Dziwactwa Devotees
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Re: Dziwactwa Devotees
Jak dostaniesz wypłatę, która będzie miała jakieś Twoje "zakazane liczby", to jej nie przyjmiesz? 
gwiazdy...
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
NIE
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(
;(

Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
A jak laska powie, że ma np numer stanika z "zakazaną liczbą", to jej nie przelecisz? 
gwiazdy...
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
jaka laska? 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
dev, Ty masz po prostu na.jeba.ne we łbie 
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
oj, to tylko cyferki.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Jak byście zapytali moją żonę o moje dziwactwa, to jej lista nie miała by końca.
Największe zboczenie wiąże się oczywiście z porządkami. Wszystko musi być czyste i ustawione jak przy linijce. Nawet dokładnie muszę np. kilka razy dziennie skontrolować, czy oby odległość kanapy czy biurka od ściany jest odpowiednia. A stół czy ława musi być ustawiona dokładnie prostopadle do ściany wzdłuż łączenia paneli podłogowych, bo inaczej dostaję szału.
Największe zboczenie wiąże się oczywiście z porządkami. Wszystko musi być czyste i ustawione jak przy linijce. Nawet dokładnie muszę np. kilka razy dziennie skontrolować, czy oby odległość kanapy czy biurka od ściany jest odpowiednia. A stół czy ława musi być ustawiona dokładnie prostopadle do ściany wzdłuż łączenia paneli podłogowych, bo inaczej dostaję szału.
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
nie jestem sam! 
shody, to się zowie nerwica natręctw... nie ma dla nas ratunku <otwiera wódkę>
shody, to się zowie nerwica natręctw... nie ma dla nas ratunku <otwiera wódkę>
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No raczej.
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
To są zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne, mówiąc językiem lekarskim
To się leczy
shodan, dowaliłeś do pieca
Ja np nie znoszę dotykać barierek, rurek w autobusie, tramwajów, dostaję szału jak mam dotknąć klucze albo pieniądze. Nie znoszę, kiedy ktoś obcy podaje mi rękę, kiedy mam wziąć coś od babki w sklepie, brzydzę się ludzi i tego, że np w pociągu obok siedzi baba, która kaszle. Oczywiście, mam na myśli nieznane mi osoby.
I strasznie się obawiam ludzi w tramwajach. Zawsze rozglądam się na boki i jak widzę podejrzaną mordę, mam już w głowie cały plan gdyby np jakiś taki dres chciał ode mnie forsę albo telefon. Oczami wyobraźni widzę jak łamię mu jaja i nos
Zawsze w gotowości.
shodan, dowaliłeś do pieca
Ja np nie znoszę dotykać barierek, rurek w autobusie, tramwajów, dostaję szału jak mam dotknąć klucze albo pieniądze. Nie znoszę, kiedy ktoś obcy podaje mi rękę, kiedy mam wziąć coś od babki w sklepie, brzydzę się ludzi i tego, że np w pociągu obok siedzi baba, która kaszle. Oczywiście, mam na myśli nieznane mi osoby.
I strasznie się obawiam ludzi w tramwajach. Zawsze rozglądam się na boki i jak widzę podejrzaną mordę, mam już w głowie cały plan gdyby np jakiś taki dres chciał ode mnie forsę albo telefon. Oczami wyobraźni widzę jak łamię mu jaja i nos
gwiazdy...
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
Jakbym siebie czytałaem. pisze: Ja np nie znoszę dotykać barierek, rurek w autobusie, tramwajów, dostaję szału jak mam dotknąć klucze albo pieniądze. Nie znoszę, kiedy ktoś obcy podaje mi rękę, kiedy mam wziąć coś od babki w sklepie, brzydzę się ludzi i tego, że np w pociągu obok siedzi baba, która kaszle. Oczywiście, mam na myśli nieznane mi osoby.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Ja to samo. Myję łapy ciągle, ale to mi się wzięło od czasu poważnego zatrucia. Po prostu w akademiku wszystko jest obsrane i brudne - klamki, stoły, klucze, blaty. Ludzie nie myją rąk po sraniu i potem obmacują klamki do pokoju
Zawsze po przyjściu do kogoś najpierw myję ręce
I to samo na uczelni. Jak w Klanie, przed obiadem myję rączki. I ciągle mam przy sobie paczkę chusteczek nawilżanych, takich do dziecięcej dupki, żeby wymyć ręce np w pociągu, kiedy nie ma wody.
Zawsze po przyjściu do kogoś najpierw myję ręce
gwiazdy...
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Moim dziwactwem jest to, że jeszcze wytrzymuję z Devem 
Człowieku, specjalnie dla Ciebie nazwę jakiś utwór serią zakazanych liczb i zmuszę Cię żebyś go grał w grudniu!
Człowieku, specjalnie dla Ciebie nazwę jakiś utwór serią zakazanych liczb i zmuszę Cię żebyś go grał w grudniu!
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
mój koszmar? "1234567890"

Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Czytam to i czytam i coraz szerzej się uśmiecham ale nie dlatego, że to mnie śmieszy. Tylko już wiem, że nie jestem sam.
Witam w klubie wszystkich zakręconych. 
-
Katiusha
- Posty: 697
- Rejestracja: 28 sie 2011 20:43
- Lokalizacja: Gdańsk
Deva prześladują liczby, a mnie prześladują niektóre słowa. Nie chodzi tu o znaczenie, ale o dźwięki - irytują mnie strasznie, np. papka (najgorsze!), pilaster, Mediolan, Hasior. No nie mogę, straszne są 
Jeszcze od biedy w podróż zabieram żel antybakteryjny (taki bez użycia wody), ale chusteczki lepsze.em. pisze: I ciągle mam przy sobie paczkę chusteczek nawilżanych, takich do dziecięcej dupki, żeby wymyć ręce np w pociągu, kiedy nie ma wody.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Moim najnowszym dziwactwem jest patrzenie między neon tesco, a kominy z włączonym oświetleniem dla samolotów.
Lampy na kominach migają więc muszę wycelować w moment kiedy się akurat świecą, muszę ogarnąć wzrokiem je i ten zasrany neon więc patrzę w przestrzeń pomiędzy nimi. Zawsze kończę w ten sposób dzień, to jest ostatni rzut okiem przez okno w kuchni zanim pójdę spać.
Lampy na kominach migają więc muszę wycelować w moment kiedy się akurat świecą, muszę ogarnąć wzrokiem je i ten zasrany neon więc patrzę w przestrzeń pomiędzy nimi. Zawsze kończę w ten sposób dzień, to jest ostatni rzut okiem przez okno w kuchni zanim pójdę spać.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
U mnie dziwactwa zmieniają się jak w kalejdoskopie. Kiedyś byłem pedantem do kwadratu (nie mylić z pedałem). Potem miałem okres ostrego pucowania rączek ale wyszedłem z tego więc to jakieś optymistyczne przesłanie dla tych, którzy ciągle z tym walczą. Mógłbym cała litanie swoich dziwactw i schiz tutaj zaprezentować ale raczej tego nie zrobię.
Czy ktoś jeszcze śpi bez poduszki?
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Wszystko przed Tobądejmien pisze:pedantem do kwadratu (nie mylić z pedałem).
Nie. Ja śpię z olbrzymią maskotką świnidejmien pisze:Czy ktoś jeszcze śpi bez poduszki?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Hien chciał powiedzieć, że nie tyle przed Tobą, co za - nie mam na myśli czasu... 