Tak brzmi lepiej. Trzeba swojej panny (albo swojego chłopa w przypadku kobiet; chyba że jest się homo - to inna sprawa) pilnować, ale nie obsesyjnie.
Zazdrość
-
FREE STATE
Re: Zazdrość
Miłość idzie w parze ze stonowaną zazdrością.
Tak brzmi lepiej. Trzeba swojej panny (albo swojego chłopa w przypadku kobiet; chyba że jest się homo - to inna sprawa) pilnować, ale nie obsesyjnie.
Tak brzmi lepiej. Trzeba swojej panny (albo swojego chłopa w przypadku kobiet; chyba że jest się homo - to inna sprawa) pilnować, ale nie obsesyjnie.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
lol, ja nie muszę nikogo pilnować.
Ale różne ludzie mają związki.
Ale różne ludzie mają związki.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Jeśli trzeba pilnować tej drugiej osoby, to lepiej ją zostawić, bo ona na nas nie zasługuje. Tak, jak ta ostatnia mądra myśl z facebooka - nigdy nie walcz o przyjaźń, o prawdziwą nie trzeba, o fałszywą nie warto.
Zazdrość, tak... Taka dziecinna o rzeczy materialne na szczęście mnie nie dotyczy - inaczej, patrząc na Billa Gatesa i całą tę ferajnę, chyba bym już ze zazdrości zęby zjadła. Gorzej ze zazdrością o czyjeś umiejętności (gdy słucham śpiewających koleżanek lub patrzę, jak rysują) albo ze zazdrością o osoby. Z tą pierwszą można sobie radzić - ja umiem to, ty tamto, jest spoko - ale ta druga... Wracam do pierwszej myśli.
Zazdrość, tak... Taka dziecinna o rzeczy materialne na szczęście mnie nie dotyczy - inaczej, patrząc na Billa Gatesa i całą tę ferajnę, chyba bym już ze zazdrości zęby zjadła. Gorzej ze zazdrością o czyjeś umiejętności (gdy słucham śpiewających koleżanek lub patrzę, jak rysują) albo ze zazdrością o osoby. Z tą pierwszą można sobie radzić - ja umiem to, ty tamto, jest spoko - ale ta druga... Wracam do pierwszej myśli.
-
FREE STATE
Oj przesadzasz. Trzeba kobietę trzymać krótko... 
Chociaż, o tym to powinni lepiej wiedzieć panowie...
Chociaż, o tym to powinni lepiej wiedzieć panowie...
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To trzymaj swoją kobietę krótko, powodzenia.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
FREE STATE
Dzięki, akurat od Ciebie żadnych życzeń nie chcę, poradzę sobie sam... 
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Wiesz, Freestate, może w zamierzeniu ten post o krótkim trzymaniu kobiet miał być zabawny, ale na dłuższą metę nie był. Wiem, że atmosfera może się w dyskusji rozluźnić, ale to nie uzasadnia chlapnięcia czegoś. I nie bądź taką mimozą.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Boshe co za bzdury, jakie pilnowanie i trzymanie krótko ? Przecież to nic nie da
Chodziło mi raczej o to, że przeszkadza Ci, że np. twoja dziewczyna całuje się z kimś innym. I jesteś zazdrosny. To jest wg. mnie normalne i pożądane
Chodziło mi raczej o to, że przeszkadza Ci, że np. twoja dziewczyna całuje się z kimś innym. I jesteś zazdrosny. To jest wg. mnie normalne i pożądane
Here's where the fun begins.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
FS, najpierw je.bniesz jak kulą w płot, wręcz nadstawiasz się z każdej strony a potem unosisz się i "Od Ciebie rad nie chcę!!".
No całowanie się z kimś innym to już zakrawa na nie tyle zazdrość tej drugiej strony co potężny "wku.w".
No całowanie się z kimś innym to już zakrawa na nie tyle zazdrość tej drugiej strony co potężny "wku.w".
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Racja. Zazdrości nie czuje tylko ten, komu już nie zależy na drugiej osobie.Fen. pisze:Jeśli chodzi o związki to nigdy nie zrozumiem jak można nie być tak lekko, czasem zazdrosnym, tak tyci tyci.
Nie ma ludzi, którym można wierzyć w 100%. I nie chodzi o to, żeby zaraz pilnować na każdym kroku. Ale zawsze lepiej mieć oczy otwarte.Miri pisze:Jeśli trzeba pilnować tej drugiej osoby, to lepiej ją zostawić, bo ona na nas nie zasługuje.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Zazdrość jak przyprawa. W odpowiednich dawkach może związkowi nadać właściwego smaku. Ale jak jej za dużo to potrawa do wyje.ania.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Niektórym to nie przeszkadza i idą nawet dalej.Rajca pisze:No całowanie się z kimś innym to już zakrawa na nie tyle zazdrość tej drugiej strony co potężny "wku.w".
Tylko wg. mnie to już nie miłość.
Here's where the fun begins.
-
FREE STATE
1: Rajca, Przeszkadza Ci to? Znowu nazwiesz mnie paziem albo powiesz, że zachowuję się jak panienka? Powiedziałem to, co myślę - i owszem, w zamyśle miało to być żartobliwe. Jak ktoś się poczuł urażony, to przepraszam (Miri, Ciebie w szczególności).Rajca pisze:FS, najpierw je.bniesz jak kulą w płot, wręcz nadstawiasz się z każdej strony a potem unosisz się i "Od Ciebie rad nie chcę!!".
A od co niektórych istotnie nie chcę żadnych "dobrych" rad, bo tylko będzie jeszcze gorzej.
2: Nie już kogo trzymać krótko. Zanim jeszcze zacząłem stosować tą zasadę - zdrada! Kazałem jej oddać pierścionek i wynosić się z domu...
3: Co do tematu: jeżeli już teraz mogę mówić o zazdrości, to o tej o rzeczy materialne. Sąsiad w odpowiedzi na moje Audi kupił wczoraj Mercedesa klasy C.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
No to teraz musisz kupić mercedesa klasy s. Good luck.
-
FREE STATE
Nie stać mnie... buuuuu
<ironia>
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
A jak Cie będzie stać lub stać Cie już teraz to wykaż się większą wyobraźnią niż sąsiad i nie kupuj żadnych mercedesów, bmw, porsche.
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Kup Maybacha! Cała dzielnia będzie zazdrościć 
-
FREE STATE
To chyba on ma ograniczoną wyobraźnię, bo kupił auto dzień po mnie...

-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Na pewno nie mógł spokojnie żyć, po tym jak zobaczył Twoje
Co za problemy
Co za problemy
Here's where the fun begins.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Skoro już jesteśmy przy drogich wózkach to pozwolę sobie na anegdotę. Otóż kiedyś pewnego letniego ranka stałem sobie na parkingu przed klubem, który sprzątał drobny pijaczek w zamian za puszkę piwa. W pewnym momencie zatrzymał się przed starą Hondą (na oko wartą nie więcej niż 3000 zł) pokręcił głową z niedowierzaniem i powiedział: "ludzie to mają piniądzorów".