Ale dobra, to Wasz gust, ja się nie wpierdzielam.
Sounds of the Universe
-
FREE STATE
Re: Sounds of the Universe
Cóż, nie przestanie chyba zadziwiać mnie fakt, że In Sympathy w ogóle komuś się podoba.
Ale dobra, to Wasz gust, ja się nie wpierdzielam.
Ale dobra, to Wasz gust, ja się nie wpierdzielam.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
dzięki za tą łaskę, już miałem palić wszystkie płyty
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Bawi mnie ten upór maniaka, z jakim podważasz wszystkie nasze opinie, a jednocześnie bronisz swoich, jakby były jedynymi słusznymi na świecie. Nie wiem, czy swoimi postami próbujesz komuś coś udowodnić, ale mnie na razie udowadniasz swoją niedojrzałość. Niby każdy może mieć swój gust i pisać, co mu się podoba, ale kiedy ty raz na ruski rok zjawiasz się na tym forum, mam wrażenie, jakby przyjechała wizytacja Stalina i już nie można nic po swojemu napisać. Weź się trochę opanuj - lubię sarkazm i podobne formy przegadywania się, ale kiedy zamienia się to w chamstwo (jak tu i w topicu o snach), to już nie jest fajne.
-
FREE STATE
Do kogo teraz mówisz? 
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Miri, świetnie pięknie, ale starego byka nie katechizuj
-
FREE STATE
Uff, już myślałem, że znowu ktoś uczepił się mnie. 
Co do tego wyższego: jak mówi Rajca, taki urok.
Co do tego wyższego: jak mówi Rajca, taki urok.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
o jeziu jeziu jeziu
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
I to jest tylko potwierdzenie mojej opinii. Cóż, nie będę się już nad tobą roztkliwiać - jesteś jaki jesteś i "starego byka" nie zmienię. Myślałam tylko, że jestem wśród dorosłych ludzi (już nie piszę "normalnych"), lecz jak widać się myliłam. Życzę ci szczęścia w życiu i zastanawiam się , czy "w realu" też się tak zachowujesz, czy takim asem jesteś tylko w internecie.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Dobra, koniec kwilenia z każdej strony misie pysie. Starczy Freudowskich analiz i tym podobnych, temat brzmi: Sounds of the Universe.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Hah, proszę proszę jaką analizę dostałem i to za darmo!
Tak więc spokojnie wracamy do tematu a kolega Free State ma od dzisiaj obstawę do wyrzucania za niego ciętych ripost.
Rajca, przeprowadzam się do Ciebie bo strach wychodzić z chaty. EOT.
Tak więc spokojnie wracamy do tematu a kolega Free State ma od dzisiaj obstawę do wyrzucania za niego ciętych ripost.
Rajca, przeprowadzam się do Ciebie bo strach wychodzić z chaty. EOT.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Taka luźna dygresja (bo nie będę się już zniżać do poziomu przegadywanek z podstawówki) - robione co miesiąc tabelki ze statystykami forum, chwilowe wyłączenie możliwości edycji postów, jakieś super rangi itd... Czemu to służy? Żeby ludzie nabijali posty, bo gdzieś tu przeczytałam o konkurencji z innymi forami "okołotematycznymi" i to jest chyba największa ambicja tej witryny. A co by się stało, gdyby ja i Freestate (sorry, że znowu cię w to wciągam) przestalibyśmy tu pisać? W ciągu swojej aktywności zdążyłam już dobić do 200+, a on ma już ponad 1000 wiadomości. Czy wtedy ta cała propaganda miałaby sens? Sądzę, że działania niektórych osób mijają się z celem, jeśli zestawić je z odzywkami innych. Przez długi czas czułam się tu dobrze i cieszyłam się, że mogę się wypowiedzieć i porozmawiać z osobami o podobnych zainteresowaniach (teoretycznie...), ale w ciągu jednego dnia tak się zmieniło moje nastawienie do tego grona, że chyba znów trochę "ochłonę". Spójrzmy wstecz - zaraz po założeniu konta napisałam ze trzy posty, już mnie zdążył "ktoś" objechać i na forum wróciłam dopiero niedawno.
Wiem, że nie robię łachy, że piszę (a znajdą się też osoby, które ucieszyłyby się z mojego odejścia stąd), ale z drugiej strony cała ta statystyka i rywalizacja bierze w łeb i jeśli dalej "nowi" będą się tak zniechęcać, to życzę powodzenia, bo robicie sobie wszyscy nawzajem na złość.
A teraz co do SOTU (żeby nie daj Boże mnie o offtopic nie posądzono) - z tej płyty podoba mi się Corrupt; reszta jest przeciętna. EOT.
Wiem, że nie robię łachy, że piszę (a znajdą się też osoby, które ucieszyłyby się z mojego odejścia stąd), ale z drugiej strony cała ta statystyka i rywalizacja bierze w łeb i jeśli dalej "nowi" będą się tak zniechęcać, to życzę powodzenia, bo robicie sobie wszyscy nawzajem na złość.
A teraz co do SOTU (żeby nie daj Boże mnie o offtopic nie posądzono) - z tej płyty podoba mi się Corrupt; reszta jest przeciętna. EOT.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
A niby komu miało by na tym zależeć i z jakiego powodu?Miri pisze:a znajdą się też osoby, które ucieszyłyby się z mojego odejścia stąd
Staraj się Miri trochę poznać co niektórych ludzi i ich styl wypowiedzi zanim zaczniesz brać wszystko do siebie.
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Niestety, Shodan, należę do osób jawnie mówiących, co im leży na wątrobie i jakieś osobiste ataki zawsze mnie drażnią. Tak jak już powiedziałam - lubię trochę ironii, ale póki jest inteligentna i nie przeradza się w zwykłe chamstwo, a jak widać te granice bywają tu przez niektórych zacierane. No ale dobra - nie będę się tu już wypłakiwać, z resztą czym się tu przejmować - tym, jacy są ludzie? Mam inne problemy na głowie. I teraz już naprawdę koniec tematu, już nic do was nie mam.
-
FREE STATE
Miri, ja się wcale nie obrażam, że wepchnęłaś mnie w swoje przemyślenia... 
A co do tematu:
Nie pytałem się jeszcze o to, czy ktoś z Was nie czuje się zawiedziony? Odnośnie SOTU...
Martin i Fletch mówili, że dorówna PTA, że ma prawdziwe brzmienie DM oraz że będziemy świadkami kolejnej niezapomnianej trasy.
Spełnili obietnice? Wg mnie, nie wszystkie...
- SOTU było gorsze artystycznie gorsze od PTA (w oddzielnym temacie pisałem dlaczego)
- prawdziwe brzmienie było... raptem w 5, 6 kawałkach (Corrupt, FT, In Chains, Wrong, Perfect, Miles Away + z bonusów: Ghost i Light)
- TOTU nie zapomnę z dwóch powodów: RAH i Łódź - reszta wymaga natychmiastego zapomnienia: na czele z setlistą...
A co do tematu:
Nie pytałem się jeszcze o to, czy ktoś z Was nie czuje się zawiedziony? Odnośnie SOTU...
Martin i Fletch mówili, że dorówna PTA, że ma prawdziwe brzmienie DM oraz że będziemy świadkami kolejnej niezapomnianej trasy.
Spełnili obietnice? Wg mnie, nie wszystkie...
- SOTU było gorsze artystycznie gorsze od PTA (w oddzielnym temacie pisałem dlaczego)
- prawdziwe brzmienie było... raptem w 5, 6 kawałkach (Corrupt, FT, In Chains, Wrong, Perfect, Miles Away + z bonusów: Ghost i Light)
- TOTU nie zapomnę z dwóch powodów: RAH i Łódź - reszta wymaga natychmiastego zapomnienia: na czele z setlistą...
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
W sumie to każda trasa dla fanów jest niezapomniana, bo jeśli ktoś np. idzie na ich koncert pierwszy raz w życiu, zapamięta to na zawsze. Ale pomijając sentymenty, chyba niestety masz rację. SOTU nie może sobie stanąć przy PTA; to samo tyczy się tras (co jest zasługą mniejszych możliwości głosowych Dave'a). Sądzę, że dobrze by zrobili, gdyby koncerty robili mniejsze, ale częstsze. Może koszty byłyby większe (nie znam się na tym), ale przy mniejszej publiczności może inaczej rozplanowano by set i nagłośnienie, więc wokal dużo by zyskał i koncerty przypominałyby te sprzed lat (od razu uprzedzam, że piszę to na podstawie zobaczenia oficjalnych live'ów i kilku nagrań z Łodzi...
).
-
FREE STATE
Błędy z TOTU i SOTU trzeba naprawić.
* Setlista - do ożywienia! Więcej nie-singli i innych pereł typu FS, Corrupt, Ghost, Nothing's Impossible!
* Aranże - więcej rockowego brzmienia! Ale do przesady, np. z takiego Halo (jeśli panowie pozwolą) nie robić mi drugiego Highway To Hell...
* Następna płyta - musi być żywsza! SOTU po jakimś czasie zaczynało przynudzać (najpierw przy I.S., zaraz potem przy Spacewalkerze, później mała pobudka na Perfect i Miles Away, by znów usnąć przy Jezebel i przebudzić się na Corrupt i bonusy)
* Żywszy kawałek wstępny: porównajcie sobie A Pain... z In Chains...
* 4 porządne single!
* Więcej spontanu na koncertach - owszem, może by tak trochę mniejsze, ale niech nie rezygnuj.ą ze stadionów. Pomysł na TTA był dobry: zaczynamy w halach, kończymy na stadionach...
* Jakby się dało, wysłać Dave'a jako posła z prośbą pomocy... do pana z pewnego projektu o wdzięcznej nazwie Recoil...
* Anton - przyłóż od okładek i szoruj do robienia teledysków!!! Nawet sam go przymuszę, tylko potrzebna mi mała pomoc...
Shodan, mógłbyś?

* Setlista - do ożywienia! Więcej nie-singli i innych pereł typu FS, Corrupt, Ghost, Nothing's Impossible!
* Aranże - więcej rockowego brzmienia! Ale do przesady, np. z takiego Halo (jeśli panowie pozwolą) nie robić mi drugiego Highway To Hell...
* Następna płyta - musi być żywsza! SOTU po jakimś czasie zaczynało przynudzać (najpierw przy I.S., zaraz potem przy Spacewalkerze, później mała pobudka na Perfect i Miles Away, by znów usnąć przy Jezebel i przebudzić się na Corrupt i bonusy)
* Żywszy kawałek wstępny: porównajcie sobie A Pain... z In Chains...
* 4 porządne single!
* Więcej spontanu na koncertach - owszem, może by tak trochę mniejsze, ale niech nie rezygnuj.ą ze stadionów. Pomysł na TTA był dobry: zaczynamy w halach, kończymy na stadionach...
* Jakby się dało, wysłać Dave'a jako posła z prośbą pomocy... do pana z pewnego projektu o wdzięcznej nazwie Recoil...
* Anton - przyłóż od okładek i szoruj do robienia teledysków!!! Nawet sam go przymuszę, tylko potrzebna mi mała pomoc...
Shodan, mógłbyś?
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
O tak, z teledyskami i okładkami to serio szłoby coś zrobić - te słomki na SOTU, no normalnie szczyt finezji... A okładki singli za nudne jak na okładki singli
. Aby tyle, że współgrały z wyglądem płyty, więc już pół biedy, ale... Teledyski - ten do Wrong mi się podoba, ale reszta jest już mocno średnia, a szkoda. Nie wymagam powrotu do takich klimatów jak Stripped czy ETS, ale teledyski rangi A Pain... i I Feel Loved też mogą być fajne i liczę na poprawę w hipotetycznym następnym albumie. A co do tras koncertowych - nie wiem, czy powrót pana W. by dużo dał, ale wątpię, żeby się zgodził. Co innego koncert charytatywny i zagranie jednego utworu wspólnie, a co innego ładowanie się po szesnastu latach w ten sam bajzel, kiedy ma się już piąty krzyżyk na karku, własny projekt i jest się samowystarczalnym. Nie wiem, czy wszystkim fanom też by to odpowiadało... Ale już tyle razy powrót Alana był wałkowany, że nie ma co się teraz rozpisywać. Freestate, zostań ich agentem najlepiej, jak dostrzegą twój entuzjazm, to pewnie z miejsca wszystko pozmieniają i będziemy mieli to, co lubimy
.
-
agent orange
- Posty: 107
- Rejestracja: 24 maja 2006 12:46
- Ulubiony utwór: Personal Jesus
- Lokalizacja: Gdańsk
Kwestia dyskusyjna, moim zdaniem jest lepsze, choć zgodzę się z tym, że ten zespół to co najlepszego mógł nagrać, już nagrał.FREE STATE pisze:Miri, ja się wcale nie obrażam, że wepchnęłaś mnie w swoje przemyślenia...
- SOTU było gorsze artystycznie gorsze od PTA (w oddzielnym temacie pisałem dlaczego)
O tym jakie brzmienie jest prawdziwe, decyduje Depeche Mode a nie TyFREE STATE pisze: - prawdziwe brzmienie było... raptem w 5, 6 kawałkach (Corrupt, FT, In Chains, Wrong, Perfect, Miles Away + z bonusów: Ghost i Light)
-
FREE STATE
DM nigdy nie nagra płyty country, bo ci panowie nie są tacy głupi, aby odwalić coś w tym stylu. 
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No... zaskakujące ale po 2 latach chyba mogę powiedzieć że przekonałem się do Fragile Tension w końcu.
Bliższe zaznajomienie się z tekstem pomogło, i stwierdzenie że w sumie dobre do nucenia to jest. Dużo czasu potrzebowałem by inaczej rzucić uchem na to. Pewnie wyżej bym dziś ocenił, ale nie chce mi się teraz nad tym dumać 
P.S. Na album też staram się ostatnio inaczej spojrzeć i zauważam że coś w tym jest że jest bardziej... naturalny, swobodny, zaś Playing the Angel było bardziej komercyjnym produktem i bardziej pod publiczkę jakby.
P.S. Na album też staram się ostatnio inaczej spojrzeć i zauważam że coś w tym jest że jest bardziej... naturalny, swobodny, zaś Playing the Angel było bardziej komercyjnym produktem i bardziej pod publiczkę jakby.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup