Best of Forum (edycja filmowa)

Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 18 maja 2023 08:43

Jestem do tyłu, gdyż zasnąłem z dupy, ale jestem!

COŚ

Kurde, ten film to było COŚ. Słyszałem o nim wcześniej oczywiście, dziesiątki razy, setki razy, słyszałem o prequelu, słyszałem o grze (gdzieś w głowie majaczy mi recka z CD Action, ale może teraz to sobie wmawiam), i żadna z tych rzeczy (wliczając w to rekomendacje od innych) nie była w stanie mnie pchnąć do seansu. Albowiem trzeba Wam wiedzieć, Pleno Thingulo Forumowicze, że ja to generalnie mało filmowy jestem. Niewiele oglądam, a im starszy jestem tym mniej chce mi się oglądać. W ogóle moje obcowanie z dziełami kultury ograniczyło się drastycznie do muzyki i książek, ale jeśli o film chodzi, to ja niemal od zawsze tak miałem - najlepiej ogląda mi się w towarzystwie, sam nie odpalam już nic (chyba, że mnie bestka zmusi trololo). Nie widziałem w ogóle masy klasyków, i gdyby nie moja była, to nie widziałbym ich jeszcze więcej. I szczerze? Mam to w dupie :) Moje życie nie zmieniłoby się ani o jotę, gdybym nie obejrzał The Thing koniec końców. No ale obejrzałem, to wypada parę słów naskrobać?

Seans mi się generalnie podobał. Klimat tego dzieła jest niepodrabialny - klaustrofobia połączona z dziwną odmianą agorafobii, jest ta miniaturowa baza na antarktycznym zadupiu a wokół lód i śnieg. Oszczędne ujęcia, wyjątkowo odpychające przez to dalekie plany (w sensie tego martwego krajobrazu), w powietrzu śmierć w strasznie creepy wydaniu. Ot, Carpenter w pigułce xD A raczej "jego" potwory. Jesus F. Christ, pisałem to Hienowi, im starszy się robię tym ewidentnie bardziej brzydliwy jestem - te kreatury cosia były absolutnym koszmarem, aż chciało mi się momentami rzygać xD Mówię śmiertelnie poważnie, patrzenie zwłaszcza na transformację (inaczej się tego chyba nie da określić) psa w tej klatce było dość trudnym wyzwaniem xD Te macki, pęknięcia, krew, nagłe dodatkowe kończyny z dupy, wyglądało to potwornie. Nie lepiej zresztą było później, w przypadku ludzi (zwłaszcza to odlatująca głowa Norrisa, wtf) czy też odgryzanie ramion Coppera, robiłem się zielony xD Ciekawe, to Cronenberg był znany z takich obleśnych realizacji, najwyraźniej - znów - MAŁO WIDZIAŁEM. Nie odwracałem głowy tho, ale było mi jakoś... nieprzyjemnie xD Co nie zmienia faktu, że te efekty moim zdaniem wyszły super, acz przeczytałem gdzieś, że już na ten 1982 rok trąciły tandetą i krytycy zaraz po premierze film mocno z tego powodu zjechali. Chyba naprawdę MAŁO WIDZIAŁEM.

Setting był, potwory były, no to może gra aktorska? Ponieważ - co już wszyscy wiedzą, ale na wszelki wypadek powiem jeszcze raz, co by nikt nie zapomniał, jak edgy potrafię być - fan kina ze mnie żaden, poza Kurtem Russellem nie kojarzyłem tu ani jednego nazwiska. Nic, zupełne zero. Poszperałem trochę po Wiki, po Filmwebie nawet, no niestety. Samego Russella z tej garstki ról, z których go kojarzę lubię, dość charakterystyczny aktor i moim zdaniem po prostu dobry. Pamiętam przez mgłę jedną para-szmirę, w której zagrał a towarzyszył mu tam niedawno nawrócony na putinizm Steven Seagal (ale grał tam też David Suchet, a to jest aktor wyborny), a tak to wszystko spoko. Co prawda ostatnia rzecz, w jakiej go widziałem to druga część Strażników Galaktyki (ciekawy przypadek, film miał lepszy OST od części pierwszej, za to sam był wyraźnie gorszy), ale i tam ładnie dawał radę. Uważam, że jego kreacja postaci MacReady'ego była super - niby gość był zimny i wycofany, a jednak wyraźnie przerażony sytuacją, z jaką przyszło mu się mierzyć nawet, jeśli nie okazywał tego wprost i maskował jakąś tam pewnością siebie. Lekka zapowiedź nigdy nie nadchodzącego w sumie breakdownu w postaci memicznego (znałem to ujęcie nim obejrzałem film) nagrywania się na magnetofon (NOBODY TRUSTS ANYBODY NOW) to moim zdaniem highlight filmu, w którym strach wcale nie musi być generowany przez pokazywane co kilka sekund na ekranie paskudne potwory, ale właśnie przez budowę odpowiedniego nastroju, klimatu strachu etc. Po mojemu to żaden potwór mógłby w ogóle nie być pokazany przez calutki film, a w ogóle by mu to nie odjęło. Tak się (chyba) robi dobre kino.

No to muzyka może? Przede wszystkim byłem mocno zaskoczony, kiedy zobaczyłem w napisach początkowych, że tę nagrał do filmu Ennio Morricone (jakoś mi to wypadło z głowy, przecież czytałem reckę Kuby, gdzie Kuba o tym wspomina), albowiem króla spaghetti westernów ciężko skojarzyć z takimi dziełami. I znów, zupełnie, jak napisał Hien - momentami ta muzyka jest tak bardzo carpenterowata, że trudno oprzeć się wrażeniu, iż to Carpenter tak naprawdę wszystko nagrywał, a Morricone po prostu wspaniałomyślnie zgodził się na wrzucenie swojego nazwiska w creditsy (może dla beki). Muza jest świetna. Ostro buduje klimat settingu, jest niepokojąca, momentami wręcz straszy, generalnie jest dokładnie taka, jakiej oczekiwałbym po tym filmie. Udźwiękowienie w ogóle robi robotę, choć ten śmieszny przytłumiony pogłos tak charakterystyczny dla filmów z lat 70. i 80. (tbh nie wiem, czy poza Dr Strangelove widziałem jakikolwiek film starszy niż lata siedemdziesiąte) w wersji HD wybija się mocno i przypomina, że mamy do czynienia z czymś, co skończyło nie tak dawno temu 40 lat. Nie uważam jednak, jakoby pozycja ta się źle zestarzała. Jest dobrze, jest klimat, jest strach i nerwówka, skojarzenia z Obcym są bardzo na miejscu, miałem niemal identyczny feeling. Ale jakoś Russella mi się lepiej oglądało od Weaver xD No nic nie poradzę. Ale czy trzeba? Dobry wybór Wujaszku!
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 maja 2023 20:10

No i to by było na tyle, Wuja się nawet do Musiała recenzji nie odniósł, więc wszyscy wyjebongo xD Zaczynaliśmy w szóstkę, skończyliśmy we trójkę, niektórym się nawet nie chciało tu napisać, że rezygnują. Czez i Dev zebrali jeszcze 5 recenzji, ja i Dragon też, ale tylko dlatego, że Murzyn, który wcześniej zrezygnował, zainteresował się tymi filmami. Współczuję Wujowi, że sam dostał jedynie DWIE recenzje.

W każdym razie, nie ma chyba szans na kontynuację tej bestki. Szkoda w siusiaka, bo to była najfajniejsza bestka po dwóch głównych, mogliśmy się poznać od strony niemuzycznej. Argumentu braku czasu nie kupuję, sorry, dwa miesiące lub więcej na jeden 1,5h film, to jest śmieszna ilość czasu. Ja tu widzę po prostu brak chęci, żeby poświęcić te parę godzin na coś, co może nie podejść, i tyle. Szkoda, ale przecież nie będziemy się zmuszać.

Dzięki i pozdro dla tych, co dociągnęli honorowo do końca (i dla Murzyna, za bonusowy wkład). RIP Best of filmy.

PS. No chyba, że polecimy to w trójkę, ew. Murzyn jeśli będzie miał chęć. Ale pewnie nawet się nie doczekam odzewu na to, więc siusiak xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 maja 2023 20:48

O ja prdl, dev 18 maja napisał reckę, a ja to zwyczajnie jakoś przeoczyłem. Mało tego, wiele razy sobie myślałem coś w stylu " tak się dev afiszował, że obejrzał dwa razy, a teraz nawet się nie wypowie ". Moje niedopatrzenie. Później poczytam i podsumuję.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 29 maja 2023 08:05

No rzeczywiście dostałem tylko dwie recenzje, w dodatku w odstępie dwóch miesięcy. Na szczęście obie bardzo dobre. Dragon i Czez zapisali się do tematu chyba tylko po to, żeby sprzedać nam swoje ulubione filmy. Trudno się mówi. Kuba znał i lubił Coś od dawna. Fajnie, że Adrianowi się też film spodobał.
Mnie też szkoda tematu, bo chociaż kinomanem wielkim nie jestem, to zawsze można na coś fajnego jednak trafić i komuś sprzedać coś od siebie. W tej jednej kolejce obejrzałem aż 4 filmy, których nie znałem i większość z tego bardzo mi się podobała.
Ja oczywiście mimo okrojonego składu dalej jestem gotowy na kontynuowanie zabawy. W temacie gier, nad którego nieoczekiwanym końcem też ubolewałem, dociągnęliśmy chociaż do 4 kolejki.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13787
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 29 maja 2023 09:00

Ja jestem zdania że temat jest jak najbardziej fajny i wart ciągnięcia ALE dla niektórych może jednak wymagający, jest to jedna z takich ambitniejszych bestek bym rzekł obok albumowej która wymaga poświęcenia trochę więcej czasu, tu jak widać nawet danie sobie sporego luzu w tej kwestii nie wszyscy dostarczyli. Ja z jednej strony wyoutowałem się by z drugiej trochę może przycwaniakować i jednak coś tam na temacie skorzystać bo dałem sobie swobodę by sięgać po rzeczy które sądząc po opisie mogły mi podejść. Z muzyką jest jednak ten przypadek że nawet jeśli coś nie podejdzie to może zaowocować po czasie, z filmami no chyba niekoniecznie albo mniej?
Nie wiem, może temat wymaga innego podejścia? Może powinniście wrzucać raz na miesiąc swoje filmy, oglądać je dowolnie bez określonej kolejności, co kto obejrzy to opisze a za miesiąc kolejne propozycje dawać. Ogólnie uważam że w bestkach powinniśmy bardziej nastawiać się pod kątem tego by coś poznać od innych i nie myśleć tyle nad odbiorem naszych wrzutek. Ale to ja, może po prostu jestem za wygodny i za leniwy by faktycznie usiąść i obejrzeć COŚ bo nie mam ochoty na takie klimaty?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13787
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 01 cze 2023 10:55

Obejrzałem to i ja się wypowiem...

Coś

Nie wiedzieć czemu kiedyś w swej nieświadomości byłem przekonany że Coś to będzie film pokroju Obcego, że to będzie takie bardziej sci-fi w kosmosie czy przyszłości a tu nic takiego. Akcja toczy się na Antarktydzie w latach 80. i z grubsza faktycznie główny motyw fabularny jest mi już znany ze wspomnianego przez Hiena odcinka Z Archiwum X, grupa ludzi zamknięta właśnie w tej lodowej pustelni i COŚ infekujące ich ciała.

Film reżyserował Carpenter i w roli głównej obsadził Kurta Russela więc mam mocne echa klimatów znanych mi z Ucieczki z Nowego Jorku. Chciałem napisać że muzykę zrobił Carpenter ale zerkam i myślę sobie WRÓĆ MURZYN TO MORRICONE! Ale jaja, umknęło mi a czułem podobny vibe mam wrażenie. Film od samego początku trzyma w napięciu, początkowe sceny polowania na psa dobrze się oglądało, potem było tylko lepiej wraz z kolejnymi zaskoczeniami. Oczywiście w duchu kibicowałem "psiakowi" by uszedł z życiem ale film szybko i tak sprowadził mnie do parteru hehe.
Nie jestem miłośnikiem horrorów ale tu, podobnie jak w Suspirii mamy stare kino, wtedy horrory kręcono inaczej no i efekty były inne i to trochę ratuje sprawę, bo kiedy te efekty specjalne wyglądają jak wyglądają i na pierwszy rzut oka widzimy że to charakteryzacja to człowiek oglądając podchodzi do tego z dystansem i humorem może nawet. To mi się podobało w tym filmie że owo COŚ nie było wcale najistotniejszym punktem filmu i jego udział ograniczał się do niezbędnego minimum, ważna była cała psychologia wokół zaistniałej sytuacji. Ważne było to jak ludzie popadali stopniowo w nieufność i paranoję i okazywało się kto jest silnym a kto słabym charakterem. Rzecz jasna Kurt Russel to jeden z naczelnych twardzieli kina lat 80. i bezbłędnie z opanowaniem starał się cały czas wybrnąć z sytuacji wraz z resztą towarzyszy niedoli. Fajne było to że widz też był trochę trzymany w niepewności czy grana przez niego postać aby na pewno nie została już zainfekowana przez tą obcą istotę. To zakończenie takie trochę otwarte też uważam za zgrabne, mimo wszystko mocno nihilistyczne, bez słodzenia. Podobało mi się też to że cała specyfika tego CZEGOŚ była prosta do zrozumienia, że dąży on do rozmnażania a w przypadku braku warunków ku temu będzie szukał sposobu by się hibernować byle trwać dalej co główny bohater umiejętnie potem wykorzystał wymyślając test przy badaniu krwi i paląc całe miejsce w ostatecznym starciu z obcym. W kwestii muzyki był jeden motyw który zwrócił moją uwagę i to było podczas scen ze znalezieniem UFO, były tam takie "dęciaki" które kojarzyły mi się z Philipem Glassem a to muza która dobrze koresponduje z takimi obrazami i przestrzeniami myślę.
Na temat gry aktorskiej jakichś uwag czy przemyśleń nie mam, Russell jest sobą, gra tak samo chyba od zawsze, tym razem dla rozpoznawalności dorzucono mu jebitny kowbojski kapelusz tak niezbędny na Antarktydzie lol, reszta jest tłem, rozmaitą zbieraniną charakterów włącznie z jakimś fajnym Murzynem słuchającym Stevie Wondera xD

Podsumowując krótko nie zmarnowałem czasu, film był naprawdę spoko, lubię takie starsze kino, historia może prosta ale dość interesująca by utrzymać widza w napięciu. Aktorsko spoko z jedną jasną gwiazdą w obsadzie, muzyka ok, fabuła ładnie poprowadzona, miło się zaskoczyłem w sumie i teraz bardziej doceniam ten hołd oddany Carpenterowi w X Files przy okazji.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 cze 2023 11:19

Murzyn saves the day.
stripped pisze:
29 maja 2023 09:00
Może powinniście wrzucać raz na miesiąc swoje filmy, oglądać je dowolnie bez określonej kolejności, co kto obejrzy to opisze a za miesiąc kolejne propozycje dawać.
Kurde, Murzyn, Twoje pomysły zawsze grożą zrobieniem śmietnika xD Albo ja nie rozumiem ocb. Jak będziemy oglądać te propozycje losowo i pisać o nich losowo, nie nie stworzy się żadna dyskusja, bo będziemy mieli przeplatankę recenzji różnych filmów. Nie jestem przeciw podpumpowaniu zasad zabawy, ale chyba nie tędy droga, żeby dawać kompletną dowolność we wszystkim.

BTW, i tak nie wiem jak mamy grać, bo Dev nawet jednego psota nie napisał na temat dalszej zabawy, a Wujowi trzeba co dwa dni przypominać, ze jakiś temat istnieje i trzeba się w nim wypowiedzieć.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 cze 2023 11:45

Ale przynajmniej z niczego nie rezygnuję. :D
Fajnie Murzyn, że Ci się film podobał. Że obejrzałeś mimo, iż oficjalnie w ten temat się nie bawisz. A horror horrorowi nierówny. Dobry horror trafia się dosyć rzadko.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 cze 2023 12:07

To się może wypowiedz co sądzisz o pomyśle Murzyna. I generalnie wpisujcie kto chce dalej brać udział? Bo jeżeli tylko ja i Wuja, to bez sensu. Jeżeli tylko ja i Wuja plus Murzyn recenzujący co mu się zachce, to tez bez sensu. Musi być minimum 3 stałych uczestników. Mam nadzieję, że reszta też się ocknie i zechce kiedyś dołączyć, z czystej chęci poszerzenia horyzontów.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 cze 2023 13:04

Jak będziemy oglądać tylko wybrane dowolnie filmy, to niektórzy w ogóle nic nie obejrzą.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13787
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 01 cze 2023 13:32

Nie no ogólnie podoba mi się póki te filmy są ogólnie łatwo dostępne i może i ja bym na tym CDA coś wynalazł czym możnaby się podzielić. Zasadniczo co, rozumiem że zakończyliśmy w ten sposób pierwszą kolejkę filmów czy było coś jeszcze?

EDIT: lol widzę że był jeszcze mentos z Nagą Bronią 33 i 1/3 ale on w sumie wypadł z gry więc no nie wiem jak to traktuje gospodarz tematu
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 cze 2023 13:47

No ja już dawno temu napisałem, że Mentos odpada. Żeby jeszcze mu się chciało coś napisać w sprawie tego nagłego olania tematu i udziału w grze, ale wyjebongo, więc jego film też leci (inna sprawa, że chyba wszyscy urodzeni przed 90 rokiem, znają "Nagą Broń 33 i 1/3", to klasyka).

Tak więc pierwsza kolejkę zakończyliśmy, bardzo chętnie zrobię kolejną, ale czekam aż się wszyscy określą. Proponuję żeby do końca weekendu wszyscy zadeklarowali chęć zabawy (chęć zabawy, nie chodzi jeszcze o wrzutki). Jak zbierzemy ekipę (najlepiej żeby to jednak były przynajmniej 4 osoby) to lecimy z wrzutkami.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13787
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 01 cze 2023 13:51

Dobra, piszę się. Fajne rzeczy tu Panowie oglądacie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 01 cze 2023 16:30

Ja w sumie faktycznie trochę w kulki poleciałem w tym temacie, bo tak trochę zniknąłem bez słowa (w sumie to nie pierwszy raz, ale przyznaję, że w gierkowym temacie za cholerę nie mogłem się zebrać, by napisać coś o gierkach z uniwersum, które jest zupełnie spoza mojej bajki). Mogę w sumie spróbować raz jeszcze, jeśli nie mam perma od ojca załozyciela tematu
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 cze 2023 16:55

Nie masz, ale to już ta Naga Broń przeskakuje do następnej kolejki, chyba że chcesz inny film?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 01 cze 2023 17:00

Coś innego, bo sam po czasie uznałem, że to taki se wybór
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 cze 2023 17:30

A szkoda, bo cieszyłem się na ten film.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13787
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 01 cze 2023 17:39

Oj tam, oj tam, dajmy mentosowi się wykazać niech zaskoczy czymś z głębin swej copki ;)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 cze 2023 17:54

shodan pisze:
01 cze 2023 17:30
A szkoda, bo cieszyłem się na ten film.
Możesz go zrecenzować bonusowo. Też lubię ten film.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 cze 2023 21:45

Ja też mam w planach wrzucić kiedyś tam (o ile temat nie zdechnie) kompletnie absurdalną komedię. Albo i dwie. Lubię takie. :D