Best of Forum (edycja growa)
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Tutaj nie ma w co wsadzać kasy, dlatego no... ciekawe skojarzenie tak ogólnie 
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
W sumie ja Górala rozumiem, to ma taki Cruisin USA vibe.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Assassin's Creed 2
Grałem wyłącznie w jedynkę - podobała mi się mechaniką, grafiką i generalnym klimatem, z którym wcześniej nie miałem do czynienia chyba w żadnej grze (nie grałem w Twierdzę: Krzyżowca
), ale nie skończyłem jej. Z dwójki widziałem tylko trochę gameplayów, pamiętam, że mój dobry ziomek Woodman się strasznie nią jarał, uważając za bodaj najlepszą grę w jaką przyszło mu pykać. Mnie nie wessało, ale nawet nie przez to, że nie spodobała mi się rozgrywka. Po prostu jakoś do tego nie siadałem i raczej już nie będzie mi się chciało
o franczyzie wiem, ale niespecjalnie mnie grzeje.
Football Manager
Grałem w życiu w 2 gry związane z piłką nożną - Microsoft Soccer w latach 1998-2000 (mniej więcej) i okazjonalnie różne FIFY, np. na konsoli u kumpla (zawsze dostaję w dupę). Piłka nożna to jest tak bardzo nie moja bajka w jakimkolwiek zakresie, że no, to chyba mówi samo przez się
umarłbym z nudów przy tym, choć o grze słyszałem. Wolę jednak Trainza 
Blood 2
Jak pisał stripped, zalatuje mi Doomem. Ew. gdyby nie perspektywa, to wręcz Heretic. Ale o tytule wcześniej nie słyszałem w ogóle, czasem mam wrażenie, że odkąd przestałem kupować CDA to właściwie nie wiem w co się gra xD
Thief
Grałem tylko w część trzecią, w lutym 2008 i przepadłem. Jeden z moich absolutnych topów, całkowitych, gra ma genialny klimat, bardzo podobała mi się swoboda ruchu, możliwość podejścia do różnych zadań na przynajmniej 2 sposoby, to była w ogóle pierwsza gra w której autentycznie chciało mi się skradać, chciało mi się kryć w cieniach i być w tym ekstremalnie powolnym byle nikt mnie nie przyuważył (wcześniej miałem podobnie w pierwszym Splinter Cellu, ale szybko mi się odechciało i odpalałem rampage mode). Świetna muzyka, grafika, otoczenie miasta było miodne. Aż nabrałem ochoty do niej wrócić, ale taki jeden Kurek tutaj chce mojej głowy za niezagranie w tę część z 2014, którą nawet zdążyłem kupić, ale nie zainstalować, bo jestem zafiksowany na Skyrimie
W każdym razie - daję wielką okejkę ale właśnie dla trójki - bo w pozostałe części nie grałem, choć słyszałem o nich.
Warcraft 1
Nie grałem w żadnego Warcrafta, chociaż pamiętam przeczytanie recenzji trójki w CDA i nabrałem na nią ochoty. Tylko akurat Informatyk(TM) nie miał i nie mógł skołować, więc przepadło. A potem pojawiło się WoW, gdzie ja mam (nawet nie do końca wiem dlaczego) alergię na MMORPG wszelkiej maści (jak ktoś mówi, że lubi LoLa automatycznie przestaję go szanować), i temat mi całkowicie opadł. Wracam do swojej strefy komfortu z takimi pozycjami odpalając po raz miliardowy Settlersy albo Tropico :F
Test Drive Unlimited
Grałem tylko w 3 i 6, zresztą szóstkę miałem z zapomnianej już kompletnie kolekcji Xtra Klasyka od CDProjektu. Był tam dołożony w bonusie teledysk do kawałka Cars zespołu Fear Factory. Nie wiedziałem, że to cover. Nie kupowałem wtedy konceptu różnych wokalistów w jednym zespole, więc jakoś mnie drażniło, gdy w wideo pojawiała się ta zielono-niebieska małpa o takim paskudnie skrzekliwym głosie. Ta małpa to był Gary Numan
o czym wtedy nie miałem pojęcia, bo to był jakiś 2002 rok może? Pamiętam, że grało się fajnie. Uwielbiałem jeździć Plymouthem Prowlerem, którego oczywiście customizowałem za pieniądze, których nie miałem. Nie wiem, czy jeszcze mi przyjdzie okazja zagrać w inną ścigałkę z tej serii. Nawet nie wiem, która jest ostatnia. Czy jeszcze zagram? Czy Linda i Pazura jeszcze zagrają razem? Raczej nie w obu przypadkach.
Grałem wyłącznie w jedynkę - podobała mi się mechaniką, grafiką i generalnym klimatem, z którym wcześniej nie miałem do czynienia chyba w żadnej grze (nie grałem w Twierdzę: Krzyżowca
Football Manager
Grałem w życiu w 2 gry związane z piłką nożną - Microsoft Soccer w latach 1998-2000 (mniej więcej) i okazjonalnie różne FIFY, np. na konsoli u kumpla (zawsze dostaję w dupę). Piłka nożna to jest tak bardzo nie moja bajka w jakimkolwiek zakresie, że no, to chyba mówi samo przez się
Blood 2
Jak pisał stripped, zalatuje mi Doomem. Ew. gdyby nie perspektywa, to wręcz Heretic. Ale o tytule wcześniej nie słyszałem w ogóle, czasem mam wrażenie, że odkąd przestałem kupować CDA to właściwie nie wiem w co się gra xD
Thief
Grałem tylko w część trzecią, w lutym 2008 i przepadłem. Jeden z moich absolutnych topów, całkowitych, gra ma genialny klimat, bardzo podobała mi się swoboda ruchu, możliwość podejścia do różnych zadań na przynajmniej 2 sposoby, to była w ogóle pierwsza gra w której autentycznie chciało mi się skradać, chciało mi się kryć w cieniach i być w tym ekstremalnie powolnym byle nikt mnie nie przyuważył (wcześniej miałem podobnie w pierwszym Splinter Cellu, ale szybko mi się odechciało i odpalałem rampage mode). Świetna muzyka, grafika, otoczenie miasta było miodne. Aż nabrałem ochoty do niej wrócić, ale taki jeden Kurek tutaj chce mojej głowy za niezagranie w tę część z 2014, którą nawet zdążyłem kupić, ale nie zainstalować, bo jestem zafiksowany na Skyrimie
Warcraft 1
Nie grałem w żadnego Warcrafta, chociaż pamiętam przeczytanie recenzji trójki w CDA i nabrałem na nią ochoty. Tylko akurat Informatyk(TM) nie miał i nie mógł skołować, więc przepadło. A potem pojawiło się WoW, gdzie ja mam (nawet nie do końca wiem dlaczego) alergię na MMORPG wszelkiej maści (jak ktoś mówi, że lubi LoLa automatycznie przestaję go szanować), i temat mi całkowicie opadł. Wracam do swojej strefy komfortu z takimi pozycjami odpalając po raz miliardowy Settlersy albo Tropico :F
Test Drive Unlimited
Grałem tylko w 3 i 6, zresztą szóstkę miałem z zapomnianej już kompletnie kolekcji Xtra Klasyka od CDProjektu. Był tam dołożony w bonusie teledysk do kawałka Cars zespołu Fear Factory. Nie wiedziałem, że to cover. Nie kupowałem wtedy konceptu różnych wokalistów w jednym zespole, więc jakoś mnie drażniło, gdy w wideo pojawiała się ta zielono-niebieska małpa o takim paskudnie skrzekliwym głosie. Ta małpa to był Gary Numan
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie martw się, ja też już dawno z tego powodu wypadłem z obiegu.devotional pisze:08 kwie 2022 12:47Blood 2
Jak pisał stripped, zalatuje mi Doomem. Ew. gdyby nie perspektywa, to wręcz Heretic. Ale o tytule wcześniej nie słyszałem w ogóle, czasem mam wrażenie, że odkąd przestałem kupować CDA to właściwie nie wiem w co się gra xD
A Heretic 2 był fajny. Kupiłem tę grę właśnie w 1999 na bazarku razem z Bloodem.
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
dev kolejny co olał moją gierkę, nie bawię się z Wami 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Ocięwmordę, niechcący 
Ale też jeśli chodzi o Police Quest: In Pursuit of the Death Angel (1987, Sierra On-Line, PC), to nigdy nie grałem, i generalnie pierwsze słyszę
za to pamiętam SWAT (którąśtam część) i to, że jako dzieciak byłem wnerwiony tym, że nie jest to zwykła strzelanka tylko trzeba było najpierw zaplanować akcję zanim ta się wydarzała. Byłem strasznie jednowymiarowy 
Ale też jeśli chodzi o Police Quest: In Pursuit of the Death Angel (1987, Sierra On-Line, PC), to nigdy nie grałem, i generalnie pierwsze słyszę
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Grałem w SWAT 3 i to była zajebista gra, właśnie przez to planowanie, a potem wbijanie do chaty (goł! goł!) i oczywiście dramat, bo się źle zaplanowało, zakładnik nie żyje i w ogóle gówno xD
Ale i tak klimat był super.
Ale i tak klimat był super.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Mentos, Melki, coś chcecie więcej napisać?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Chyba nie chcą. 
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ja popołudniem skrobne pare słówek (nie, nie mam szkolenia xd)
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Najpierw idziesz obchodzić rocznicę Smoleńska? 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
To trzeba dzisiaj Smoleńsk obejrzeć 12 razy
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
O kuwa! Już chyba wolałbym se włożyć przyrodzenie w imadło.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Nie, ja sobie podaruję
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Assasin's Creed II
Jedna z tych serii, które wyszły w tym okresie, gdzie nie bardzo miałem jak ogrywać growych nowości, toteż znam je słabo. W zasadzie to tylko poważniej grałem w trójkę, którą kiedyś rozdawali na jakiejś stronce typu Uplay, nie pamiętam konkretniej, to jakiś przełom 16/17 był. Była spoko, chociaż mega mnie wkurwiał protagonista i generalnie fabuła była jakaś siaka taka…. Po prostu ją ignorowałem, niech będzie, że chociaż usprawiedliwiała jakoś przenoszenie bohatera pomiędzy różnymi epokami historycznymi i lokacjami xD
Patrzę se na tę dwójkę (intro nie mówi mi nic, poza tym, że to gra na PS3 - dopiero niedawno ktoś mi zwrócił uwagę, że praktycznie wszystkie gry na tę konsolę były jakoś dziwnie szarobure, a modele postaci jakieś siakieś plastikowate) i wygląda to serio fajnie, może se nawet wyciągnę swój chlebak i odpalę, łajnot?
Blood 2
Rozumiem doskonale shodana i to, że starocie kojarzą mu się z lepszymi czasami, sam mam parę tytułów, które może i obiektywnie są takie se i raczej nikomu bym ich nie polecał, ale kojarzą mi się z beztroskimi czasami młodości i japa mi się cieszy, gdy odpalam ich gameplay (bo samemu grać to już raczej by mi się nie chciało. O samej gierce to raczej wiele dobrego nie powiem, wygląda jak typowy shooter z końca lat 90 - ta estetyka graficzna jest na tyle charakterystyczna, że z obecnej perspektywy ciężko na pierwszy rzut oka odróżnić takiego nwm Half-Life'a 1 od losowej gierki, o której nikt nie pamięta.
Raczej nie mam zamiaru rzucać wszystkiego, by to ograć, ale podoba mi się design leveli, po przeklikaniu paru lecplejów wygląda na przemyślany i różnorodny. Muzyka też robi robotę. Bawi trochę absurdalna ilość przemocy, ale to gierka z lat 90, więc nie ma co się dziwić. xD
Police Quest: In Pursuit of the Death Angel
O matko, przygodówki Sierry to był jakiś koszmar xD
Próbowałem je ogrywać na swoim pierwszym komputerze z 18 lat temu, ale już wtedy były mocno archaiczne. Prymitywna oprawa, jakieś ściany tekstu w obcym języku, multum komend i konieczność przeczesywania każdej planszy piksel po pikselu. W sumie nie tyle co wiele się nie zmieniło, co po prostu nie było jakiejś okazji zrewidować swoje poglądy. xD
Grałem sporo we wspomniany przez ciebie SWAT, przy którym naprawdę dobrze się bawiłem, ale to jednak już inna para gumiaków.
Need for Speed 2
Kurde, dev, musiałes zaklepać te serię i akurat te odsłonę xddd
Nie kojarzę tej gry z czasów chodzenia do kolegów na KOMPUTER, toteż ciężko mi się wypowiedzieć. Gdybym miał z nią styczność wtedy to bym mógł wspominać jak to drzewiej bywało, a tak to mogę tylko wzruszyć ramionami, bo to wygląda jak najzwyklejszy w świecie retro tytuł. Grafika ok, modele ok, mapy ok ale nie wiem, brakuje mi tu tego "czegoś"
Nie lubię typowych wyścigówek, na kierownicy/padzie są nudne, a nie będę kupować wypasionej kierownicy Logitecha za pół wypłaty jak mój znajomy 10 lat temu xD Akurat tę serię lubiłem, ale znacznie później i właśnie dlatego, że aż tak typowa nie była.
PS Colina 2.0 znalazłem na jakichś stronkach z abondoware'm xd
Warcraft 1 & 2
Kurde, znowu spośród serii, w które znam wybieracie akurat te odsłony, w które nie grałem. W3 był super: fajna, stylizowana grafika, bezpretensjonalność, świetny design plansz, ciekawa kampania. RTSy to raczej nigdy nie była moja bajka, ale w tego zagrywałem się z przyjemnością. Chciałem nawet sobie kupić i ograć po latach znowu, ale wersje pudełkowe z tamtych lat kosztują zawrotne pieniądze, a remaster ponoć jest mega skokiem na kapuchę.
W jedynkę i dwójkę nie grałem, miałem z jakiegoś CD-Action czy czegoś polski klon z tamtej epoki o wdzięcznym tytule Polanie, który był…. Cóż, swojski i gdzieś tutaj zalety się powinny kończyć.
Test Drive Unlimited
Ta gra to dla mnie jeden z symboli rewolucji jaka nastąpiłą w branży gierkowej podczas siódmej generacji konsol. Nie wiem, może zabrzmię jak boomer, ale między gierkami z PS2 a PS3 widzę KOSMICZNĄ różnicę w jakości zarówno audio-video, jak i rozgrywki, a teraz to wydaje mi się że od jakichś 10 lat gierki AAA to są robione metodą kopiuj-wklej (czasem to nawet dosłownie vide GTA V). Może to kwestia odejścia od tank controls, może tego, że sprzęt przestał tak poważnie ograniczać developerów, może to Maybelinne.
Ofc nie grałem, ale pamiętam, że generalnie to miał być jakiś dość epicki projekt wyścigowego MMO z otwartym światem? Nie pamiętam konkretów. Niestety, nie grałem, bo to były jeszcze czasy pozyskiwania gierek na podejrzanej jakości nośnikach, a ja miałem jakieś problemy z uruchomieniem tego u siebie. Nie pamiętam jakie, na boga, to był jakiś 2008 rok xD
Niemniej, wygląda to fajnie i nawet do dziś. Może poza tym intrem, które można było sobie serio darować xD
Ja tylko dodam, że grałem w swoim czasie w Test Drive 6 - odsłonę, która nie jest darzona jakimś wielkim sentymentem i jedyne co z niej pamiętam to to, że na jakiejś mapie nie dało się wjechać do otwartego tunelu, ale za to mogłem przejeżdzać przez wszystkie miejsca "zablokowane" barierkami. Dlaczego? Nie wiem, nawet się nie domyślam.
Thief
O, tutaj coś, w co dla odmiany grałem. Ale… nie wiem. Są takie teksty kultury, które mają w sobie wszystko, co lubię i które wręcz obligatoryjnie powinny mi się podobać. Bardzo lubię "skradanki", lubię gierki z fajną fabułą i ciekawym lore oraz też takie oferujące dużą swobodę jeśli chodzi o przemieszczanie się, wykonywanie questów itd.. Tymczasem jakoś z Garrettem się nie polubiłem, parę podejść do trójki kończyło się po paru misjach. Sam nie wiem czemu.
Aczkolwiek przyznam, że kiedyś ta gra mnie poważnie wystraszyła: do dziś pamiętam jak dla tzw. hecy wypuściłem z kostnicy pewnego zamtuza jakiegoś szkieletora (nie chodzi mi tu o ten niedokończony budynek z Krakowa jakby co), który dopadł mnie na tym samym etapie dobrą godzinę gry później. Aż mnie tera ciary przeszły, a to z 11 lat temu było. xD
Mam te gierki na jakichś płytach z CDA, może dam im szansę z jakimiś sensownymi modami czy czymś takim.
Ten remake pamiętam, jak jeszcze sklep na PS3 żył i były tam promocje, to myślałem o tym, by go kupić za te dychę, ale zrezygnowałem. Może kiedyś….
Jedna z tych serii, które wyszły w tym okresie, gdzie nie bardzo miałem jak ogrywać growych nowości, toteż znam je słabo. W zasadzie to tylko poważniej grałem w trójkę, którą kiedyś rozdawali na jakiejś stronce typu Uplay, nie pamiętam konkretniej, to jakiś przełom 16/17 był. Była spoko, chociaż mega mnie wkurwiał protagonista i generalnie fabuła była jakaś siaka taka…. Po prostu ją ignorowałem, niech będzie, że chociaż usprawiedliwiała jakoś przenoszenie bohatera pomiędzy różnymi epokami historycznymi i lokacjami xD
Patrzę se na tę dwójkę (intro nie mówi mi nic, poza tym, że to gra na PS3 - dopiero niedawno ktoś mi zwrócił uwagę, że praktycznie wszystkie gry na tę konsolę były jakoś dziwnie szarobure, a modele postaci jakieś siakieś plastikowate) i wygląda to serio fajnie, może se nawet wyciągnę swój chlebak i odpalę, łajnot?
Blood 2
Rozumiem doskonale shodana i to, że starocie kojarzą mu się z lepszymi czasami, sam mam parę tytułów, które może i obiektywnie są takie se i raczej nikomu bym ich nie polecał, ale kojarzą mi się z beztroskimi czasami młodości i japa mi się cieszy, gdy odpalam ich gameplay (bo samemu grać to już raczej by mi się nie chciało. O samej gierce to raczej wiele dobrego nie powiem, wygląda jak typowy shooter z końca lat 90 - ta estetyka graficzna jest na tyle charakterystyczna, że z obecnej perspektywy ciężko na pierwszy rzut oka odróżnić takiego nwm Half-Life'a 1 od losowej gierki, o której nikt nie pamięta.
Raczej nie mam zamiaru rzucać wszystkiego, by to ograć, ale podoba mi się design leveli, po przeklikaniu paru lecplejów wygląda na przemyślany i różnorodny. Muzyka też robi robotę. Bawi trochę absurdalna ilość przemocy, ale to gierka z lat 90, więc nie ma co się dziwić. xD
Police Quest: In Pursuit of the Death Angel
O matko, przygodówki Sierry to był jakiś koszmar xD
Próbowałem je ogrywać na swoim pierwszym komputerze z 18 lat temu, ale już wtedy były mocno archaiczne. Prymitywna oprawa, jakieś ściany tekstu w obcym języku, multum komend i konieczność przeczesywania każdej planszy piksel po pikselu. W sumie nie tyle co wiele się nie zmieniło, co po prostu nie było jakiejś okazji zrewidować swoje poglądy. xD
Grałem sporo we wspomniany przez ciebie SWAT, przy którym naprawdę dobrze się bawiłem, ale to jednak już inna para gumiaków.
Need for Speed 2
Kurde, dev, musiałes zaklepać te serię i akurat te odsłonę xddd
Nie kojarzę tej gry z czasów chodzenia do kolegów na KOMPUTER, toteż ciężko mi się wypowiedzieć. Gdybym miał z nią styczność wtedy to bym mógł wspominać jak to drzewiej bywało, a tak to mogę tylko wzruszyć ramionami, bo to wygląda jak najzwyklejszy w świecie retro tytuł. Grafika ok, modele ok, mapy ok ale nie wiem, brakuje mi tu tego "czegoś"
Nie lubię typowych wyścigówek, na kierownicy/padzie są nudne, a nie będę kupować wypasionej kierownicy Logitecha za pół wypłaty jak mój znajomy 10 lat temu xD Akurat tę serię lubiłem, ale znacznie później i właśnie dlatego, że aż tak typowa nie była.
PS Colina 2.0 znalazłem na jakichś stronkach z abondoware'm xd
Warcraft 1 & 2
Kurde, znowu spośród serii, w które znam wybieracie akurat te odsłony, w które nie grałem. W3 był super: fajna, stylizowana grafika, bezpretensjonalność, świetny design plansz, ciekawa kampania. RTSy to raczej nigdy nie była moja bajka, ale w tego zagrywałem się z przyjemnością. Chciałem nawet sobie kupić i ograć po latach znowu, ale wersje pudełkowe z tamtych lat kosztują zawrotne pieniądze, a remaster ponoć jest mega skokiem na kapuchę.
W jedynkę i dwójkę nie grałem, miałem z jakiegoś CD-Action czy czegoś polski klon z tamtej epoki o wdzięcznym tytule Polanie, który był…. Cóż, swojski i gdzieś tutaj zalety się powinny kończyć.
Test Drive Unlimited
Ta gra to dla mnie jeden z symboli rewolucji jaka nastąpiłą w branży gierkowej podczas siódmej generacji konsol. Nie wiem, może zabrzmię jak boomer, ale między gierkami z PS2 a PS3 widzę KOSMICZNĄ różnicę w jakości zarówno audio-video, jak i rozgrywki, a teraz to wydaje mi się że od jakichś 10 lat gierki AAA to są robione metodą kopiuj-wklej (czasem to nawet dosłownie vide GTA V). Może to kwestia odejścia od tank controls, może tego, że sprzęt przestał tak poważnie ograniczać developerów, może to Maybelinne.
Ofc nie grałem, ale pamiętam, że generalnie to miał być jakiś dość epicki projekt wyścigowego MMO z otwartym światem? Nie pamiętam konkretów. Niestety, nie grałem, bo to były jeszcze czasy pozyskiwania gierek na podejrzanej jakości nośnikach, a ja miałem jakieś problemy z uruchomieniem tego u siebie. Nie pamiętam jakie, na boga, to był jakiś 2008 rok xD
Niemniej, wygląda to fajnie i nawet do dziś. Może poza tym intrem, które można było sobie serio darować xD
Ja tylko dodam, że grałem w swoim czasie w Test Drive 6 - odsłonę, która nie jest darzona jakimś wielkim sentymentem i jedyne co z niej pamiętam to to, że na jakiejś mapie nie dało się wjechać do otwartego tunelu, ale za to mogłem przejeżdzać przez wszystkie miejsca "zablokowane" barierkami. Dlaczego? Nie wiem, nawet się nie domyślam.
Thief
O, tutaj coś, w co dla odmiany grałem. Ale… nie wiem. Są takie teksty kultury, które mają w sobie wszystko, co lubię i które wręcz obligatoryjnie powinny mi się podobać. Bardzo lubię "skradanki", lubię gierki z fajną fabułą i ciekawym lore oraz też takie oferujące dużą swobodę jeśli chodzi o przemieszczanie się, wykonywanie questów itd.. Tymczasem jakoś z Garrettem się nie polubiłem, parę podejść do trójki kończyło się po paru misjach. Sam nie wiem czemu.
Aczkolwiek przyznam, że kiedyś ta gra mnie poważnie wystraszyła: do dziś pamiętam jak dla tzw. hecy wypuściłem z kostnicy pewnego zamtuza jakiegoś szkieletora (nie chodzi mi tu o ten niedokończony budynek z Krakowa jakby co), który dopadł mnie na tym samym etapie dobrą godzinę gry później. Aż mnie tera ciary przeszły, a to z 11 lat temu było. xD
Mam te gierki na jakichś płytach z CDA, może dam im szansę z jakimiś sensownymi modami czy czymś takim.
Ten remake pamiętam, jak jeszcze sklep na PS3 żył i były tam promocje, to myślałem o tym, by go kupić za te dychę, ale zrezygnowałem. Może kiedyś….
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Mentos, Warcrafta 1 & 2 łatwo nabyć na GOG-u czy czymś podobnym
Trójka rzeczywiście grafikę miała świetną, klimat, przypomniała mi się jeszcze taka migawka: gram w to na kompie u znajomych, przy każdym autozapisie, trwającym ładnych kilka minut i regularnie powtarzającym się można szału dostać... nie wiem, może właśnie dlatego na jakiś czas zraziłem się do tego, człowiek mniej pamięta samej gry, a więcej tego
Trójka rzeczywiście grafikę miała świetną, klimat, przypomniała mi się jeszcze taka migawka: gram w to na kompie u znajomych, przy każdym autozapisie, trwającym ładnych kilka minut i regularnie powtarzającym się można szału dostać... nie wiem, może właśnie dlatego na jakiś czas zraziłem się do tego, człowiek mniej pamięta samej gry, a więcej tego
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Łojezu, to to już AW. No, ale w sumie...
W grudniu ubiegłego roku, graliśmy synchro z Devem w ściągnięte też z jakiś strony abandonowej Die Hard Nakatomi Plaza, ale nie skończyliśmy przed świętami. Trzeba będzie wrócić, tylko Dev mi musi napisać jak zrobić wodę xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Lećmy dalej Panowie, co? 
Machinarium (2009, grałem na PC)
Miałem w sumie wrzucać coś innego teraz ale chronologia tu nie jest najważniejsza, wszystko zdążymy omówić. Machinarium, na tą grę natknąłem się w roku 2013 bodajże, tylko jak do tego doszło... Kompletnie nie pamiętam już, o rany. Chyba kolega mi o tej grze wspominał albo prosił żeby mu znaleźć może. Tak podejrzewam że kolega mi o niej powiedział, że jest to fantastyczna gra, logiczna przygodówka o unikalnym klimacie, ze świetną muzyką, kreskówkową grafiką itd. Grę ściągnąłem, odpaliłem i... odpłynąłem w ten magiczny szarobury świat przedstawiony w grze.
Machinarium to czeska gra autorstwa studia Amanita Design, odpowiedzialna również za podobną serię Samorost (w którą nigdy nie grałem co prawda, ale słyszałem że jest podobna klimatem i oprawą hy). Głównym bohaterem jest robot wygnany na wysypisko gdzie zaczyna się gra. Ogólnie wszystko chyba w grze jest z grubsza metalowe i roboty przejęły też miejsce zwierząt i roślin. Bohater nasz musi wrócić do miasta (tytułowego Machinarium) gdzie musi uwolnić swoją dziewczynę z rąk złych bandziorów (Black Cap Brotherhood) i zapobiec zamachowi na burmistrza, czy jakoś tak, dawno nie grałem w to
mniejsza z tym, fabuła nie jest naistotniejsza, istotny jest za to klimat tej gry i połączenie tej grafiki z piękną muzyką Tomasa Dvoraka, który przerabia różne style ale przez większość gry dominuje tu ciepły przyjemny ambient, może trochę melancholijny na dobrą sprawę. Fajnie że Hien założył temat growy bo będę mógł bez skrupułów zapodać tu również soundtrack jako bonus dla zainteresowanych nie tracąc na to miejsca w bestkach muzycznych. Co do muzyki jeszcze to chyba pierwszy temat z gry kojarzył mi się jakby z The Child Inside tym ciepłym basem. Muzyka ogólnie uważam że jest dopieszczona i świetnie brzmi i w tamtym czasie zacząłem przywiązywać do tego wagę i szukałem podobnych doznań sięgając m.in. po album Flying Lotusa " Until The Quiet Comes" czy epkę Mikołaja Bugajaka (Noona) "Dziwne dźwięki i niepojęte czyny". Także tego no, może więcej o muzyce niż i grze tym razem ale jest ona po prostu istotna, gra polega zaś na rozwiązywaniu różnych logicznych zagadek i układanek, w przypadku problemów jest jakby w grze poradnik po który możemy sięgnąć i ułatwi nam zadanie. Grę serdecznie polecam, bonusowo dorzucam muzyczkę. Do dziś posiadam jedno i drugie na moim wiekowym dysku zewnętrznym.
Gameplay:
https://youtu.be/wUPzJzt3Mio
Soundtrack:
https://youtu.be/03l0ksPHYG4
Machinarium (2009, grałem na PC)
Miałem w sumie wrzucać coś innego teraz ale chronologia tu nie jest najważniejsza, wszystko zdążymy omówić. Machinarium, na tą grę natknąłem się w roku 2013 bodajże, tylko jak do tego doszło... Kompletnie nie pamiętam już, o rany. Chyba kolega mi o tej grze wspominał albo prosił żeby mu znaleźć może. Tak podejrzewam że kolega mi o niej powiedział, że jest to fantastyczna gra, logiczna przygodówka o unikalnym klimacie, ze świetną muzyką, kreskówkową grafiką itd. Grę ściągnąłem, odpaliłem i... odpłynąłem w ten magiczny szarobury świat przedstawiony w grze.
Machinarium to czeska gra autorstwa studia Amanita Design, odpowiedzialna również za podobną serię Samorost (w którą nigdy nie grałem co prawda, ale słyszałem że jest podobna klimatem i oprawą hy). Głównym bohaterem jest robot wygnany na wysypisko gdzie zaczyna się gra. Ogólnie wszystko chyba w grze jest z grubsza metalowe i roboty przejęły też miejsce zwierząt i roślin. Bohater nasz musi wrócić do miasta (tytułowego Machinarium) gdzie musi uwolnić swoją dziewczynę z rąk złych bandziorów (Black Cap Brotherhood) i zapobiec zamachowi na burmistrza, czy jakoś tak, dawno nie grałem w to
Gameplay:
https://youtu.be/wUPzJzt3Mio
Soundtrack:
https://youtu.be/03l0ksPHYG4
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
3 wiedźmin 3
Data premiery: 2015
Platformy: grałem jeno na PC o czym dalej
Pisząc tutaj o muzyce wielokrotnie pisałem o piosenkach/albumach, które mają TO COŚ. Branża growa, jaka by nie była, jest w o tyle dogodnej sytuacji, ze po prostu to "coś" nazwała grywalnością, przez co ma znacznie łatwiej. xd
Bo gdybym próbował te gierkę oceniać obiektywnie, patrząc "szkiełkiem i okiem", to by się tu nie załapała. Graficznie i dźwiękowo jest bardzo dobrze (po tych wszystkich latach, w czasie premiery imo było rewelacyjnie, ale gdy tzw. cywilizowany świat ogrywał te gierkę, to ja grałem na PS2 na telewizorze CRT, a mój pecet stał na poziomie solidnego komputera stacjonarnego z okolic 2007 roku), ale to nie są dla mnie jakieś szczególnie ważne aspekty. Fabuła? Raczej sztampowa mimo wszystko, z jednym wybitnym wyjątkiem w postaci wątku Krwawego Barona, który i tak szybko sie urywał i nie był jakiś istotny dla dalszej części gry. Szczerze mówiąc - trochę nawet gryzło mi się to, że główny wątek, w którym musimy poszukiwać zaginionej podopiecznej sugerowałby raczej jakiś pośpiech, podczas gdy sama gra nie karała w żaden sposób za opieszałość, eksplorację świata i wykonywanie zadań pobocznych, których jest tu od groma. I też nie są wybitne - większość z nich jest oparta na kilku schematach typu idź z kimś pogadaj, znajdź kogoś po śladach, zabij kogoś, jeśli już sie czymś bronią to licznymi odniesieniami do (nie tylko polskiej) popkultury. To może model walki? Nah, jest efekciarski i wygląda spektakularnie, ale po jakimś siódmym poziomie gra praktycznie nie stanowi żadnego wyzwania, wszystkich wrogów rozwala się paroma kliknięciami myszki, a większości znaków praktycznie nie ma sensu używać. Może aktywności poboczne? Nie bardzo, nie kumam karcianek, zasad gwinta nawet nie chciało mi się czytać xD
I tak mogę wymieniać i wymieniać, a nie zmieni to tego, że spędziłem w tej grze kilkadziesiąt godzin w 2018 roku zaczynając rozgrywkę na laptopie mojej ówczesnej kobity, kończąc na pececie, którego dostałem w ramach premii w poprzedniej pracy już mieszkając samemu. I bawiłem się setnie, kończąc zarówno podstawkę, jak i dodatki (które bronią się znacznie lepiej od "głównej" gry z racji tego, że w ich przypadku odpadają problemy z fabułą). Mimo wszystko - kolejny raz raczej nie chce mi się tej gry przechodzić, ale jest jednak fajnym nośnikiem wspomnień, które przenoszą mnie do nie tak jeszcze starych, ale dobrych czasów.
https://www.youtube.com/watch?v=xx8kQ4s5hCY
Data premiery: 2015
Platformy: grałem jeno na PC o czym dalej
Pisząc tutaj o muzyce wielokrotnie pisałem o piosenkach/albumach, które mają TO COŚ. Branża growa, jaka by nie była, jest w o tyle dogodnej sytuacji, ze po prostu to "coś" nazwała grywalnością, przez co ma znacznie łatwiej. xd
Bo gdybym próbował te gierkę oceniać obiektywnie, patrząc "szkiełkiem i okiem", to by się tu nie załapała. Graficznie i dźwiękowo jest bardzo dobrze (po tych wszystkich latach, w czasie premiery imo było rewelacyjnie, ale gdy tzw. cywilizowany świat ogrywał te gierkę, to ja grałem na PS2 na telewizorze CRT, a mój pecet stał na poziomie solidnego komputera stacjonarnego z okolic 2007 roku), ale to nie są dla mnie jakieś szczególnie ważne aspekty. Fabuła? Raczej sztampowa mimo wszystko, z jednym wybitnym wyjątkiem w postaci wątku Krwawego Barona, który i tak szybko sie urywał i nie był jakiś istotny dla dalszej części gry. Szczerze mówiąc - trochę nawet gryzło mi się to, że główny wątek, w którym musimy poszukiwać zaginionej podopiecznej sugerowałby raczej jakiś pośpiech, podczas gdy sama gra nie karała w żaden sposób za opieszałość, eksplorację świata i wykonywanie zadań pobocznych, których jest tu od groma. I też nie są wybitne - większość z nich jest oparta na kilku schematach typu idź z kimś pogadaj, znajdź kogoś po śladach, zabij kogoś, jeśli już sie czymś bronią to licznymi odniesieniami do (nie tylko polskiej) popkultury. To może model walki? Nah, jest efekciarski i wygląda spektakularnie, ale po jakimś siódmym poziomie gra praktycznie nie stanowi żadnego wyzwania, wszystkich wrogów rozwala się paroma kliknięciami myszki, a większości znaków praktycznie nie ma sensu używać. Może aktywności poboczne? Nie bardzo, nie kumam karcianek, zasad gwinta nawet nie chciało mi się czytać xD
I tak mogę wymieniać i wymieniać, a nie zmieni to tego, że spędziłem w tej grze kilkadziesiąt godzin w 2018 roku zaczynając rozgrywkę na laptopie mojej ówczesnej kobity, kończąc na pececie, którego dostałem w ramach premii w poprzedniej pracy już mieszkając samemu. I bawiłem się setnie, kończąc zarówno podstawkę, jak i dodatki (które bronią się znacznie lepiej od "głównej" gry z racji tego, że w ich przypadku odpadają problemy z fabułą). Mimo wszystko - kolejny raz raczej nie chce mi się tej gry przechodzić, ale jest jednak fajnym nośnikiem wspomnień, które przenoszą mnie do nie tak jeszcze starych, ale dobrych czasów.
https://www.youtube.com/watch?v=xx8kQ4s5hCY
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA