Do jakiej konkluzji doszli dziś Devotees?
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Tbh ja też, bo chcę przeczytać Wasze recki Psów
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No to wjeżdżaj z Dżarmuszem, dodaj nam odwagi
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
chryste panie jaka Bydgoszcz jest brzydka
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Zalezy w ktorym miejscu
Enjoy The Silence
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
W każdym
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
w bydgoszczy
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Dużo zmian światopoglądowych mnie dopadło ostatnio i spędzenie czasu w samotności ostatecznie przyniosło ciekawe efekty. Porzuciłam restrykcyjny katolicyzm, w którym tak naprawdę nigdy się nie mogłam odnaleźć, na rzecz egzystencjalizmu ateistycznego, który mnie opisuje. Czuję się o wiele lepiej ze sobą przez to ile się dzieje w moim życiu. Takie dojrzewanie ig.
;*
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Wow, to jest speedrun chyba, mnie przejście z pozycji nacjolsko-korwinistycznych do lewacko-socjaldemokratycznych zajęło dekadę
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ty, no, ale ona napisała tu w sumie głównie o podejściu do religii, a w sumie to pamiętam, że kurwinizm za moich czasów nie był jakoś mocno powiązany z byciem katolikiem i ja nie widziałem problemów w powielaniu farmazonów krula z jednoczesnym brakiem wiary.
Co do mnie, to ja w sumie straciłem ją mniej-więcej w tym samym czasie, co Liwia. Trochę było w tym buntu, bo jednak jako przedstawiciel pokolenia JP2 z zapyziałej wiochy byłem wychowany w podejściu, że albo się jest katolikiem, albo trędowanym i w pewnym okresie uznałem to za idiotyzm, trochę też kwestia tego, że odkąd jestem jako-tako świadomy wychodzę z założenia, że raczej żadna wyższa siła tym całym syfem nie steruje. Niby miałem okresy, gdzie podważałem swój ateizm, ale no generalnie jakoś tak wyszło, że nic mnie do wiary nie przekonało
Co do mnie, to ja w sumie straciłem ją mniej-więcej w tym samym czasie, co Liwia. Trochę było w tym buntu, bo jednak jako przedstawiciel pokolenia JP2 z zapyziałej wiochy byłem wychowany w podejściu, że albo się jest katolikiem, albo trędowanym i w pewnym okresie uznałem to za idiotyzm, trochę też kwestia tego, że odkąd jestem jako-tako świadomy wychodzę z założenia, że raczej żadna wyższa siła tym całym syfem nie steruje. Niby miałem okresy, gdzie podważałem swój ateizm, ale no generalnie jakoś tak wyszło, że nic mnie do wiary nie przekonało
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Ja w okresie gimnazjalnym byłem naiwnym libertarianinem, żeby po latach ewoluować w takie poglądowe razem+, więc
a religijne pewnie odbije się to w czymkolwiek innym, ale zawsze warto zweryfikować oczekiwania własne i presję otoczenia... godne wyznanie
a religijne pewnie odbije się to w czymkolwiek innym, ale zawsze warto zweryfikować oczekiwania własne i presję otoczenia... godne wyznanie
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Libertarianizm akurat zaliczałem jakoś jakoś w 2013/14. Potem przestałem być prawiczkiem i poszedłem do pracy hehe
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
libertarianizm jest dobry gdy
nie, nigdy nie jest dobry
nie, nigdy nie jest dobry
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
no to jest coś jak ospa - trzeba to odchorować w dzieciństwie
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Kolejne wybory, kolejne Audycje komitetów wyborczych - jest jeszcze jakaś stałość na świecie
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Well, to taka zmiana, którą czułam od jakiegoś czasu. Nie czułam, żeby te poglądy mi pasowały, żebym ja pasowała. Raczej wiara była narzucona przez "autorytet" w postaci nauczycieli, moi rodzice są raczej niewierzący ze względów politycznych właśnie. Ja sama czuję się w tym trochę zagubiona, bo wierzyłam przez jakieś 3 lata ze względu na być może i błachostkę- problemy romantyczne i dziwny situationship z jednym chłopakiem... No w każdym razie mocno to przeżywałam i na skraju desperacji po prostu uwierzyłam, że kiedy mnie przeprosił za sprzeczne sygnały, to była w tym jakaś Boska interwencja. Miałam taką potrzebę psychologiczną ig, dopiero kiedy się bardziej podbudowałam emocjonalnie i psychicznie to uznałam, że już ten mechanizm obronny nie jest mi potrzebny. Było mi przykro, że wykorzystałam wiarę w ten sposób, będąc w niej nieautentyczną, ale czy wiara nie polega właśnie na ucieczce? No i jakoś uznałam, że zdecydowanie postawa egzystencjalna mi odpowiada, bo opisuje dosłownie moje myśli.devotional pisze:30 kwie 2025 20:00Wow, to jest speedrun chyba, mnie przejście z pozycji nacjolsko-korwinistycznych do lewacko-socjaldemokratycznych zajęło dekadę
Politycznie jestem nieokreślona i często raczej nihilistyczna, co jest frustrujące, ponieważ nie umiem podjąć inicjatywy. Jeszcze rok do praw wyborczych, ale jednak jest to dla mnie ważne, żeby zadecydować w minimalnym stopniu o losach Polski. Dlatego myślę, że mimo defetyzmu chciałabym to zmienić. Z resztą ja takim nihilizmem charakteryzuje się w większości sytuacji, ale to inny temat...
;*
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
U mnie to właśnie wyszło dziwnie, bo rodzice niewierzący a praktykujacy- bo głupio, a co ludzie powiedzą- problem tym bardziej namacalny ze względu na to, że przez kilkanaście lat swojego życia mieszkałam na wsi pod Warszawą. Nasza rodzina nie była z tutejszych, więc tym bardziej taki stres był. Ale mnie to denerwowało, bo uważałam, że albo się wierzy, albo otwarcie się przyznaje do ateizmu... cóż, wtedy nie brałam pod uwagę skomplikowania całej sytuacji, toteż nie rozumiałam postawy rodziców. Więc ja w ramach swojego "buntu" wybrałam próbę silnej wiary, która w praktyce była wypaczeniem ascetyzmu, na który się powoływałam. To chyba kwestia dojrzewania i kształtowania swojego światopoglądu, kształtowania tożsamości poprzez wybieranie między sprzecznymi informacjami z różnych stron.mintaj pisze:30 kwie 2025 20:12Ty, no, ale ona napisała tu w sumie głównie o podejściu do religii, a w sumie to pamiętam, że kurwinizm za moich czasów nie był jakoś mocno powiązany z byciem katolikiem i ja nie widziałem problemów w powielaniu farmazonów krula z jednoczesnym brakiem wiary.
Co do mnie, to ja w sumie straciłem ją mniej-więcej w tym samym czasie, co Liwia. Trochę było w tym buntu, bo jednak jako przedstawiciel pokolenia JP2 z zapyziałej wiochy byłem wychowany w podejściu, że albo się jest katolikiem, albo trędowanym i w pewnym okresie uznałem to za idiotyzm, trochę też kwestia tego, że odkąd jestem jako-tako świadomy wychodzę z założenia, że raczej żadna wyższa siła tym całym syfem nie steruje. Niby miałem okresy, gdzie podważałem swój ateizm, ale no generalnie jakoś tak wyszło, że nic mnie do wiary nie przekonało
;*
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Oni zawsze przepraszają, po czym oddupcają ten sam syf i żaden Bóg nie ma z tym nic wspólnego xdkiedy mnie przeprosił za sprzeczne sygnały, to była w tym jakaś Boska interwencja
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Bóg ino rynce załamywuje nad dziećmi swemy
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Livv
- Posty: 772
- Rejestracja: 22 lut 2024 22:16
- Ulubiony utwór: Blue Dress Personal Jesus
Taa, to prawda, nie ma co usprawiedliwiać takich ludzi jak on... w ogóle to fajne jest to, że moje poglądy są teraz podobne do mojego obecnego chłopaka. Wcześniej były między nami różnice, bo on był ateistą a ja miałam swój epizod "drogi krzyżowej", więc cieszę się, że mam kogoś, z kim mogę dyskutować i kto mnie wspiera w zmianach. Mamy dosyć podobne doświadczenia nawet XDmintaj pisze:06 maja 2025 11:55Oni zawsze przepraszają, po czym oddupcają ten sam syf i żaden Bóg nie ma z tym nic wspólnego xdkiedy mnie przeprosił za sprzeczne sygnały, to była w tym jakaś Boska interwencja
;*