Co męczy Devotees w tym momencie?

Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Re: Co męczy Devotees w tym momencie?

Post 04 wrz 2010 23:09

brak bliskich mi osób mnie męczy. :(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24627
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2010 00:37

jest na to lek - narcyzm :8
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 05 wrz 2010 00:39

Kesja42 pisze:brak bliskich mi osób mnie męczy. :(
:glaszcze:
Hien pisze:jest na to lek - narcyzm :8
to wtedy się nic nie czuje ? :roll:
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24627
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2010 00:42

Nie. Masz przy sobie najbliższą osobę, zawsze i wszędzie. Ona Cie nie zostawi i nigdy się nie zmieni a jeśli tak to względem Ciebie samej :lol:
Oszczędzasz sobie zakompleksienia i użalania nad sobą od rana do wieczora.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 05 wrz 2010 00:45

Muszą być jakieś skutki uboczne Narcyza dla niego samego :roll:
Coś kiedyś czytałam, ale tyle tego było, że nie pamiętam.
Sprawdzę.
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24627
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2010 00:51

Pewnie są, ale prawdziwy Narcyz i tak ich nie zobaczy :D
To jest skrajna droga kiedy, życie jest do dupy. Ale też trzeba być w odpowiednim wieku, z odpowiednią samoświadomością i bagażem doświadczeń.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 05 wrz 2010 00:53

Nie wiem jak życie musi być do d***, żeby samemu się zrobić Narcyzem.
To nie takie proste, prawdziwym Narcyzem trzeba się chyba urodzić.

tego nigdy nie pojmę:
brak empatii: niechęć do honorowania lub utożsamiania się z uczuciami i potrzebami innych

Swoją drogą typowy Narcyz, to jest zaburzenie osobowości, a specjalnie zaburzać swoją osobowość, to dopiero :grins:
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24627
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2010 00:56

Urodzić? To nie takie proste :lol:
Może nie jest się kompletną tabula rasa ale wrodzony narcyzm to raczej wymysł romantyków, nie naukowców ;)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 05 wrz 2010 01:03

Taki skrajny Narcyz, jest ponoć uwarunkowany genetycznie :lol: i rozwija się w sprzyjających warunkach. Podobnie jest z osobowością unikającą, schizoidalną itd.
Dla niektórych są łagodniejsze chwilowe formy: fobie.
Np. fobia społęczna i osobowość unikająca są podobne, tylko tej pierwszej dużo łatwiej się pozbyć a tą drugą nie zawsze.

Co ciekawe człowiek ma w sobie różne elementy. Jak się robi testy to wychodzi najczęsciej mieszanka różnych typów.
To tak pobierznie.

Znalazłam skutki uboczne:Osoby te te często odczuwają silną zawiść lub lęk przed zawiścią innych osób.
Większość badaczy i klinicystów uważa, że osoby z narcystyczną osobowością mają w gruncie rzeczy zachwiane poczucie własnej wartości. Jest to powód ich nadmiernego poświęcania uwagi własnej osobie, tego co inni o nich myślą, potrzebując tak częstej i intensywnej uwagi i podziwu. Nic więc dziwnego, że są równocześnie niezwykle wrażliwi na krytykę, która wywołuje w nich uczucie upokorzenia, pustki lub wściekłości.
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24627
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2010 01:08

Lol. Narcyzm uwarunkowany genetycznie, mało ma wspólnego ze świadomym uwielbieniem siebie, ze świadomością wszystkich swoich zalet i zalet.
Za to daje to czego brakuje większości ludzi - pewność siebie.
Odpowiednio uierunkowany, umyślony od podstaw, z solidnym fundamentem, przemyslany i co najwazniejsze, dobrowolny narcyzm - to jest to.
To bardziej sposób na zycie niż choroba genetyczna. Ile ludzie na ziemi, tyle odmian narcyzmu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 05 wrz 2010 01:14

Tylko my mówimy chyba zupełnie o czymś innym.
Takie mam wrażenie.

Osobowość narcystyczna - to zaburzenie,
a narcyz potocznie, czy elementy tej osobowości - to co innego.

Takie totalne uwielbienie, siebie swoich zalet i zalet :lol: , wydaje mi się totalną abstrakcją :roll: , ale nie powiem uławia życie w jakimś tam stopniu.

Edit:
Pokićkało mi się z inną osobowością. Osobowość narcystyczna kształtuje się wskutek tzw. rany narcystycznej, w okresie dziecięcym. Reszta się zgadza.
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24627
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2010 01:21

Bo nie o to chodzi, żeby od razu leciec na wikipedię i wyławiać sedno z punktów.
Przerózne choroby, z którymi ścierałem się przez życie, nauczyły mnie, że trzeba sobie wyrobić na ich temat własną opinię... a i własne metody walki z nimi.
Ale najwazniejsza jest własna analiza (bo i zabawa lepsza, nie uważasz?).
I tak, narcyzm może być chorobą ale od samego początku mówiłem o świadomej decyzji, wyborze, sposobie. Więc to Ty sprowadziłasś dyskusję na przeakademizowany tor :lol:

btw, żeby nie było, ja sam nie jestem Narcyzem. Moje życie jest zbyt zajebiste i przesłania mi nawet samego siebie! :lol:
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 05 wrz 2010 08:27

uważaj, bo Twoja zajebistość Cię zabije ^^
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 05 wrz 2010 08:50

Hien pisze:Bo nie o to chodzi, żeby od razu leciec na wikipedię i wyławiać sedno z punktów.
Przerózne choroby, z którymi ścierałem się przez życie, nauczyły mnie, że trzeba sobie wyrobić na ich temat własną opinię... a i własne metody walki z nimi.
Ale najwazniejsza jest własna analiza (bo i zabawa lepsza, nie uważasz?).
I tak, narcyzm może być chorobą ale od samego początku mówiłem o świadomej decyzji, wyborze, sposobie. Więc to Ty sprowadziłasś dyskusję na przeakademizowany tor :lol:

btw, żeby nie było, ja sam nie jestem Narcyzem. Moje życie jest zbyt zajebiste i przesłania mi nawet samego siebie! :lol:
Wikpedia to tylko 2 zdania, jest pod ręką to czemu nie. Marny to argument, żeby zdyskredytować moje posty, pisane z własnej lektury i zajęć. ;(
Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że nie ma tam własnej analizy.
Świadoma decyzja to już nie narcyzm, musisz zmienić nazwę :) Co do złażenia z torów, to pewnie masz rację, bo mnie akurat zaintersował psychologiczny tor, czy jest on przeakademizowany :?: no może pół na pół, bo definicje są akademickie.

Gdybyś był psychologicznym narcyzem, nie byłbyś w stanie sam określić swojego stanu :lol:
To tak jak profesorowie psychiatrii, nie potrafią stwierdzić czy mają schizofrenię. Rzadko się zdarza.

Dev: :grins:
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7379
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 05 wrz 2010 08:51

medice, cura te ipsum ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24627
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2010 11:20

Fen. pisze: Gdybyś był psychologicznym narcyzem, nie byłbyś w stanie sam określić swojego stanu :lol:
Gdybym był to nie miałbym tabunu przyjaciół, dziewczyny, udanego zycia towarzyskiego, itd. Wprawdzie moja własna zajebistość, odgrywa tu kluczową rolę ale nie jestem nią zaslepiony.
Co do rozwazań psychologicznych to owszem, fajnie..... ale raczej nie proponowałbym koleżance Kesji, wrodzonej choroby genetycznej jako rozwiązania problemów życiowych :lol: :lol: :lol: :lol: buehehehehe!
Dobrze, że nie wypłynął jeszcze element psychologiczny, bo zapewne skończyłoby się na Freudzie, który wielkim idiotą był.

Kończymy temat Narcyzmu. Niestety Fen., masz za mało wyobraźni ;(
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 05 wrz 2010 14:26

Hien pisze: Co do rozwazań psychologicznych to owszem, fajnie..... ale raczej nie proponowałbym koleżance Kesji, wrodzonej choroby genetycznej jako rozwiązania problemów życiowych :lol: :lol: :lol: :lol: buehehehehe!
Dobrze, że nie wypłynął jeszcze element psychologiczny, bo zapewne skończyłoby się na Freudzie, który wielkim idiotą był.
Ja nie twierdzę, że proponowałeś. Mała dygresja nie jest zła :8
Freud i jego teorie :grins:
Hien pisze:Kończymy temat Narcyzmu.
bo to off top
Hien pisze:Niestety Fen., masz za mało wyobraźni ;(
uderzenie w twarz ;(
devotional pisze:medice, cura te ipsum ;(
Już sobie przetłumaczyłam :grins:
ŁACINA - twoją pasją ?
(to nie jest tłumaczenie tylko pytanie ;) ).
Here's where the fun begins.
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 06 wrz 2010 00:04

Ból mnie taki męczy, że ze spania nici.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 06 wrz 2010 00:22

Męczy mnie to, że nie mogę znaleźć zapalniczki. ;(
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 06 wrz 2010 00:24

a mnie męczy to, że muszę iść spać a nie chcę
tylko, że rano :/
Here's where the fun begins.