mnóstwo rozmów na gg... entuzjazm powodujący, że miałem trudności z pisaniem... noc spędzona na słuchaniu precious... marzenia co by było gdyby taka prezentacja precious odbyła się na jakimś zlocie, ale taka prawdziwa - taka że żaden z fanów na pewno nie znałby tego wcześniej tylko poznał na zlocie.. jaka reakcja by była? jak ludzie reagowaliby na TO? wzruszeniem, wdzięcznością? Bo nie wiem jak u Was ale u mnie wsród fanów DM opisy na gg były jednoznaczne.... zaskoczenie, szok, niemal dziękczynienie...

W moim otoczeniu przeważa grupa która najbardziej lubi Depeche Mode za dźwięki synthpopowe.. I oni triumfowali... czegoś takiego nie było na Exciterze, nie mówiąc o singlach z niego pochodzących którymi nas poczęstowano na początku... - bo jak porównać np i feel loved do precious...? W przypadku Ecitera radośc była inna - że zespół wbrew zapowiedziom coś jeszcze wspólnie stworzył, że był to dla nich jak powiedział rafi666 najlepszy rok nie jeśli chodzi o muzykę ale o NICH. O ich Przyszłość.. Natomiast Precious po latach oczekiwać W PEŁNI zaspokoiło i zaskoczyło mnie muzycznie... cicha wola chyba jednak większości fanów została spełniona.. Wiadomo, mówimy na razie tylko o jednym singlu, niemniej to co usłyszałem pozwala mi BARDZO OPTYMISTYCZNIE patrzeć w najbliższą przyszłość. Wciąż nie mogę ochłonąć czego dowodem ten chaotyczny mail, pełen zapewne błędów stylistycznych itp... I tak jest ze mną lepiej niż wczoraj kiedy z Pimpfem, Izą, Poldkiem i Innymi komentowaliśmy na świeżo to co się wydarzyło...
swoją drogą oglądając po raz iksdziesiąty teledysk czuję coś na kształt żalu.. Widzę Martina, Dave'a i Andy'ego którzy starają się jak mogą (to jasne że sprawia im to radość, ale skoro zostali bogami, to należy im się 'boska' wdzięczność...) To miała być niespodzianka dla tej "większości" która oczekiwała jednak powrotu do czystego synthpopu. W nawale entuzjastycznych wczorajszych opinii powstała nawet taka, że zespół specjalnie wydał Excitera, żeby teraz po prostu na zasadzie 'kontrastu' zabić stęsknionych synthpopowego brzmienia zespołu fanów!... Pomińmy kasę. Zespół na pewno ZASŁUŻYŁ, żeby zaskoczyć fanów niespodzianką "powrotu do korzeni" wtedy kiedy sobie zaplanował... Oni przecież znają tę piosenkę i tak jak dla nas radością jest słuchać po raz pierwszy Precious, tak dla nich tą radością (która na pewno im się nie znudziła jeszcze

) miał być ten szok fanów.. A tak.. przez przeciek satysfakcja im się należąca została rozparcelowana na wiele dni i tygodni... ta ściągła wczoraj, ten ściągnie dzisiaj, ta jutro, ten poczeka do premiery singla... Pomijam tak jak napisałem wcześniej aspekt finansowy.. To jest jakieś dziwne uczucie, ale jakby zespoł poprosił mnie o skasowanie tej piosenki to mimo uwielbienia które we mnie się już do tego utworu narodziło - zrobiłbym to bez wahania.. to chyba też jakiś dowód że lubię ten zespół inaczej niż jakikolwiek inny.. Nie chodzi o piractwo czy nie (chociaż oczywiście jestem pewien, że płytę kupię) tylko o zapoznanie się z materiałem wtedy kiedy Zespół sobie tego życzył...