Spirit
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Re: Spirit
Nie będę dużo pisał dopóki nie pojawi się wersja stereo (czyli pewnie do premiery płyty), ale muszę przyznać, że trudno mi wybrać faworytów.
Przy poprzednich płytach, to było dosyć proste żeby wybrać nr 1, ale tutaj nie potrafię. Bardzo równa płyta, spójna, a jednocześnie na tyle różnorodna, że trudno mi kawałki nawet między sobą porównać. Jest na tej płycie parę niesamowicie urzekających numerów.
Np. The Worst Crime, totalny minimal jak na Depeche Mode, a ile się w nim dzieje. I jaka piosenka!
Podobnie Cover Me i Poison Heart. Fail rozkłada na łopatki. Kiedyś DM sugerowali i wmuszali nam niejako, to że śpiewają o pozornie smutnych sprawach nadużywając zwrotów w stylu suffer, misery, itd. (nawet na okładkach lol). Teraz tego nie robią, tylko prezentują autentycznie smutne kawałki i to się czuje nawet jak się nie słucha tekstów. Może się trochę zachłysnąłem tym albumem więc zobaczymy jak to się uklepie.
Przy poprzednich płytach, to było dosyć proste żeby wybrać nr 1, ale tutaj nie potrafię. Bardzo równa płyta, spójna, a jednocześnie na tyle różnorodna, że trudno mi kawałki nawet między sobą porównać. Jest na tej płycie parę niesamowicie urzekających numerów.
Np. The Worst Crime, totalny minimal jak na Depeche Mode, a ile się w nim dzieje. I jaka piosenka!
Podobnie Cover Me i Poison Heart. Fail rozkłada na łopatki. Kiedyś DM sugerowali i wmuszali nam niejako, to że śpiewają o pozornie smutnych sprawach nadużywając zwrotów w stylu suffer, misery, itd. (nawet na okładkach lol). Teraz tego nie robią, tylko prezentują autentycznie smutne kawałki i to się czuje nawet jak się nie słucha tekstów. Może się trochę zachłysnąłem tym albumem więc zobaczymy jak to się uklepie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja też jeszcze nie potrafię wybrać nr 1. Choć najbliżej tego jest The Worst Crime. To utwór w stylu... no-man. Od razu skojarzył mi się jakoś z Curtain Dream. Podobny styl. No i utwór jest cudnie smutny.
Równie mocno urzeka Eternal. W ogóle są tu najlepsze utwory śpiewane przez Gora od dobrych kilkunastu lat (Breath).
Tak jak pisze Hien - na szersze rozpisywanie się przyjdzie jeszcze czas, gdy płyta będzie w lepszej jakości i opadną pierwsze emocje. Pamiętam, że jak wyszło SOTU, to też byłem zachwycony i przez parę tygodni nie miałem ochoty włączać niczego innego. A potem po czasie trochę musiałem zweryfikować ocenę. Ale w przypadku Spirit już na pierwszy rzut oka widać, że sytuacja nie powinna się powtórzyć. Bo tu przede wszystkim nie słyszę zbytnio potworków i zapychaczy jakie zdarzały się na na SOTU i Delcie.
Spirit nie zagrozi u mnie na pewno Exciterowi czy Violator. Ale ma szansę być wysoko w hierarchi.
Równie mocno urzeka Eternal. W ogóle są tu najlepsze utwory śpiewane przez Gora od dobrych kilkunastu lat (Breath).
Tak jak pisze Hien - na szersze rozpisywanie się przyjdzie jeszcze czas, gdy płyta będzie w lepszej jakości i opadną pierwsze emocje. Pamiętam, że jak wyszło SOTU, to też byłem zachwycony i przez parę tygodni nie miałem ochoty włączać niczego innego. A potem po czasie trochę musiałem zweryfikować ocenę. Ale w przypadku Spirit już na pierwszy rzut oka widać, że sytuacja nie powinna się powtórzyć. Bo tu przede wszystkim nie słyszę zbytnio potworków i zapychaczy jakie zdarzały się na na SOTU i Delcie.
Spirit nie zagrozi u mnie na pewno Exciterowi czy Violator. Ale ma szansę być wysoko w hierarchi.
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Przesłuchałem jak na razie do Poison Heart - ja po prostu nie wiem co mam powiedzieć... poczekam z naprawdę dłuższym elaboratem do dnia premiery. 
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Mnie też. Odsłuch zacznę, jak tylko wrócę do domu (czyli za chwilę; a już mnie Panowie zaraziliście tym dreszczykiemshodan pisze:Nie wytrzymam i też zaczynam słuchać. Najbardziej cieszy mnie stwierdzenie HienaHien pisze:Bardzo trudna, niekomercyjna płyta.
-
SinnerInMe
- Posty: 801
- Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
- Ulubiony utwór: Higher Love
- Lokalizacja: Warszawa
Osz kierwa, aż musiałem się tutaj zalogować po pierdylionie lat. Powiem na razie tyle: jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, jak dojrzale, autentycznie i spójnie brzmi ta płyta. Naprawdę super przyjemnie się tego słucha, dużo momentów chwytających za serce. Ta płyta może być u mnie naprawdę wysoko w hierarchii. A z dokładniejszą oceną czekam na wersję CD albo chociaż Spotify.
PS. Nie czytajcie "mylśników", to grozi rakiem
PS. Nie czytajcie "mylśników", to grozi rakiem
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Te utwory są chyba jednak zbyt dobre, abym musiał szukać tam raka. Worst Crime, Scum (co za pomysł jak na standardy DM!), You Move ociekające pewną dawno niespotykaną zmysłowością i fantastyczny opener - Going Backwards. Dobrze słyszeć Depeche Mode chcące zagrać coś naprawdę przemyślanego.
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Dzięki Hien. Ja tylko przypomnę oczywistość - zero linków na forum do wiadomo czego. 
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Też bardzo dziękuję.
Mocna, ciężka i mroczna płyta, będzie długo wchodzić. Na razie jestem w połowie drugiego odsłuchu i zaintrygowały mnie zakończenia utworów, są takie krótkie i nieoczywiste. Where's The Revolution to najbardziej chwytliwy kawałek (o ile o chwytliwości w ogóle można tu mówić). Duże wrażenie zrobiło na mnie The Worst Crime, dosyć minimalistyczne. Kapitalny klimat ma Gore'owy Eternal, dużo tam się dzieje. To może być jedna z najlepszych płyt Depeche Mode w ogóle.
Teraz trzeba poczekać na nagrania w lepszej jakości. Cóż, jest pięknie.
Teraz trzeba poczekać na nagrania w lepszej jakości. Cóż, jest pięknie.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Każdy kolejny odsłuch podbija wartość płyty. Coraz bardziej dostrzegam, jaka różnica jakościowa dzieli Spirit a SOTU i Delta Machine. Nie ma tu nudnych melodyjek typu Soothe My Soul czy Peace. Wszystkie utwory są bardzo ciekawe i przemyślane. Nie ma przestojów. Nie ma ani chwili na nudę. Powiem szczerze, że płyta jest dużo lepsza, niż oczekiwałem. Myślałem, że będzie kolejna kalka Delty, a tu zupełnie inaczej. Nie sądziłem, że Gora jeszcze stać na tak dobre kompozycje, a przynajmniej nie w takiej ilości. Wokalnie też bardzo mi się Martin podoba, jak za starych dobrych czasów.
No i wszyscy tu chwalą Spirit. W przypadku SOTU i DM chwalił mało kto.
No i wszyscy tu chwalą Spirit. W przypadku SOTU i DM chwalił mało kto.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Jestem pozytywnie zaskoczony tym jak dość jednoznacznie dobry odbiór ma płyta na naszym forum, heh
powoli uklepuje mi się w uchu, widzę nadal te same rzeczy co na początku. Są wypełniacze mimo wszystko moim zdaniem, totalnie nie czuję You Move, Poorman i Cover Me, a gęsty zachwyt niektórych słuchaczy nad instrumentalną końcówką tego ostatniego uważam za trochę śmieszny (kojarzy mi się z Mastermind z ostatniej płyty Roisin Murphy). Hien napisał o You Move "dark disco", ja nie widzę ani jednego ani drugiego, Poorman brzmi jak odpad z linii produkcyjnej electro-bluesowych utworów.
Pomimo tego jest kilka na tyle dobrych zaskoczen które windują płytę spokojnie ponad ostatnie dwie-trzy płyty a czasem i wyznaczają nowe standardy depeszowych piosenek legendarnych - Fail rozwala system to pewne, spokojnie w jednej lidze z Home ale szkoda porównywać dalej, inny smak ale równie zaje.isty.
Numerem jeden jest dla mnie No More, przemiła niespodzianka - świetny chwytliwy elektroniczny numer. Wrywa się w pamięć szokujące Scum. Going Backwards to świetny start płyty, wprowadza w dobry nastrój muzyką pomimo swego tekstu. The Worst Crime jest cudne i wpada w pamięć, nucilem dzisiaj, gitara jak z Breathe troszkę w brzmieniu.
Pomimo tego jest kilka na tyle dobrych zaskoczen które windują płytę spokojnie ponad ostatnie dwie-trzy płyty a czasem i wyznaczają nowe standardy depeszowych piosenek legendarnych - Fail rozwala system to pewne, spokojnie w jednej lidze z Home ale szkoda porównywać dalej, inny smak ale równie zaje.isty.
Numerem jeden jest dla mnie No More, przemiła niespodzianka - świetny chwytliwy elektroniczny numer. Wrywa się w pamięć szokujące Scum. Going Backwards to świetny start płyty, wprowadza w dobry nastrój muzyką pomimo swego tekstu. The Worst Crime jest cudne i wpada w pamięć, nucilem dzisiaj, gitara jak z Breathe troszkę w brzmieniu.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Podoba mi się to, że nie siłowali się na jakieś wybitnie chwytliwe melodie - tylko kompletnie poszli w minimal typu No More czy You Move. Nawet prawie sześciominutowy Going Backwards specjalnie napakowany brzmieniowo nie jest, ale jak brzmi.
Dosłuchałem sobie Spiryt do końca - Fail to chyba jeden ze żwawszych utworków Martina w XXI wieku. Liczę na pełny aranż na żywo na trasie, bo brzmi to naprawdę dobrze. A No More ma największy IMO potencjał singlowy.
Dosłuchałem sobie Spiryt do końca - Fail to chyba jeden ze żwawszych utworków Martina w XXI wieku. Liczę na pełny aranż na żywo na trasie, bo brzmi to naprawdę dobrze. A No More ma największy IMO potencjał singlowy.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Bez przesady. O ile Sounds miało tutaj odbiór w kratkę, to akurat Deltę wszyscy tu jednogłośnie chwalili (poza Slickiem lol), wystarczy przejrzeć temat o tej płycie. Zachwyty były nie mniejsze niż teraz przy Spirit i mnie to nie dziwi, bo poza Sut My Soul, to rewelacyjny album. Ja raczej jestem jak krowa, jak sobie wyrobię opinię na początku, tak raczej jej nie zmieniam. Uważam, że Depeche Mode nie nagrali słabej płyty (może PTA i MFTM są słabsze, ale to nadal dobra muzyka) i każda ma do zaoferowania co innego i na inny moment.shodan pisze:W przypadku SOTU i DM chwalił mało kto.
Ppóki co nie podejmuję robienia zestawień. Nie wiem, czy w ogóle interesuje mnie porównywanie do starych płyt. Aktualnie to trochę nie fair, bo słuchamy płyty od wczoraj i to w mono
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Cz ja wiem czy nie fair, to co najważniejsze słychać i tak - kompozycje, teksty, ogólny klimat utworów, i to robi już niezłe wrażenie
z porownywaniem to racja, ta płyta jest dość dobra że zasługuje by jej nie porównywać z pozostałymi, jest gdzieś poza albo i ponad tym wszystkim. Nie do przyrównania w swym klimace. To świetne uczucie widzieć że panowie potrafią zaskakiwać jeszcze na tym etapie kariery.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Kompozycje spoko, to raczej było wiadomo, że będzie ok. Ale to najbardziej eksperymentalna płyta DM od lat. Dużo smaczków w tym mono ginie. Powiem szczerze, że kiedy słucham na słuchawkach, to aż mnie skręca, tak fatalnie brzmi ten rip.
Ile osób na początku wynosiło Sounds Of The Universe pod niebiosa, a po 8 latach został tylko jeden fan tej płyty. Ja
Ile osób na początku wynosiło Sounds Of The Universe pod niebiosa, a po 8 latach został tylko jeden fan tej płyty. Ja
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Wracając do Fail - tam faktycznie najwyraźniej w tekście pada "we're fucked", przy pierwszym odsłuchu byłem tak zaaferowany że nie całkiem słuchałem tekstu i uciekł mi kontekst. Jest moc, nie ma co. Nihilizm i zmęczenie bije z płyty. Przypomina mi się "Demon Dayz" Gorillaz i "Happiness Is Easy" Myslovitz w tym stylu jakoś. Dwuznaczność tekstów mi się podoba, zastanawiam się dalej o czym wlaściwie są The Worst Crime albo Eternal.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Worst Crime, to coś metaforycznie wymierzonego np. w wyborców Trumpa, którzy po fakcie obudzili się w dupie. To samo z Brexitem i innymi rzeczami, które DM inspirowały. Ogólnie numer o tym jak to ludzie dokonują rujnujących wyborów i dostają olśnienia kiedy jest już za późno.
Nic odkrywczego w sumie, ale jak na DM to świeżość poranka.
Eternal wygląda jak mi na scenkę, w której ojciec mówi do swojego dziecka. Mogę się mylić, ale tak to brzmi.
Nic odkrywczego w sumie, ale jak na DM to świeżość poranka.
Eternal wygląda jak mi na scenkę, w której ojciec mówi do swojego dziecka. Mogę się mylić, ale tak to brzmi.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Tylko coś mi w Eternal nie pasi - tam jest chyba w tekście "after radiation will fall"? I dlaczego będzie kochał "as any man could/can(?)", i zacząłem kminić czy Gore nie śpiewa o naszej planecie xD (ok, można się śmiać)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Cholera wie. Nie analizowałem tekstów Martina od lat, bo i tak wszystkie były o kobietach, seksie, miłości i porzuceniu xD
Może sam się wypowie na ten temat. Tego "radiation", to bym tak dosłownie nie odczytywał. Gore lubi się chować za metaforami.
Może sam się wypowie na ten temat. Tego "radiation", to bym tak dosłownie nie odczytywał. Gore lubi się chować za metaforami.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja wcale nie mam zamiaru niczego porównywać po 1 dniu słuchania. Na to przyjdzie czas za parę miesięcy. Ale Exciter to Exciter i już nic tego nie pobije.Hien pisze:Ppóki co nie podejmuję robienia zestawień. Nie wiem, czy w ogóle interesuje mnie porównywanie do starych płyt. Aktualnie to trochę nie fair, bo słuchamy płyty od wczoraj i to w mono
A Going Backwards nawet w mono brzmi szałowo. Świetna gitara, pianino, naprawdę dobry wokal Dave'a i włączający się Gore w końcówce. Bardzo się zdziwiłem, gdy ktoś tu napisał, że utwór trwa prawie 6 minut, bo nawet tego nie zauważyłem, że taki długi, co dobrze o nim świadczy.
You Move z odsłuchu na odsłuch coraz lepsze.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ja przeanalizowałem głębiej w czym tkwi u mnie problem z You Move. Wku.wia mnie mocno połamany rytm tego kawałka, kto robi takie rzeczy...
We wstępie kawałka i pierwszej zwrotce mamy przesuniętą do przodu stopę w połowie (?) frazy (nie znam się dobrze na muzycznej terminologii?), w refrenie potem mamy normalną miarową rytmikę i po refrenie znowu robi się kiszka ale inaczej tym razem przesunięty do przodu jest trzeci werbel we frazie. Potem znowu refren i wracamy do miarowego synkopowanego 4/4, a po nim ponownie przyspieszony odrobinę trzeci werbel. Następnie wchodzi mostek i tu z grubsza nie ma bębnów, jedynie stopa co jakiś czas podbija rytm ale jest to równo, miarowo. Refren, przyspieszony trzeci werbel, koniec. Nie mam nic do jakiejś zabawy rytmem ale jest to zrobione wg mnie nierówno i po amatorsku, nie czaję tego.
So Much Love u mnie zyskuje z czasem, przez moment się wzdrygałem nim że to numer na siłę sztucznie przebojowy ale kurczę... ma kopa, podoba mi się mega efekt na wokalu (jakby mocna kompresja? wokale Dave'a są podobnie potraktowane w kilku miejscach na płycie ale tu najbardziej), ten numer to lepszy kuzyn Soft Touch/Raw Nerve, tak właśnie tamten numer brzmieć powinien, ktoś tu wyciągnął wnioski
trochę takie "She's Lost Control" Joy Division podlane RedBullem 
We wstępie kawałka i pierwszej zwrotce mamy przesuniętą do przodu stopę w połowie (?) frazy (nie znam się dobrze na muzycznej terminologii?), w refrenie potem mamy normalną miarową rytmikę i po refrenie znowu robi się kiszka ale inaczej tym razem przesunięty do przodu jest trzeci werbel we frazie. Potem znowu refren i wracamy do miarowego synkopowanego 4/4, a po nim ponownie przyspieszony odrobinę trzeci werbel. Następnie wchodzi mostek i tu z grubsza nie ma bębnów, jedynie stopa co jakiś czas podbija rytm ale jest to równo, miarowo. Refren, przyspieszony trzeci werbel, koniec. Nie mam nic do jakiejś zabawy rytmem ale jest to zrobione wg mnie nierówno i po amatorsku, nie czaję tego.
So Much Love u mnie zyskuje z czasem, przez moment się wzdrygałem nim że to numer na siłę sztucznie przebojowy ale kurczę... ma kopa, podoba mi się mega efekt na wokalu (jakby mocna kompresja? wokale Dave'a są podobnie potraktowane w kilku miejscach na płycie ale tu najbardziej), ten numer to lepszy kuzyn Soft Touch/Raw Nerve, tak właśnie tamten numer brzmieć powinien, ktoś tu wyciągnął wnioski
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup