Best of Forum II

Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Best of Forum II

Post 29 sie 2022 10:59

Radiohead – Reckoner

Radiohead znam bardzo słabo. Właściwie prawie w ogóle. Znam oczywiście Creep i naprawdę ten numer uwielbiam. No był jeszcze utwór The National Anthem zapodany przez Mentosa w pierwszej turze, który mi jednak średnio podszedł.
Co do Reckoner – Hien ani trochę nie przesadził w swoich pochwałach. Ten utwór jest genialny pod każdym względem. Takie brzmienie to ja kupuję zawsze i wszędzie. Proste melodie, ale niesamowicie efektowne i cudnie opakowane. Aranż robi na mnie kolosalne wrażenie. Te cykające talerze i delikatna gitara są niesamowite. Schowana w tle perkusja też robi fantastyczną robotę. Na początku trochę się zająknąłem nad wokalem, że niby nazbyt miauczący. Ale to był krótki moment przy pierwszym odsłuchu z laptopowych głośniczków. Jak przy drugim odsłuchu zarzuciłem utwór na słuchawki, to wszystko wskoczyło na właściwe miejsce. Tutaj inny wokal by nawet chyba nie pasował.
Mostek to najlepszy fragment utworu. Jest po prostu piękny. I te smyki na koniec. W tym delikatnym brzmieniu jest naprawdę monstrualna moc. Jak ja uwielbiam taką muzykę. To jest wręcz szokująco dobre.
Nie byłbym sobą, gdybym poprzestał na tym utworze i nie spróbował całej płyty.
Podsumowując jestem po raz kolejny mocno poruszony propozycją Hiena. Złoto bez żadnego ale.

The Cure - In Between Days

Ten utwór akurat kojarzę. Na pewno go słyszałem w przeszłości. I tak jak wtedy mnie nie kupiłł, tak samo jest i teraz. Czez ma z nim fajne wspomnienia z przeszłości, co jest nie do przecenienia. I chociaż utwór wcale nie jest zły, to po prostu jakoś przechodzi obok mnie. The Cure z płyty proponowanej kiedyś przez strippeda było dla mnie jednak dużo ciekawsze.
Tu jest tak jakoś zwyczajnie. Typowe The Cure, które pamiętam z lat szkolnych, a które nie potrafiło mnie choćby odrobinę zainteresować. Bo chociaż jest nieźle, to dla mnie jednak za mało, żebym chciał wracać.

a-ha - Summer Moved On

a-ha to zespół, którego raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. I choć nie znam ich całej dyskografii, choć nie znam właściwie większości ich dyskografii, to jest parę rzeczy, za które lubię ten zespół. Zespół, który ma na pewno dar do robienia znakomitych popowych hitów. I to nie takich na chwilę, ale naprawdę niezapomnianych. I to jest na pewno jeden z tych hitów. Melodia niezwykle zapadająca w pamięć, świetnie zaaranżowana. Niezwykle charakterystyczny głos Harketa zachwyca jak zawsze. Nie będę tu bardziej wgłębiał się w brzmienie, bo dev wszystko doskonale już opisał. Po prostu piękna piosenka, do której będę od teraz wracał na 100%.
Przyznaję całkowicie zasłużone srebro.

Red Hot Chili Peppers - I Could Have Lied

Jak na początku zobaczyłem co wrzucił stripped, to morda mi się uśmiechnęła szyderczo na myśl, jak sobie wreszcie na Murzynie poużywam. :8 Wszak Red Hot Chili Peppers w czasach mojej młodości był jednym z najbardziej znienawidzonych przeze mnie zespołów. Nigdy nie byłem w stanie ich posłuchać bez zgrzytania zębami. No ale minęło wiele lat, a ja obiecałem sobie przy okazji tej zabawy, że będę podchodził do wszelkich wrzutek bez uprzedzeń. Przynajmniej postaram się tak zrobić. No i kurka wodna nie jest wcale źle! Nawet powiem, że jest dobrze. Jak na moje złe wspomnienia związane z RChCP jest nawet bardzo dobrze. Całkiem ładna piosenka, ładnie zaaranżowana. Pięknie chodzi perka, ładne spokojne gitary. Ba nawet wokal mnie nie drażni jak kiedyś. A nawet mi się podoba, jak gość to śpiewa.
No i nie można nie wziąć pod uwagę osobistej historii strippeda związanej z utworem. Ja w kontekście moich młodzieńczych historii miłosnych nie mam jakoś żadnych wspomnień związanych z muzyką niestety.
No sam nie wierzę, że to piszę, ale jest naprawdę dobrze i jest brąz. Wyżej nie da rady, bo jednaj konkurencja nie byle jaka.

Bella Ćwir - Paryż płonie

No powiem tak, nic mi do tego, czego lubi słuchać Dragon. Jak mu się to podoba, to ok. Ale dla mnie to jest jakiś koszmar. Czegoś tak chujo.wego w tej bestce jeszcze nie było. Nie znam Belli Ćwir i mam niewielkie pojęcie o środowiskach queerowych. Nawet nie wiem, czy to tylko jakiś artystyczny wizerunek, styl bycia, czy coś więcej. Jestem nieco skołowany widząc imię Bella i słysząc męski głos. Ale nie mam ochoty zgłębiać szczegółów, wszak my tu właściwie oceniamy samą muzykę. A ta jest z mojego punktu widzenia fatalna. Ktoś pomyślał, że jak zapieprzy basem powodującym drżenie szyb w oknach, to załatwi sprawę. Otóż nie. Brzmienie jest beznadziejne, pseudo rap fatalny i w ogóle nie jestem w stanie tego słuchać, bo mam wrażenie jakbym zstępował w jakieś otchłanie piekieł. :/
Dobrze, że Dragon z góry liczył się z takimi opiniami, to chociaż pisząc to mam mniejsze wyrzuty.

Roxy Music - Avalon

Zespół Roxu Music kojarzę. Bo pamiętam, że w latach młodości strasznie mnie irytował. A w szczególności Brian Ferry. Teraz słucham sobie Avalon i nie wiem, o ch*j mi chodziło. Brian ma naprawdę bardzo dobry głos, utwór jest całkiem przyjemny, brzmienie bardzo przyjemne. No wszystko jest jak najbardziej ok. Nie jest to co prawda tak elektryzujące i niesamowite jak wrzutka Hiena. To raczej zupełnie inny rodzaj doznań. Miłe, przyjemne, relaksujące, poprawiające humor. Właściwie myślę, że ta wrzuta jest bardziej w stylu Murzyna, niż Mentosa.
Myślę, że Mentos i stripped mogą się tym brązowym medalem właściwie podzielić, bo oba utwory są równie fajne.

Podsumowując kolejka bardzo dobra. Kolejka z jednym potężnym wstrząsem w postaci Reckoner, jednym odświeżonym po latach świetnym hitem od a-ha, dwoma bardzo dobrymi numerami od wykonawców, których niby zawsze bardzo nie lubiłem. Gdzieś trochę za peletonem jeszcze czezowe The Cure i daleko z tyłu, zdublowany ze 3k razy Dragon. :|
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sie 2022 11:09

Myślę, że większość In Rainbows Ci się spodoba. Możesz poczekać aż wrzucę to do albumów, bo chyba nikogo nie zaskoczy, że chcę to zrobić, ale to może oczywiście potrwać.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 29 sie 2022 11:12

Chyba jestem zbyt niecierpliwy. Jak wrzucisz płytę, to ja będę miał już wtedy ułatwione zadanie. :)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sie 2022 11:21

W sumie co różnica, gorzej jakby miało być odwrotnie xD Ja dziś od rana myślę na zwolnionych obrotach chyba.
Swoją drogą, zadziwiło mnie to
shodan pisze:
29 sie 2022 10:59
Ja w kontekście moich młodzieńczych historii miłosnych nie mam jakoś żadnych wspomnień związanych z muzyką niestety.
Kurcze, myślałem że muzyka jest absolutną i niekwestionowaną częścią historii miłosnych. Ja bym wręcz mógł kobiety układać w playlisty (nawet jakieś flirty), zresztą i takie wrzutki ode mnie będą się pojawiać. Jedna niestety musiała już zostać odłożona na przyszły rok, bo się nie wyrobiłem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 29 sie 2022 11:28

No to jest dziwne biorąc pod uwagę fakt, jak wielkie znaczenie zawsze miała muzyka w moim życiu. Albo nie mam pamięci do takich rzeczy. Staram się sobie nawet przypomnieć tytuł utworu, przy którym poznałem moją żonę i kurde pustka w głowie. ;(
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 sie 2022 11:34

Trochę off-top a trochę nie ale wczoraj świetowałem pierwszą rocznicę ślubu i sprezentowałem żonie składankę której utwory miała na odtwarzaczu mp3 w dniu kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz :D właśnie jedziemy na Mazury i leci ta muzyczka :)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sie 2022 11:39

MURZYN JAKA ROMANTICA xDDDD Szanuję, chociaż nie mogę wyrzucić z głowy obrazka, w którym młody Goły zabiera swojej przyszłej żonie mptrójkę, sprawdza co tam jest i, jak to Murzyn, na wszystko meha xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 29 sie 2022 11:41

Nie no widocznie przeszła pomyślnie test muzyczny, że się z nią ożenił. ;)
Udanego urlopu.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 sie 2022 11:47

Już wtedy wiedziałem że się dogadamy tylko trochę nam to zajęło xd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 29 sie 2022 12:22

Ja w sumie nie wrzucam rzeczy, które kojarzą mi się z moją byłą, bo większość i tak wrzucił dragon hehe
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sie 2022 12:32

Dragona queerowe upodobania, dodają mrocznego twistu temu komentarzowi lol
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 29 sie 2022 12:38

Nie, dragon nie był moją byłą - dementuję
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sie 2022 12:38

Jest to formalne oświadczenie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 sie 2022 12:39

To była Bella xd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 29 sie 2022 19:30

Przyjemnego urlopu. Uzywajcie 🍻🍻
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 sie 2022 12:30

Murzyn na urlopie napisał recenzje, a reszta widzę się nie pali do roboty (poza Dragonem, który się zapowiedział).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 30 sie 2022 12:55

Jak nie wyślę od razu to zaczynają broić
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 31 sie 2022 02:36

Noc to jest czas pracy, ale kolejnej półtorej godziny na Floydów już teraz nie poświęcę, jeszcze parę godzin

Radiohead - Reckoner

Nie uważam się za fana The Radioheads, ale lubię właśnie z grubsza wszystko, co ten zespół nagrał. Muszę kiedyś wrócić do Amnesiac, bo chyba tylko ta niespecjalnie utrwaliła mi się we łbie. Ostatnio najwięcej powrotów mam do wybranego fragmentu z Hail to the Thief, ale za top of the bops uważam Kiddo A i Moon Shaped Pool. Cała moc zespołu Thomasa Yorkersa tkwi w tym, że ich kawałki są naprawdę wielowymiarowe. Na In Rainbows można odnieść wrażenie przy naprawdę średnio uważnym odsłuchu, że to tylko takie pioseneczki z małym odjazdem, ale bliższy kontakt pozwala zadziałać tym wszystkim niuansom. Tu w pięciu minutach początkowo idzie typowy lamentozaśpiew Thoma, ale ze smykami i tym przyjemnie wygaszającym klimat zakończeniem objawia się jakaś szersza opowieść. Dobry numer, ale rzadko wracam, objaw kryzysu bogactwa w repertuarze. Bodysnatchers, zmierzchowy 15 Step, wspomniane przez Hiena House of Cards... stawiam wyżej. Solidna wrzuta po prostu.

The Cure - In Between Days

Brzmi to jak wszystko to, co kiedyś słyszałem z ich dyskografii, a uleciało przez lata z głowy. Równie dobrze tak samo mogłoby się zacząć Boys Don't Cry czy Friday I'm In Love. Czy to wada? Nie wiem. Tak jak pisałem przy okazji Seventeen Seconds - nie słuchałem nic ponad to, co leciało w TV muzycznych i radiu (może). Końcówka i ta melodyjka wygrywana na klawiszu trochę odpustowa, poza tym jest w porządku. Widzę szyld The Cure i brzmi to tak, jak mogłem się spodziewać. Śpiew typu rzewne wokalizy, perka prawidłowo dudni, wszystko na swoim miejscu. Ok, ale nie mam do ich muzyki odpowiedniej wczutki, ale może w kontekście całej płyty dzieje się na tyle dużo, że podobieństwo IBD do znanych innych numerów się trochę zaciera. Seventeen Seconds szło w pobliskie, ale jednak inne rejony. Było lepsze.

a-ha - Summer Moved On

Czy to takie zaraz krindżowe mylić a-ha z Alphaville... do pewnego stopnia wszystkie te zespoliki brzmią podobnie, na początku zabawy w świadome słuchanie muzyki to żadna ujma (tak jak i teraz np, nie oceniam). Zresztą i tak Sun Always Shines on TV >>> Take on Me. Crying in the Rain nie będzie już "najnowszym" numerem a-ha, który kojarzę. Brzmi to jak idealna rzecz dla Radia RAM, dla radia polskiego w ogóle. Słysząc to jakieś 10 lat temu podczas samochodowej podróży gdzieś tam, kiedy za oknem pada deszcz, byłbym zachwycony. Elektronika z gatunku trochę tania, ale bardzo dobrze wykorzystana. Ten zabieg z gwałtownym urywaniem się utworu przy "stay" jest dla mnie trochę dziwny, ale działa. Końcówka niepotrzebna, jak dla mnie spokojnie wystarczyłyby powtórki refrenu, które z czasem by cichły.

RHCP - I Could Have Lied

The Getaway było bardzo spoko, więc kiedy Hien pisze, że następna płyta jest słabiutka, to raczej jej nie sprawdzę. Był czas, kiedy Blood Sugar Sex Magik wyraźnie się interesowałem. Któregoś dnia ostatecznie odpaliłem całość... i szybko się zraziłem, nie pamiętam już czemu. Rockerskie granko już dawno uciekło mi z serducha, trudniej mi to wszystko dobrze poczuć w tak dużej dawce. Dobry numer na smutki świata tego, gitarowa solówka podoba mi się w momencie, gdy powtarza podstawowy motyw. Wcześniejsze ugibugi niekoniecznie. Jeszcze wrócę do całej płyty, nie teraz, ale wrócę. Chyba, że podstępnie np. Mudżyn ją później podrzuci w albumówce...

Ania Dąbrowska - Bang Bang (I po brudzie)

Nie znam się na Bondzie, nie znam twórczości Katarzyny Bondy, nie znam nikogo, nie znam niczego. Najbardziej przypadł mi do gustu ten pierwszy instrumentalny mostek około pierwszej minuty i wcześniej. Rzetelność zwyczajna, sam z siebie nigdy bym za to się nie zabrał. Kręcę trochę nosem na wydawanie takich rzeczy jako pełnoprawne płyty, w sensie po co, no ale dobra, może takie pozorne odświeżenia są koniecznie potrzebne, a ja narzekam i wyrażam się jak malkontent jaki. Filmowy, bardzo sugestywny aranż, BARDZO. Oryginał Cher też nie grzeje mnie specjalnie (poznany za sprawą wspominki shodana w opisie, warto było sprawdzić), z dwojga prędzej wybrałbym tę wersję, ale nie ma tu czegoś ponad modelową filmową, gangstersko-szpiegowską nutę z motywem romansowym w tle. Wokalnie też bez szału, w jej polskich piosenkach dzieje się znacznie ciekawiej.

Roxy Music - Avalon

Fajny ten rock uzdrowiskowy. Od kiedy znam ten numer, to kojarzy mi się z Ciechocinkiem. Niespieszny, lekko dziadziusiowy, ma taką energię doświadczania zachodu słońca, zmierzchu, melancholii, głębokiego wspomnienia, ale nie młodego obywatela, lecz dojrzałego osobnika, o. Takiego brzmienia Budka Suflera parę lat później musiała zazdrościć, bo te żeńskie chórki to chyba dostały odpowiedź w różnych Balach wszystkich śniętych. Bardzo ejtisowo, jest nawet saksofon, choć nie afiszuje się ze swoim saksofonizmem, to równorzędny element całości. Brzmi to jak roast, ale mogę tak pisać, bo cenię sobie cały album i ten kawałek. Czasem i taka energia mnie wycisza, uspokaja, wprowadza w lepszy nastrój. A jakie While My Heart Is Still Beating jest dobre!

Równa kolejka, za wywołanie efektu świeżości zieleń otrzymuje Dev, z kolei Dąbrowska w takim repertuarze to nie moja bajka, ale nie jest to bardzo zła rzecz.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 31 sie 2022 08:13

Mentos jak opóźniłeś kolejkę o 3 dni to może w rewanżu wrzuć recenzje na czas ^^

Czezu też w akcji zaginiony, pobudka
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 31 sie 2022 08:16

Żeby urlopowicz musiał poganiać innych. :|