Sounds of the Universe

Najlepszy utwór z SOTU?

In Chains
7
11%
Hole To Feed
2
3%
Wrong
12
20%
Fragile Tension
4
7%
Little Soul
1
2%
In Sympathy
5
8%
Peace
2
3%
Come Back
1
2%
Spacewalker
1
2%
Perfect
2
3%
Miles Away / The Truth Is
2
3%
Jezebel
2
3%
Corrupt
20
33%
 
Liczba głosów 61
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Re: Sounds of the Universe

Post 16 maja 2011 01:38

Z ta gitara sie zgodze.
Enjoy The Silence
FREE STATE

Post 17 maja 2011 20:45

Bo to akurat jest świętą prawdą.

Tak samo na żywo świetnie brzmią Miles Away (pomijając wokal), Come Back i Peace.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 18 maja 2011 23:50

No nie mozna tak calkowicie pomijac wokalu, wszak to nie sa instrumentale, a ten z kolei wplywa na caloksztalt odbioru piosenki.
Enjoy The Silence
FREE STATE

Post 19 maja 2011 20:54

Oj tam, oj tam... :)
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 20 maja 2011 00:00

Nie tam, tylko tu, a tam to w piosence jest tak jak pisze :)
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2011 00:27

Cały dzień słucham "Sounds Of The Universe", nigdy mi się ta płyta nie znudzi.
Zdecydowanie moje top3 Depeche Mode.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 maja 2011 00:33

Jari cię zje, ale zgadzam się. To naprawdę bardzo dobra i cholernie niedoceniona płyta.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 23 maja 2011 01:29

Kto nie docenia ten niech zaluje. Niektore kawalki sa tam jak dobry rocznik wina. Dobre od samego poczatku, ale im starsze tym lepsze
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 maja 2011 01:38

Dziś wyjątkowo często się z tobą zgadzam, ale znowu napisałeś coś takiego, że muszę się pod tym podpisać. ;)
Teraz właśnie słucham sobie tej płyty, leci "Hole to Feed" i chyba już nigdy nie zrozumiem, czemu jest to jeden z najbardziej hejtowanych kawałków Szybkiej Mody wśród jej fanów. Bo teledysk jest słaby? Litościii....
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2011 02:05

No to teledysk jest straszny, ale to nie powinno mieć nic do rzeczy. To tak jakby wrzucać na In Chains za chujową projekcję na trasie.
Hole To Feed (w obu wersjach) bardzo lubię. Nadal nie trawię Wrong i Peace chociaż bardzo miło mi się kojarzą, z tym forum i nie tylko.
Jak słyszę to mam miłe obrazy przed oczami. Z resztą i tak wolę trzy razy z rzędu przesłuchać Peace i Wrong niż słuchać Enjoy The Silence czy Nigdy nie rób ze mnie dałna więcej.
Ludzie, którzy utknęli w latach 80, w tamtym brzmieniu, fanboye Wildera, hejterzy kompozytorskiego warsztatu Gahana... oni nie docenią nigdy tej płyty i nie będą żałować, wyśmieją wszelkie pozytywne opinie na temat Sounds, itd.
Cieszę się, że DM nie ulegają presji fanów i nadal grają jak i co chcą.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 maja 2011 02:14

To była jakas druga wersja HTF czy po prostu chodzi ci o demo? (Nie wiem, nie śledziłem tego całego zamieszania zwiazanego z SOTU i TOTU, zresztą zespołem na serio zainteresowałem się tuż pod koniec TOTU).
A Wrong i Peace lubię, ten pierwszy za klimat, a drugi - za dźwięki z Mario w tle. ;)
Ostatnio u mnie SOTU > cokolwiek, co Depesze nagrali w 80.

EDIT: Zapomniałem dodać, ale zawsze najlepiej na płycie kojarzy mi się Corrupt. To jeden z pierwszych kawałków DM które poznałem i jeden z pierwszych, które katowałem na okrągło. Cudowna rzecz.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2011 02:21

Tak, chodzi mi o demo. Pamiętam jak to wyciekło razem z pierwszym demem Come Back.
Byłem jedną z niewielu osób, które broniły tych nagrań i nie faworyzowały Wrong (tylko, że nie to nie było na forum).
Kiedy z konferencji wyciekły fragmenty Wrong i Peace (akurat te musieli puścić) to byłem podłamany. Położyłem lachę na ten zespół a tu taka miła niespodzianka. Płyta świetna i nawet te dwa kawałki okazały się lepsze niż odniosłem wrażenie po fragmentach.
Widzisz Mintaj, miałeś przynajmniej czystą perspektywę zaczynając od Sounds.
Ja słucham DM od 1998 (znałem ich dłużej, ale nie słuchałem jakoś szczególnie) i różnie mi się w głowie przewracało. Na szczęście nie utknąłem w fanatyzmie Violatorem, Songs czy cokolwiek innego. To fajne płyty, ale od 3 lat przesłuchałem w całości tylko Excitera i Sounds (niezliczoną ilość razy). To jednak o czymś świadczy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 maja 2011 02:30

Chyba powinno być, że "(...)NIE utknąłem w fanatyzmie", bo trochę sensu nie ma zdanie to. ;)
No i to taka różnica - z Dipeszami zacząłem w okresie promowania Sounds, a nie od Sounds. To było za czasów, kiedy wolałem słuchać pojedynczych piosenek, a nie płyt. Miałem samorobionego składaka, na którym były Lilian, Personal, Corrupt i kilka innych kawałków, które były pierwsze po wpisaniu Depeche Mode we wrzutę. Później postanowiłem ściągnąć ich dyskografię i wybrałem 3 albumy: "People Are People" (do dziś nie wiem, na jakiej podstawie wybierali utwory na tą składankę), "Some Great Reward" (ach, to jaranie się głębokim tekstem do "People Are People" i szukanie głębszego dna w tekscie do "Master and Servant" ;)) i "Exciter" (wtedy uważałem to za nudne smęcenie, dziś jedna z moich ulubionych płyt).
Czasem ciężko mi uwierzyć, że mój gust muzyczny mógł tak bardzo wyewoluować w tak krótkim czasie.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2011 02:36

Już poprawiłem, zjadanie wyrazów to moja specjalność ;)
Ja już nawet nie potrafię się ustosunkować do tych starych płyt. Są na tym forum ludzie, którzy słuchają tego zespołu dwa razy dłużej niż ja i potrafią o tym gadać, ale dla mnie to mgła ze wspomnień. Potrafię sucho wskazać co mi leży a co nie, ale analizy tego wszystkiego już nie zrobię. Tamte płyty miały swój czas. Poza tym jak się człowiek odcina od przeszłości to też część muzyki tam zostaje, automatycznie ma się ochotę sięgnąć po coś nowego. Gust też ewoluował. W tej chwili moje top 3 DM to Exciter, Sounds i Ultra. Rewelacyjne albumy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 maja 2011 02:42

Właśnie też mam spory problem z tymi starymi płytami.
Teoretycznie mógłbym na nie psioczyć i narzekać cały dzień: bo to naiwne, infantylne, prostackie, słabe i w ogóle nie umywają się do późniejszych płyt.
Ale gdy przychodzi mi do ich oceniania, to nagle okazuje się, że nie są takie tragiczne, ba mają jasne strony i to całkiem sporo.
Dziwna sprawa.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2011 02:51

W książce o Pink Floyd whaczyłem świetną wypowiedź - "to niesamowite jaką moc mają kiepskie piosenki".
W kontekście nostalgii, wspomnień, itd, nawet najgorsze piosenki potrafię się podobać, słucha się ich i nie marudzi.
Na podobnej zasadzie podchodzę do Wrong i Peace, do mnóstwa kawałków, które lubiłem kiedyś (np.: jakieś kawałki Eminema czy inny szajs). Stare płyty DM cenię nie tylko ze względu na nostalgię, ale nie mam ochoty do nich wracać. To wielki bagaż wspomnień, słuchania przez całe długie lata, to mi wystarczy, nie muszę słuchać tych płyt. Nie chce mi się.

dobra, idę spać;) jeszcze jest ciemno, jeszcze zdążę a jutro pobudka.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 maja 2011 03:00

Coś w tym jest, ci powiem.
Do dziś podoba mi się dużo badziewnych utworów z gatunku trance/house/innego techno (a siusiak z tym, nigdy nie rozróżniałem tych tworów), pseudo hip-hopu, czy też kiczowatych kawałków z lat 80, których słuchałem w dawnych pięknych czasach gimnazjum/liceum (z podstawówki nie mam zbyt wielu wspomnień muzycznych... Jestem opóźniony w rozwoju i interesować się muzyką zacząłem później, niż przeciętny człowiek. ;))
Czasem potrafię siedzieć cały wieczór i słuchać gówna pokroju Pidżam Porno, Happyshitu albo "Jump" Van Halena (lol, najbardziej popowy rockowy utwór, jaki kiedykolwiek słyszałem, równać się z nim może tylko Final Countdown), wspominając przy tym stare, piękne chwile.

I w sumie to też powinienem iść się położyć.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 23 maja 2011 20:32

A milo poczytac jak sobie piszecie. Tylko szkoda Hien, ze nie potrafisz docenic za wiele oprocz SOTU :)
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2011 20:35

To, że nie słucham nie znaczy, że nie doceniam. Nie wiem skąd takie przypuszczenie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 23 maja 2011 21:20

A ja ostatnio zauważyłam, że pierwszych czterech płyt DM w ogóle nie słucham (kiedyś były tylko te cztery...). Najczęściej teraz mam na tapecie SOFAD i PTA (Exciter na moim sprzęcie odmawia posłuszeństwa, tak samo BC a MFTM mi trochę żal tak zjeżdżać [w prezencie od rodziców edycja z dvd] no i mi się lekko przejadła bo w zimę słuchałam jej prawie codziennie). Ogólnie to zależy od nastroju. Teraz jest słonecznie i fajnie, mam dobry czas, więc nie muszę się tak motywować muzyką, jak w pełni stycznia, więc coś spokojniejszego też pójdzie. Doceniać to doceniam wszystko oprócz ABF (wybaczam naiwność tej płyty i wysoko położoną poprzeczkę po S&S) i SOTU, którą przyswoję dopiero chyba po następnej płycie.