Tour Of The Universe

Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Re: Tour Of The Universe

Post 16 lis 2009 12:05

Jari pisze:A gdzie mega super klawiszowiec Andriew? Tak skomplikowany kawałek instrumentalnie (kwartet smyczkowy to minimum) i grany tylko by Gordeno? A już poważnie - szkoda, że nie pokusili się o naprawdę pełne wykonanie tego numeru... To co leci ala skrzypki to sampler i patterny niestety z tzw. dogrywką manualną drobnych rzeczy live...

http://meetthefamous.com/photos-videos/ ... story=8305
http://www.youtube.com/watch?v=HuB23VyGbqw
Jak by to miało być takie''pełne'' wykananie z takimi smykami jak na tym video(nie wiem z skąd to wykonanie) to ja dziękuje,ci skrzypkowie/skrzypaczki grają kiepsko i fałszują.
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
prey
Posty: 1037
Rejestracja: 26 sty 2009 21:43

Post 16 lis 2009 13:14

Marcin pisze: http://www.youtube.com/watch?v=HuB23VyGbqw
Jak by to miało być takie''pełne'' wykananie z takimi smykami jak na tym video(nie wiem z skąd to wykonanie) to ja dziękuje,ci skrzypkowie/skrzypaczki grają kiepsko i fałszują.
To żeś teraz dopierniczył haha ;( :lol:

Po pierwsze kwartet ma rozpisane one caress na nuty. Po drugie nie są to instrumenty smyczkowe, elektroniczne więc gra była ze wszech miar na żywo i improwizowana vide zgrzyty.
Po 3 trzecie spójrz jak publika reagowała żywiołowo.
Po czwarte kwartet składał się z 3 skrzypaczek i wiolonczelisty :)

Dobrze, że nie kupiłem biletu na obecną trasę :)
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 16 lis 2009 13:30

jakbym sprzedał 100 milionów płyt tez miałbym w dup** fanów.
Kasa dalej juz sama na siebie pracuje.

( http://en.wikipedia.org/wiki/Best_selli ... on_records )
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 16 lis 2009 13:38

Czez pisze:Czyscie sie z choinki urwali? Czyzby nigdy wczesniej Dave nie pokazywal jaki to on grzeczny jest? Dla mnie nic nowego. M in dlatego nie interesuja mnie zbytnio ich poglady itd, ale MUZYKA.
I to jest prawda. Ludzie przestali interesować się muzyką, chodza na koncerty aby obejrzeć je przez ekran komórki, biegają za artstami po zasrane autografu, zrobić sobię z nimi zdjęcia i siusiak wie co... to żałosne.
Robert Fripp, pięknie to kiedyś ujął w wywiadzie kiedy pytał uporczywgo fana dlaczego nie chce posłuchać jego muzyki. A ten chciał tylko autograf...
Przy takiej ilości fanów, dopiero widać jak dużo racji miał Roger Waters kiedy w jego głowie zabłysł pomysł "The Wall". To właśnie w tym tkwiło jego źródło.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 16 lis 2009 14:39

Marcin pisze:One caress live 2009

http://www.youtube.com/watch?v=mNAAj1BuejY
ktoś sobie tez niezle z tym poradzil ;)
http://www.youtube.com/watch?v=PHfJGs7p ... re=related
Awatar użytkownika
Martini
Posty: 56
Rejestracja: 18 sie 2008 08:52
Lokalizacja: MODEontheROAD

Post 16 lis 2009 16:34

Na prawdę dobre.
MODEontheROAD: WWW / FB / G+ / YT / SC / Twitter
MODE2Joy: WWW
Jari

Post 16 lis 2009 18:29

Acrobat pisze:Na prawdę dobre.
Słabe... Gość odpalił plik midi pod swoimi klawiszami i skorzystał z gotowych smyków, które Yamaha akurat ma słabiutkie, zwłaszcza w modelu QS 300, który był czymś pośrednim między workstation i zwykłym samograjem z gatunku PSR XXX...

Odpalcie sobie któryś z tych plików na byle jakim instrumencie czytającym MIDI w opcji smyki i też będziecie mieć takie cudo: http://www.kalpol.com/depeche/midi/. Ba, wystarczy do tego Windows Media Player i też macie przedsmak tego jak można grać w domu i jak strasznie napracowali się chłopcy z DM przygotowując ten numer - wystarczy, że odpalili taki plik, wywalili ścieżkę, która gra linię melodyczną i zastąpili koszmarne dźwięki midi (a jest ich tylko 128) barwami z samplera...
Hien pisze:Przy takiej ilości fanów, dopiero widać jak dużo racji miał Roger Waters kiedy w jego głowie zabłysł pomysł "The Wall". To właśnie w tym tkwiło jego źródło.
Oj chyba zbyt daleko posunięta nadinterpretacja... The Wall to przede wszystkim krytyka totalitaryzmu, obraz całkowitej alienacji a dopiero gdzieś tam daleko chęć zbudowania wokół siebie muru, który nomen omen nie chroni ale jeszcze bardziej zabija człowieka...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 16 lis 2009 18:46

Zródło pomysłu na The Wall to słynny koncert PF, podczas którego Roger splunął na fana, który cały czas darł jape i irytował zespół swoim zachowaniem.
To była alegoria relacji międzyludzkich i dalej rozwinęła się w to co znalazło się na płycie i ukazane zostało w filmie. Ale początek był własnie taki.
Nie zdziwił bym się gdyby DM po prostu bali się swoich fanów. Znając fanów, też bym się bał.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Jari

Post 16 lis 2009 19:27

Bez przesady... Sami zbudowali ten kult wokół siebie, sami odcinali się od ludzi i grali jakiś mroczniaków i nietykalnych typów. To jest część ich pracy... Ja im nie kazałem być osobami publicznymi, artystami... To ma swoje zalety ale ma i wady. Są przyjemności ale są i obowiązki, jest tooooons of money ale są i dostarczyciele tych money, którzy też czegoś wymagają. Nie wiem, ale jakoś inne zespoły potrafią mieć fajny kontakt z fanami (i tu wraca nieśmiertelny przykład U2) a tu wielka łacha bo autograf trzeba strzelić czy foteczkę zrobić... E, szkoda gadać... Łachmaniarstwo i tyle.

ps: a co do tego PFloyd to zerknę do biografi w swojej biblioteczce, jakoś mi to umknęło chyba przy czytaniu...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 16 lis 2009 20:00

To tez zależy czego oczekuje się od zespołu.
Ja na przykład, płacę im za płyty, które wydają i za koncerty, które grają. Za to mają ode mnie kase. Nie płace im za to żeby dawali mi autografy i robili sobie ze mną zdjęcia.
Po prostu nie jest mi to potrzebne. W ostateczności mógłbym z nimi porozmawiać ale nie wiem czy powiedzielibyśmy sobię nawzajem cokolwiek interesującego.
Dasz jednemu, pojawi się sto następnych. Nie podołasz im, gotowi będą cie zmiażdżyć, powiesić na ołtarzyku w domu, mieć twoje włosy łonowe pod poduszką... tacy są fani DM. Naturalnie, sami sobię takich fanów wychowali ale teraz już się z tym nic nie da zrobić.
A jeżeli tym fanom nie wystarczy muzyka (czy dobra czy zła to już kwestia indywidualna) to o co kaman w graniu muzyki?
Kiedyś reguły były proste. Był wykonawca i był odbiorca. Granica między jednym a drugim była wyraźna i to miało swoją magię. Teraz artyści lansują się na "zwyczajnych ludzi" z ulicy. I magia pryska. Tak ja to widzę.
A U2 to U2, instytucja.
Problem w tym, że z tej otwartości biorę się też problemy takie jak ekshibicjonistycznie publiczna postać Bono. Mnie to nie drażni bo najwazniejsza muzyka a tą, U2 zawsze mięli i raczej będą mieć rewelacyjną (i koncerty).
Jednak mamy tu przykład skrajności w drugą stronę. Nie wiem czy jest na to jakiś złoty środek ale jak pisałem, liczy się muza.

A PF jaką masz bio? Polecam Orskiego, może nieco zbyt subkiektywna ale wyczerpująca jak cholera. No, ale genezę The Wall znajdzie się raczej w każdej.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Jari

Post 16 lis 2009 20:18

Mam coś napisane przez takiego leszczyka z Tylko Rock'a... nie pamiętam nazwiska... Też dość obszerna sprawa... Natomiast od 2 lat próbuję przeczytać tę drugą biografię DM i ciągle mnie odrzuca. Malinsa czytało się fajnie, a to drugie cholera jakieś takie... nudne jest. Strzasznie toporne w czytaniu... I na kiblu próbowałem, i w kąpieli, i leżąc na łóżku i jadąc autobusem do tyry i cholera nie wchodzi kompletnie....
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 16 lis 2009 20:30

Fakt, Malinsa czytało się jednym tchem. Fajna, rzeczowa, dowcipna biografia, do której fragmentów nieraz wracałem.
A co do tej drugiej to masz na myśli tą Millerowską?
Fakt, długa ale da się zjesć. Czytałem zarówno w orygiale jak i po polsku i jakoś poszło. Sporo się dubluje z książką Malinsa ale jest tam dużo ciekowstek technicznych i nie tylko, takie w stylu, kto i gdzie i na czym zagrał gościnnie, jaki efekt na to nałożono, co samplowano w jakim kawałku i co zmieniano w stosunku do demówek. Mnie takie rzeczy jarają. Nie pamiętam czy dużo jest napisane o sprzęcie. BTw pamiętam jak kiedyś wspominałes o jakiejś dobrej bio DM, która nie została wydana w PL. Pamiętasz jeszcze, która to była?
A co do miejsca, to mi w kiblu nigdy książki nie wchodziły ;)
Z drugiej strony, lektura do snu to też nie jest. Pozostaje pociąg :)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Jari

Post 16 lis 2009 22:22

O to:

Obrazek
http://www.amazon.com/Depeche-Mode-Some ... 0312112629

Mnie się to fajnie czytało, mimo że w lengłydżu... Trochę plotkarskie ale sporo informacji, których nie ma w innych książkach...
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 lis 2009 17:27

Hien pisze:Ja na przykład, płacę im za płyty, które wydają i za koncerty, które grają. Za to mają ode mnie kase. Nie płace im za to żeby dawali mi autografy i robili sobie ze mną zdjęcia.
Ze mną jest tak samo. Płacę za płyty i nic innego mnie nie interesuje. Nie interesuje mnie, czy Gahan jest miłym człekiem czy bucowatym dupkiem. Po prostu mnie nie interesuje.
Co niektórzy jednak chyba oczekują, że Dave przy okazji koncertu pójdzie z nimi na piwo.
Jari

Post 17 lis 2009 18:50

Wiesz, mnie w pracy też płacą za wmeldowanie gości i ich wymeldowanie oraz bezpieczny pobyt oraz zarządzanie podległymi ludźmi ale mimo to wymaga się ode mnie też tego aby być uprzejmym i miłym dla klienta... klientem DM są fani. Jeżeli im sprawia problem bycie uprzejmym to niech się nie dziwią, że brak uprzejmości następuje i z drugiej strony.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 lis 2009 19:03

Ja nie twierdzę, że Gahan nie mógłby być grzeczniejszy, ale też nie wiadomo, co ci obrażeni przez niego ludzie wcześniej zmalowali. Niektórzy naprawdę nie mają umiaru i zdrowego rozsądku.
Jesteś pewny Jari, że Ciebie absolutnie żaden klient hotelu nigdy nie byłby w stanie wyprowadzić z równowagi? Czytając choćby wypowiedzi internautów na różnych serwisach o różnych ludziach mogę stwierdzić bez cienia wątpliwości, że debili na świecie nie brakuje. ;(
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 17 lis 2009 19:20

Co do uprzejmosci...to sądze ze to kwestia stawki a nastepnie poklasku czyli...

jakby człowiek zarabial tyle ze za chwile moze miec swoich klientów w dupie to by juz nie byl taki milutki tylko pokazywal swoje humory, humorki i humoreski a jeszcze jakby mial poklask i w odpowiedzi na swoja prace 10000000 ofert pracy za to ze jest kim jest... to by mial w dupie obecna prace i wiedzial ze go wykarmi kolejna tzn. mialby w dupie tych 5 fanow, czy 100 bo kolejne 10000 da mu kasiure. Itp.

A takie szaraczki jak my..chcac nie chcac musza byc milutkie albo w tym poj*** kapitalizmie dostac kopa w dupe i latac kolejnej roboty by miec za co zezrec , napic sie i miec gdzie dupsko polozyc jak czas isc nyny czy na dworze zawierucha.

I tyle.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia nieprawdaz?
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 lis 2009 19:41

Mądrze piszesz bARREL ostatnimi czasy.
Jari za podobny wybryk wyleciałby nazajutrz z pracy. Bo ma nad sobą szefa, który stawia mu pewne wymagania.
A kto zwolni Gahana? :/
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 17 lis 2009 21:09

Jari pisze:klientem DM są fani. Jeżeli im sprawia problem bycie uprzejmym to niech się nie dziwią, że brak uprzejmości następuje i z drugiej strony.
Ale Ciebie to juz chyba nie dotyczy.
Enjoy The Silence
Jari

Post 17 lis 2009 21:16

Poniekąd prawdę rzeczesz... ale i tak nadal daję im zarobić pośrednio kupując np upominki dla małżonki mojej związane z zespołem, jakieś starsze rzeczy.... I faktycznie jest tak jak pisze Shodan - mimo, że za uprzejmość mi nie płacą to za jej brak wyleciałbym na zbity pysk, ba co jakiś czas testują nas na tę tzw. uprzejmość podstawiając zamiast gościa kontrolera standardów co fachowo nazywa się Shoper albo Mistery Guest... I faktycznie chama Gahama nie ma jak skarcić za jego burakowatość.... a szkoda. Że on taki gwiazdorek nie był na początku swojej kariery... Wtedy każdy fan był na wagę złota... Dobra, zobaczymy co dzisiaj poleci z pliku midi w Madrycie...

Mnie to się widzi, że dziś w setliście zagości Condemnation, Freelove i Clean. We will see... :o