Piłka Nożna
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Na finał nie, ale odkąd pamiętam Anglicy nie mieli szczęścia do turniejów (mam na myśli tak od 1998 chociaż kiedy pierwszy mundial coś liznąłem w tv) więc choćby dlatego im kibicuję, ale znając ich pecha mogą i z Ukrainą odpaść co byłoby sensacją jakąś i tak.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Obecna Anglia ma wszystko co trzeba żeby przegrać z Ukrainą xD Zresztą nawet jeśli wygrają, to połowę drużyny wyeliminują im faulami.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Kiedyś byłem prawdziwym fanatykiem Anglików. Ale to czasy Shearera i spółki. Teraz są mi obojętni.
Hiszpania choćby grała cuda na kiju, to będę ich wrogiem.
Z Ukrainą jest inny problem - pewnie w meczu będę i tak za nimi jako tymi słabszymi sportowo, ale mam ogólnie uprzedzenia do tego narodu.
Hiszpania choćby grała cuda na kiju, to będę ich wrogiem.
Z Ukrainą jest inny problem - pewnie w meczu będę i tak za nimi jako tymi słabszymi sportowo, ale mam ogólnie uprzedzenia do tego narodu.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Kurde, Shodan, widzę że Tobie pół świata czymś podpadło 
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
To też dyskusja na inny temat, którą trzeba by podjąć. Nie wierzę, że jest ktoś, kto lubi wszystkich równo i równo kibicuje. I że lubi tak samo wszystkie narody.
Póki co Ukraina ma już pod górę.
Póki co Ukraina ma już pod górę.
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Bycie wrogim wobec narodów to jest mocna sprawa, ale tu biega tylko jedenastu przedstawicieli. 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To też właśnie
Ja nie przepadam za Hiszpanami, ale jak dobrze grają i nie odwalają szopki jak wczoraj Włosi, to ich nie hejtuje bez powodu. Ja po prostu lubię oglądać dobrą piłkę i może dlatego nie śledzę stale żadnej Ligii i czekam na większe imprezy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Na ten moment jest mi zupełnie obojętne kto wygra Euro. Ale na dobre widowisko się nie obrażam nigdy. Wiadomo, że piłka i ogólnie sport to nie tylko efektowne zagrania, ale też sympatie i antypatie. Mimo wszystko lepiej podchodzić do tego z pewną dozą dystansu, choć bywa to czasami trudne.
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Obiektywny to ja jestem, ale w skokach narciarskich albo curlingu.
W piłce wolę beznadziejnie grających Mongołów niż brylantowych Hiszpanów. Im efektowniej i ładniej grają Hiszpanie, tym bardziej jestem sfrustrowany.
Tak wiem, że to dziwne. Ale tak jest.
W piłce wolę beznadziejnie grających Mongołów niż brylantowych Hiszpanów. Im efektowniej i ładniej grają Hiszpanie, tym bardziej jestem sfrustrowany.
Tak wiem, że to dziwne. Ale tak jest.
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Efekt Heaven 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
To jest bardzo dziwne i to jest chyba ta najsilniejsza rzecz, która mnie od piłki odpycha. Mecz jako pretekst do okazywania takich jasnych sympatii czy antypatii. Hiszpanie? Ja nawet nie wiem co powiedzieć, lubię tak samo ich ekipę od siatkówki jak i piłkarzy.
Przed meczem Polaków ze Szwecją to zatrzęsienie memów o potopie, itd. niektórzy pewnie i na serio zaczęli szukać jakichś historycznych aluzji. Masakracja, jak to mówią młodzi.
Przed meczem Polaków ze Szwecją to zatrzęsienie memów o potopie, itd. niektórzy pewnie i na serio zaczęli szukać jakichś historycznych aluzji. Masakracja, jak to mówią młodzi.
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Hehe. No ja nie mam aż takich uprzedzeń do obcych krajów. Potrafię traktować dobry zespół z uznaniem, niezależnie od pochodzenia. Co innego kiedyś było jeśli chodzi o lokalną piłkę. Zawsze był RTS na pierwszym, ale teraz naprawdę nie potrafię się zmusić do kibicowania im. Fatalna drużyna, piramida przekrętów, bandycka publiczność.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Piłka nożna to jest chyba jedyna dyscyplina sportu, w której mam tak skrajne sympatie i antypatie. Bez względu na poziom sportowy. Od zawsze nie lubię hiszpańskiej piłki - tak reprezentacyjnej jak i klubowej. Nie lubię też np. Włochów, Argentyny i Brazylii.
Od zawsze zaś kibicuję np. wszelkim krajom skandynawskim czy Holandii. Generalnie w piłce muszę mieć komu kibicować. Mecz typu Agrentyna - Hiszpania jest w mojego punktu widzenia kompletnie bezwartościowy. Jak w finale ligi mistrzów grała kiedyś drużyna hiszpańska z włoską, to nawet nie włączyłem telewizora.
Inaczej ma się sytuacja np. w skokach narciarskich. Oczywiście tam też mam swoich ulubieńców, ale jak zawodnik z Niemiec czy Austrii pokaże klasę i skoczy dalej, to zawsze to docenię i biję brawo.
Za to nie mam nic do hiszpańskich siatkarzy, koszykarzy, lekkoatletów, zapaśników czy nawet pingpongistów.
Sam nie umiem tego wyjaśnić, ale tak jest i już.
Tymczasem w meczu już 3:0. Widzę, że zupełnie niepotrzebnie ta Ukraina wygłupiła się ze Szwecją eliminując ich w 1/8.
Od zawsze zaś kibicuję np. wszelkim krajom skandynawskim czy Holandii. Generalnie w piłce muszę mieć komu kibicować. Mecz typu Agrentyna - Hiszpania jest w mojego punktu widzenia kompletnie bezwartościowy. Jak w finale ligi mistrzów grała kiedyś drużyna hiszpańska z włoską, to nawet nie włączyłem telewizora.
Inaczej ma się sytuacja np. w skokach narciarskich. Oczywiście tam też mam swoich ulubieńców, ale jak zawodnik z Niemiec czy Austrii pokaże klasę i skoczy dalej, to zawsze to docenię i biję brawo.
Za to nie mam nic do hiszpańskich siatkarzy, koszykarzy, lekkoatletów, zapaśników czy nawet pingpongistów.
Sam nie umiem tego wyjaśnić, ale tak jest i już.
Tymczasem w meczu już 3:0. Widzę, że zupełnie niepotrzebnie ta Ukraina wygłupiła się ze Szwecją eliminując ich w 1/8.
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Wybacz, shodan
Skoki narciarskie to jest chyba jedyna dyscyplina sportu, w której mam tak skrajne sympatie i antypatie. Bez względu na poziom sportowy. Od zawsze nie lubię austriackich skoków - tak reprezentacyjnych jak i indywidualnych. Nie lubię też np. Niemców, Włochów i Norwegów.
Od zawsze zaś kibicuję np. wszelkim krajom słowiańskim czy Japonii. Generalnie w skokach muszę mieć komu kibicować. Walka o pierwsze miejsce typu Niemcy - Austria jest z mojego punktu widzenia kompletnie bezwartościowa. Jak o zwycięstwo walczyła kiedyś drużyna norweska z niemiecką, to nawet nie włączyłem telewizora.
Inaczej ma się sytuacja np. w piłce nożnej. Oczywiście tam też mam swoich ulubieńców, ale jak drużyna Hiszpanii czy Argentyny pokaże klasę i wygra mecz, to zawsze to docenię i biję brawo.
Za to nie mam nic do austriackich siatkarzy, koszykarzy, lekkoatletów, zapaśników czy nawet pingpongistów.
Sam nie umiem tego wyjaśnić, ale tak jest i już.
Rozumiem te emocje, ale ciekawi mnie ich przyczyna... sam kształt tej rywalizacji to sprawia? A może kwestia pewnej otoczki, klimatu wokół samej dyscypliny? Gdyby w Polsce była mniej popularna, to może byłoby inaczej... w siatkówce też rodzą się ostre rywalizacje, ale wokół tego nie za dużo takiej energii (chyba, że Irańczycy rzucą się do Kubiaka albo dawniej Spiridonow cokolwiek rzucił publicznie).
Skoki narciarskie to jest chyba jedyna dyscyplina sportu, w której mam tak skrajne sympatie i antypatie. Bez względu na poziom sportowy. Od zawsze nie lubię austriackich skoków - tak reprezentacyjnych jak i indywidualnych. Nie lubię też np. Niemców, Włochów i Norwegów.
Od zawsze zaś kibicuję np. wszelkim krajom słowiańskim czy Japonii. Generalnie w skokach muszę mieć komu kibicować. Walka o pierwsze miejsce typu Niemcy - Austria jest z mojego punktu widzenia kompletnie bezwartościowa. Jak o zwycięstwo walczyła kiedyś drużyna norweska z niemiecką, to nawet nie włączyłem telewizora.
Inaczej ma się sytuacja np. w piłce nożnej. Oczywiście tam też mam swoich ulubieńców, ale jak drużyna Hiszpanii czy Argentyny pokaże klasę i wygra mecz, to zawsze to docenię i biję brawo.
Za to nie mam nic do austriackich siatkarzy, koszykarzy, lekkoatletów, zapaśników czy nawet pingpongistów.
Sam nie umiem tego wyjaśnić, ale tak jest i już.
Rozumiem te emocje, ale ciekawi mnie ich przyczyna... sam kształt tej rywalizacji to sprawia? A może kwestia pewnej otoczki, klimatu wokół samej dyscypliny? Gdyby w Polsce była mniej popularna, to może byłoby inaczej... w siatkówce też rodzą się ostre rywalizacje, ale wokół tego nie za dużo takiej energii (chyba, że Irańczycy rzucą się do Kubiaka albo dawniej Spiridonow cokolwiek rzucił publicznie).
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Niestety jeśli chodzi o skoki narciarskie to polscy kibice to mega buractwo. Ciągle widzę komentarze "nie ważne kto wygra byle nie Niemiec", itd. Komentarz na TVP jeszcze to potęguje - Polak skacze średnio, ale jest suuuuper skok, świetna forma, potem jakiś Szwed bije rekord skoczni i Babiarz ledwo zauważa. Dlatego kupiłem sobie Eurosport. Ale ja raczej przy każdej dyscyplinie podchodzę do sprawy w miarę neutralnie. Piłka jest o tyle inna, że jednak jest kraj kontra kraj, i każdy z nich może, pokazać się ze złej strony, która nie ma nic wspólnego z kondycją, czy talentem.
Tymczasem Anglia kompletnie roznosi Ukrainę.
Tymczasem Anglia kompletnie roznosi Ukrainę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Największe buractwo to "chwalenie" się na fladze z jakiej dziury się pochodzi. Nikt inny tego nie robi, tylko polskie wieśniaki.
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Skoki narciarskie dawniej to też była dla Polaków cotygodniowa obrona niepodległości lub inne narodowowyzwoleńcze pospolite ruszenie. Dzisiaj jest z tym minimalnie lepiej, ale no takie akcje jak ten najazd na Hannawalda, akcje ze spiskami względem technicznego zaplecza danych ekip no i też początkowe spiski przy liczeniu punktów za wiatr... tego pierwszego na swojej skórze nie doświadczyłem, ale Internet to jest potężne źródło tekstów kultury że tak powiem. 
Kiedyś wspominałem o wywiadzie z Muminowem i pytanie o Borata... no TVP to jest poziom kibla, niestety. Co innego Eurosport, szczególnie za czasów Chruścickiego to była wyjątkowa paczka komentatorska.
Ale Błachut po czasie też się świetnie wyrobił.
Kiedyś wspominałem o wywiadzie z Muminowem i pytanie o Borata... no TVP to jest poziom kibla, niestety. Co innego Eurosport, szczególnie za czasów Chruścickiego to była wyjątkowa paczka komentatorska.
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Poniekąd shodana rozumiem ale też bez przesady. Rozumiem to że styl gry krajów "latynoskich" itp. może się nie podobać, zwłaszcza Hiszpanie chyba przez wiele lat grają/grali dość nudną piłkę słynącą z posiadania i powolnego ataku pozycyjnego, ale jak odnosi to nawet do piłki klubowej to już jest mocno, wszak tu mamy już większy rozrzut nacji i stylów gry. Ja tam nie jestem do nikogo uprzedzony, byle by Niemcy nie wygrywali 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Najgorsze że napisałem to zanim przeczytałem co napisał Hienstripped pisze:03 lip 2021 22:40Ja tam nie jestem do nikogo uprzedzony, byle by Niemcy nie wygrywali![]()
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Xddddddddddddddddddd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn