Enjoy The Silence
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Re: Enjoy The Silence
zauważyłam, że jak w radiu leci ETS to mnie to w ogóle nie rajcuje, ale jak sobie odpale sama to zawsze radocha jest 
-
FREE STATE
Dziwne.
Kiedy ja słyszę jakikolwiek utwór DM w radiu (szczególnie EtS), to od razu zaczyna mnie to rajcować...

Ale boli mnie stwierdzenie (nie moje, tylko kogoś!), że Enjoy jest w miarę komercyjny, żeby puszczać go o "normalnej porze" w Zetce lub RMF...
Kiedy ja słyszę jakikolwiek utwór DM w radiu (szczególnie EtS), to od razu zaczyna mnie to rajcować...
Ale boli mnie stwierdzenie (nie moje, tylko kogoś!), że Enjoy jest w miarę komercyjny, żeby puszczać go o "normalnej porze" w Zetce lub RMF...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
A nie jest komercyjnym diamencikiem w koronie DM?
-
FREE STATE
Są bardziej komercyjne kawałki DM niż EtS... i to z pewnością.
Ale to jego wylansowano - no i jest tym, cytuję "komercyjnym diamencikiem".
Ale to jego wylansowano - no i jest tym, cytuję "komercyjnym diamencikiem".
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
ETS jest kawałkiem pop na najwyższym poziomie. A wszystkie popowe utwory są ze swej natury komercyjne. I w tym miejscu należy odróżnić pop gówniany od popu wysokich lotów.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Co, np. A Question Of Lust? Black Day? Freestate, nie przesadzaj. Mnie zawsze ETS będzie się kojarzył jako jedyny utwór DM puszczany obecnie w radiu i kwintesencja popu. Z takim tekstem to i tak cud, że osiągnął taką popularność (Gore miał na 101% doła jak to pisał), no ale ciemna masa słucha tylko bitów i tekst im zwisa.FREE STATE pisze:Są bardziej komercyjne kawałki DM niż EtS... i to z pewnością.
-
FREE STATE
No nie przesadzaj - podałaś akurat przykłady totalnie nie-komercyjne. Więc hej...
Nie mów mi, że It's No Good, Freelove, Precyl albo World In My Eyes nie są takim lepszym popem i pewnego rodzaju komercją (tą w dobrym znaczeniu).
Dla mnie taki właśnie niepozorny Precyl jest bardziej komercyjny niż Wielki Enjoy...
Nie mów mi, że It's No Good, Freelove, Precyl albo World In My Eyes nie są takim lepszym popem i pewnego rodzaju komercją (tą w dobrym znaczeniu).
Dla mnie taki właśnie niepozorny Precyl jest bardziej komercyjny niż Wielki Enjoy...
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Czy ktoś spoza grona słuchających DM pamięta coś takiego jak It's No Good albo World In My Eyes? A ETS kojarzą wszyscy, czasem nieświadomie, ale jednak. Aha, i wiedziałam, że mi zarzucisz tutaj Preclem i Freelove, ale nie chciałam już się rozpisywać na ten temat. To zupełnie inna era u DM i nie wiem, czy można to porównywać. Podejrzewam, że jak DM wydają kolejną płytę, to w edycji superhiperextra (za 300zł) na ostatniej płytce zarzucą demówką Precla w stylu 'harmonium'.
PS Te przykłady były ironiczne. So what...
PS Te przykłady były ironiczne. So what...
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Tak Was czytam jak piszecie o ETS i wogole sie dziwie ze jest jeszcze cos do pisania o tym utworze
Na przekor powiem, ze pewnie jeszcze duzo. A tak na marginesie to oboje macie troche racji, tzn. prawda lezy jak zwykle po srodku. A jesli chodzi o najbardziej komercyjnu utwor DM, to w UK jest Just Cant Get Enough, ktory znaja wszyscy i ktory byl nawet calkiem niedawno coverowany a ow cover odniosl sukces medialny.
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No to ładnie mnie Miri podsumowałaś, bo mnie teksty utworów akurat rzeczywiście zwisają.Miri pisze:ale ciemna masa słucha tylko bitów i tekst im zwisa.
A ETS jest bardzo komercyjny, co wcale nie musi oznaczać czegoś negatywnego.
Istnieje mnóstwo komercyjnych, a zarazem genialnych utworów.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Sorry, jeśli poczułeś się urażony, ale to jest moje zdanie. Wymowa tekstu jest ważna i jeśli ktoś męczył się z jego napisaniem (chociaż w przypadku Martina pewnie szybko mu to idzie, bo uważam go za dobrego 'poetę'), to znaczy, że ma nam coś do przekazania i stanowi to dopełnienie melodii. Jest w cholerę 'słonecznych' piosenek, których teksty są kompletnym zaprzeczeniem charakteru melodii - czy można je zrozumieć, lejąc na tekst? Niestety, nie dotarłam jeszcze do takiego poziomu, żeby słuchać muzyki dla dźwięków a nie dla uczuć - może dla tego, że nie mam do tego słuchu, a może i dlatego, że jestem raczej wrażliwą osobą i inaczej sobie tego nie wyobrażam.
Komercja w ETS jest, była i będzie i nie ma się co sprzeczać. Chociaż to oczywiście inny rodzaj komercji, niż np. piosenka rangi "Dziunia" jakiegośtam Pevexa
(parafrazując - what has been heard cannot be unheard)
Komercja w ETS jest, była i będzie i nie ma się co sprzeczać. Chociaż to oczywiście inny rodzaj komercji, niż np. piosenka rangi "Dziunia" jakiegośtam Pevexa
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ależ skąd. Mnie akurat ciężko urazić.Miri pisze:Sorry, jeśli poczułeś się urażony
Nie potrzebuję ich zrozumieć. Mnie naprawdę nie interesuje, co ma Gore do powiedzenia.Miri pisze:Jest w cholerę 'słonecznych' piosenek, których teksty są kompletnym zaprzeczeniem charakteru melodii - czy można je zrozumieć, lejąc na tekst?
Za to bardzo mnie interesuje, co ma do zagrania.
Wsłuchuję się z zapartym tchem w każdy dźwięk piosenki i uważnie słucham wokalu, choć traktuję go raczej jako kolejny instrument, który ma świetnie brzmieć.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
No to ja ciebie nie rozumiem...
Naprawdę nigdy w życiu nie słuchałeś jakieś utworu tylko ze względu na tekst? No nie wiem, nie jestem przekonana. Dla mnie DM to właśnie głos Gahana, Wilder przy aranżacjach i Gore jako perwersyjny poeta
. Taki utwór jak 'Blasphemous Rumours' powstał chyba tylko ze względu na potencjał tekstu, bo dźwiękowo to żadne fajerwerki (no, może pomijając sample pozytywki i respiratora [czy czegośtam], bo ja generalnie kocham sample w DM)...
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Jesli chodzi o Blasphemous Rumours to jest tam wiecej ciekawych sampli od spadajacego kubka poczawszy ( co widac np. na teledysku )
W ETS tez sa ciekawe dzwieki i tu akurat wokal tez jest jakby dodatkowym instrumentem. Czy tekst jest az tak beznadziejny? Kwestia dyskusyjna.
W ETS tez sa ciekawe dzwieki i tu akurat wokal tez jest jakby dodatkowym instrumentem. Czy tekst jest az tak beznadziejny? Kwestia dyskusyjna.
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Tylko dla tekstu to nie. Przynajmniej nie DM. Może dlatego właśnie nie przepadam za Blasphemous Rumours.Miri pisze:Naprawdę nigdy w życiu nie słuchałeś jakieś utworu tylko ze względu na tekst?
Angielski znam na tyle słabo, że słuchając utworu jestem w stanie niewiele wychwycić.
Ale oczywiście czytywałem w internecie tłumaczenia wielu utworów DM. I powiem Ci, że tak mało mnie one obchodziły, że na tę chwilę żadnego nawet nie pamiętam.
Dla mnie muzyka to w 99,9% dźwięki i nic więcej.
Sto razy bardziej interesuje mnie, jak brzmi gitara, basy czy głos Gahana, niż samo znaczenie tekstu.
Tak wyglądają sprawy i nic na to nie poradzę. Może kiedyś mi się coś odmieni.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Ja wprawdzie duzo rozumie, jednakze w glownej mierze tak jak Shodan slucham muzyki a nie tekstow.
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
A Fletch? Jeszcze raz powtórzę, nie zapominajcie o nim!Miri pisze:Dla mnie DM to właśnie głos Gahana, Wilder przy aranżacjach i Gore jako perwersyjny poeta.
Tekst jest świetny. Muzyka również (ciekawe dźwięki są, a rzekłbym nawet, że jest ich mnóstwo) - ale szczególnie podoba mi się tu gitara.Czez pisze:W ETS tez sa ciekawe dzwieki i tu akurat wokal tez jest jakby dodatkowym instrumentem. Czy tekst jest az tak beznadziejny? Kwestia dyskusyjna.
P.S. No i cieszy mnie, że aranżacja ETS z Devotionala jest naprawdę doceniana.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
A jako kto za przeproszeniem? Twarz zespołu? Albo raczej jakiś strach na wróble czy klakier...FREE STATE pisze:A Fletch? Jeszcze raz powtórzę, nie zapominajcie o nim!Miri pisze:Dla mnie DM to właśnie głos Gahana, Wilder przy aranżacjach i Gore jako perwersyjny poeta.
![]()
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Był taki obrazek z Harrego Pottera
Ten co gra Pottera - Now rich
Ta co gra tę taką ich best friend - Now real chick
Ten co gra rudego kolesia - Still ginger
I tym still just a ginger podsumuję Fletcha
Ten co gra Pottera - Now rich
Ta co gra tę taką ich best friend - Now real chick
Ten co gra rudego kolesia - Still ginger
I tym still just a ginger podsumuję Fletcha
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ostatnio oglądałem jakieś występy live, Andrew naprawdę tak rzadko dotyka klawiatury że dziw że nie ma na niej kilogramów kurzu.
Co do Enjoy the Silence to chyba głosowałbym na Devotional lub TTA, porównam kiedyś dokładniej i zagłosuję w końcu. Na Devotionalu podoba mi się ta radość na twarzy Gahana, która wyróżnia się dość znacznie z całego mrocznego koncertu heh.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup