co do breathe mam zaje*iste wspomnienia... tańczyłem z maksymalnie pijaną Węgierką

. Pimpfie uprzedzając Twoje chamstwa - Sylwia to NIC akoloholowo przy niej... Nie przeszkadzało mi to jednak bo sam się schlałem winem jak nie powiem co, jadąc metrem trzy razy tę samą trasę. Marek potwierdzi, jeśli pamięta
Ps musiałem wycenzurować zaje*iste, bo cenzura forumowa zmieniła mi to słow na ZACZEPISTE, a tego słowa nie znoszę
