Tour Of The Universe

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Re: Tour Of The Universe

Post 02 gru 2009 22:10

Z tymi singlami, itd, to tez nie przesadzajmy bo to są kolekcjonerzy. Oni też dzielą się na tych normalnych i nie normalnych. Tutaj często większe znaczenie ma samo zbieranie niż to, że jest to akurat DM (a jesli się lubi DM to po zbierać np.: Metallice, nie?).
Jeżeli ktoś wydaje 1000 zł za singla z utworem, którego niecierpi (np.: Martyr) tylko dlatego, że ma on inny numer katalogowy lub błąd w druku okładki... to już jest zboczenie.
Z resztą wymieniłeś bardzo nieszkodliwe cechy fanatyka. Są tez tacy, którzy chcą Cię zlać na zlocie jeśli podasz błędną datę wydania singla. Zleją Cię też jak powiesz coś złego o DM (cokolwiek). Taki Jari, miałby generalnie rzecz biorąc, przesrane.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1124
Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 02 gru 2009 22:13

No ok. Skoro tak poszła natura to trochę się obnaże...

Jako stary wywodzący się ze schyłku lat 90 fan/miłośnik zespołu dziś postrzegam to tak:
SOFAD cięzko sie trawiło ale dotarło, poł roku tłuczenia czy jakoś tak.. ale poooooszło - mniam.
Ultra wielkie wielkie come back jak dla mnie, ale... nie do końca to czego bym chciał, aczkolwiek fajnie chodź takie jak Freestate, Insight kawałki to do dziś przeskakuje na albumie (nie trawie, nudzi mnie to itp.)

Exciter - lepiej, znacznie lepiej, sympatyczna ewolucja, powiązanie tego co było + coś jakby z lekkim zawachaniem, nieśmiałościa pchanie do przodu.

PTA - rewelacja. i do dziś tak twierdze. Lepsze od lat 80, ma w sobie wszystko, nowe, na przyszłośc, stare. Takie kogel-mogel.
Włos się jeżył przy A Pain, Sinner, Nothing's, I Want.., Macrovision, Suffer itd.

SOTU = Srotu, to uznaje jako porażkę, przerost nadęcia i ilości grubo powyżej jakości. Sam tytuł albumu bez dodania okładki jest niesmaczny, z okładka jest kichowaty, z zawartością mizerny i grubo powyżej możliwości z delikatnymi przebłyskami. ratuja to "coś" dodatki na boxie na którego się nie skusiłem. Reasumując to z trasą i przyszłym DVD - nic specjalnego a wrecz nihil novi upychane tym tym "cosiem".

Teraz z innej beczki reasumując wedle oczekiwań co vbedzie po sotu, zauwazcie prawidłowosc album a wiązanka:
1997 - album ULTRA
1998 - wiązanka - Singłowka 86>98
2001 - album Exciter
2004 - wiązanka Remixes
2005 - album PTA
2006 - Best Of vol.1
2009 - album SOTU
2010 - wiązanka Best Of vol.2 (?????????????????????)

Wracając do lat 80 i powiedzmy Music For The Masses, fajny album był ale sorry...dziś go pomijam, poprostu mnie "ciupcia" po uszach swym plastikiem i mechanicznym brzmieniem. Plastik boombastik, pomimo ze kawałki fantastyczne pomimo perełkami, remasteringmami w latach 2009/2010 drażni to już moje uszy.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 02 gru 2009 22:35

Vol.2 raczej nie bo Gore mówił, że ten dopisek Vol.1 był żartem.
Z resztą co by niby miało być na tym vol.2?
Wolałbym już eleganckie, ładne "Singles 01 > 10".
Zawsze miałem szacun do tych kompilacji, trudno nazwać to bestofem bo to składanka singli, zarówno chybionych jak i hitów.
Tylko kto to kupi? Kto kupi składanke DM gdzie nie będzie żadnego Enjoya?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 02 gru 2009 23:30

Hien pisze:Z tymi singlami, itd, to tez nie przesadzajmy bo to są kolekcjonerzy.
No niby racja. Nie takie rzeczy ludzie zbierają.
Hien pisze:Są tez tacy, którzy chcą Cię zlać na zlocie jeśli podasz błędną datę wydania singla. Zleją Cię też jak powiesz coś złego o DM (cokolwiek). Taki Jari, miałby generalnie rzecz biorąc, przesrane.
Wierz mi, że ja też. Nawet nie wiem do jakiego singla przykleić np. Fools, Work Hard, Surrender czy wiele innych, a co dopiero znać datę ich wydania. :/
Jari

Post 03 gru 2009 00:41

Hien pisze:Taki Jari, miałby generalnie rzecz biorąc, przesrane.
Spokojnie... dałbym radę... Póki co żyję i mam się świetnie i szcze głęboko w tzw. poważaniu mam co myślą nadęte pseudo-Gahany i pseudo-Gore'a, którym wydaje się, że jak sobie pomalują z lekka poobgryzane paznokcie na czarno to już są kozaki. Póki co moja krytyka w dużej mierze opiera się także na bio/dysko/videografi i chronologii działalności tego bandu i kto wie czy nie wiem na ten temat więcej niż nie jeden fanatol... :8

ps: a dziś spał u mnie w hotelu jeden gościu co pracuje na TOTU Tour jako techniczny (jutro raniutko jedzie do Wiednia, zrobił sobie wypad do Wawy z lubą swą) i co nieco mi opowiedział... ale to story na inny post bo dzisiaj mi się już nie chce... Ale sporo ciekawych rzeczy mówił, po których fanatole zeszliby na zawały....
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 03 gru 2009 16:03

Jari dajesz dajesz, czekamy :8
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
prey
Posty: 1037
Rejestracja: 26 sty 2009 21:43

Post 03 gru 2009 21:31

slick pisze:A takie ploty byly o Stories Of Old na zime. Zalosne. No ale "Piter z forum HOME powiedzial"... to nie ma h** i bedzie. :lol:

Jak narzekalismy od Gwardii to lecialy na nas wrzuty, co z nas za fani - jak smiemy obrazac swietojebliwa trojce. A teraz co sie dzieje za plotem? Sami eksperci i ich krytyczne analizy. Za-lo-sne. :twisted: :lol: :lol:
Slick i reszta my jesteśmy elyta, która rozkwita, tamta to elyta, która przekwitła :lol: ;( :lol: Jak widać koń trojański działa.
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.
Jari

Post 04 gru 2009 00:23

Patałachy w Wiednu odwalili kolejną lipę i zagrali to samo co przez ostatnie 2-3 koncerty - bez Muchy, z mędliwym Insight i One Caress - midi file version....
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 gru 2009 00:29

Czym to obecne One Carees różni się od tego z Songs Live?
I w jednym i w drugim wszystko leci z sytnka, brzmi to identycznie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Jari

Post 04 gru 2009 00:32

Śmiem twierdzić, że jednak różni się....
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 gru 2009 00:38

Może masz racje, wersje z YouTube, które widziałem nie mają perfekcyjnej jakości dzwięku. Słucham jednak tego kawałka od lat i jednak aż tak wielkich różnic nie słyszę. Mam nadzieję, że zagrają to pierwszej nocy w Łodzi.
Lepsza już ta wersja niż ta ze zgrają skrzypków.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 gru 2009 01:17

Nie lubisz skrzypiec?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 gru 2009 02:02

A słyszałeś tą wersję?
Oryginalne One Carees gra pokaźna ekipa orkiestrowa a na Devotional Tour wyłaziło ich kilku i piłowali tak paskudnie, że uszy bolały. Dobrze, że z tego zrezygnowali.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 gru 2009 08:29

Myślałem, że mówisz o wersji albumowej.
Jari

Post 04 gru 2009 09:29

shodan pisze:Nie lubisz skrzypiec?
Skrzypiec czy altówek? :8
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 gru 2009 09:40

A co za różnica. Wiadomo o co chodzi. Nie każdy musi znać wszystkie odmiany instrumentów. :)
Jari

Post 04 gru 2009 09:42

No i właśnie taka jest edukacja muzyczna w naszym kraju. jest jednak subtelna różnica między altówką a skrzypcami, kontrabasem i wiolonczelą, saksofonem altowym i np sopranowym, gitarą klasyczną, elektroakustyczną i elektryczną oraz basową.... itp itd. :/ :lol: :8
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 gru 2009 09:51

Jari nie musisz mi tu tak "chojraczyć". Bo w końcu jesteś muzykiem i było by dziwne, gdybyś nie rozróżniał instrumentów muzycznych.
Ale ja? Myślisz, że muzyka była w szkole najważniejszym przedmiotem na świecie?
Ale chętnie się uczę nowego, szybciutko wszedłem więc na wikipedię i już teraz wiem, czym się różni altówka od skrzypiec. :)
Jari

Post 04 gru 2009 10:00

Spoko, nic osobistego, ogólnie ubolewam nad stanem edukacji w narodzie. Nigdy nie twierdziłem, że muzyka w szkole to ważny przedmiot ale na pewno niedoceniony bo pod postacią muzyki uczono u nas zawsze kretyńskich piosenek albo grania na flecie a tymczasem to nośnik wielu innych dużo bardziej przydatnych informacji i reści. Ja na szczęście trafiłem na zaj*bistą babkę od muzyki, ideał nauczyciela.... prawie nikogo nie pamiętam ze szkoły podstawowej z nauczycieli a ją tak co sprawia, że gra warta była świeczki. Zasuwaliśmy jak dzikie gęsi po niebie na jej lekcjach ale to zaprocentowało potem...
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 gru 2009 10:57

Jest tak wiele różnych dziedzin życia, że człek musiał by mieć łeb jak sklep, żeby się na wszystkim znać. A muzyka jest tylko małym fragmentem w tej układance.
Myślę, że muzyki słucha każdy, ale zna się na niej tylko niewielki procent ludzi.
Ja chciałbym umieć dobrze grać na klawiszach. Tylko za młodu się nie chciało i po dwóch latach nauki na akordeonie rzuciłem to w diabły. Nie miałem cierpliwości ćwiczyć godzinami, a inaczej się nie da dobrze opanować instrumentu. Bardziej ciągnęło mnie do uganiania się całymi dniami za piłką. A teraz żałuję, że mi się nie chciało.