Dziwactwa Devotees
-
elliott
- Posty: 526
- Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
- Lokalizacja: łódź/gdynia
Re: Dziwactwa Devotees
Ja też się co noc zawsze przytulam do swojego pluszowego dalmatyńczyka, z którym sypiam od 15 lat. 
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
ja mam takie dziwactwo,że nic w domu nie można przestawiać to co stało tak 10 lat dalej musi tak samo inaczej działa mi to na nerwy ;P
-
Agnes575
- Posty: 68
- Rejestracja: 18 lip 2010 22:36
Ja mam podobnie,mój kubek jest w łaty z krową na przodzie i nikomu nie wolno do niego się dotknąć .Jeśli ktoś w niego coś wlał przez pomyłkę ,natychmiast przelewam do innego.Rajca pisze:de, Ty...Ty burdel tato w innym tego słowa znaczeniu!
Tak sobie konsumuję obiad i myślę, wpadłem na jedno. Mój kubek, a konkretnie dwa niebieskie, są święte. Nikt nie ma prawa sprofanować ich pijąc z nich. A wypicie mojej herbaty zaparzonej w moim kubku skutkuje tym, że delikwent który zbrodni się dopuścił przekonuje się, że bywam bardzo bardzo niemiły, co mój brat mógłby potwierdzić
Jestem uzależniona od obydwu forum,pudelka
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
He he he widzę, że dziwne schizy w mózgu wygrywają. W takim razie ciesze się, że nie jestem sam.
Choć czasem, właśnie przez moje schizy wydaje mi się, że jestem nie z tego świata.
Ale nie dlatego, że wkręcam sobie jakieś egzotyczne pochodzenie.
Bardziej mam wrażenie, że nie pasuje do otoczenia. Większość ludzi wydaje mi się takich poukładanych i ułożonych, zupełnie na odwrót niż ja.
Choć czasem, właśnie przez moje schizy wydaje mi się, że jestem nie z tego świata.
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Czasem gadam sam do siebie. 
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Z kilkoma rzeczami jestem w stanie sobie poradzić, ale ciągle robię jedno...
Muszę parzyście wymiętolić i obrócić mydło w rękach, kiedy je myję
Najczęściej trwa to dość długo, ale pocieszam się, że bakterie wymyte.
Muszę parzyście wymiętolić i obrócić mydło w rękach, kiedy je myję
Najczęściej trwa to dość długo, ale pocieszam się, że bakterie wymyte.
gwiazdy...
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Kiedyś miałem podobną zajawkę. Ale tak naprawdę to nie jest dobre dla dłoni bo takie mycie może wyjałowić skóre.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Właściwie jak was czytam to dochodzę do wniosku, że pod tym względem jestem normalna.
Jedyne co mi się przypomina to skrajności. Albo realizuję plan maksymalnie albo w ogóle. Jak zrobię chociaż jedną małą rzecz, która odbiega od wcześniejszego założenia to potem cały plan idzie się gonić.
Np. Mam super rozpisany plan dnia i jak zrobię coś niedokłanie tak, jak to było w planie, to natychmiast wykreślam wszystko i następuje chaos
Podobnie jest z piciem, niepiciem, jedzeniem, niejedzeniem, superporządkiem i bajzdlem itd.
Mam jeszcze taki głupi odruch bawienia się swoimi ustami, jak coś czytam w necie (Pewnie Freud by to wytłumaczył, ale kto w to wierzy
)
Jedyne co mi się przypomina to skrajności. Albo realizuję plan maksymalnie albo w ogóle. Jak zrobię chociaż jedną małą rzecz, która odbiega od wcześniejszego założenia to potem cały plan idzie się gonić.
Np. Mam super rozpisany plan dnia i jak zrobię coś niedokłanie tak, jak to było w planie, to natychmiast wykreślam wszystko i następuje chaos
Mam jeszcze taki głupi odruch bawienia się swoimi ustami, jak coś czytam w necie (Pewnie Freud by to wytłumaczył, ale kto w to wierzy
Here's where the fun begins.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
ja mam dziwactwo takie, że napastuje każdego kto ma zimne uszy, muszę je wymiętolić, aż zrobią się ciepłe. Najbardziej przy tym cierpią ojciec i brat. ;P
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
zacząłem leczyć się z numerów 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
żartujesz
takie rzeczy trzeba pielęgnować 
Here's where the fun begins.
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
oj, ale niektórych rzeczy się nie pozbędę i tak ;p
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Dziwactwo? Nazwę tematu, który ja sam założyłem, przeczytałem jako Dziewictwo Devotees i tak jakoś zwątpiłem w sens...
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Sens może być. Mnie zastanawia co Pan wypił tudzież wypalił 
Here's where the fun begins.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Cały w tym szkopuł, że nic 
"mne to boly, nie?"
"mne to boly, nie?"
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Sypiam bez poduszki.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
i wygodnie Ci ?
ja tylko na jaśku, ale to zawsze coś
ja tylko na jaśku, ale to zawsze coś
Here's where the fun begins.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
No i sprawa przeinaczenia tematu nabiera rumieńców 
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Kiedyś próbowałem spać z poduszką to myślałem, że mnie szlag trafi.Fen. pisze:i wygodnie Ci ?
ja tylko na jaśku, ale to zawsze coś
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
mi tam nie nabieraRajca pisze:No i sprawa przeinaczenia tematu nabiera rumieńców
Here's where the fun begins.