Jerry miał rację, Jerry miał rację, tralalalalala, Jerry miał rację, Jer.....SinnerInMe pisze:Ta, jo, yhy...
Ja p.itole, nie zrobić ani jednej zmiany, nawet w akustyku, przy dwóch koncertach pod rząd to jest już w .uja cięcie na maksa...
Tour Of The Universe
-
Jari
Re: Tour Of The Universe
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Jest jest ale jako nr.3 na albumie ''Some Great Reward''slick pisze:Jest!!! People Are People!! Piter z forum HOME napisal!!! Cud!!
Podejrzewam że po zakończeniu trasy odwieszą ''buty na kołek''
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Co Wy tam wiedzie. Jak Piter napisze i szczecinski Mediamarkt potwierdzi to nie ma bata! Wczoraj bylo People grane i juz!

-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
chyba za duzo sie nie wysilili ze zmiana kawalkow?
nawet jesli Pipol było grane, to nigdy nie przepadałem za tym "kawałeczkiem" :-/
nawet jesli Pipol było grane, to nigdy nie przepadałem za tym "kawałeczkiem" :-/
-
Jari
Ale nawet pipole nie były grane... 
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
czytalem na "setlisty tylko" ze nie, ale Slick cos tu bajdurzy... hehe
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Ehhh, to moja kolejna ironiczna podpucha polaczona z darciem lacha z kolejnergo wszechwiedzacego eks-perta szczecinskiego, przyjaciela Boga jedynego Petera HOME'owego...
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Tak Wszyscy wieszacie psy ze nie ma zmian na liscie. A porownajcie sobie koncert np. z Izraela do tych z zimowej czesci po Europie. Nie mowie ze na kazdym koncercie graja cos zupelnie innego, ale cos sie przeciez dzieje. Nie chce mi sie teraz liczyc, ale od poczatku trasy zagrali juz pewnie dobrze ponad 30 kawalkow. Wszak grubo ponad setki jeszcze nie zagrali, ale nie spodziewajmy sie nie wiadomo czego. A to co piszesz Jari o tym ze od WVT nie zmieniloi trzonu set listy no coz, mnie to akurat nie przeszkadza, co nie znaczy oczywiscie ze nie chcialbym uslyszec czegos wiecej, tyle ze koncert nie trwa 5h i nie graja 50 kawalkow.
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
80% fanów, którzy zjawią się na koncercie, będzie zadowolona z takiego setu. Czemu się zatem dziwić?
Dla fanatyków jest Sister Of Night.
Dla fanatyków jest Sister Of Night.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Jari
Jadą po ch*ju i tyle... Przy ich statusie materialnym i technicznym można zrobić wszystko a nie robią niczego i jeszcze mydlą ludziom oczy, że to sztuka... tu się zgodzę - kolejna sztuka odchaczona w grafiku.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Oj Jari, Jari. A czy bedzie Sister to sie okaze, bo cos mi sie wydaje, ze to nie jest ostateczna wersja setu
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
ale ten ch*j jednak większości pasuje, nikt im nie daje powodu aby coś zmieniali. Dali Sister Of Night, który nie był grany jeszcze nigdy i to jest własnie to. Tyle.Jari pisze:Jadą po ch*ju i tyle...
Lepsze to niż granie starych kawałków z gitarą i perkusją.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Nigdy?
A tak wogole jak Wam nie pasuje to zamiast wrzeszczec i klaskac na koncercie - wygwizdac.
A tak wogole jak Wam nie pasuje to zamiast wrzeszczec i klaskac na koncercie - wygwizdac.
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A co Ty chcesz ode mnie? Czy ja na coś tu narzekam?
Pójde zobaczyć DM żeby zobaczyć DM, to co pokażą, bez żadnych oczekiwań bo mnie już ten zespół nie jara jak kiedyś. I pewnie będzie mi się podobało bo po prostu mam to wszystko w dupie, o.
Pójde zobaczyć DM żeby zobaczyć DM, to co pokażą, bez żadnych oczekiwań bo mnie już ten zespół nie jara jak kiedyś. I pewnie będzie mi się podobało bo po prostu mam to wszystko w dupie, o.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Nie prawda. Pier**lisz! Bo wiem, ze w glebi Ciebie ta grupa siedzi i nawet najwiekszy ignorant ma w sobie to od czego zaczylan. I jak mi powiesz, ze je**esz kapele z Basildon to... ok, zaakceptuje to ale bedzie to dla mnie zakrawa na klamstwo. Moze sie znudzic, zniesmaczyc ale zapomniec nie zapomnisz. Widzialem jak na Ciebie podzialalo glupie Black Celebration z Black Celebration Tour ktore puscilem u Olgi z glupiego YT. Byl klimacik i fajnie sie pilo drinka, co?

Mozesz byc oryginalny, ze slychasz jakiegos Moriseja albo tych pasywnych, bosych i bialych homoseksualistow na gitarkach z porkupine tre. Nie zgrywajcie chlopaki z Jarim takich oryginalnych bo dobrze wiem, ze sa takie rzeczy, na ktorych jak sie wychowales to o nich nie zapomisz. I owszem, po raz n-ty... Alana nie ma, i h*j! Psychicznie juz swoja zworke dawno przestawilem. Shit, znowu uogolniam zanim napisac w prost o czym jest moj post.
Mozesz byc oryginalny, ze slychasz jakiegos Moriseja albo tych pasywnych, bosych i bialych homoseksualistow na gitarkach z porkupine tre. Nie zgrywajcie chlopaki z Jarim takich oryginalnych bo dobrze wiem, ze sa takie rzeczy, na ktorych jak sie wychowales to o nich nie zapomisz. I owszem, po raz n-ty... Alana nie ma, i h*j! Psychicznie juz swoja zworke dawno przestawilem. Shit, znowu uogolniam zanim napisac w prost o czym jest moj post.
Nie narzekasz? Narzekasz! (Jak zreszta ja)! O Jareckim nie wspomne, ale na niego szykuje dluzszego posta. Jara Cie ten zespol. bo wiem, ze jestes tak samo nostalgiczny jak ja, i z checia wspominasz to co dawno temu w swiadku DM przezyles.Hien pisze:A co Ty chcesz ode mnie? Czy ja na coś tu narzekam?
Pójde zobaczyć DM żeby zobaczyć DM, to co pokażą, bez żadnych oczekiwań bo mnie już ten zespół nie jara jak kiedyś. I pewnie będzie mi się podobało bo po prostu mam to wszystko w dupie, o.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Buahahahahaha
Tu Cię boli!
No więc Slicku, ja ich nie jebe.
Lubię DM, jako jeden z niewielu na tym forum lubię (lub przyznaje się do tego) Sounds Of The Universe, czasem (rzadko ale owszem) puszczam ich sobię na wieży i jest fajnie. Ale to już nie jest to co parę lat temu kiedy było się wręcz fanatykiem. To naturalna ewolucja gustu muzycznego a nie postanowienie. Wolę teraz słuchać rzeczy, którymi Ty gardzisz, tyle.
DM poprostu mi się znudziło. I nie mieszaj do tego sentymentu bo to nie to samo. Pójdę na koncert DM żeby się dobrze bawić i przyjmę to co zagrają z otwartymi ramionami. Nie będę wyczekiwał żadnego konkretnego utworu, nie będeę srał ze wściekłości jeśli go nie zaqgrają, nie będę się darł i piszczał a wygodnie usiąde i obejrzę koncert. I wyjdę zadowolony a tymczasem Ty, Jari i reszta, wyjdziecie i będziecie narzekać, że zagrali to i to a nie to i tamto, że tej nocy było to a dugiej powinno być to i jak bardzo ch*jowe jest to z ich strony.
W skrócie. Lubię i zawsze będe lubił DM, będe fanem (ale nie depeszem) i nie raz usiąde aby sobię posłuchać tych wszystkich płyt... ale podchodzę do tego wszystkiego bez emocji bo tych na siłę z siebie nie wykrzesam.
Tymi szargają teraz inne zespoły, które cenie bardziej za to jak i co grają.
Ludzie się zmieniają Slick, czasami nawet bardzo.
Jak mówił Jari, kiedyś członek FC, twórca fan zinu, gorący fan a dziś gorący krytyk.
Nic na to nie poradzisz.
Tu Cię boli!
No więc Slicku, ja ich nie jebe.
Lubię DM, jako jeden z niewielu na tym forum lubię (lub przyznaje się do tego) Sounds Of The Universe, czasem (rzadko ale owszem) puszczam ich sobię na wieży i jest fajnie. Ale to już nie jest to co parę lat temu kiedy było się wręcz fanatykiem. To naturalna ewolucja gustu muzycznego a nie postanowienie. Wolę teraz słuchać rzeczy, którymi Ty gardzisz, tyle.
DM poprostu mi się znudziło. I nie mieszaj do tego sentymentu bo to nie to samo. Pójdę na koncert DM żeby się dobrze bawić i przyjmę to co zagrają z otwartymi ramionami. Nie będę wyczekiwał żadnego konkretnego utworu, nie będeę srał ze wściekłości jeśli go nie zaqgrają, nie będę się darł i piszczał a wygodnie usiąde i obejrzę koncert. I wyjdę zadowolony a tymczasem Ty, Jari i reszta, wyjdziecie i będziecie narzekać, że zagrali to i to a nie to i tamto, że tej nocy było to a dugiej powinno być to i jak bardzo ch*jowe jest to z ich strony.
W skrócie. Lubię i zawsze będe lubił DM, będe fanem (ale nie depeszem) i nie raz usiąde aby sobię posłuchać tych wszystkich płyt... ale podchodzę do tego wszystkiego bez emocji bo tych na siłę z siebie nie wykrzesam.
Tymi szargają teraz inne zespoły, które cenie bardziej za to jak i co grają.
Ludzie się zmieniają Slick, czasami nawet bardzo.
Jak mówił Jari, kiedyś członek FC, twórca fan zinu, gorący fan a dziś gorący krytyk.
Nic na to nie poradzisz.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Jari
Wiesz co mój dawny szef mówił w takich momentach? G*wno wiesz w du*ie byłeś. Co ty możesz wiedzieć co sądze i co czuję i czego oczekuję - tylko tyle co Ci napisałem na forum i nic poza tym. Czekam na ten specjalny post z utęsknięniem... ale niczego odkrywczego w nim nie napiszesz bo wszystko co miało być powiedziane sam już powiedziałem - przestał mnie jarać ten band, zawdzięczam mu sporo z dawnych lat - fascynację muzyką, Alanem, wiedzę o pracy w studio, to, że C+ powstał to też efekt fascynacji DM, ale każda bajka się kiedyś kończy - nie pasuje mi ten band od SOFAD (po SOFAD i Devotional) albo jak kto woli od ULTRY. Chodzę na koncerty bo chodzi na nie moja żona, bo miło posłuchać starszych rzeczy (ale nie po raz 20-ty Personal Jesus i A Question Of Time), bo fajnie podpatrzeć co robią kolesie od konsolet. Prawo do krytyki wywalczyłem sobie wieloletnią działalnością fanowską - wiem o czym mówię i wiem co krytykuję, wiem jak było i jak mogłoby nadal być i wiem czego nie ma już bezpowrotnie. Poza tym wydoroślałem, wiem więcej o życiu, rodzinie, muzyce, szołbiznesie, fanach i fanatykach, przestało mnie kręcić bieganie w czarnych butkach, z jakimś koszmarem na głowie, wymalowanymi paznokciami i głową nasraną ideałami, których nie ma i które nic tak naprawdę nie znaczą.slick pisze:Nie Nie zgrywajcie chlopaki z Jarim takich oryginalnych bo dobrze wiem, ze sa takie rzeczy, na ktorych jak sie wychowales to o nich nie zapomisz. I owszem, po raz n-ty... Alana nie ma, i h*j!.
W jednym się zgodzę - jest sentyment, ba nawet szacunek do dorobku z lat 1980-1995. Lubię nadal te piosenki, te albumy, choć i na nie umiem spojrzeć krytycznie ale generalnie tam nie ma się do czego przyczepić rozpatrując to jeszcze w stosunku do czasów kiedy było nagrywane i możliwości technicznych. Ale to wszystko, sentyment sentymentem ale są jeszcze oczekwania a te niestety nie doczekały się realizacji. Ten zespół to paradoks muzyczny - im ma więcej fanów tym mniej o nich dba, im więcej możliwości technicznych tym bardziej z tego nie korzysta, im większe zainteresowanie, tym bardziej im się nie chce i nawet nie usiłują tego ukryć. Najbardziej alternatywny zespół świata stał się poprockową papką, miałkim wyrzutem szołbiznesu, który sam siebie pozbawił tego pierwiastka nowatorstwa, odkrywczości i jakiegoś kompozytorskiego polotu. Proste jak barszcz - nie masz nic ciekawego do powiedzenia muzycznie i stajesz sie własną kalką - tam są drzwi, baj baj maszkaro, nie ma cię, won, wynocha, miejsce robić innym...
Czy pójdę na koncert? No pójdę bo jak mówiłem idzie na niego moja żona, bo sentyment, bo chęć zmierzenia się z tym co tak namiętnie krytykuję, bo aspekty techniczne, bo konsolety, bo brzmienia, bo rozwiązania realizatorskie itp. Myslę o własnym biznesie w tym kierunku więc każde doświadczenie się przyda...
A teraz wal ten swój post...
ps1: Niebawem na forum pojawi się mała niespodzianka made by Jerry, która pewnie ucieszy wielu z Was
ps2: Te bose pedały z Ptree, czy jak ty ich nazywasz, mają więcej do powiedzenia w muzyce obecnie niż te odziane w buty heteroseksualne bożyszcza tłumów, są ciekawi, intrygujący i są świetnymi instrumentalistami i kompozytorami a nie oto właśnie w muzyce chodzi?... Choć tak sobie myślę, w przypadku Gore'a ten heteroseksualizm już nie jest taki czytelny i wyrazisty...
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ależ prawda przemili chłopcy zawsze leży pośrodku. Rozumiem Hiena i jego teorie, że można z czasem stracić zainteresowanie jakimś zespołem na rzecz innego/innych zespołów muzycznych. Bo gust muzyczny może się zmienić. Ale nie wierzę jednocześnie, że z prawdziwego fana można stać się kompletnym ignorantem. Bo zawsze jakiś sentyment jednak pozostaje. Bo można nie lubić SOTU. Można nie lubić PTA, a nawet jeszcze Excitera i Ultry. Ale i tak pozostaje jeszcze w przypadku DM mnóstwo doskonałej muzyki do posłuchania. W końcu trochę tych płyt nagrali.
Mnie też nie odpowiada to, że przy tak dużym dorobku DM na koncertach gra przeważnie to samo. Nie odpowiadają mi też te cholerne wersje akustyczne. Nie podobają mi się ich ostatnie teledyski i jeszcze parę innych rzeczy. Ale wystarczy, że zapuszczę sobie np. Exciter czy Violator i ... znowu jest pięknie. Bo przy znakomitej większości albumów studyjnych zawsze się będę jarał jak małe dziecko.
Mnie też nie odpowiada to, że przy tak dużym dorobku DM na koncertach gra przeważnie to samo. Nie odpowiadają mi też te cholerne wersje akustyczne. Nie podobają mi się ich ostatnie teledyski i jeszcze parę innych rzeczy. Ale wystarczy, że zapuszczę sobie np. Exciter czy Violator i ... znowu jest pięknie. Bo przy znakomitej większości albumów studyjnych zawsze się będę jarał jak małe dziecko.
Mnie to wszystko nigdy nawet nie zaczęło kręcić. No bo jakie ideały mogą być w muzyce? Muzyka to muzyka. Tam nie ma żadnych ideałów. Bo i po co komu one.Jari pisze:przestało mnie kręcić bieganie w czarnych butkach, z jakimś koszmarem na głowie, wymalowanymi paznokciami i głową nasraną ideałami, których nie ma i które nic tak naprawdę nie znaczą
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
A tak przy okazji, bo nie wiem czy juz to gdzies jest napisane, supportem na Lodz ma byc ta sama grupa co na europejska czesc VWT czyli nitzer ebb.
Enjoy The Silence
-
SinnerInMe
- Posty: 801
- Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
- Ulubiony utwór: Higher Love
- Lokalizacja: Warszawa
Za pół godziny rozpocznie się koncert w Genewie. Może wreszcie zagrają to Condemnation o którym była mowa? Byliby u mnie chociaż częściowo rozgrzeszeni za kotlety najgorszego typu takie jak AQOT. 