Exciter
-
Jari
To dziwna płyta. Do połowy fajna, od połowy nieciekawa i nużąca. Po mega-nudnej Ultrze 'Exciter' to było takie światełko w tunelu dla tego zespołu. Jak mówię: słucham jej tylko do połowy bo dalej się nie da, a jak dochodzi do 'Comatose' to mam ochotę zabić wszystkich, którzy przyczynili się do jej powstania - czegoś tak nudnego dawno nikt nie nagrał. Ale są i perełki na tym albumie: 'Marsz Umarlaków', 'Shine', 'Dream On', 'Freelove'...
-
gjon
- Posty: 23
- Rejestracja: 23 sty 2007 23:48
- Lokalizacja: Kalety, Górny Śląsk
lubię zasypiać z głową otuloną miękką poduchą tej nad-elektronicznej płyty. i wymyślać takie-różne-tam...
1. Andy smażył marketingowe dyrdymały podczas promocji PTA, że nadchodzący właśnie krążek będzie połączeniem SOFAD i Violatora, bo kupa fanów czekała na taki cud. a przecież on się już wydarzył przy okazji Excitera i tak naprawdę to tylko wtedy zaistniał. oto napakowany emocjami SOFAD staje wobec lśniącego, przebojowego elektronicznego rycerza V. - wystarczy zamknąć oczy, by znaleźć się pośrodku tej areny, zbryzgany błękitną, ciepłą krwią dźwięków.
2. to najbardziej autorska płyta Martina spośród tych wydanych pod szyldem DM. w samotni, o płytę OD Alana, o płytę PRZED Davem, z całym bagażem swoich doświadczeń, świadomością swego talentu, z nieco psychodelicznymi okularami Bella na nosie, odpłynął. blisko od niej do "counterfaitów".
3. Mark Bell - kierując się mapą pana Gore'a - ostro poprzeciągał tu za swym wozem gardło Dave'a. nigdzie indziej Gahan nie odnajduje się w tylu wokalnych rolach - od kochającej kołysanki (GL) lub ciepluteńkiego WTBS, przez lekko bluesujący TSC, aż po to, w czym chyba najlepiej czuje się Dave, czyli z pianą na ustach wydartego ciszy IFL lub TDON. parę razy na forum czytałem o wręcz tragicznej kondycji Gahana przy nagrywaniu tego albumu i "sklejaniu" całej płyty z fragmentów wielu prób, co potwierdzałoby tę mnogość twarzy - jednak nie potrafię potwierdzić tych (jak na razie) plotek.
4. to pierwsza z płyt, w której cały jej charakter tak intensywnie określa producent. Mark Bell - "człowiek" bjork, generujący własne elektronicze pejzaże, bardzo mocno namaścił ją swym czuciem muzyki. ten sam numer zresztą wykręcił depeszom na pticy Ben Hiller. wcześniej nie było to tak widoczne, widać Alan potrafił zdecydowanie silniej naznaczać sobą to, co wychodzi spod konsolety. na Ultrze też nie czuję jeszcze łapy pana "bombthebassa", a może też Tim nie posiada na tyle wyrazistej osobowości muzycznej, by zewsząd wyłaziła jego obecność.
5. Freelove albumowe i mix Flooda - piekielne stracie. dla mnie zaskoczeniem była ta wersja albumowa, bo jak wcześniej pisałem w zasadzie nie znałem tej płytki. pozytywnym zaskoczeniem, na szczęście. nie wyobrażam sobie tego "ocieplacza" Flooda na tym albumie - może nie byłby to taki niewypał jak Precious na PTA (chodzi o jego totalnie "niezgranie" z całością klimatu lp), ale i tak mocno wyłaziłaby z gaci tak bardzo "zmiękczona" wersja tej fantastycznej piosenki. rzecz jasna "zfloodowana" wersja poraża pięknem. tak po cichu marzę sobie, by przez całą tę płytę przeszły boskie stopy Marka Ellisa. oj, wielu całowałoby z uwielbieniem materiał, po którym by one stąpały
1. Andy smażył marketingowe dyrdymały podczas promocji PTA, że nadchodzący właśnie krążek będzie połączeniem SOFAD i Violatora, bo kupa fanów czekała na taki cud. a przecież on się już wydarzył przy okazji Excitera i tak naprawdę to tylko wtedy zaistniał. oto napakowany emocjami SOFAD staje wobec lśniącego, przebojowego elektronicznego rycerza V. - wystarczy zamknąć oczy, by znaleźć się pośrodku tej areny, zbryzgany błękitną, ciepłą krwią dźwięków.
2. to najbardziej autorska płyta Martina spośród tych wydanych pod szyldem DM. w samotni, o płytę OD Alana, o płytę PRZED Davem, z całym bagażem swoich doświadczeń, świadomością swego talentu, z nieco psychodelicznymi okularami Bella na nosie, odpłynął. blisko od niej do "counterfaitów".
3. Mark Bell - kierując się mapą pana Gore'a - ostro poprzeciągał tu za swym wozem gardło Dave'a. nigdzie indziej Gahan nie odnajduje się w tylu wokalnych rolach - od kochającej kołysanki (GL) lub ciepluteńkiego WTBS, przez lekko bluesujący TSC, aż po to, w czym chyba najlepiej czuje się Dave, czyli z pianą na ustach wydartego ciszy IFL lub TDON. parę razy na forum czytałem o wręcz tragicznej kondycji Gahana przy nagrywaniu tego albumu i "sklejaniu" całej płyty z fragmentów wielu prób, co potwierdzałoby tę mnogość twarzy - jednak nie potrafię potwierdzić tych (jak na razie) plotek.
4. to pierwsza z płyt, w której cały jej charakter tak intensywnie określa producent. Mark Bell - "człowiek" bjork, generujący własne elektronicze pejzaże, bardzo mocno namaścił ją swym czuciem muzyki. ten sam numer zresztą wykręcił depeszom na pticy Ben Hiller. wcześniej nie było to tak widoczne, widać Alan potrafił zdecydowanie silniej naznaczać sobą to, co wychodzi spod konsolety. na Ultrze też nie czuję jeszcze łapy pana "bombthebassa", a może też Tim nie posiada na tyle wyrazistej osobowości muzycznej, by zewsząd wyłaziła jego obecność.
5. Freelove albumowe i mix Flooda - piekielne stracie. dla mnie zaskoczeniem była ta wersja albumowa, bo jak wcześniej pisałem w zasadzie nie znałem tej płytki. pozytywnym zaskoczeniem, na szczęście. nie wyobrażam sobie tego "ocieplacza" Flooda na tym albumie - może nie byłby to taki niewypał jak Precious na PTA (chodzi o jego totalnie "niezgranie" z całością klimatu lp), ale i tak mocno wyłaziłaby z gaci tak bardzo "zmiękczona" wersja tej fantastycznej piosenki. rzecz jasna "zfloodowana" wersja poraża pięknem. tak po cichu marzę sobie, by przez całą tę płytę przeszły boskie stopy Marka Ellisa. oj, wielu całowałoby z uwielbieniem materiał, po którym by one stąpały
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ta tragiczna forma Dave'a i sklejanie z fragmentow to chyba przy Ultrze było. Exciter połączeniem SOFADA i Violatora??? już prędzej Ultra albo Playing The Angel wlaśnie bym rzekł.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Skaner85
- Posty: 48
- Rejestracja: 04 gru 2006 00:18
- Lokalizacja: Computers
Ciężko określić według mnie podobieństwo do excitera, bo każdy album się różni innym klimatem :-) ogólnie I Feel Loved wymiata 
-
Depeszek
- Posty: 27
- Rejestracja: 17 mar 2007 21:18
- Lokalizacja: Skierniewice
Zagłosowałem na SHINE
-
Newborn
Zagłosowałem na I Am You. Bardzo mi się podoba ten kawałek z tego albumu, zwłaszcza jak się pojawia refren.
-
dev
- Posty: 11
- Rejestracja: 12 lip 2007 12:06
mnie bardzo podoba sie Dream on. Zakrecil mnie tez Goodnight lovers ale dopiero w wersji live 
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Dłuuuuugo nie lubiłem tej płyty. Ale do czasu, bo niedawno polubiłem i to bardzo. Najlepsze to Shine, Sweetest Perfection, The Dead Of Night, Freelove, Breathe. Jedynie Comatose do mnie nie przemawia.
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Na tej płycie rewelacyjne jest Death of Night , When the Body Speak , ale genialne (dla mnie) to I Am You
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Sprostowanie do wcześniejszego postu - chodziło oczywiście o Sweetest Condition a nie Sweetest Perfection.
-
burzliwy
- Posty: 86
- Rejestracja: 31 lip 2006 12:26
Płyta Exciter w porównaniu do swoich poprzedniczek się nawet nie umywa jakościowo (ULTRA. Songs od Faith and Deviotion czy Violator), nie mniej i na tej płycie można znaleźć perełkę. Niewątpliwie tą perłą jest piosenka I Am You.
Jest także jedna piosenka niezwykle kojąco-wyciszyjącą i jedna z najbardziej uspokajających piosenek z całej dyskografii DM. Chodzi oczywiście o When the Body Speaks.
Jest także jedna piosenka niezwykle kojąco-wyciszyjącą i jedna z najbardziej uspokajających piosenek z całej dyskografii DM. Chodzi oczywiście o When the Body Speaks.
-
obi
- Posty: 1222
- Rejestracja: 19 paź 2006 12:09
- Ulubiony utwór: Halo
- Lokalizacja: EU
B. ładnie napisane, gdyby była (moze jest) ankieta pt. "najlepsza wokalna jak dotąd płyta Gahana Dawidka" - zagłosowałbym na Eksajtera. Bo wpasował sie na niej Dave ze swoimi mozliwosciami jak ulał.gjon pisze:3. Mark Bell - kierując się mapą pana Gore'a - ostro poprzeciągał tu za swym wozem gardło Dave'a. nigdzie indziej Gahan nie odnajduje się w tylu wokalnych rolach - od kochającej kołysanki (GL) lub ciepluteńkiego WTBS, przez lekko bluesujący TSC, aż po to, w czym chyba najlepiej czuje się Dave, czyli z pianą na ustach wydartego ciszy IFL lub TDON. parę razy na forum czytałem o wręcz tragicznej kondycji Gahana przy nagrywaniu tego albumu i "sklejaniu" całej płyty z fragmentów wielu prób, co potwierdzałoby tę mnogość twarzy - jednak nie potrafię potwierdzić tych (jak na razie) plotek.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Strasznie piłuję ostatnio Exciter. Szczególnie Shine, I am you i rewelacyjne Sweetest Condition. A pomyśleć, że jeszcze parę miesięcy temu omijałem szerokim łukiem tę płytę.
-
obi
- Posty: 1222
- Rejestracja: 19 paź 2006 12:09
- Ulubiony utwór: Halo
- Lokalizacja: EU
W muzyce nie ma rzeczy niemozliwych, nawet do PTAka mozna sie w koncu przekonac, patrz
ja 
-
Jari
Nie można... 
-
obi
- Posty: 1222
- Rejestracja: 19 paź 2006 12:09
- Ulubiony utwór: Halo
- Lokalizacja: EU
Sluchaj ze zrozumieniem ! 
-
SinnerInMe
- Posty: 801
- Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
- Ulubiony utwór: Higher Love
- Lokalizacja: Warszawa
Bardzo lubię tę płytę, w przeciwieństwie do sporej części fanów DM.
Chyba najlepsze utwory to Freelove, Shine, The Sweetest Condition i Goodnight Lovers, pozostałe, są na równie dobrym poziomie. Wyróżnię spośród nich jeszcze Dream On, bo był to jeden z utworów który wciągnął mnie w DM.
-
obi
- Posty: 1222
- Rejestracja: 19 paź 2006 12:09
- Ulubiony utwór: Halo
- Lokalizacja: EU
trudno wybrać jeden, ale jak na dzisiaj to byłby to właśnie I Feel Loved, bardzo dynamiczny i pasujący do piątkowej nocy ! 
-
SinnerInMe
- Posty: 801
- Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
- Ulubiony utwór: Higher Love
- Lokalizacja: Warszawa
Przekonałem się do I Feel Loved, stwierdzam, że w gruncie rzeczy jest to całkiem niezły utwór.
Ale na singla raczej się nie nadaje.
-
obi
- Posty: 1222
- Rejestracja: 19 paź 2006 12:09
- Ulubiony utwór: Halo
- Lokalizacja: EU
Mi się wydaje że właśnie przebojowe kawałki nadają się na single ! Czyż nie ?
