a myślałam, że nic gorszego od polskiej służby zdrowia nie ma, a tu proszę..
teraz już jest ok mam nadzieję i nie musiała Twoja żona wracać do szpitala?
mnie męczy brak kasy a co za tym idzie brak jakiegokolwiek jedzenia w domu.
pozostaje mi tylko makaron, cukierki, jabłka oraz grzyby marynowane babuni.
jutro koniecznie trzeba odwiedzić mamę.
