mistrz!
Humor
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Z ta mineta tez znam od wiekow, ale ten o lodzie byl najlepszy.
Rozmawiają trzy zakonnice. Pierwsza mówi:
- Któregoś dnia sprzątałam na plebanii i wiecie, co znalazłam? Stos gazet pornograficznych!
- I co zrobiłaś? - pytają pozostałe.
- Oczywiście wyrzuciłam je do śmieci.
Druga mówi:
- A ja wczoraj składałam pranie u księdza i znalazłam paczkę prezerwatyw!
- O, przenajświętszy? - pozostałe siostry wstrzymały oddech.
- I co zrobiłaś?
- Podziurawiłam wszystkie!
Trzecia na to:
- O, w mordę!
Rozmawiają trzy zakonnice. Pierwsza mówi:
- Któregoś dnia sprzątałam na plebanii i wiecie, co znalazłam? Stos gazet pornograficznych!
- I co zrobiłaś? - pytają pozostałe.
- Oczywiście wyrzuciłam je do śmieci.
Druga mówi:
- A ja wczoraj składałam pranie u księdza i znalazłam paczkę prezerwatyw!
- O, przenajświętszy? - pozostałe siostry wstrzymały oddech.
- I co zrobiłaś?
- Podziurawiłam wszystkie!
Trzecia na to:
- O, w mordę!
Enjoy The Silence
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysiecy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę.
Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje.
Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.
Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby..
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysiecy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę.
Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje.
Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.
Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby..
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Dzięki za wstawienie
Here's where the fun begins.
-
SinnerInMe
- Posty: 801
- Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
- Ulubiony utwór: Higher Love
- Lokalizacja: Warszawa
Umarłem

-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

gwiazdy...
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
psychotic 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
xFOSSAx
- Posty: 60
- Rejestracja: 18 lip 2010 04:43
- Ulubiony utwór: Leave In Silence
- Lokalizacja: Olsztyn
-
SinnerInMe
- Posty: 801
- Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
- Ulubiony utwór: Higher Love
- Lokalizacja: Warszawa
Jak już jesteśmy w temacie wszelkiego rodzaju eksperymentów typu remixy i podkłady muzyczne:
http://www.youtube.com/watch?v=Gq9S8yUTnpE
Wiem, że stare, ale ja nadal leję ze śmiechu.

http://www.youtube.com/watch?v=Gq9S8yUTnpE
Wiem, że stare, ale ja nadal leję ze śmiechu.
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Teraz tylko zrobić klip o słońcu Peru i Donald będzie miał cały singielshodan pisze:http://www.youtube.com/watch?v=PUjevbQJ1Xg
Here's where the fun begins.
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Rozmawiają dwa penisy
Pierwszy mówi:
Słyszałem że podobno mają wycofać wiagrę
Na to drugi:
No to k...a leźymy!!!

Pierwszy mówi:
Słyszałem że podobno mają wycofać wiagrę
Na to drugi:
No to k...a leźymy!!!
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
http://www.youtube.com/watch?v=zLHabRzbYvI
jak kogoś to nie rozbawia i nie wywołuję uśmiechu na twarzy to naprawdę musi być dziwny
mnie rozwaliło

jak kogoś to nie rozbawia i nie wywołuję uśmiechu na twarzy to naprawdę musi być dziwny
mnie rozwaliło
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Here's where the fun begins.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Nie wiem, czy słyszeliście oficjalny termin dla zawodu babci klozetowej:
Pisuardesa

Pisuardesa
Here's where the fun begins.
-
SinnerInMe
- Posty: 801
- Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
- Ulubiony utwór: Higher Love
- Lokalizacja: Warszawa
http://www.youtube.com/watch?v=2z4bBWRny8A - ostro ryje psychę 
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
No fajne rzeczy wstawiliscie, ale Pimpf byl najlepszy 
Enjoy The Silence
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Nauczycielka na jednej z lekcji w szkole podstawowej poleciła swoim uczniom zadanie by każdy z nich ułożył po jednym zdaniu ze słowem „ananas”. Po kilku minutach pani przechodzi do sprawdzenia rezultatów:
- Asiu jakie zdanie ułożyłaś?
- Ananas to owoc, który rośnie w Ameryce Południowej – odpowiedziała Asia.
- Brawo dziecko. Bardzo dobrze – pochwaliła ją nauczycielka.
- A Ty Maciuś co przygotowałeś?
- Ananas to bardzo soczysty i smaczny owoc – oznajmił dumny z siebie Maciuś.
- Pięknie Maćku – pochwaliła go pani.
- A Ty Jasiu jak wywiązałeś się z zadania? – zapytała nauczycielka.
- Asia się zesrała, a na nas leci smród – odpowiedział Jasiu.
- Asiu jakie zdanie ułożyłaś?
- Ananas to owoc, który rośnie w Ameryce Południowej – odpowiedziała Asia.
- Brawo dziecko. Bardzo dobrze – pochwaliła ją nauczycielka.
- A Ty Maciuś co przygotowałeś?
- Ananas to bardzo soczysty i smaczny owoc – oznajmił dumny z siebie Maciuś.
- Pięknie Maćku – pochwaliła go pani.
- A Ty Jasiu jak wywiązałeś się z zadania? – zapytała nauczycielka.
- Asia się zesrała, a na nas leci smród – odpowiedział Jasiu.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
- Wiecie gdzie gej ma watrobe?
- Do konca i w lewo.

- Do konca i w lewo.