Alkohole
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Re: Alkohole.
Teraz tak: piwo sobie jakies belgijskie kupilem co ma 8 czy iles tam voltow, a jak Shodan mowisz ze lyski wszystko jedno jaka to to samo to chyba cos zle z Toba 
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Ja się nie wtrącam, bo tylko ze szkocką mam obycie.
Ale powiedz, Czez, widzisz jakąś różnicę (w smaku, czy obojętnie czym) między "Szkotem", "Irlandczykiem" a "Amerykańcem"?
Ale powiedz, Czez, widzisz jakąś różnicę (w smaku, czy obojętnie czym) między "Szkotem", "Irlandczykiem" a "Amerykańcem"?
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Różnice w smaku są. Amerykańskie burbony np. są zupełnie inne niż wyspiarskie trunki.
Chodzi mi jednak o to Czez, że ja każde markowe łiski uwielbiam. Koło żadnego obojętnie nie przejdę.
Chodzi mi jednak o to Czez, że ja każde markowe łiski uwielbiam. Koło żadnego obojętnie nie przejdę.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Marka to reklama, a w rzeczywistosci kazdy porzadny bimber jest sto razy lepszy od kazdej "znanej whisky", a przynajmniej nie odrzuca tak odorem, bo dla mnie to smierdzi. Natomiast jak czuje whiskey irlandzka to normalnie mi pachnie. Nie wiem dlaczego tak jest, ale jest i basta. A wierzcie mi ze rozne liskacze juz pilem.
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Wczoraj spróbowałem irlandzkiej, no i chyba pozostanę przy "Szkocie". Jakoś tamtej pierwszej nie trawię... szczególnie teraz... 
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
I tu jest problemCzez pisze:a w rzeczywistosci kazdy porzadny bimber jest sto razy lepszy od kazdej "znanej whisky", a przynajmniej nie odrzuca tak odorem, bo dla mnie to smierdzi.
Nie piłam nigdy produkcji irlandzkiej, właściwie jeśli już to bourbon & scotch.
Jak Wy to robicie?
Z ostatnich zmyślnych drinków, razem z siostrą polecamy Malibu z sokiem jabłkowym i plasterkiem cytryny
gwiazdy...
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Whisky trzeba lubić. Nie da się do niej przekonać na zasadzie przymusu wewnętrznego albo wmawiania sobie, że jest smaczna. Z tym się trzeba urodzić, bo też nie każdy facet lubi whisky tak jak znam kobiety, które mają do niej smak.
-
What a Fruit
- Posty: 18
- Rejestracja: 02 kwie 2011 20:26
- Ulubiony utwór: The Things You Said
- Lokalizacja: Kamień Pomorski
A ja jestem nieletnia

I've been a martyr for love...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
To masz pecha, albo niesamowite szczęście...
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Zabawnie to brzmi jak sobie przypomnę ile warta była ta niepełnoletność kiedy ja byłem niepełny.
Whisky nie lubię. Nie polubię, widać jestem z tych co się "nie urodzili" do tego, jak widać to prawda co pisze Damian.
Mnie bardziej nosi w okolice Martini. Ale sięgam po tego typu rzeczy rzadko bo jestem raczej standardowym piwoszem. Po wytrawnych winach mam zgagę, wódki nie lubię, spirytus tez odpada, tanie alkohole ok ale tylko w drogim towarzystwie.
Wygląda jakbym nie pił, ale to mylące
Whisky nie lubię. Nie polubię, widać jestem z tych co się "nie urodzili" do tego, jak widać to prawda co pisze Damian.
Mnie bardziej nosi w okolice Martini. Ale sięgam po tego typu rzeczy rzadko bo jestem raczej standardowym piwoszem. Po wytrawnych winach mam zgagę, wódki nie lubię, spirytus tez odpada, tanie alkohole ok ale tylko w drogim towarzystwie.
Wygląda jakbym nie pił, ale to mylące
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
To piękna maksymaHien pisze: tanie alkohole ok ale tylko w drogim towarzystwie
gwiazdy...
-
What a Fruit
- Posty: 18
- Rejestracja: 02 kwie 2011 20:26
- Ulubiony utwór: The Things You Said
- Lokalizacja: Kamień Pomorski
Nie zawsze niepełnoletnia = niepijąca 
I've been a martyr for love...
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Moje koleżanki są dokładnie w moim wieku i piją ile wlezie - to tylko świadczy o towarzystwie w jakim się obracam (za klasę niestety nie mogę). Znam może jedną osobę, która w wieku niespełna szesnastu lat jeszcze nic nie piła - nawet ja mam na koncie już jakieś piwa. Jednak jest różnica - picie dla przyjemności i smaku a po to, żeby się urżnąć. Do tych drugich się nie zaliczam. Z resztą... Tylko głupca satysfakcjonuje utrata kontroli nad własnym ciałem. A jak słyszę czasem, co robią moje koleżanki po pijaku... Nie, taką szmatą to ja nie chcę być.
Chociaż w sumie... Lepsze tyskie niż marycha...
Kiedyś spróbowałam whiskey, ale mi nie podeszła, wódka o smaku kiwi jest świetna, tak samo Heineken. Więcej grzechów nie pamiętam.
Chociaż w sumie... Lepsze tyskie niż marycha...
Kiedyś spróbowałam whiskey, ale mi nie podeszła, wódka o smaku kiwi jest świetna, tak samo Heineken. Więcej grzechów nie pamiętam.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Miri, ja jakoś nie spaliłem sobie mózgu zielskiem 
A co do picia młodo, sam wiem jak wcześnie i jak podłych rzeczy próbowałem, ale z perspektywy tych iluś lat przewraca się we mnie jak widzę osobę w gimnazjum zbombowaną do nieprzytomności...
Wódki nie lubiłem nigdy, nie lubię i raczej nie polubię. Whiskacza też tak średnio, ja ogólnie jestem prosty chłop, tak jak Hien napisał - piwo
Heinekena, Tyskiego, Tatry, Żubra, Harnasia, Żywca - nawet staram się nie myśleć, że takie coś leży na półkach sklepowych.
A co do picia młodo, sam wiem jak wcześnie i jak podłych rzeczy próbowałem, ale z perspektywy tych iluś lat przewraca się we mnie jak widzę osobę w gimnazjum zbombowaną do nieprzytomności...
Wódki nie lubiłem nigdy, nie lubię i raczej nie polubię. Whiskacza też tak średnio, ja ogólnie jestem prosty chłop, tak jak Hien napisał - piwo
Heinekena, Tyskiego, Tatry, Żubra, Harnasia, Żywca - nawet staram się nie myśleć, że takie coś leży na półkach sklepowych.
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Może nie lubię całkowitej utraty kontroli, ale powiedzmy, że czasami lepiej czuję się lekko znieczulona. Ból głowy mija, nie łupie w krzyżu, wiecie, te sprawy.Miri pisze:Tylko głupca satysfakcjonuje utrata kontroli nad własnym ciałem.
Bez przesady, pasem bić nie będziemy za grzeszki alkoholowe.Miri pisze:Kiedyś spróbowałam whiskey, ale mi nie podeszła, wódka o smaku kiwi jest świetna, tak samo Heineken. Więcej grzechów nie pamiętam.
Ale chwali się bardziej to nastawienie niechętne do chlania na umór. Mnie też nosi, zrazu dość wybitnie i wzięłabym czasami w dupę włożyła takim dzieciakom puszkę/butelkę. Uważam, że alkohol jest do smakowania to raz, dwa-że jeśli już do upijania się to dla kogoś kto do tego dorósł i jest w stanie wziąć odpowiedzialność za to, co robi i co się z nim potem dzieje.
A jak już tak sobie kategoryzujemy, to i mnie wódka nie kręci. Nie cierpię zapachu wódki. Ewentualnie Żubrówki łyk, ale to przy święcie z mamą nam się zdarza. I wiśnióweczka.
Uwielbiam Martini ponad wszystko, lubię różowe wina, Tequilę Gold z cynamonem, Metaxę raz na jakiś czas, Malibu ale też od święta i to z sokami, Blue Curacao z drinkiem, Bacardi Superior, likiery kawowe i pomarańczowe, zimą grzane wino.
Uwielbiam też nalewki dziadka i wujka. I piwo, ale nie taniochę.
Ale wolę jednak alkohol w postaci drinka.
gwiazdy...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Metaxa 
Likier
Łaaaajajajajajaja na samą myśl mnie przekręca i piszę to nogami
Grzanego wina też nie, ja ogólnie jestem dziwny itd. bo nic co grzane, szczególnie alkoholu nie lubię!
Likier
Łaaaajajajajajaja na samą myśl mnie przekręca i piszę to nogami
Grzanego wina też nie, ja ogólnie jestem dziwny itd. bo nic co grzane, szczególnie alkoholu nie lubię!
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Mnie alkohol najbardziej smakuje jak jest dobrze schłodzony. Nawet wódka, która ogólnie jest ohydna w smaku jeśli jest lodowata to całkiem dobrze wchodzi. Natomiast grzane alkohole się doprawia żeby nadać im odpowiedniego smaku ale i tak nie jest to moja bajka, tak jak piwo z sokiem mimo, że jest smaczne to jednak prawie w ogóle takiego nie zamawiam siedząc w pubie. Piwo ma smakować jak piwo (choć czasem to zbyt wygórowane kryterium jak się okazuje).
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
twierdzę podobnie jak dejmien
Chociaż ja bardzo lubię piwo z sokiem 
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
No ciepła wódka to jest grzech najcięższy, jestem przekonany, że rok temu ktoś komuś polał ciepłą wódkę... 
Ale dla mnie nie gra roli nawet, czy wino doprawione - nie dam rady ciepłego, zaraz mam ochotę oddać niestrawiony alkohol drogą, którą został pobrany
Piwo z sokiem - ostatnio piłem... piłem... kilka lat temu. Piwo z sokiem to nie piwo!
Ale dla mnie nie gra roli nawet, czy wino doprawione - nie dam rady ciepłego, zaraz mam ochotę oddać niestrawiony alkohol drogą, którą został pobrany
Piwo z sokiem - ostatnio piłem... piłem... kilka lat temu. Piwo z sokiem to nie piwo!
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
kupuje w pubach z sokiem bo jest tańsze od czystego piwa 