Songs of Faith and Devotion

Najlepszy utwór na płycie SOFAD?

I Feel You
5
5%
Walking In My Shoes
20
20%
Condemnation
4
4%
Mercy In You
4
4%
Judas
2
2%
In Your Room
33
33%
Get Right With Me
2
2%
Rush
12
12%
One Caress
2
2%
Higher Love
16
16%
 
Liczba głosów 100
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Re: Songs Of Faith And Devotion

Post 22 mar 2011 13:47

Nie myślałem że ktoś zwróci uwagę, no ale FREESTATE zawsze czujny, dziś Songs of Faith and Devotion obchodzi swoje 18. urodziny :D Z tej okazji katuję tę płytę właśnie i smakuje wyśmienicie. Moja pierwsza miłość hehe :D

P.S. Z przesłuchania na przesłuchanie ostatnio coraz bardziej się dziwię że Mercy In You nie było na singlu... to nie może nie być hit! :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
FREE STATE

Post 22 mar 2011 19:07

Dzisiaj postanowiłem, że przesłucham tę płytę 18 razy. I udało się. Właśnie po raz ostatni puszczam Higher Love.

Poza tym coraz bardziej kocham I Feel You, In Your Room, Judas'a i Walking In My Shoes... :)

SOFAD to arcydzieło. Zawsze uwielbiałem ten krążek: a to za rockowe zacięcie, ogólnie muzykę (ostatnia produkcja płyty pod "świętym i czujnym okiem pana Wildera"), za świetne teksty utworów, a także znakomite aranżacje koncertowe utworów z SOFAD-a...
A co do Mercy In You - właśnie ten kawałek (albo Higher Love) powinni byli wydać na singlu zamiast Condemnation... :)
Awatar użytkownika
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam

Post 22 mar 2011 19:36

O przepraszam bardzo, proszę mi się odczepić od Condemnation, wydanie go na singlu było jednym z ich najlepszych pomysłów, w ogóle Condemnation to taka esencja SOFAD-a.
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 22 mar 2011 20:11

FREE STATE pisze:Dzisiaj postanowiłem, że przesłucham tę płytę 18 razy. I udało się. Właśnie po raz ostatni puszczam Higher Love.
Przepraszam, ale jaki w tym sens? Czy czujesz się bardziej spełniony jako fan, jeśli przesłuchasz jakąś płytę ponad 10 razy? Nie chcę cię krytykować, ale słuchanie muzyki to wg mnie włączanie płyty kiedy masz ochotę, a nie klepanie jej non-stop przez pół dnia, żeby się potem pochwalić. Owszem, gdybyś miał taki nastrój, ale nie, że sobie "postanowiłeś". Muzyka to emocje, to coś więcej i nie cierpię, kiedy ktoś traktuje to w podobny sposób i słucha jej bez uczucia, "dla rekordu".

Dziś pojechałam do mediamarktu i prawie wyjechałabym z niczym, gdyby nie audio ze 101, którego jeszcze nie miałam na półce. Miałam zamiar kupić SOFAD, ale repertuar płyt był mniej więcej taki - CTA, Exciter za stówę, pięć razy białe SOTU, czarne SOTU i Ultra też za stówę. Jak tak dalej pójdzie to zamówię z allegro. Głupio nie mieć, w końcu ostatnio słucham prawie na okrągło, bo mam taki okres i bardzo leżą mi teksty o "potępieniu" i "chodzeniu w czyichś butach". Doceniłam ostatnio ten album. Na razie jest w czołówce wraz z MFTM (ale to mi się lekko osłuchało jak na dzień dzisiejszy, może jak będę miała lepszy nastrój, to sobie posłucham).
FREE STATE

Post 22 mar 2011 20:23

Jezu, Miri... :/
18 to tylko symbolicznie - na 18. urodziny SOFAD-a. Ja dzisiaj świętuję...
A SOFAD jest albumem, na który akurat miałem ochotę. Naprawdę go szanuję i doceniam. :)
I żeby nie było, ja każdej płyty DM słucham z uczuciem, a SOFAD-a to już na pewno. :)

A swoje pełne zdanie o tym krążku napisałem parę postów wyżej, więc nie będę się powtarzał...
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 22 mar 2011 20:36

Spokojnie, wiem, że świętujesz (pisałeś już o tym gdzieś wcześniej), ale mimo to wydaje mi się, że trochę przesadzasz. A co zrobisz, jak Gore będzie obchodził piędziesiątkę? Przesłuchasz oba Counterfeity i dyskografię DM pięćdziesiąt razy? Dobra, już się nie czepiam - skoro szanujesz muzykę i słuchasz jej tak, jak należy, to mogę przestać się już jeżyć [przekresl]i schować tego bejsbola[/przekresl] :mrgreen:.
Wbrew pozorom to SOFAD to całkiem optymistyczna płyta. Dopiero po Devotionalu mam doła, więc nie w muzyce rzecz. A zwłaszcza Higher Love... Piosenka idealna na wiosnę - na słońcu aż się czuję "lifted higher" ;).
FREE STATE

Post 22 mar 2011 20:48

SOFAD jest szczególną dla mnie płytą, dlatego świętowanie jest nieco bardziej huczne (oczywiście w granicach rozsądku ze względu na Post).
Tak jak mówisz jednak - mimo dziwnej opinii o tym albumie powiewa z niego optymizmem. A Higher Love podśpiewuję sobie, jak mam dobry dzień... :) Tak samo One Caress i I Feel You.
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 22 mar 2011 21:26

FREE STATE pisze:Dzisiaj postanowiłem, że przesłucham tę płytę 18 razy. I udało się.
Nie mam pytań… :/ :roll:
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 22 mar 2011 21:41

Powiadasz, spędziłeś przeszło 14 godzin na słuchaniu tego albumu z racji tak zwanych urodzin?
Aha...
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 23 mar 2011 00:11

Rocznicy SOFAD'a nie swietowalem, zreszta jak kazdej innej plyty. A tak przy okazji skoro juz o tym ktos wspomnial 100 PLN za plyte to za malo powiedziec ze przesada.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 23 mar 2011 15:40

Właśnie, skoro jesteśmy w temacie - szukałam płyt na allegro i jakiś facet wyprzedaje kolekcję (większość to single). Ma do sprzedania ETS na cd w ponoć dobrym stanie (tutaj można zerknąć) za całkiem niezłą kasę, ale tylko przez te kilka dni działa opcja "kup teraz" bo później zacznie się licytacja i znając moje szczęście, przywalą dwie stówy... Jestem tylko ciekawa, czy na moim miejscu zainteresowalibyście się tym (czy to w ogóle jest jakiś rarytas?) i czy inwestować w to, czy raczej kupić sobie za te pieniądze jakąś nówkę, która mi jeszcze brakuje...?

Żeby nie offtopować - ostatnio rozszyfrowałam, że na okładce SOFAD Live jest kawałek projekcji z NLMDA (o ile się nie mylę). Nigdy nie ogarniałam tego zdjęcia i nie wiedziałam, co tam jest - może przez to, że z racji świetnego zaopatrzenia naszych sklepów, nie miałam nigdy tego wydawnictwa w ręce... Na razie zasłuchuję się Mercy In You i zastanawiam się, która wersja jest lepsza - studyjna czy "na żywca" :D.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 23 mar 2011 16:36

Hah! Najlepsze że miałem to samo Miri, z tą okładką SoFaD Live, zajęło mi to z rok nim skumałem że to astronauta z projekcji do NLMDA z Devotional Tour, a przez długi czas widziałem w tym... kurzą nogę (pazury) ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 23 mar 2011 16:59

Ja myślałam, że to jakieś chore ujęcie Dave'a na scenie :D. Ale nareszcie zrozumiałam, co to. Przy okazji - czy aby projekcja ETS na TOTU nie była zbyt mocno "inspirowana" właśnie tą?
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 23 mar 2011 17:06

Pewnie tak, w końcu ten sam autor. :) Antek być może pomyślał "a co będę wywarzał otwarte drzwi?" :D To moje przypuszczenia tylko bo kto go tam wie tak naprawdę.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 mar 2011 21:15

FREE STATE pisze:Dzisiaj postanowiłem, że przesłucham tę płytę 18 razy. I udało się. Właśnie po raz ostatni puszczam Higher Love.
FREE STATE jesteś chory!
A myślałem tak kiedyś o sobie, gdy przesłuchałem w jeden dzień 7 razy (z największą przyjemnością zresztą) Exciter. :roll:
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 23 mar 2011 22:27

Jest pewna "subtelna" różnica - nie wstałeś rano z myślą "dziś siedem lat Excitera, pora przesłuchać go siedem razy"... Mnie też się zdarza słuchać pewnego utworu po kilkanaście razy, ale nie dlatego, że jest jakaś "okazja"... Ale dobra, przestańmy się tak czepiać, bo się jeszcze Freestate zamknie w sobie i przestanie tu pisać :P
Dziś np. przesłuchałam chyba z pięć razy "Death's Door"... Żałuję, że nie ma tego na płycie - wyglądałoby ładnie między tymi wszystkimi perełkami, diament do kolekcji.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 23 mar 2011 22:48

Zeby bylo smieszniej ja tez dzisiaj sluchalem Death's Door tak przy okazji sluchania singli z SOFAD'a.
Enjoy The Silence
FREE STATE

Post 24 mar 2011 20:29

Ogólnie zastanawiam się, czy 10 utworów na SOFAD to nie za mało? A może jest optymalnie, bo całość jest tak dobra, że więcej nie potrzeba?

"Podbijam" wniosek, że Death's Door powinno być na tym krążku.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 24 mar 2011 20:33

Handel B-side'ami i singlami też musi się kręcić więc na krążku wszystkiego umieścić nie można. :)
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 24 mar 2011 21:26

W takim wypadku Violator musiałby być dłuższy o połowę: Happiest Girl, Sea of Sin, Kaleid, Sibeling, Memphisto... Zabijcie mnie, ale ja bardzo chętnie wymieniłabym któryś z tych utworów, np. na ETSa... Powtórzę to po raz setny - nudzi mnie już ten utwór (co nie zmienia faktu, że Hands and Feet Mix wyrzuca z kapci :D).

Wracając do SOFAD - rozważałam to, czy Death's Door nie mógłby "wskoczyć" na miejsce One Caress, ale uznałam, że bez tego ten album byłby niepełny. Już nie chodzi o samo moje przyzwyczajenie - po prostu przed Higher Love musi brzmieć to, a nie coś innego, bo inaczej równowaga jest zachwiana. No i zastanawiałam się nad możliwościami DM do aranżowania piosenek na koncertach - nie znając live'a, do głowy mi nie przyszło, że Mercy In You można tak przerobić (aż chce się zatańczyć... cza-czę :D).