Jaki film teraz oglądasz?
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Oprócz długich bloków reklamowych, wadą seansów tv jest przymus oglądania filmu z lektorem. To psuje immersje, nie mówiąc już o ugrzecznionym tłumaczeniu, które kompletnie wypacza charakter niektórych filmów. Choć takie oglądanie w towarzystwie, gdzie jakiś przyjemny film jest tlem dla spotkania, też ma swój urok.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Oglądam "Suspirie" Argento. Ten film jest tak na maksa przestarzały, a jednocześnie przez to tak wspaniały, że to fenomen sam w sobie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Właśnie obejrzałem Tlen. Nawet nienajgoszy.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
https://youtu.be/81wyj65SJIo
Dobry vibe, no i Mark Hamill jako Szkieletor. Czekam.
Dobry vibe, no i Mark Hamill jako Szkieletor. Czekam.
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Pocisnąłem wczoraj Us Peele'a, pierwszy niezły horror, jaki widziałem od lat. Choć wydaje mi się, że każdy i tak musi być nieco absurdalny...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Neo44
- Posty: 612
- Rejestracja: 24 sie 2019 13:25
- Ulubiony utwór: Behind The Wheel
- Lokalizacja: Kozienice
"Rambo 2"
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Są tu jacyś fani horrorów Dario Argento? Uzupełniając braki, oglądałem wczoraj Inferno, i o ile od strony fabuły jest to tak nieskładne i nonsensowne jak zwykle u Argento, to od strony kinematograficznej jest to jeden z najlepszych filmów jakie widziałem. Klimat wylewa się litrami, a oczy mają orgazm przez cały film.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Oglądam po raz enty Alien Covenant. OMG ile ten film ma niedorzeczności, to się po prostu nie chce wierzyć. Z jednej strony wydawałoby się, że to dobrze , iż powstają w ogóle jakieś kolejne filmy o obcym. Z drugiej strony Covenant nie jest godzien choćby polerować butów jakiejkolwiek z czterech oryginalnych części sagi. I to mimo tego, że Covenant miał do dyspozycji o niebo lepsze możliwości techniczne od poprzedników.
Nawet dosyć kontrowersyjna wydawałoby się 4 część Obcego totalnie miażdży klimatem zarówno Prometeusza jak i Covenant.
O wcześniejszych częściach nawet nie wspomnę.
Nawet dosyć kontrowersyjna wydawałoby się 4 część Obcego totalnie miażdży klimatem zarówno Prometeusza jak i Covenant.
O wcześniejszych częściach nawet nie wspomnę.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Widze Shodan, ze zaczales dostrzegac ciemna strone 

Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Zawsze dostrzegałem, ale im więcej to oglądam, tym bardziej to się uwidocznia.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja odwrotnie. Po wstępnym hejcie jakim obdarzyłem Covenant, zacząłem powoli oswajać się z tym filmem i dostrzegać plusy, których wcześniej nie widziałem. Nie ma co porównywać, do oryginalnej czwórki, tamte filmy są nie do ruszenia. Wyraźne minusy Covenanta, to kompletny idiotyzm załogi statku i to niemal na każdym etapie. Fabularnie zgrzyta mi cały czas geneza Obcego. Pierwszy film sugerował, że Ksenomorfy to zacna, inteligentna rasa mająca tysiące lat rozwoju za sobą, nawet jakąś kulturę, itd. Cameron zrobił z nich zwierzęta, ale tym razem zrobiono z nich wynik eksperymentu androida, co mnie boli najbardziej. Pomysł, że ludzie byli pośrednio odpowiedzialni za powstanie obcych jest grubo na siłę. Cały wielki wszechświat, a człowiek musi mieć przypisane wynalezienie (bo tak to trzeba nazwać) obcych..
To są elementy, które bolą mnie w tym filmie najbardziej, ale...
Klimat zaczął mi się podobać. Co by nie mówić o Scottcie, facet umie kręcić kosmos. Zdjęcia w tym filmie są fenomenalne, jak to u Scotta, przedstawienie statku, planety, itd. Wszystko na wysokim poziomie. Muzyka Kurzela świetna, świeża, ale z drobnymi ukłonami w stronę Goldsmitha. Ogólnie czuć w tym Alien, mimo że w formie znacznie bardziej ubogiej. Podoba mi się również krucjata Davida. Trochę przez przypadek, ale te prequele stały się jego historią i to dosyć interesująca. Mimo, że to postać negatywna, to nie sposób mu nie kibicować. Szkoda, że sam Obcy dużo traci. Ewidentnie występuje tu w roli maskotki i to wymuszonej przez fanów. Zawsze fajnie zobaczyć Ksenomorfy na ekranie, ale umówmy się, Obcy z pierwszego filmu poradziłby sobie z tymi ludźmi w minutę, a ten z Covenanta miota się jak oszalały i potrafi zabić tylko parkę, która się go nie spodziewa.
W każdym razie, nie jest to najlepszy film z Obcym, ale poza tym co wymieniłem wyżej, doceniam że te prequele starają się zrobić z serią coś nowego. Może nie wychodzi to idealnie, ale mimo wszystko jest to godne pochwały, bo o to zawsze w tych filmach chodziło.
Ostatecznie, włączam sobie Covenanta raz na jakiś czas jako guilty pleasure. Dla klimatu, muzyki, zdjęć, Davida i tych paru akcji z Obcym. Nie traktuję tych seansów z taką nabożnością jak stare filmy, ale na pewno doceniam bardziej niż te 4 lata temu.
To są elementy, które bolą mnie w tym filmie najbardziej, ale...
Klimat zaczął mi się podobać. Co by nie mówić o Scottcie, facet umie kręcić kosmos. Zdjęcia w tym filmie są fenomenalne, jak to u Scotta, przedstawienie statku, planety, itd. Wszystko na wysokim poziomie. Muzyka Kurzela świetna, świeża, ale z drobnymi ukłonami w stronę Goldsmitha. Ogólnie czuć w tym Alien, mimo że w formie znacznie bardziej ubogiej. Podoba mi się również krucjata Davida. Trochę przez przypadek, ale te prequele stały się jego historią i to dosyć interesująca. Mimo, że to postać negatywna, to nie sposób mu nie kibicować. Szkoda, że sam Obcy dużo traci. Ewidentnie występuje tu w roli maskotki i to wymuszonej przez fanów. Zawsze fajnie zobaczyć Ksenomorfy na ekranie, ale umówmy się, Obcy z pierwszego filmu poradziłby sobie z tymi ludźmi w minutę, a ten z Covenanta miota się jak oszalały i potrafi zabić tylko parkę, która się go nie spodziewa.
W każdym razie, nie jest to najlepszy film z Obcym, ale poza tym co wymieniłem wyżej, doceniam że te prequele starają się zrobić z serią coś nowego. Może nie wychodzi to idealnie, ale mimo wszystko jest to godne pochwały, bo o to zawsze w tych filmach chodziło.
Ostatecznie, włączam sobie Covenanta raz na jakiś czas jako guilty pleasure. Dla klimatu, muzyki, zdjęć, Davida i tych paru akcji z Obcym. Nie traktuję tych seansów z taką nabożnością jak stare filmy, ale na pewno doceniam bardziej niż te 4 lata temu.
Akurat technikalia to chyba najmniejszy problem tego filmu. Tutaj zawala scenariusz i przede wszystkim, słabe postacie. Wierzbowskiego szanuje się bardziej niż kogokolwiek z Covenanta.shodan pisze:17 lip 2021 00:18I to mimo tego, że Covenant miał do dyspozycji o niebo lepsze możliwości techniczne od poprzedników.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Rzeczywiście strona audio-wizualna jest super. Nie mam tu nic do zarzucenia. Ale totalny debilizm postaci po prostu poraża. Zazwyczaj jestem dosyć tolerancyjny pod tym względem, ale tu mnie to naprawdę razi.
No i tak jak napisałeś Hien - widz nie odczuwa jakiejkolwiek więzi z zupełnie bezbarwnymi członkami załogi. Bohaterowie z Alien czy Alien 2 to naprawdę charakterystyczne i kultowe postacie, którym się kibicuje, o których się po tysiąckroć później rozmyśla. Nawet taki czarny charakter jak Burke uwielbiam. A w Covnant nie czuje się za bardzo sympatii nawet do głównej bohaterki.
Pewnie gdyby to nie był film o Obcych, to bym na niego patrzył dużo łagodniej. Mimo tych wszystkich wad, to przecież wciąż niezłe kino s-f. Lepsze filmy w tym gatunku nieczęsto się zdarzają. Ale Alien w tytule jednak zobowiązuje do czegoś więcej.
No i tak jak napisałeś Hien - widz nie odczuwa jakiejkolwiek więzi z zupełnie bezbarwnymi członkami załogi. Bohaterowie z Alien czy Alien 2 to naprawdę charakterystyczne i kultowe postacie, którym się kibicuje, o których się po tysiąckroć później rozmyśla. Nawet taki czarny charakter jak Burke uwielbiam. A w Covnant nie czuje się za bardzo sympatii nawet do głównej bohaterki.
Pewnie gdyby to nie był film o Obcych, to bym na niego patrzył dużo łagodniej. Mimo tych wszystkich wad, to przecież wciąż niezłe kino s-f. Lepsze filmy w tym gatunku nieczęsto się zdarzają. Ale Alien w tytule jednak zobowiązuje do czegoś więcej.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Hien wspomniales o Ridleyu. Wlasciwie wiekszosc, jesli nie wszystkie, jego filmy sa bardzo dobre.
A tymczasem obejrzalem sobie Snowpiercer. Nawet nie wiedzialem, ze taki film istnieje. Spidobal mi sie. Sprawdzilem pozniej w google jak to zostalo przetlumaczone na j. polski. No i troche mnie to rozbawilo... Arka przyszlosci
Ogladal ktos?
A tymczasem obejrzalem sobie Snowpiercer. Nawet nie wiedzialem, ze taki film istnieje. Spidobal mi sie. Sprawdzilem pozniej w google jak to zostalo przetlumaczone na j. polski. No i troche mnie to rozbawilo... Arka przyszlosci
Enjoy The Silence
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Jutro zwiastun 4 części "Matrixa". Trochę się jaram.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Zwiastun Matrixa mnie nie powalil.
A teraz obejrzalem sobie Zabojcze maszyny. Nawet fajne sf z ciekawa muzyka.
A teraz obejrzalem sobie Zabojcze maszyny. Nawet fajne sf z ciekawa muzyka.
Enjoy The Silence
-
Neo44
- Posty: 612
- Rejestracja: 24 sie 2019 13:25
- Ulubiony utwór: Behind The Wheel
- Lokalizacja: Kozienice
Wczoraj obejrzałem "W lesie dziś nie zaśnie nikt" w Netflixie.
Straszny gniot.
Szkoda czasu na oglądanie.
Ocena: 1/10
Straszny gniot.
Szkoda czasu na oglądanie.
Ocena: 1/10
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
A ja uważam, że Polacy coraz lepiej potrafią w horror i świetnie bawią się konwencją w oryginalny spsob, tak jak w drugiej części.
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
E tam, fajny slasher, ja się przy nim bawiłem całkiem nieźleNeo44 pisze:10 lis 2021 09:27Wczoraj obejrzałem "W lesie dziś nie zaśnie nikt" w Netflixie.
Straszny gniot.
Szkoda czasu na oglądanie.
Ocena: 1/10
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie oglądałem, bo polska produkcja mnie odstrasza.
Za to po raz tysięczny obejrzałem Cast Away. I wciąż mi mało.
Za to po raz tysięczny obejrzałem Cast Away. I wciąż mi mało.