Best of Forum IV
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
DLA KURAŻU
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ofensywny Hien strikes again
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No ja wiem Smoku, że w Twoich bestkach kolejki by szły po 60 dni, itd, ale ja jednak lubię kiedy się umawiamy na coś, wszyscy się godzą i dotrzymują słowa. Oczywiście można napisać, że się będzie późno/później, itd, ale po co, lepiej poczekać aż ja w końcu zapytam, a potem płakać o agresji xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ostry jak brzytwa... tyle że jak shodan w powietrze oczywiście.
7 dni, wszyscy zadeklarowali się na dzisiaj. Ja mam w dupie ten schemat, bo w 99% przypadków jestem szybciej, a i tak nie sądzę, by warto było uskuteczniać jakieś incydenty k. akurat w tej sytuacji.
7 dni, wszyscy zadeklarowali się na dzisiaj. Ja mam w dupie ten schemat, bo w 99% przypadków jestem szybciej, a i tak nie sądzę, by warto było uskuteczniać jakieś incydenty k. akurat w tej sytuacji.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
ja nie widzę żadnych incydentów, chyba że poruszamy się w jakimś snołflejkowym obszarze
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ja widzę mały performans z bulwersem z czapy, Panowie nie róbcie tego Hienowi, lecicie z kolejką. Wojna, głód czy frustracja wynikiem wyborów w Szwajcarii nie pomogą w usprawiedliwieniu.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie wiem, przeczytałem swojego posta jeszcze raz, nie widzę tam nic drastycznego, po prostu lubię wiedzieć na czym stoimy, a poza Mentosem, który zaznaczał, że miał kiepski weekend, to nikt inny nie dawał znaku życia, zwłaszcza Dev. Jeżeli to ma być performens i bulwers, to propinuję nie pisać tez negatywnych recenzji wrzutek, bo mogą zostać w ten sposób odebrane, albo gorzej.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
No to właśnie ludzie to napisali, a mój wesoły komentarz tak samo pasował jak w przypadku shodana i tyle, nie wiem co to ma np do moich ewentualnych bestek, wszystko co niezbędne to się wyjaśniło i kropka
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tym bardziej zbędny komentarz
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Przepraszam wszystkich poza tymi którzy poczuli się urażeni
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Tak samo jak 90% podobnych w innych tematach, kwestia indywidualnych odczuć 
Również przepraszam tych którzy jeszcze nie przeprosili
Również przepraszam tych którzy jeszcze nie przeprosili
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
<mem z odrzucanymi nigasami>
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja przyznaję, że mimo, iż miałem spoko weekend i nawet napisałem połowę recek w sobotę, to reszty mi się nie chciało. 
Wolałem robić to, co opisałem przy wrzutce Dragona.
Strawberry Switchblade - Since Yesterday
Króciutki, ale bardzo fajny utwór. Fajny początek na dęciakach. Przyjemna linia melodyczna i spoko wokal. Dosyć wyrazisty bas. A dzwoneczkowate klawisze nadają utworowi wręcz jakiegoś świątecznego wydźwięku. Nie słyszę tu kompletnie niczego creepy, nawet jeżeli jest to utwór o wojnie atomowej.
Myślę, że ta piosenka idealnie pasuje do Mentosa.
The Manhattan Transfer – Four Brothers
Ale bombowy numer od Hiena. Nie słucham niby swinga ani jazzu, ale jak słyszę ten utwór, to zwyczajnie podryguję jak nawiedzony i morda mi się cieszy. Ja takie wokalne gonitwy bardzo lubię i zawsze na wokale zwracam szczególną uwagę. To najważniejsza składowa muzyki jak dla mnie. Tutaj wokale są kapitalne. Szczególnie pierwszy facet ma super głos. I jeszcze jedno. Podobnie jak Murzynowi mnie ta wrzutka momentalnie skojarzyła się ze światem kreskówek. Tam często leciały takie piosenki. Tom & Jerry to pierwsze, co mi przychodzi na myśl. Ale te chórki również mocno kojarzą mi się z bajkami od Disneya. Świetna muzyka przywołująca miłe skojarzenia.
Daab - Podzielono świat
Znowu Daab, tylko nie to, pomyślałem na początku. Pamiętam jak narzekałem na utwór od deva. No ale tutaj nie jest wcale źle. Tamten utwór, czyli Ogrodu serce, nie dość że słabszy, to jeszcze po prostu mocno zajeżdżony. Nie słyszałem dotychczas utworu Podzielono świat, ale jest dużo lepszy od Ogrodu serce. Dobrze brzmi i ma fajną melodię. Szczególnie refren dobry i chwytliwy. Utwór nieźle buja. No i Krzywy na wokalu robi robotę. Jestem sam zaskoczony, ale podoba mi się. Może jedynie mogło być o jakąś minutę krócej.
Concrete Blonde – Caroline
Wiecie co? Zanim przeczytałem opis deva, to byłem święcie przekonany, że tu śpiewa facet. I nawet byłem skłonny pochwalić ten wokal. Ale skoro to kobieta, to już trochę gorzej. Głos co prawda niby dobry i mocny, ale za mało kobiecy dla mnie. Mogę doceniać, ale niekoniecznie lubić. A co do utworu – jest całkiem spoko. Nic nadzwyczajnego, utwór jakich tysiące, ale co z tego. Wyrazista melodia i fajne brzmienie gitar plus bas. Ta solówka już mało mnie bierze, ale wiadomo, kiedyś to było obowiązkowe. Potrafię sobie wyobrazić obrazy opisywane przez deva, które obserwował przy tym utworze. I to mogło działać. Odpowiedni moment i miejsce mają czasem dla muzyki decydujące znaczenie. Potem jeszcze zostają nostalgiczne wspomnienia.
Klaus Wiese - The Chamber of Eternity
Z tym utworem mam ciekawe przejścia. Gdy przeczytałem opis Dragona, to nabrałem dużego apetytu na jakiś dobry kosmiczny ambient. Początkowe dwie minuty zdawały to potwierdzać. Jest tajemniczo, mrocznie, klimatycznie. Jakby wybrzmiewały jakieś tajemnicze dźwięki z kosmicznej pustki (tak wiem, że w kosmosie panuje cisza). Potem wchodzi ta tybetańska misa, która ma naprawdę ciekawe brzmienie. No ale minuty mijały, a w utworze nic się nie działo. W sumie ciągle to samo. Zagrywka na tej misie mogłaby trwać ze 3-4 minuty. Ale aż 8? Zaczęło nieco wiać nudą mimo, że dźwięk samej misy super. Dopiero w końcówce znowu coś się dzieje, mimo że tak naprawdę niewiele się dzieje.
I wtedy z pomocą przyszedł… Hien. W innym temacie napisał, że słuchał albumu pana Wiese jako soundtrack do czytanej książki o Obcym. I zrobiłem to samo. Jesień to dobra pora na czytanie książek, więc postanowiłem ostatnio odświeżyć sobie po raz kolejny całą sagę o Obcych. I w niedzielne deszczowe popołudnie czytałem Alien przy muzyce Wiese. Co prawda całego albumu, z którego pochodzi utwór The Chamber of Eternity nigdzie nie znalazłem, ale włączyłem jakiś inny album plus The Chamber of Eternity właśnie. I to zadziałało rewelacyjnie. Że też sam nigdy nie wpadłem na to, żeby czytać książki przy muzyce. Odpowiednio wyselekcjonowanej ma się rozumieć. Sama książka Alien jest mega klimatyczna, a ten ambient jeszcze niesamowicie podbija atmosferę.
Tak więc z punktu widzenia czysto muzycznego The Chamber of Eternity jest ciekawe, ale mało użyteczne. Natomiast jako muzyka tła stosowana w odpowiednich sytuacjach spisuje się rewelacyjnie. Bo klimatu jej odmówić nie sposób.
Wolałem robić to, co opisałem przy wrzutce Dragona.
Strawberry Switchblade - Since Yesterday
Króciutki, ale bardzo fajny utwór. Fajny początek na dęciakach. Przyjemna linia melodyczna i spoko wokal. Dosyć wyrazisty bas. A dzwoneczkowate klawisze nadają utworowi wręcz jakiegoś świątecznego wydźwięku. Nie słyszę tu kompletnie niczego creepy, nawet jeżeli jest to utwór o wojnie atomowej.
Myślę, że ta piosenka idealnie pasuje do Mentosa.
The Manhattan Transfer – Four Brothers
Ale bombowy numer od Hiena. Nie słucham niby swinga ani jazzu, ale jak słyszę ten utwór, to zwyczajnie podryguję jak nawiedzony i morda mi się cieszy. Ja takie wokalne gonitwy bardzo lubię i zawsze na wokale zwracam szczególną uwagę. To najważniejsza składowa muzyki jak dla mnie. Tutaj wokale są kapitalne. Szczególnie pierwszy facet ma super głos. I jeszcze jedno. Podobnie jak Murzynowi mnie ta wrzutka momentalnie skojarzyła się ze światem kreskówek. Tam często leciały takie piosenki. Tom & Jerry to pierwsze, co mi przychodzi na myśl. Ale te chórki również mocno kojarzą mi się z bajkami od Disneya. Świetna muzyka przywołująca miłe skojarzenia.
Daab - Podzielono świat
Znowu Daab, tylko nie to, pomyślałem na początku. Pamiętam jak narzekałem na utwór od deva. No ale tutaj nie jest wcale źle. Tamten utwór, czyli Ogrodu serce, nie dość że słabszy, to jeszcze po prostu mocno zajeżdżony. Nie słyszałem dotychczas utworu Podzielono świat, ale jest dużo lepszy od Ogrodu serce. Dobrze brzmi i ma fajną melodię. Szczególnie refren dobry i chwytliwy. Utwór nieźle buja. No i Krzywy na wokalu robi robotę. Jestem sam zaskoczony, ale podoba mi się. Może jedynie mogło być o jakąś minutę krócej.
Concrete Blonde – Caroline
Wiecie co? Zanim przeczytałem opis deva, to byłem święcie przekonany, że tu śpiewa facet. I nawet byłem skłonny pochwalić ten wokal. Ale skoro to kobieta, to już trochę gorzej. Głos co prawda niby dobry i mocny, ale za mało kobiecy dla mnie. Mogę doceniać, ale niekoniecznie lubić. A co do utworu – jest całkiem spoko. Nic nadzwyczajnego, utwór jakich tysiące, ale co z tego. Wyrazista melodia i fajne brzmienie gitar plus bas. Ta solówka już mało mnie bierze, ale wiadomo, kiedyś to było obowiązkowe. Potrafię sobie wyobrazić obrazy opisywane przez deva, które obserwował przy tym utworze. I to mogło działać. Odpowiedni moment i miejsce mają czasem dla muzyki decydujące znaczenie. Potem jeszcze zostają nostalgiczne wspomnienia.
Klaus Wiese - The Chamber of Eternity
Z tym utworem mam ciekawe przejścia. Gdy przeczytałem opis Dragona, to nabrałem dużego apetytu na jakiś dobry kosmiczny ambient. Początkowe dwie minuty zdawały to potwierdzać. Jest tajemniczo, mrocznie, klimatycznie. Jakby wybrzmiewały jakieś tajemnicze dźwięki z kosmicznej pustki (tak wiem, że w kosmosie panuje cisza). Potem wchodzi ta tybetańska misa, która ma naprawdę ciekawe brzmienie. No ale minuty mijały, a w utworze nic się nie działo. W sumie ciągle to samo. Zagrywka na tej misie mogłaby trwać ze 3-4 minuty. Ale aż 8? Zaczęło nieco wiać nudą mimo, że dźwięk samej misy super. Dopiero w końcówce znowu coś się dzieje, mimo że tak naprawdę niewiele się dzieje.
I wtedy z pomocą przyszedł… Hien. W innym temacie napisał, że słuchał albumu pana Wiese jako soundtrack do czytanej książki o Obcym. I zrobiłem to samo. Jesień to dobra pora na czytanie książek, więc postanowiłem ostatnio odświeżyć sobie po raz kolejny całą sagę o Obcych. I w niedzielne deszczowe popołudnie czytałem Alien przy muzyce Wiese. Co prawda całego albumu, z którego pochodzi utwór The Chamber of Eternity nigdzie nie znalazłem, ale włączyłem jakiś inny album plus The Chamber of Eternity właśnie. I to zadziałało rewelacyjnie. Że też sam nigdy nie wpadłem na to, żeby czytać książki przy muzyce. Odpowiednio wyselekcjonowanej ma się rozumieć. Sama książka Alien jest mega klimatyczna, a ten ambient jeszcze niesamowicie podbija atmosferę.
Tak więc z punktu widzenia czysto muzycznego The Chamber of Eternity jest ciekawe, ale mało użyteczne. Natomiast jako muzyka tła stosowana w odpowiednich sytuacjach spisuje się rewelacyjnie. Bo klimatu jej odmówić nie sposób.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
DELETEEEE
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale to co Wujek, wokal Ci się podobał dopóki myślałeś, że śpiewa facet, a teraz już jest do dupy? Ten sam wokal, który Ci się spodobał? xDshodan pisze:23 paź 2023 12:52byłem święcie przekonany, że tu śpiewa facet. I nawet byłem skłonny pochwalić ten wokal. Ale skoro to kobieta, to już trochę gorzej. Głos co prawda niby dobry i mocny, ale za mało kobiecy dla mnie.
Bo Dragon narobił zamieszania wybierając sobie nazwę wykonawcy po swojemu, tu masz ten albumshodan pisze:23 paź 2023 12:52Co prawda całego albumu, z którego pochodzi utwór The Chamber of Eternity nigdzie nie znalazłem
https://www.youtube.com/watch?v=ncNLsN9 ... UVVWOchaRg
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Może to śmiesznie brzmi, ale tak właśnie jest. Jeżeli kobieta śpiewa męskim głosem, to niekoniecznie mi się to podoba. 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No, ale wiesz Wujek, ostatecznie to nie powinno mieć znaczenia. Dragon wrzucał wiele razy artystów z grona transgender, np. Arce, tam się nawet nie zorientowałeś, że to był kiedyś facet, mimo że babka śpiewała nisko. Czasami ten podział na męski/damski wokal po prostu nie istnieje, albo Ci się podoba głos, albo to jaka płeć go wydaje. A płci raczej nie słychać.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
co to znaczy wglshodan pisze:23 paź 2023 12:52Tak więc z punktu widzenia czysto muzycznego The Chamber of Eternity jest ciekawe, ale mało użyteczne
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
że się nie pogibiesz
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup