Z czego się cieszą Devotees?

Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Z czego się cieszą Devotees?

Post 22 gru 2024 22:04

No ja do liceum nie chodziłem tylko do technikum mechanicznego. Ale wspominam je niesamowicie miło. Może kiedyś coś o tym więcej napiszę. Bardzo miło wspominam też swoją studniówkę pomimo, że byłem wtedy potwornie nietowarzyskim i nieśmiałym mutantem. :lol:
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 22 gru 2024 22:25

Ja byłem na dwoch studniówkach. Integracje na początku kolejnych etapów od zawsze były dla mnie synonimem żenady xd
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 gru 2024 00:14

Przykry konsensus dla naszej Smerfetki, ale co zrobić. Może po prostu kiedyś było gorzej xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 gru 2024 00:21

no bo było

Mogę ją pocieszyć tylko tym, ze pewnie zadne z nas nie miało tudzież nie miałoby takiego dripu i takiej kiecki jak ona
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Livv
Posty: 772
Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus

Post 23 gru 2024 06:14

Hien pisze:
23 gru 2024 00:14
Przykry konsensus dla naszej Smerfetki, ale co zrobić. Może po prostu kiedyś było gorzej xD
Cóż, cieszę się, że odpowiedzieliście mi szczerze na pytanie. U mnie generalnie towarzysko jest naprawdę dobrze w klasie, z czego dogaduję się ze wszystkimi na poziomie small talku czy jakiś żartów. Jestem raczej rozpoznawalną osobą i mam w szkole opinię (o czym sama niedawno nie wiedziałam XD). Więc jeśli chodzi o klasę, to jest bardzo fajnie, bo WYJĄTKOWO jak na naszą szkołę (i nie tylko naszą, jak słyszę) otwarte towarzystwo <3. Więc o moją studniówkę się nie martwię. Chociaż nigdy nie wiadomo...

Nie wiem, jak jest towarzysko w jego szkole, ale podobno jest grupa fajnych kolegów, z jakimi się dogaduje. Więc powinno być dobrze. Może uda mi się zagadać do jakiś ludzi, może nie... Mimo wszystko jestem dobrej myśli i chce się sprawdzić towarzysko na takiej imprezie. :twisted:

Przykro mi się słucha o waszych doświadczeniach z tamtych czasów, u mnie akurat było traumatycznie źle w podstawówce, przez co teraz mam duże problemy w związki z fobią społeczną ig. Więc podejrzewam, że choć po części jestem w stanie zrozumieć, że musiało być ciężko. Też prawda, że teraz jest inaczej, choć jak dla mnie dzieci czy młodzież potrafią być nadal okrutni. Ale to inny temat...
;*
Awatar użytkownika
Livv
Posty: 772
Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus

Post 23 gru 2024 06:15

mintaj pisze:
23 gru 2024 00:21
no bo było

Mogę ją pocieszyć tylko tym, ze pewnie zadne z nas nie miało tudzież nie miałoby takiego dripu i takiej kiecki jak ona
Moja sukienka jest BOSKA... czarna, klasycznie do ziemi, z wcięciem i wiązanymi plecami, na ciężkich ramiączkach. Taka o jakiej marzyłam! Napisałam mu, że padnie na kolana jak mnie zobaczy, bo jestem tego pewna ;)
;*
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 23 gru 2024 08:47

A niechby sprobowal nie pasc :D :D :D
Ja w sumie bylem na czterech studniowkach, ale moja jest nie do pobicia.
Jednym z powodow tego sa poprawiny. Tak, mielismy poprawiny na drugi dzien :)
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 gru 2024 11:51

Jestem raczej rozpoznawalną osobą i mam w szkole opinię (o czym sama niedawno nie wiedziałam XD).
Ja to bym się czuł średnio w roli szkolnego celebryty, ale to ja. W każdym razie za parę lat raczej nie będzie mieć to zbyt wielkiego znaczenia jak cuś
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 23 gru 2024 11:56

Noo to prawda, przyjemne/nieprzyjemne, ale po latach 90% nie przyzna się do znajomości podczas mijania na ulicy heh

Ja miałem całkiem sympatyczną klasę, do liceum mam dobry sentyment, ale bywały baardzo różne okresy
Awatar użytkownika
Livv
Posty: 772
Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus

Post 23 gru 2024 12:08

Szkoda, ale to jest normalne. Nawet, jeśli w dłuższej perspektywie te układy nie mają znaczenia, to ważne, żeby się z nich cieszyć na ten moment. Ja się cieszę, że jestem popularna i mam pozytywne wspomnienia. :D

Żeby nie było, mam też sporo nieprzyjemnych, głównie z jednym chłopakiem, ale teraz mam do tego dystans i mnie to bawi. Więc mam tego świadomość ig.
;*
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 gru 2024 12:15

Ja swojej klasie oddam to, że w sumie siebie z tamtego okresu też nie lubię, bo byłem w okoltotalnie przyjebanym indywiduum, tj. próbowałem się wkupić w łaski klasy i byłem irytującym biedaśmieszkiem, ale przy okazji strasznym zjebem. Sytuacja się poprawiła, gdy serdeczny kolega i sąsiad jednocześnie z klasy równoległej odkrył przede mną magię wagarów, które polegały na wyjazdach do Krakowa i bujaniu się po Empikach oraz różnych takich. Co śmieszne, NIGDY nie miałem z tego tytułu żadnych problemów - ani żaden strażnik miejski nie zainteresował się szlajającym się po mieście licealistą, ani w szkole nikt mi nie czynił uwag z tego tytułu (pewnie cieszyli się z tego, że mnie nie ma)
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 gru 2024 12:20

Livv pisze:
23 gru 2024 12:08
Żeby nie było, mam też sporo nieprzyjemnych, głównie z jednym chłopakiem, ale teraz mam do tego dystans i mnie to bawi. Więc mam tego świadomość ig.
No chłopy takie są
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Livv
Posty: 772
Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus

Post 23 gru 2024 13:31

Rozumiem, to jest przykre doświadczenie, ale co poradzić. Ważne, że masz to za sobą i żyjesz dalej. Też uważam, że trzeba znaleźć odpowiednich ludzi, środowisko w swoim czasie.

Ja mimo, że dogaduję się ze swoją klasą, to czuję się samotna. Ale to kwestia wewnętrzna, związana z depresją, do przepracowania... Często się obawiam, że jestem irytująca dla innych, nawet dla ludzi jacy mnie autentycznie lubią. Dobrze wiedzieć, że to jedynie moje odczucia, a nie rzeczywistość. Jeśli ktoś się czuje źle przy mnie, to po jego stronie leży odpowiedzialność za powiedzenie mi prawdy. Nie wszystko jest zależne ode mnie. Dygresja.

Ja na wagary raczej nie chodzę, żebym jeszcze miała z kim i gdzie. Lubię chodzić do swojej szkoły, to jedno z niewielu miejsc, w jakim czuję się dobrze, mówiąc szczerze.
;*
Awatar użytkownika
Livv
Posty: 772
Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus

Post 23 gru 2024 13:32

mintaj pisze:
23 gru 2024 12:20
Livv pisze:
23 gru 2024 12:08
Żeby nie było, mam też sporo nieprzyjemnych, głównie z jednym chłopakiem, ale teraz mam do tego dystans i mnie to bawi. Więc mam tego świadomość ig.
No chłopy takie są
Wy też? Chyba już nie w tym wieku... ;)
;*
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 gru 2024 13:43

W tym wieku chłopy wcale mądrzejsze ani mniej toxic nie są, a nawet rzekłbym, że jest gorzej.
Ale to kwestia wewnętrzna, związana z depresją, do przepracowania...
Co jak co, ale zazdroszczę twojemu pokoleniu podejścia do kwestii zdrowia psychicznego. Za "moich" czasów depresję to niemal jak trąd się traktowało a psychiatra kojarzył się najwyżej z za długim kaftanem i oddziałem zamkniętym
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10306
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 23 gru 2024 13:55

Jak na moje 55 lat to trzymam się nieźle
Awatar użytkownika
Livv
Posty: 772
Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus

Post 23 gru 2024 13:55

Cóż, na to już wpływu nie mam, ale chociaż mam w Was fajnych kolegów (chociaż nigdy nie wiadomo, co z was wyjdzie przy okazji...), a poza tym WYJĄTKOWO ogarniętego boya w moim wieku <3.

Też zgadzam się z kwestią zdrowia psychicznego, są to pewne pozytywne zmiany. Ciężko przed sobą przyznać skalę problemu, ale to ważny krok w celu podjęcia się jakiejś zmiany na lepsze. Ja cieszę się, bo widzę, jaki progress robię każdego dnia :)
;*
Awatar użytkownika
Livv
Posty: 772
Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus

Post 24 gru 2024 10:38

TO POTWIERDZONE. MAM CHLOPAKA. I ORGAZM W LOCIE...
;*
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 24 gru 2024 11:34

Niezle
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6856
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 24 gru 2024 11:48

ja skumbrie w tomacie
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA