Najlepsze DVD Depeche Mode
-
FREE STATE
Re: Wydania DVD Depeche Mode.
Co do Live In Hamburg: jest jeszcze w sprzedaży jakiejkolwiek? 
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Ja mialem kiedys VHS, ale nie wiem czy to jeszcze gdzies mam. Na pewno jest w necie.
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Mimo wszystko podejmę inny temat.
Czemu dużo ludzi gnoi TTA: Live In Milan (jeden z najlepszych koncertów Depeche)? Tego nie potrafię zrozumieć...
Czemu dużo ludzi gnoi TTA: Live In Milan (jeden z najlepszych koncertów Depeche)? Tego nie potrafię zrozumieć...
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja z kolei nie wiem, czemu ludzie się czepiają montażu Live In Milan. Wg mnie to DVD jest niesamowicie efektowne. Do tego naprawdę b. dobra setlista.
SOFAD bardzo lubię, ale Devotionala nie znoszę. Atmosfera panująca na koncertach + Gahan-zombie dosłownie mnie przytłacza i dołuje. Do tego nie najlepsze aranżacje większości utworów.
101 niezła, ale gdzie tamtym utworom do późniejszych dokonań DM. Ze 101 tak naprawdę zachwyca mnie jedynie cudowny The Things You Said.
ONIP zaś jest b. dobry pod warunkiem, że się lubi Exciter.
SOFAD bardzo lubię, ale Devotionala nie znoszę. Atmosfera panująca na koncertach + Gahan-zombie dosłownie mnie przytłacza i dołuje. Do tego nie najlepsze aranżacje większości utworów.
101 niezła, ale gdzie tamtym utworom do późniejszych dokonań DM. Ze 101 tak naprawdę zachwyca mnie jedynie cudowny The Things You Said.
ONIP zaś jest b. dobry pod warunkiem, że się lubi Exciter.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Shodan, duzo prawdy napisales, ale pomimo to co piszesz o 101 to nie moge sie zgodzic, bo to jest taki jakby to ujac aksamit wsrod innych materialow.
Enjoy The Silence
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Nie zgodzę się z tym, że na 101 zagrano utwory, które nie dorastają do późniejszych. Gdy miałam pierwszy raz oglądać ten koncert, też tak myślałam - "matko, osiemdziesiąty któryś rok, prehistoria, co oni tam niby zagrają?" - ale okazało się, że ten koncert to dla mnie perełka (uwielbiam Gahana z tego okresu) no i przede wszystkim nie trzyma się na ramce z Violatora. Prawdziwy dowód na to, że bez ETS też szło się dobrze bawić
.
A ten "nieszczęsny" Milan - od biedy może być. Rzeczywiście dobry set, Dave jeszcze potrafi śpiewać, Martin dobrze się ma. Wszystko z tym koncertem w porządku (poza tym montażem, ale może to polubię).
A ten "nieszczęsny" Milan - od biedy może być. Rzeczywiście dobry set, Dave jeszcze potrafi śpiewać, Martin dobrze się ma. Wszystko z tym koncertem w porządku (poza tym montażem, ale może to polubię).
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Na dzień dzisiejszy nie mam ulubionego wydania DVD. W zależności od nastroju wybieram raz to, raz tamto. Najbardziej podobają mi się aranżacje z ostatniej trasy, jednak forma Gahana już wyraźnie nie ta co kiedyś a to jednak duży minus. Ale gdyby kiedyś jakimś cudem wydali na DVD coś z World Violation Tour lub The Singles Tour to chyba bym się podniecił.
-
FREE STATE
shodan pisze:(...)nie wiem, czemu ludzie się czepiają montażu Live In Milan. Wg mnie to DVD jest niesamowicie efektowne. Do tego naprawdę b. dobra setlista.
Shodan, ująłeś to najlepiej jak można. A jeszcze jak się ma telewizor Full HD, to Boże Święty... magia!dejmien pisze:(...)gdyby kiedyś jakimś cudem wydali na DVD coś z World Violation Tour lub The Singles Tour to chyba bym się podniecił.
Co do setlisty też masz rację - choć zabrakło mi tam Photographic i Nothing's Impossible.
Poza tym świetnie.
Zaś Dejmien: gdyby wydali DVD z Singles Tour lub Violationa, to też byłbym w siódmym niebie.
Marzę o tym od roku. Ale chyba się nie doczekam.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Ty dopiero zaczales zamrzyc, a niektorzy juz stracili nadzieje. Dorzuce jeszcze cos co Miri napisala w kwestii 101. To jest jedno z pierwszych nagran video DM jakie widzialem w zyciu, a bylo to co prawda po nagraniu Violatora, ale jeszcze przed nagraniem SOFAD. Czy potraficie sobie wyobrazic to uczucie? ( poza Shodanem oczywiscie
)
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Parafrazując Ciebie, Czez: od marzenia jeszcze nikt nie umarł. 
Co do tematu: w końcu! Na moją półkę trafiła wreszcie świeżutka Sto Jedynka! No i rzeczywiście - film świetny, koncert zresztą też znakomity.
To jednak trzeba samemu obejrzeć, aby się przekonać...
Chyba będzie u mnie mała wojna z Devotionalem.
Co do tematu: w końcu! Na moją półkę trafiła wreszcie świeżutka Sto Jedynka! No i rzeczywiście - film świetny, koncert zresztą też znakomity.
To jednak trzeba samemu obejrzeć, aby się przekonać...
Chyba będzie u mnie mała wojna z Devotionalem.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
A tak jako dodatkowa ciekawostke w ramach DVD DM to mam tez m.in. Black Celebration Tour na DVD zrobione w 2008 roku.
Enjoy The Silence
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Co się chwalisz? 
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie chodzi o fakt, że to były stare utwory. Żeby była jasność - ja lubię 101-kę, ale wolę jednak zdecydowanie TTA, ONIP czy też TOTU.Miri pisze:Nie zgodzę się z tym, że na 101 zagrano utwory, które nie dorastają do późniejszych. Gdy miałam pierwszy raz oglądać ten koncert, też tak myślałam - "matko, osiemdziesiąty któryś rok, prehistoria, co oni tam niby zagrają?"
Po prostu wolę generalnie późniejszą dyskografię DM.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
TTA nawet dzisiaj sobie powtorzylem w calosci i robi wrazenie, ale trudno mi powiedziec czy wieksze od 101. Na pewno zrobione z wiekszym rozmachem.
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
No wiesz, TTA a MFTM Tour to dwie różne epoki, a co za tym idzie różne koncepcje kręcenia filmów z koncertów.
Wiem, że nie odkryłem Ameryki, ale po prostu się z Tobą zgadzam, Czez.
Na Live In Milan rozmach jest tak ogromny, bo to (chyba) najżywsze DVD koncertowe Depeche...
Co nie znaczy, że na Sto Jedynce tego nie ma...
Wiem, że nie odkryłem Ameryki, ale po prostu się z Tobą zgadzam, Czez.
Na Live In Milan rozmach jest tak ogromny, bo to (chyba) najżywsze DVD koncertowe Depeche...
Co nie znaczy, że na Sto Jedynce tego nie ma...
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Puściłem sobie dzisiaj na YT dla porównania koncertowe A Question Of Lust z 1986 roku, którego to nigdy wcześniej nie słyszałem. I przyznać muszę, że jestem zniesmaczony tym co zobaczyłem i usłyszałem.
Beznadzieja pod każdym względem.
Wykonanie z TTA jest lepsze o całe lata świetlne. Zarówno w sferze wokalnej jak i instrumentalnej.
Beznadzieja pod każdym względem.
Wykonanie z TTA jest lepsze o całe lata świetlne. Zarówno w sferze wokalnej jak i instrumentalnej.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Otoz to, dwie epoki i trzeba to ze soba zderzyc, a w efekcie nie uniknie sie oceny sentymentalnej, bo wiadomo ze technika posunela sie do przodu.
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Przód, przodem, ale zmienię temat
: to najnowsze dzieło koncertowe o nazwie TOTU: Live In Barcelona jakoś nie jest dla mnie specjalnie udane... 
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Freestate, ucieszysz się - obejrzałam na nowym telewizorze Milan and I like it
. Ten montaż już olałam, bardziej skupiałam się na dźwięku. Pierwsza, druga piosenka - matko święta, Dave potrafi śpiewać! To jest naprawdę świetny koncert jeśli chodzi o sferę wokalną, było prawie jak na The Singles. Na ONIPie śpiewał przez nos i się darł, a na TOTU już tylko się wydzierał i śpiewał z taką dziwną manierą. A na TTA... Precious mnie wbił w fotel. Naprawdę zastanawiałam się, czy nie zrobili takiego samego chwytu jak na '101' i czy nie dogrywali w studiu (to oczywiście komplement
).
A co do TOTU - wypowiadałam się już gdzieś i to całkiem obszernie. Barcelona jest dobra, jeśli nie przeszkadza ci obecny głos Dave'a i nie chcesz kupować wcześniejszych dwóch live'ów - bo w secie i oprawie to prawie to samo. Dla mnie jednak ten koncert jest trochę wyżej jeśli chodzi o wizual, bo nie ma takich udziwnień w montażu. Ale nie będę już na to narzekać. Chcieli taki, to niech mają.
A co do TOTU - wypowiadałam się już gdzieś i to całkiem obszernie. Barcelona jest dobra, jeśli nie przeszkadza ci obecny głos Dave'a i nie chcesz kupować wcześniejszych dwóch live'ów - bo w secie i oprawie to prawie to samo. Dla mnie jednak ten koncert jest trochę wyżej jeśli chodzi o wizual, bo nie ma takich udziwnień w montażu. Ale nie będę już na to narzekać. Chcieli taki, to niech mają.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Mój przykład pokazuje, że niektórym taki montaż bardzo odpowiada.
A TTA rzeczywiście świetne. Jak już pisałem utwory z PTA świetnie brzmią live. John The Revelator, Sinner In Me, I Want It All, A Pain That I'm Used czy Nothing's Impossible to utwory wręcz stworzone do grania na żywo.
Szkoda tylko, że tego ostatniego nie ma na DVD.
A TTA rzeczywiście świetne. Jak już pisałem utwory z PTA świetnie brzmią live. John The Revelator, Sinner In Me, I Want It All, A Pain That I'm Used czy Nothing's Impossible to utwory wręcz stworzone do grania na żywo.
Szkoda tylko, że tego ostatniego nie ma na DVD.