A ja podpisuję się jak jasny pierun.Hien pisze:Nienawidzę Sinead O'Connor.
Teraz nienawidzę jej jeszcze mocniej za spuszczenie w kiblu Granta, któremu mogłaby najwyżej lizać buty.
Nie słyszałam całej płyty i nie mam zamiaru poddać się tym torturom, wystarczy mi ten jeden numer.
Przepadnij, oślizgła poczwaro!