Co męczy Devotees w tym momencie?
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Re: Co męczy Devotees w tym momencie?
Każdy ma problemy, których by nie chciał mieć. Więc nie narzekać tylko działać tak żeby swoją sytuacje zmienić na lepsze albo zaakceptować istniejący stan rzeczy. 
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
helou, helou, a czy dobrze przeczytałeś moją poprzednią wypowiedź? Przecież z niej jasno wynika, że działam
i wcale nie narzekam, napisałam jak jest, nie ubarwiałam, nie litowałam się, suche fakty 
-
Lucza
- Posty: 368
- Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
- Ulubiony utwór: Shake
- Lokalizacja: Tu i tam
Kesja nie martw się, mam podobną sytuację, a nawet gorszą, we wtorek zaliczam semestr i cały czas sobie wmawiam, że musi się udać ( i oczywiście uczę się w międzyczasie), rok temu pomogło, trzeba być jednak dobrej myśli, denerwowanie się nic nie da.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Kesja, ja powiem Ci, zebys sie nie martwila, nie zakuwala tylko postarala sie zrozumiec, a wtedy zobaczysz jakie to proste. Trzymam kciuki.
Enjoy The Silence
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
no i wygadałam... dziś matematyczka się na mnie nawydzierała przy tablicy, a ja się tak zestresowałam, że nic nie mogłam zrobić 
-
FREE STATE
Łączę się z Tobą w bólu, też to przeżywałem.
I wybacz mi mój wczorajszy, "subtelny" komentarz...
I wybacz mi mój wczorajszy, "subtelny" komentarz...
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
też?
opowiadaj 
wybaczam...
wybaczam...
-
FREE STATE
Miałem w liceum taką babkę z wahaniami nastrojów. Potrafiła być absolutnie miła i za 5 minut zmieniała się w taką bezczelną zołzę, że raz jak na mnie nawrzeszczała, to koledzy musieli mnie grabiami z tablicy zdzierać... (zinterpretuj to sobie sama) 
A uczyła w sposób dość przeciętny (tłumaczenie, polemika, "róbcie zadania, dużo zadań, bo szatan przyjdzie w nocy i was zje!"
).
To, że zdałem na 80% matmę w rozszerzeniu to cud jakiś.
A uczyła w sposób dość przeciętny (tłumaczenie, polemika, "róbcie zadania, dużo zadań, bo szatan przyjdzie w nocy i was zje!"
To, że zdałem na 80% matmę w rozszerzeniu to cud jakiś.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Dzień dzisiejszy strasznie zamulony. Nic się człowiekowi nie chce. 
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
no co Ty mówisz? a mi się właśnie chce dziś żyć! 
-
FREE STATE
Świadomość tego, że jutro znowu idę na wykłady. I pojutrze. I za trzy dni też. 
Jak to dobrze, że dostałem już ten obiecany bimber...
Jak to dobrze, że dostałem już ten obiecany bimber...
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Zakładając, że nie jest to jakiś autentycznie nudny jak cholera wykład to tak po prawdzie... nie rozumiem tej niechęci do wykładów.
Z pewnością w tym semestrze wykłady mnie nie męczą, tak samo było i w poprzednim.
Prędzej niektóre, niektóre! ćwiczenia laboratoryjne są męczące.
Z pewnością w tym semestrze wykłady mnie nie męczą, tak samo było i w poprzednim.
Prędzej niektóre, niektóre! ćwiczenia laboratoryjne są męczące.
-
FREE STATE
Rajca, wiesz ile ja sypiam?
Od 8 do 11 godzin... więc wstawanie na wykłady o 8:30 rano nie należy do najprzyjemniejszych. Kto układa ten grafik, do jasnej chol..ery?
Od 8 do 11 godzin... więc wstawanie na wykłady o 8:30 rano nie należy do najprzyjemniejszych. Kto układa ten grafik, do jasnej chol..ery?
-
Lucza
- Posty: 368
- Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
- Ulubiony utwór: Shake
- Lokalizacja: Tu i tam
11 godzin? Ja sypiam po 4, więc mnie to dopiero męczy wstawanie o 6 rano 5 razy w tygodniu
Chociaż czasem z soboty na niedzielę odsypiam cały tydzień, zdarza się, że z 15 godzin nawet.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
FREE STATE! od 8 do 11h? hoho, chciałabym tyle sypiać 
-
Miri
- Posty: 968
- Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
- Ulubiony utwór: Everything Counts
Ja wczoraj ładnie myknęłam spać o dwunastej a budzik na 4:55, bo trzeba się fizyki pouczyć, a w pracowity weekend nie było czasu. Jak zwykle okazało się, że moja kochana klasa przesunęła sprawdzian...
Ach, jak ja ich kocham...
Tak w ogóle to poza tym nic mnie nie męczy. Rutynowy lekarz przeszedł sprawnie, dziś tylko się pouczę na chemię i do jutra mam spokój.
Tak w ogóle to poza tym nic mnie nie męczy. Rutynowy lekarz przeszedł sprawnie, dziś tylko się pouczę na chemię i do jutra mam spokój.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Oj Miri, a ja zupełnie odwrotnie... był tak piękny weekend, taki słoneczny, że stwierdziłam, że całkowicie olewam naukę na sprawdzian z geografii... po przyjściu na lekcję nauczycielka powiedziała, że sprawdzian będzie za tydzień bo nie udało się jej go przygotować 
-
Lucza
- Posty: 368
- Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
- Ulubiony utwór: Shake
- Lokalizacja: Tu i tam
Trzeba zacząć kłaść się spać o 20Kesja42 pisze:FREE STATE! od 8 do 11h? hoho, chciałabym tyle sypiać
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
11h snu a potem 16h muzyki. Do tego wyklady itd. Troche sie juz zgubilem 
Enjoy The Silence
-
FREE STATE
Mówię ogółem...
Ludzie, nie bierzcie wszystkiego dosłownie... hihi.
Zdarzają mi się dni, kiedy sypiam 5 godzin lub nawet 4. Ale norma to 8-11 h.
Over.
Ludzie, nie bierzcie wszystkiego dosłownie... hihi.
Zdarzają mi się dni, kiedy sypiam 5 godzin lub nawet 4. Ale norma to 8-11 h.
Over.