suchaaaary, lubię
Humor
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Re: Humor
gwiazdy...
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
normalnie ostroooo 


Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
za mało pijecie? 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
no ja ostatnio nie narzekam na brak alkoholu. Więcej niż bym chciał.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
-.-
pierd.olę ten samochód!
pierd.olę ten samochód!
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Stalker
- Posty: 337
- Rejestracja: 30 cze 2009 16:44
- Ulubiony utwór: In Your Room
W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta - to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie...
Facet - siedzi jak skała.
W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję,
a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok
- że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
==
Facet budzi się rano z potężnym kacem, po nocy spędzonej z kolegami na pokerku.
Patrzy na szafce przy łóżku stoi butelka schłodzonego piwa, a przy niej karteczka. "Kochanie miałeś wczoraj ciężką noc dlatego nie obudziłam Cię jak zwykle o 6.
Powinieneś wypić 'lekarstwo', które Ci zostawiłam i poleżeć dłużej w łóżku
(w razie czego w lodówce są jeszcze 3).
Jak wrócę z pracy to przygotuję Ci na obiad to na co będziesz miał ochotę. A może zaprosić na obiad Twoją mamę?
Kochająca żona
P.S.
Zadzwoniłam do Twojego szefa i usprawiedliwiłam Twoją nieobecność w pracy."
Facet więcej niż zdziwiony trzy razy przeczytał liścik, wypił piwo i poszedł do kuchni po następne. Zastał tam syna.
- Zdarzyło się wczoraj coś dziwnego po moim powrocie.
- Nie, tylko jak mama chciała Ci zdjąć spodnie zawołałeś: "zostaw mnie ku***o, jestem żonaty".
==
Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony.
Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć ?!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić ?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia...
(nic tylko się żenić
)
==
Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:
- Co to, znowu jedynka z historii?
- Niestety, historia lubi się powtarzać...
==
Mąż wraca późno do domu. Żona leży już w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej.
A żona:
- Boli mnie głowa...
- Umówiłyście się dzisiaj, czy co?!
==
Facet - siedzi jak skała.
W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję,
a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok
- że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
==
Facet budzi się rano z potężnym kacem, po nocy spędzonej z kolegami na pokerku.
Patrzy na szafce przy łóżku stoi butelka schłodzonego piwa, a przy niej karteczka. "Kochanie miałeś wczoraj ciężką noc dlatego nie obudziłam Cię jak zwykle o 6.
Powinieneś wypić 'lekarstwo', które Ci zostawiłam i poleżeć dłużej w łóżku
(w razie czego w lodówce są jeszcze 3).
Jak wrócę z pracy to przygotuję Ci na obiad to na co będziesz miał ochotę. A może zaprosić na obiad Twoją mamę?
Kochająca żona
P.S.
Zadzwoniłam do Twojego szefa i usprawiedliwiłam Twoją nieobecność w pracy."
Facet więcej niż zdziwiony trzy razy przeczytał liścik, wypił piwo i poszedł do kuchni po następne. Zastał tam syna.
- Zdarzyło się wczoraj coś dziwnego po moim powrocie.
- Nie, tylko jak mama chciała Ci zdjąć spodnie zawołałeś: "zostaw mnie ku***o, jestem żonaty".
==
Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony.
Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć ?!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić ?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia...
(nic tylko się żenić
==
Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:
- Co to, znowu jedynka z historii?
- Niestety, historia lubi się powtarzać...
==
Mąż wraca późno do domu. Żona leży już w łóżku, więc mąż szybko się rozbiera i przytula się do niej.
A żona:
- Boli mnie głowa...
- Umówiłyście się dzisiaj, czy co?!
==
I've been watching You...
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ten drugi kawał jest taki romantyczny. 
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
W tym ostatnim panie mają wspólny interes... 
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Jaki? 
-
Stalker
- Posty: 337
- Rejestracja: 30 cze 2009 16:44
- Ulubiony utwór: In Your Room
Przychodzi mąż do domu i widzi na stole wibrator -Pyta się żony co to jest???
Żona na to: nie twój interes!

Żona na to: nie twój interes!
I've been watching You...
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Pszychodzi żona do chomika i woła: Hop hop, a wielbłąd na to: Kto nie skacze, ten z policji. 
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
W kategorii "żarty równie dobre jak herbata zamieszana chu.jem" wygrywam bezapelacyjnie mintaj 
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
To cieszę się, że wygrywasz i to bez apelacji 
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Siet 
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Co mówi bocian jak się go zacina w dupe?
Kle Kle
wygrywam?
Kle Kle
wygrywam?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Dwie możliwości rozszyfrowania skrótu mgr inż.:
1) może g...o robić i nieźle żyć
2) żyje, nie/wiem ile robi i g...o ma

1) może g...o robić i nieźle żyć
2) żyje, nie/wiem ile robi i g...o ma
-
zora
- Posty: 97
- Rejestracja: 15 cze 2011 21:27
Niemiec, Francuz i Żyd mieli za zadanie uprasować koszulę, zjeść bochenek chleba i wydymać kobitkę. Wszystko w 7 minut.
Pierwszy wyszedł Niemiec. Zaczął prasować koszulę. Uprasował, ale czasu wystarczyło mu zaledwie na kilka kąsnięć chleba.
Francuz zdążył wydymać kobitkę i zjeść połowę bochenka.
Żyd kazał kobicie prasować koszulę, a dymając ją od tyłu, zjadł spokojnie chlebek. 7 minut wystarczyło i wygrał!
Na konferencji prasowej Niemiec powiedział:
- U nas na pierwszym miejscu liczy się praca, później jedzenie.Jak zostanie trochę czasu, to się zabawić
- Dla nas ważna jest zabawa - oświadczył Francuz-Potem należy pojeść frykasów a na końcu popracować.
- Żyd zaś wyznał:
U nas jest takie powiedzenie: jeśli nie wydymasz tego, co na ciebie pracuje, to jeść nie będziesz...
Pierwszy wyszedł Niemiec. Zaczął prasować koszulę. Uprasował, ale czasu wystarczyło mu zaledwie na kilka kąsnięć chleba.
Francuz zdążył wydymać kobitkę i zjeść połowę bochenka.
Żyd kazał kobicie prasować koszulę, a dymając ją od tyłu, zjadł spokojnie chlebek. 7 minut wystarczyło i wygrał!
Na konferencji prasowej Niemiec powiedział:
- U nas na pierwszym miejscu liczy się praca, później jedzenie.Jak zostanie trochę czasu, to się zabawić
- Dla nas ważna jest zabawa - oświadczył Francuz-Potem należy pojeść frykasów a na końcu popracować.
- Żyd zaś wyznał:
U nas jest takie powiedzenie: jeśli nie wydymasz tego, co na ciebie pracuje, to jeść nie będziesz...
-
marecki129
- Posty: 661
- Rejestracja: 29 sie 2011 08:30
- Lokalizacja: Wrocław, Goch
Stalker, you know what i'm thinking about ... -
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Ona faktycznie bez narkotyków, czego nie da się powiedzieć o autorze posta, bo żeby napisać coś takiego, to trzeba wcześniej wziąć coś mocnego.
