Post
15 gru 2012 22:33
Jedyny mój wkład w grafikę był taki, że zaproponowałem wykorzystanie szyszki na okładce.
Nazwa - przyznać trza - dość pretensjonalna, nie jestem zachwycony, mówi się trudno. Zresztą, podczas procesu twórczego wystąpiły dość silne podziały i drugiej książeczki w takim składzie już na pewno nie będzie. Zawartość jest dużo lepsza niż grafika (wiem, jeden osobnik nieco odstaje poziomem, ale chcieliśmy dać mu możliwość pożegnania się z tą formą działalności; swoich fanów zresztą ma) - każda osoba ma zasadniczo inny styl od pozostałych, stąd taki a nie inny podział na rozdziały. Był inny pomysł, ale nie przeszedł.
W moim przypadku pewnym problemem jest to, że ja jestem dość nieśmiałą osobą i często nie umiem po prostu forsować własnych pomysłów czy nawet bywam zakłopotany w chwilach, gdy trza coś wymyśleć.
Stąd moja rezerwa. Ogólnie, mimo pewnych zastrzeżeń, jestem zadowolony.
Co znalazło się w środku? M. in. "Lustro" i "Czaszka", już tu zamieszczone. "Lustro" to zapis pewnego procesu myślowego, który na tyle mi się spodobał, że zamieściłem go (niezbyt tam pasuje pod względem stylu, ale cieszy się dobrą opinią). Z kolei "Czaszka" zawiera myśl zasłyszaną od wuja podczas pobytu we Francji.
A dodatkowo (a to nie moje):
Piosenka o studencie
Wkuwa tabele, skrypty, wykresy
W samotni swego zamknięty pokoju.
Precz pouczenia, zbędne frazesy.
Rodzino - zostaw studenta w spokoju!
Cóż wam strasznego student uczynił,
Że musi płacić za wasze winy,
Gdy zamiast mądrej, zdrowej nauki
Do głowy pchacie mu banialuki...
Wciąż niedospany, niedożywiony,
Ubiór pomięty w niemodnym już kroju.
Daremne cnocie jego ukłony.
Asceto - zostaw studenta w spokoju!
Cóż wam strasznego student uczynił,
Że musi płacić za wasze winy,
Gdy zamiast mądrej, zdrowej nauki
Do głowy pchacie mu banialuki...
Słów nań wylewa deszcze wymowne
Polityk, co tłum zagrzewa do boju,
Lecz wsadźże sobie swe gierki słowne.
Ministrze - zostaw studenta w spokoju!
Cóż wam strasznego student uczynił,
Że musi płacić za wasze winy,
Gdy zamiast mądrej, zdrowej nauki
Do głowy pchacie mu banialuki...
Dajcie mu tylko wolną sobotę,
Obiad, sen błogi i przerwę od znoju,
Pewność miejsc pracy dajcie, a potem
Ludzie - zostawcie studenta w spokoju.
Zostawcie
Studenta
W spokoju!
7.12.2011 r.