Rajca pisze:Zastanawiam się czy Ultra nie była pierwszą płytą, którą kupiłem jeśli chodzi o DM. Tak, chyba tak.
W zasadzie to chyba Uselink mi tylko przeszkadza, takie to niewydarzone jak na mój gust.
Bardzo różnorodne wydawnictwo, na którym wciąż słychać głębię.
Najlepsze? Ciężko oj ciężko, ale głos dla Useless za gary i materiał na miksy. Co nie zmienia faktu, ze przy Freestate, Insight i BoaG też się rozpływam.
Ultra także w moim przypadku była pierwszą;jednak ja bardzo cenię sobie Uselink.Insight,Freestate,zwłaszcza The Bottom Line,to są najlepsze kawałki,które cenię przede wszystkim za niesamowity electro-bluesowy klimat.
Po prostu kocham Sister Of Night,a Jazz Thieves i The Love Thieves uwielbiam za psychodelkę (względnie rzadką u DM),a ten pierwszy świetnie nawiązuje do elektroników lat 50,60,a nawet krautrockowców.
Poza tym uwielbiam It's No Good,Home,Barrela,a Useless przy tym wszystkim jest najsłabszy-co nie znaczy wcale zły.
Useles -najsłabszy utwór na Ultrze,a znam tą płytę już baaardzo długo.