Rower
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Właśnie mój pojazd poniósł uszkodzenia w kolizji i w stanie ciężkim trafił do serwisu (ma uszkodzone przednie koło, widelec, błotnik, może i hamulce). Mnie nic - chyba - nie jest. Piękny początek tygodnia. Dobrze, że człowiek, który go rozwalił, zobowiązał się pokryć koszty naprawy i generalnie łatwo poszło się z nim dogadać (co będzie potem, zobaczymy).
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Co się dokładnie stało?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Auto walnęło we mnie (właściwie to w koło) na przejściu, jak wracałem z pracy. Gość, z tego, co mówił, musiał nie zauważyć (między nami był tir, który się zatrzymał). On odjechał kawałek do przodu i ja też (i zatrzymałem się na trawie). Lekko obiłem sobie ręce, a przednie koło się pokrzywiło, ale wygląda na możliwe do naprawienia.
Potem zachował się bardzo w porządku, wysiadł, podbiegł i zapytał, czy się coś nie stało, więc wydaje się ok. Pomógł zresztą odwieźć bicykl do serwisu, więc załatwiliśmy to natychmiast.
Więcej strachu niż szkód, ale nadal jestem w lekkim szoku.
Potem zachował się bardzo w porządku, wysiadł, podbiegł i zapytał, czy się coś nie stało, więc wydaje się ok. Pomógł zresztą odwieźć bicykl do serwisu, więc załatwiliśmy to natychmiast.
Więcej strachu niż szkód, ale nadal jestem w lekkim szoku.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No to miałeś szczęście, ze trafiłeś na przyzwoitego gościa. Dobrze, że wyszedłeś z tego cały, rower się wyklepie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Rower wrócił do domu, śmiga jak (prawie) nieużywany. Ma wymieniony widelec, klocki hamulcowe (przednie się wygięły w kolizji, generalnie hamulce działają bardzo dobrze), przednie koło po wycentrowaniu udało się uratować. Najtrudniej było z widelcem, bo brakowało części zamiennej - dopiero kiedy inny człowiek oddał swój pojazd do złomowania, to mechanik mógł wziąć z niego potrzebną część. To mnie uświadamia, że to nie jest już nowy pojazd i z upływem czasu może być tylko trudniej.
Chciałbym go w przyszłym roku zabrać na podobny, wakacyjny wyjazd, trzeba by go (i siebie) tylko solidnie doposażyć.
I oby się już podobne przygody nie zdarzały.
Chciałbym go w przyszłym roku zabrać na podobny, wakacyjny wyjazd, trzeba by go (i siebie) tylko solidnie doposażyć.
I oby się już podobne przygody nie zdarzały.
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
W tym roku udało mi się dostać od szefa rower za darmo na zawsze. Ma ponad 20 lat i chyba wszystko do wymiany... Przednie koło mi się troszkę ósemkuje, hamulec za bardzo piszczy podczas hamowania, koła mi szumią podczas jazdy, przerzutki czasami mi się rozregulują... ale ja się jeździć! Głównie to do prazy i z powrotem. Do pracy mam ok. 8-9 minut. Jeśli chodzi o dłuższe wycieczki to jest ciężko. Obawiam się, że koło może mi wypaść, hamulec przestanie działać, łańcuch mi spadnie...
Serwisant jak zobaczył mój rower to widział w nim potencjał.... do zarobienia jak najwięcej kasy. On wymieniłby wszystko i zostawiłby ramę. Rzucił cenę jak za zupełnie nowy rower, więc jeżdżę rozklekotanym rowerem do tej pory...
Serwisant jak zobaczył mój rower to widział w nim potencjał.... do zarobienia jak najwięcej kasy. On wymieniłby wszystko i zostawiłby ramę. Rzucił cenę jak za zupełnie nowy rower, więc jeżdżę rozklekotanym rowerem do tej pory...
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Normalnie szef roku, wtf
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Wychodzę z założenia, że lepiej rower mieć niż nie mieć. Póki co jeszcze żyję, nie udało mi się siebie zabić na nim. Jakoś miliony monet nie wydam na naprawę, może uda mi się jakoś samemu ogarnąć temat.
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Kibicuje Ci 
Enjoy The Silence
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Ja zawsze miałem świetne hamulce i tę kwestię polecam wyregulować, bo tu chodzi o bezpieczeństwo, akurat ta część powinna być sprawna. A co z tym kołem? Nie lepiej kupić nowy pojazd (oczywiście, jeśli to nie wymaga zbyt dużego wydatku)? Mój też ma ponad 20 lat, łańcuch wymieniony w zeszłym roku po wielu latach użytkowania starego (dobrego! ale i dobre rzeczy zużywają się), ale działa dobrze. Generalnie lepiej nie jeździć na dziadostwie/czymś niedopasowanym. A rower - świetna sprawa, bardzo ułatwia i uprzyjemnia życie! Do pracy, na ogródek, po okolicy można jeździć. A może, już niedługo, gdzieś jeszcze!
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Zobaczymy jaką cenę poda fachowiec. Jeśli będzie to kosztowało tyle samo co nowy rower to chyba podziękuję. Ja wiem, że ten rower wymaga generalnej naprawy ale chcę to zrobić trochę po kosztach bo wielkim kolarzem nigdy nie będę. Chcę aby było po prostu bezpiecznie. Hamulec to podstawa.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Dziś rano mój pojazd się rozpadł. Naprawa nie jest opłacalna. Czas pomyśleć o nowym. 
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale nie ucierpiałes w procesie?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Oddałem starego gruza, co to nawet nie był aż takim gruzem do naprawy. Jestem bardzo ciekaw efektów.
Melczet, współczuję ;___; nie myśl a kupuj! Rower ftw
Melczet, współczuję ;___; nie myśl a kupuj! Rower ftw
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Nie, sprawa bardzo prozaiczna. Na najprostszym podjeździe za Biedronką, którędy to wielokrotnie wracałem do domu, coś pękło. Zsiadłem i po dłuższej chwili zorientowałem się, że tylne koło lata jak pijane, a skoro tak, to musi to być tylna oś. Dociągnąłem go do mechanika, a on powiedział "owszem, mogę to panu naprawić, ale czy to się opłaca?" Bo potem może znów się coś zużyć. Za dużo tych problemów, gdzieś zgubił się komfort jazdy (zwłaszcza w dół), trzeba będzie poszukać nowego. Takiego, który jest dobry w mieście i którym można by się wybrać np. w stronę Kaskady Nysy itp. atrakcji.
Stoi sobie w domu i czeka na rozbiórkę (bo wszystkie lampy, błotniki, bagażniki są dobre i szkoda się ich pozbywać).
24 lata ma. I wystarczy.
-
shodan
- Posty: 18315
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Swoje przepracował. A wiesz, że nowe rowery to już nie to samo co te stare? Chodzi o trwałość. Gadałem z właścicielem serwisu rowerowego i wielkim pasjonatem rowerów. I on mówił, że nawet czołowe firmy oszczędzają na jakości materiałów, co wpływa na znacznie niższą trwałość sprzętu.