Prawdziwy Depesz

Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 20 cze 2005 13:14

Byl moment kiedy na zloty przychodzilam w Martenach, potem przyszedl czas na glany, nastepnie po paru latach, kiedy juz bylam troszke starsza wlazlam w delikatne szpileczki (odradzam wszystkim paniom, moze to i ladnie wyglada, ale za cholere nie da sie w tym tanczyc). Niech kazdy chodzi w tym w czym lubi - nie widze problemu. :) Problem niech maja Ci, ktorzy na wszystko narzekaja, kij wam w oko. :P
Awatar użytkownika
Home
Posty: 416
Rejestracja: 11 lut 2005 16:46
Lokalizacja: Poznań

Post 20 cze 2005 16:16

He he, glany do kostki to TRAGEDIA!!! Obcierają i w ogole bleah. :/
Awatar użytkownika
Sonata
Posty: 53
Rejestracja: 02 mar 2005 18:24

Post 20 cze 2005 16:33

kwestia gustu, mnie sie szalenie podobają.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 20 cze 2005 16:35

Eee glany są kiepskie wg mnie, pasują do metali bardziej niż gdzie indziej :/ :/
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Home
Posty: 416
Rejestracja: 11 lut 2005 16:46
Lokalizacja: Poznań

Post 20 cze 2005 17:17

Heh, no to w takim razie jestem wybitnym metalkiem. :D Mi sie glany szalenie podobają, mam obsesje na ich punkcie i chyba zacznę je kolekcjonować. :D
Awatar użytkownika
Bojdis
Posty: 400
Rejestracja: 23 mar 2005 17:30
Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
Lokalizacja: Skotschau / Hafnarfjordur

Post 20 cze 2005 22:39

Glany? Hmmm... ujdą, ale nie w lecie! Bo gdy je ściągniesz w 30 stopniowym upale to wali jak z murzyńskiej chaty. :/
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 21 cze 2005 07:22

Juz nie badzcie tacy detaliczni, bo tak dalej pojdzie to za tydzien bedziemy tu o skarpetkach pisali. :P
Awatar użytkownika
DMartyna
Posty: 367
Rejestracja: 11 maja 2005 19:05
Lokalizacja: Zwoleń

Post 21 cze 2005 07:28

Tak naprawde prawdziwym depeszem jest ten kto nie stara się udowodnić, że nim jest. :>
Awatar użytkownika
Higher_MR
Posty: 101
Rejestracja: 18 cze 2005 10:06
Lokalizacja: Łódź

Post 21 cze 2005 15:57

To ja już nie wiem... Może po prostu powinien być podział: Fan i Depesz... Choć to też nie oddaje wszystkiego... Na codzień raczej nie ubieram się jak depeszka, ale "fan" to dla mnie zbyt skromne określenie... Niektórzy jednak uważają, że ten "prawdziwy depesz" wygląda(!) jak depesz... Też prawda! I muszę przyznać, że trochę się już w tym pogubiłam... co nie zmienia faktu, że DM i tak kocham!! :D
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38

Post 21 cze 2005 16:00

Skoro kochasz DM to jesteś depeszką i fanką. Nie dajmy się zwariować też. Np. fani Queen też muszą być biseksualni skoro ich lider taki był? Myślę, że jak się czuję tę muzykę to jest się depeszem.
Awatar użytkownika
Bojdis
Posty: 400
Rejestracja: 23 mar 2005 17:30
Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
Lokalizacja: Skotschau / Hafnarfjordur

Post 21 cze 2005 16:05

Może wystarczy już tego, co? Bo znów robi się tu śmiesznie. A po co? :|
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 21 cze 2005 20:03

Ja jestem więc fanem. Tylko. I nic więcej.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Poldek
Posty: 2
Rejestracja: 08 cze 2005 23:10
Lokalizacja: Sosnowiec

Post 23 cze 2005 12:05

Sonata, darrin - :beer:
Reszcie życze powodzenia... :shock: w ogóle szkoda słów

PS. Jeden z najlepszych textow kogos tam wyżej "ja przeciez jestem depeszem bo wchodze na forum DM!". O ku...a ! Hahahaha, ludzie zastanowcie sie troszke przed napisaniem czegos.
Awatar użytkownika
kwiatek
Posty: 18
Rejestracja: 03 mar 2005 19:00
Lokalizacja: Tykocin

Post 23 cze 2005 12:29

A ja jestem depeszem bo kiedyś kupiłem BRAVO i przeczytałem artykuł... lol :)
Poldek - 101% racji :)
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38

Post 24 sie 2005 22:54

Ubiór jeszcze nie świadczy o prawdziwym fanie. Tak jak wszędzie tak i wśród wielu depeszów są buraki. :) :) Nie wiem od czego dokładnie zależy czy jest się fanem DM. Może od tego jak bardzo kocha się muzykę tego zespołu.
Dydeo

Post 24 sie 2005 23:45

Według mnie, żeby być prawdziwym depeszem, nie trzeba mieć oryginalnych płyt, naszywek, eksponatów, emblematów, choć warto je mieć, poprostu musi słuchac tej muzyki, rozumieć ją, każdy jest personalnym depeszem.
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 25 sie 2005 10:41

...dlatego ja nie jestem depeszka, juz nie :|
Dydeo

Post 25 sie 2005 10:55

Nie o to mi chodziło, chodziło mi o to, żeby depesz który ma wszystko z depeche mode nie mówił komuś, kto nie ma nic z depeche mode że nie jest prawdziwym depeszem, a to żeby mieć różne eksponaty to popieram, sam bym wszystko wykupił :)
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2233
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post 25 sie 2005 10:56

Jak ktos rozszyfruje poprzedniego posta to ma u mnie browara...
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 01 wrz 2005 21:17

prawdziwy depesz w wydaniu elblaskim: katana, jasne obcisle spodnie plus trepy [polglany]. naprawde, widok zapierajacy dech w piersiach :D
I want your touches to scar me so I'll know where you've been