Młodzieniec przychodzi do gabinetu ojca swojej przyjaciółki, wielkiego biznesmena i mówi:
- Chciałbym się ożenić z Pańską córką.
- Hmmm.... A czym się Pan zajmuje?
- Jestem robotnikiem.
- Ja jestem demokratą, mi nie przeszkadza, że ktoś jest robotnikiem. A ile Pan zarabia na miesiąc?
- 200 dolarów.
- Hmmm... Nie rozumiem, jak Pan chce się żenić z moją córką mając takie zarobki? Czy Pan sobie zdaje sprawę, młody człowieku, ile mnie kosztują jej kaprysy? 200 dolarów na miesiąc to ona wydaje na papier toaletowy!
Młody człowiek wychodzi z gabinetu biznesmena ze spuszczoną głową. Przyjaciółka, która czekała na niego pod drzwiami pyta zniecierpliwiona:
- I co Ci powiedział ojciec? Zgodził się?
- A idź mi w cholerę, zasrańcu...
Facet wraca z pracy a jego dziewczyna pakuje książki, maskotki, ciuchy.
- Co robisz kochanie?
- Odchodzę od ciebie.
- Ale dlaczego???
- Bo jesteś pedofilem.
- O ho ho. Mocne słowa jak na ośmiolatkę.
Jedzie wycieczka autokarowa po Francji. Przewodnik mówi:
- Właśnie mijamy najsłynniejszy burdel w Paryżu.
Jakiś głos z autobusu:
- A dlaczego mijamy?
- Stefan, a mógłbyś sobie wyobrazić świat na opak?
- To znaczy?
- No, na przykład, że ludzie oddychają dwutlenkiem węgla, a wydychają tlen, słonie latają, koty pływają, w dzień się śpi, a w nocy żyje, pracuje...
- Aha! I na ścianach jest powypisywane ch*jem: "Spray"...
Polakom coraz częściej dokuczają korki. Powodują niepotrzebne przestoje, stratę czasu i nerwowość....
A ileż prościej byłoby zamykać wino kapslem.
Las Vegas - centrum hazardu.
Las W Czernobylu - centrum biohazardu.
Zachodzi facet do przyjaciela i się żali:
- Nie wiem co robić! Karaluchy się rozpleniły, nie mam na nie sposobu!
- Też miałem ten problem. Ale kupiłem kolorowe kredki.
- A po co? Pomogło?
- Jasne! Widzisz? Siedzą w kącie i rysują...
- Jaro ma być pochowany na Wawelu.
- Stary, nie wkurzaj mnie!
- Ale pojutrze.
- A, to w porzo...
To tyle na dziś
