Humor
-
slick
- Posty: 7023
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Humor
Mąż z żoną oglądają w telewizji program o psychologii i różnicach w odczuwaniu emocji. W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko są bzdury. Założę się, że nie jesteś w stanie
powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich twoich kumpli, ty masz największego penisa –odrzekła
- Kochanie, to wszystko są bzdury. Założę się, że nie jesteś w stanie
powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich twoich kumpli, ty masz największego penisa –odrzekła
-
wojtek_krakow
- Posty: 474
- Rejestracja: 19 kwie 2009 21:22
- Ulubiony utwór: Rush
- Lokalizacja: Kraków/Bielsko
Drogi Mężu:
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam
dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to
nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef
zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego
tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie
zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie
nową, piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i
poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że
mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie
kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.
P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój Brat i ja
przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
Twoja Była Małżonka.
Mąż w odpowiedzi napisał:
Droga Była Małżonko:
W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że
byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci
naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie
swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie
patrzeć.
Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym
tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!".
Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w
stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione
mięso, musiałaś pomylić mnie z moim bratem, ponieważ zaprzestałem jedzenia
wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem
Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem
się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem
mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po
tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić.
Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć
milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak
przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się
nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak
zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś
jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić
majątku. Zatem trzymaj się.
---------
Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób.
---------
> Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?
---------
Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował się pod
mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantów ogląda zaklinowana
ciężarówkę i mówi:
I co, zaklinował się pan?
A kierowca na to:
Nie ku*wa, most wiozę i mi się paliwo skończyło.
---------
Gra wstępna jest bez sensu.
To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.
----------
Dzwoni telefon. Mąż mówi do zony:
Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.
Zona odbiera i mówi:
Mąż jest w domu...
Mąż:
Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?
Bo to był telefon do mnie! - odpowiada zona.
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam
dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to
nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef
zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego
tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie
zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie
nową, piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i
poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że
mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie
kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.
P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój Brat i ja
przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
Twoja Była Małżonka.
Mąż w odpowiedzi napisał:
Droga Była Małżonko:
W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że
byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci
naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie
swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie
patrzeć.
Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym
tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!".
Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w
stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione
mięso, musiałaś pomylić mnie z moim bratem, ponieważ zaprzestałem jedzenia
wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem
Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem
się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem
mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po
tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić.
Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć
milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak
przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się
nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak
zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś
jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić
majątku. Zatem trzymaj się.
---------
Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób.
---------
> Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?
---------
Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował się pod
mostem. Dzwoni na policję. Jeden z policjantów ogląda zaklinowana
ciężarówkę i mówi:
I co, zaklinował się pan?
A kierowca na to:
Nie ku*wa, most wiozę i mi się paliwo skończyło.
---------
Gra wstępna jest bez sensu.
To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.
----------
Dzwoni telefon. Mąż mówi do zony:
Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.
Zona odbiera i mówi:
Mąż jest w domu...
Mąż:
Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?
Bo to był telefon do mnie! - odpowiada zona.
tylko przed siebie
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Dzieki Wojtek, super 
Enjoy The Silence
-
rafal_74
- Posty: 461
- Rejestracja: 24 lis 2005 14:25
- Ulubiony utwór: Behind The Wheel
- Lokalizacja: wroclaw
- Słyszałem, że twoja Teściowa miała wypadek.
- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i skręciła kark.
- I co zrobiliście??
- Spaghetti.
---------------------------------------------
Przychodzi baba do lekarza i mówi
- Panie doktorze wszytko mnie boli . Kości , głowa ... Co mi jest ?.
Na to lekarz
-No to ma pani SKS
Baba zastanawia się chwile
- Co to za choroba ?.
- Starość Kur.wa , Starość .!
---------------------------------------------
Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafił do innego. Pyta tam znajomego:
- Można palić?
- Da się, spoko.
- Można pić wódę?
- Spoko, jak się podzielisz z wychowawcą, to on nawet da szkło.
- A dziewice są?
- Czyś ty zgłupiał ? Co ty, w żłobku jesteś?
--------------------------------------------
Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce i rozmawiają
- Wiesz, sex z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i chyba całkiem przestaniemy się kochać...
- Chłopie, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami...to w ogóle zapomniał bym co to sex!
-------------------------------------------
Dlaczego faceci nie mają cellulitu?
Bo brzydko wygląda.
------------------------------------------
W kościele do spowiedzi przychodzi kobieta klęka przy konfesjonale i mówi:
Kobieta:Proszę księdza zgrzeszyłam...
Ksiądz:w jaki sposób córko?
Kobieta: przed chwilą odbyłam stosunek analny...
Ksiądz: oj to będzie Piekło!!!
Kobieta:No własnie proszę księdza już piecze
- Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i skręciła kark.
- I co zrobiliście??
- Spaghetti.
---------------------------------------------
Przychodzi baba do lekarza i mówi
- Panie doktorze wszytko mnie boli . Kości , głowa ... Co mi jest ?.
Na to lekarz
-No to ma pani SKS
Baba zastanawia się chwile
- Co to za choroba ?.
- Starość Kur.wa , Starość .!
---------------------------------------------
Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafił do innego. Pyta tam znajomego:
- Można palić?
- Da się, spoko.
- Można pić wódę?
- Spoko, jak się podzielisz z wychowawcą, to on nawet da szkło.
- A dziewice są?
- Czyś ty zgłupiał ? Co ty, w żłobku jesteś?
--------------------------------------------
Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce i rozmawiają
- Wiesz, sex z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i chyba całkiem przestaniemy się kochać...
- Chłopie, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami...to w ogóle zapomniał bym co to sex!
-------------------------------------------
Dlaczego faceci nie mają cellulitu?
Bo brzydko wygląda.
------------------------------------------
W kościele do spowiedzi przychodzi kobieta klęka przy konfesjonale i mówi:
Kobieta:Proszę księdza zgrzeszyłam...
Ksiądz:w jaki sposób córko?
Kobieta: przed chwilą odbyłam stosunek analny...
Ksiądz: oj to będzie Piekło!!!
Kobieta:No własnie proszę księdza już piecze
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Zakonnica przychodzi do ginekologa.
- Panie doktorze, mam taki dziwny problem.. Z mojej pochwy.. Hmm.. "Wydobywają" się znaczki pocztowe..
Lekarz ją zbadał, zajrzał tu i tam. Po chwili stwierdza.
_ Siostro, to nie znaczki.. To naklejki od bananów
(((((((((((((
Mam jeszcze jeden ale jest tak obrzydliwy, że chyba nie przejdzie
- Panie doktorze, mam taki dziwny problem.. Z mojej pochwy.. Hmm.. "Wydobywają" się znaczki pocztowe..
Lekarz ją zbadał, zajrzał tu i tam. Po chwili stwierdza.
_ Siostro, to nie znaczki.. To naklejki od bananów
Mam jeszcze jeden ale jest tak obrzydliwy, że chyba nie przejdzie
-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
dajesz 
-
slick
- Posty: 7023
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Juz wiem jakim kawalem zaczne wtorek w pracy...

-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Bleee 
Here's where the fun begins.
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
TDS, jedziesz z tym, bo mnie nie chce przejść przez klawiaturę 
gwiazdy...
-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
tee, co to, za ostre dla szerszych mas? 
dawać mi, chociaż na pma
dawać mi, chociaż na pma
-
slick
- Posty: 7023
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
O serze. Ble. Nie moglem kawy dopic jak wydusilem z niej ten drugi. Jak Ona tak moze...

-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Małżeństwo. Oboje po 60.
Leżą w łóżku. Babcia namawia dziadka żeby zszedł do parteru i zrobił jej minetkę.
Dziadek bierze się do dzieła..
Dziadek "działa", co jakiś czas przestaje i wychodzi do kuchni..
Babcia doszła, cała happy i w skowronkach ale pyta:
- Dziadek, wszystko dobrze ale czemuś ty do tej kuchni tak non stop wychodził, co?
- Bo tyle tego sera było, że musiałem chlebem przegryzać
smacznego wszystkim
slick, bierz żarcie na wynos! 
Leżą w łóżku. Babcia namawia dziadka żeby zszedł do parteru i zrobił jej minetkę.
Dziadek bierze się do dzieła..
Dziadek "działa", co jakiś czas przestaje i wychodzi do kuchni..
Babcia doszła, cała happy i w skowronkach ale pyta:
- Dziadek, wszystko dobrze ale czemuś ty do tej kuchni tak non stop wychodził, co?
- Bo tyle tego sera było, że musiałem chlebem przegryzać
smacznego wszystkim
-
slick
- Posty: 7023
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Wlasnie sajgonke mam w ustach. 
-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
o boże...
znacie chyba ten efekt
przeczytałem ten kawał i boję się poruszyć ustami (jako dziecko przymuszany do jedzenia czegoś za czym nie przepadałem (notabene był to m.in właśnie ser
) wolałem połknąć w całości to niepyszne medium
żeby przypadkiem kubki smakowe nie zarejestrowały jakiegoś smaku)... teraz mam to samo, kawał jest megasugestywny
;(;(
znacie chyba ten efekt
przeczytałem ten kawał i boję się poruszyć ustami (jako dziecko przymuszany do jedzenia czegoś za czym nie przepadałem (notabene był to m.in właśnie ser
-
Daria The Revelator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
- Ulubiony utwór: world in my eyes
- Lokalizacja: Lądek Zdrój
ciotka mistrz.
;(
-
Stalker
- Posty: 337
- Rejestracja: 30 cze 2009 16:44
- Ulubiony utwór: In Your Room
- Cześć stary, słyszałem, że się ożeniłeś.
- Ożeniłem się...
- Musisz być szczęśliwy?
- Muszę.
W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie...
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!
Wiecie co górnik dostaje po śmierci?
- 3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemię...
- Jaki jest skład chemiczny małżeństwa?
- Mało zasad, dużo kwasów

- Ożeniłem się...
- Musisz być szczęśliwy?
- Muszę.
W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie...
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!
Wiecie co górnik dostaje po śmierci?
- 3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemię...
- Jaki jest skład chemiczny małżeństwa?
- Mało zasad, dużo kwasów
I've been watching You...
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Wchodzi facet do sauny, a tam murzyn jara trawkę. Stwierdził, że też pociągnąłby sobie parę machów:
- Panie daj się sztachnąć.
- OK, 50 $ za 3 machy.
- No co pan, za tyle to mogę mieć kilka gramów...
- Panie, to jest suuuupeer towar, 50 $, albo daj mi spokój.
Facet stwierdził, że skoro jest to suuuper towar, to spróbuje. Zapłacił, sztachnął się 3 razy i widzi, że murzyn wychodzi z sauny. Facet pomyślał sobie, że go pewnie oszukał, sprzedał słaby towar i chce zwiać, więc wyskoczył z sauny i goni murzyna.
Murzyn pod prysznic, facet za nim. Murzyn ubiera się, facet też. Murzyn wyskakuje z budynku i łapie taksówkę, facet za nim, łapie kolejną taksówkę i każe taksówkarzowi jechać za murzynem.
Murzyn kluczy po mieście , dojeżdża na rogatki miasta na skraju lasu, wyskakuje z taksówki, a facet za nim. Murzyn wchodzi do lasu, facet za nim, murzyn biegnie po lesie, w lewo, w prawo facet za nim. No i zgubił murzyna. Pokręcił się w kółko.. zachciało mu się zrobić kupę.
Rozejrzał się dookoła, przykucnął, ściągnął spodnie i majtki, sprężył się ... aż tu nagle ktoś puka go w ramie:
- Panie ... panie ... w saunie się nie sra!!!
- Panie daj się sztachnąć.
- OK, 50 $ za 3 machy.
- No co pan, za tyle to mogę mieć kilka gramów...
- Panie, to jest suuuupeer towar, 50 $, albo daj mi spokój.
Facet stwierdził, że skoro jest to suuuper towar, to spróbuje. Zapłacił, sztachnął się 3 razy i widzi, że murzyn wychodzi z sauny. Facet pomyślał sobie, że go pewnie oszukał, sprzedał słaby towar i chce zwiać, więc wyskoczył z sauny i goni murzyna.
Murzyn pod prysznic, facet za nim. Murzyn ubiera się, facet też. Murzyn wyskakuje z budynku i łapie taksówkę, facet za nim, łapie kolejną taksówkę i każe taksówkarzowi jechać za murzynem.
Murzyn kluczy po mieście , dojeżdża na rogatki miasta na skraju lasu, wyskakuje z taksówki, a facet za nim. Murzyn wchodzi do lasu, facet za nim, murzyn biegnie po lesie, w lewo, w prawo facet za nim. No i zgubił murzyna. Pokręcił się w kółko.. zachciało mu się zrobić kupę.
Rozejrzał się dookoła, przykucnął, ściągnął spodnie i majtki, sprężył się ... aż tu nagle ktoś puka go w ramie:
- Panie ... panie ... w saunie się nie sra!!!
-
Choin
- Posty: 2277
- Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
- Ulubiony utwór: Living On Video
- Lokalizacja: WZY
Do ratownika na basenie podchodzą 3 stare baby i chcą pływać. Facet się bał, że stare szkapy się potopią, ale dał się namówić.
Wskakuje pierwsza, robi 15 basenów w 10 minut i wychodzi uśmiechnięta. Facet mówi:
- Świetnie plywasz jak na taką starowinę.
Baba odpowiada, że w latach osiemdziesiątych była mistrzynią juniorek w pływaniu.
Wskakuje druga baba, robi 25 basenów w 12 minut i wyłazi. Facet pyta, a ona odpowiada, że za młodu była mistrzynią Europy.
Wskakuje trzecia, płynie żabką, delfinem. Zrobiła 30 basenów w 10 minut i wyłazi.
Ratownik:
- No pani to pewnie była mistrzynią świata.
- Nie. Ja byłam kurwą na telefon w Wenecji.
Wskakuje pierwsza, robi 15 basenów w 10 minut i wychodzi uśmiechnięta. Facet mówi:
- Świetnie plywasz jak na taką starowinę.
Baba odpowiada, że w latach osiemdziesiątych była mistrzynią juniorek w pływaniu.
Wskakuje druga baba, robi 25 basenów w 12 minut i wyłazi. Facet pyta, a ona odpowiada, że za młodu była mistrzynią Europy.
Wskakuje trzecia, płynie żabką, delfinem. Zrobiła 30 basenów w 10 minut i wyłazi.
Ratownik:
- No pani to pewnie była mistrzynią świata.
- Nie. Ja byłam kurwą na telefon w Wenecji.
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga
/ http://www.lastfm.pl/user/choin
-
slick
- Posty: 7023
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Spotykają się 3 zwierzątka: Woskus z ucha, Pruchniaczek z zębów i Grzybek z pochwy. Woskus się przechwala, że u niego w domu jest bardzo czysto, wszystko za niego załatwiają patyczki. Pruchniaczek nie gorszy mówi, że u niego też jest luksusowo, bo wszystko załatwia szczoteczka. Na to Grzybek:
-A u mnie jest czysto bez niczyjej pomocy, tylko czasami wpada łyse bydle i mi rzyga w mieszkaniu.
A na to Pruchniaczek:
-Ja też znam tego skurw.ysyna!
***
Przychodzi facet do baru i widzi fajną dziewczynę ale nie ośmielił się do niej podejść.
Pije 1 setke.
Pije 2 setke.
Dziewczyna idzie do wc.
Pije 3 setke.
Dziewczyna wychodzi i siada przy stoliku.
Pije 4 setke, podchodzi do niej i mówi
-Czeeeeeeeeeść, srałaś??????
***
Do mieszkania Kowalskiej wchodzi akwizytor sprzedający odkurzacze. Na dywanie rozrzuca śmieci: papiery, resztki jedzenia, ogryzki.
- Zjem każdą rzecz, której nie wciągnie ten odkurzacz! - oświadcza
- No to smacznego - śmieje się Kowalska
- Od wczoraj mamy awarię prądu.

-A u mnie jest czysto bez niczyjej pomocy, tylko czasami wpada łyse bydle i mi rzyga w mieszkaniu.
A na to Pruchniaczek:
-Ja też znam tego skurw.ysyna!
***
Przychodzi facet do baru i widzi fajną dziewczynę ale nie ośmielił się do niej podejść.
Pije 1 setke.
Pije 2 setke.
Dziewczyna idzie do wc.
Pije 3 setke.
Dziewczyna wychodzi i siada przy stoliku.
Pije 4 setke, podchodzi do niej i mówi
-Czeeeeeeeeeść, srałaś??????
***
Do mieszkania Kowalskiej wchodzi akwizytor sprzedający odkurzacze. Na dywanie rozrzuca śmieci: papiery, resztki jedzenia, ogryzki.
- Zjem każdą rzecz, której nie wciągnie ten odkurzacz! - oświadcza
- No to smacznego - śmieje się Kowalska
- Od wczoraj mamy awarię prądu.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Mały Amsterdam się tutaj robi
I nawet jest czerwony neon.
List z obozu:
"Kochani rodzice! Czuję się bardzo dobrze. Wczoraj uczyliśmy się z chłopakami boksować. Szczoteczkę do zębów, kubek i pastę - jako niepotrzebne - wysyłam w paczce.
Wasz syn. "
***
- Na świecie potrzebni są zarówno pesymiści jak i optymiści.
-Dlaczego ?
-No, bo jak na przykład optymiści wynaleźli samolot, to pesymiści musieli szybko wynaleźć spadochron...
***
Mysz i kot w kawiarni zwracają sie do kelnerki:
- Tort jagodowy z bitą śmietaną ! - zapiszczała mysz.
- A dla mnie trochę bitej śmietany na myszkę! - zamruczał kot.
***
Dwaj policjanci na słynnej włoskiej "autostradzie słońca" patrzą z przerażeniem, jak mija ich samochód z absolutnie niedozwoloną prędkością.
- Antonio - pyta policjat kolegę - czy zapamiętałeś jego numer i markę ?
- Skądże znowu. Ledwo mignął...
- Ale piękna blondynka siedziała koło kierowcy!
- Pewno! I miała niebieskie oczy...
Here's where the fun begins.