1- Przester, dużo przesteru dodającego więcej pikanterii na albumie.
2- Żywsze i twardsze utwory (APTIUT, JTR, NI, Suffer Well, końcówka IWIA, solo w Preclu) w porównaniu z SOTU (Miles Away, Wrong i trochę Corrupt)
3- Lepszy otwieracz (oba lubię, ale wejście do A Pain... jest o dni polarne przed tym w In Chains)
4- Lepszy muzycznie singiel promujący LP (Precyl > Wrong)
5- Lepszy wokal Martina (Macro - kocham!!!
6- Lepszy kawałek instrumentalny (Introspectre coś sobą prezentuje)
7- Okładka i trasa promująca album!
No i świetne DVD z Mediolanu... to tyle.