Stosunek do depeszów
-
DMartyna
- Posty: 367
- Rejestracja: 11 maja 2005 19:05
- Lokalizacja: Zwoleń
-
Jacek DM
- Posty: 1336
- Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38
Może ze względu na ubranie?
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
samo w sobie slowo "stosunek" ma swoj urok 
-
DMartyna
- Posty: 367
- Rejestracja: 11 maja 2005 19:05
- Lokalizacja: Zwoleń
eee tam ja raczej nie ubieram się pod żadną subkulturę, mogę wyróżniać się jedynie małym znaczkiem lub naszywką 
-
Bartini
- Posty: 2233
- Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Metale nie nosza lotnisk tylko długie i tłuste włosy 
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
@Bartini - masz jakies przestarzale dane... metale nie musza miec dlugich wlosow, moga byc np. lysi... dlaczego niby tluste wlosy, he? Wypraszam sobie... 
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
ach te lata 1993/94 jak nam sie Dave zapuscil w fryzurze itp... stad po takiej wizualizacji takie etykietki bo... kudlaty, chudy i cpa... to oczywiscie metal..DMartyna pisze:No właśnie a ja już kilka razy słyszałam pewien klient na jakimś forum tak powiedział wiele, raz jeden klient na gg mi tak powiedział bo chciałam mu sprzedać taki stary plecak a on na to, że od metali nie kupuje! U mnie w klasie też tak sądzą!
-
DMartyna
- Posty: 367
- Rejestracja: 11 maja 2005 19:05
- Lokalizacja: Zwoleń
No ale już wolę porównania do metali niż np. do hip-hopów albo tp.
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
A ja raczej widzę obecnie jakąś taką obojętność co do depeszy wynikającą chyba z niewiedzy...
Ludzie znają teraz 387 gatunków hip hopu, ale nie wiedzą nawet, ze depesze kiedyś byli, a co dopiero, że sa nadal
Ludzie znają teraz 387 gatunków hip hopu, ale nie wiedzą nawet, ze depesze kiedyś byli, a co dopiero, że sa nadal
-
Biskup
- Posty: 46
- Rejestracja: 24 kwie 2006 21:56
Powiem wam jedno - czesto slychac teksty ze Depeszowcy powinni sie trzymac razem. Wielki lol.
To nie istnieje. Po Exciterze potworzyly sie same kola wzajemnej adoracji w Polsce, ktore gnoja kazdego. Nie bede sie rozpisywal bo nie o to chodzi. Nakreslam jaka jest prawda. Nie ma depeszowej braci - to sie skonczylo zaraz po Violatorowym boomie.
Now let your mind do the walking
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
-
nigaBlack
- Posty: 82
- Rejestracja: 15 sty 2006 16:58
- Lokalizacja: Gryfów/ Jelenia Góra
Chyba się nie zgodzę. Wydaje mi się ze teraz jest właśnie normalnie, ludzie sa otwarci i to że ktoś jest fanem np Metalliki wcale nie oznacza, że nie może słuchać DM. Sam mam wielu kumpli ortodoksów metali... i oni uwielbiają Depeche, paru nawet pojechało ze mną na koncert DM i szczeny im zjechały... A co do depeszowej braci to wystarczy się wybrać na koncert, zlot czy odpalić kompa i wszystko jasne 
-
Biskup
- Posty: 46
- Rejestracja: 24 kwie 2006 21:56
Tak masz racje. Ale przeczytaj moj post jeszcze raz. Ja pisze o stosunku depeszowcow do... depeszowcow. Tutaj na chwile obecna jest gorzej nizmiedzy depeszowcami vs. inna subkultura. Niestety nasza brac nigdy nie kochala sie w sobie. Zawisc i chamstwo to kierowalo i kieruje wieloma jednostkami i szkoda, ze po dzien dzisiejszy. Nie wrzuce to nic personalnie. Bo moze starsi kumaci beda wiedziec o co chodzi. Wzglednie bylo jeszcze do 1998. Nie pozniej!
Now let your mind do the walking
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
-
nigaBlack
- Posty: 82
- Rejestracja: 15 sty 2006 16:58
- Lokalizacja: Gryfów/ Jelenia Góra
No tak, takie mamy zdanie jak doświadczenie. Ja mam same pozytywy jesli chodzi o fanów DM, może trafiałem na normalnych fanów, bez chamstwa, nienawiści itd...
I mam nadzieję że tak zostanie!
I mam nadzieję że tak zostanie!
-
Biskup
- Posty: 46
- Rejestracja: 24 kwie 2006 21:56
A to tylko pozazdroscic.
Now let your mind do the walking
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynamiBiskup pisze:Powiem wam jedno - czesto slychac teksty ze Depeszowcy powinni sie trzymac razem. Wielki lol.To nie istnieje. Po Exciterze potworzyly sie same kola wzajemnej adoracji w Polsce, ktore gnoja kazdego. Nie bede sie rozpisywal bo nie o to chodzi. Nakreslam jaka jest prawda. Nie ma depeszowej braci - to sie skonczylo zaraz po Violatorowym boomie.
-
Biskup
- Posty: 46
- Rejestracja: 24 kwie 2006 21:56
Bo taki jest fakt. Ale i te kola sie wykruszaja. Jeden napedza drugiego do dzialania i to wszystko, w pojedynke to kazdy z nich jest pionkiem ktorego mozna zdmuchnac bez niczego. Takie moje personalne dywagacje. Na chwile obecna depesz (jak jeszcze to pojecie cos znaczy) predzej sie dogada z czlonkiem innej subkultury niz z kims ze "swoich".
Now let your mind do the walking
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
And let my body do the talking
Let me show you the world in my eyes
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Święta prawda
Kiedyś było inaczej
Nie chodzi o to,że ja sie postarzałam,latek ubyło i inaczej czuję tę muzykę i ludzi... coś się popsuło, fani są inni 
Szkoda
Kiedyś było inaczej
Szkoda
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
ja wogole strasznie malo widuje fanow DM.
kiedys, pamietam, w sklepie h&m obslugiwal mnie pan z lotnichem a la gahan i naszywka DM
to bylo bardzo fajne.
nie ma chyba jakiegos szczegolnego nastawienia do depeszow, sa odbierani jak kazda inna subkultura. jesli to subkultura mozna nazwac.
kiedys, pamietam, w sklepie h&m obslugiwal mnie pan z lotnichem a la gahan i naszywka DM
nie ma chyba jakiegos szczegolnego nastawienia do depeszow, sa odbierani jak kazda inna subkultura. jesli to subkultura mozna nazwac.
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
W bloku obok mnie mieszka cała rodzinka depeche's
Często spotykamy się w Championie, gdy sterczymy w cholernych kolejkach do kasy
Często spotykamy się w Championie, gdy sterczymy w cholernych kolejkach do kasy
-
MontanaDM
Jak przyszedłem do szkoły w koszulce Depeche Mode to ludzie na mnie krzywo patrzyli, a w Rynku jeden skinhead chciał mnie zlinczować więc trzeba było uciekać. Ludzie są bardzo nietolerancyjni wobec depeszów.