Kobiety, mężczyźni.

Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 03 wrz 2005 07:07

Kawoszko, pragnę z tego miejsca podziękować za gorące pozdrowienia przekazane mi przez Szajajabę :)
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 03 wrz 2005 10:06

Iwonka pisze:Erwartungen? :)
(małe chamstwunio :) )

Calkiem jak "po poludniu odprowadził ją taki przystojny chłopak, a wieczorem taki bardzo wysoki"
Oj,dziecko........co Ty wiesz o zabijaniu ;)
Erwart :arrow: ciesze sie,ze pozdrowionka dotarly,w koncu to kilkast kilometrow.... :)
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 03 wrz 2005 18:14

Jeszcze zalezy jakie ma sposoby do podrywania. Nie generalizowałabym w tym temacie.
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 16 wrz 2005 20:56

Kobiety są wściekłe jak mają okres... Ale faceci...? Pojęcia nie mam...
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 16 wrz 2005 21:16

Faceci są wściekli? :o moim zdaniem to tylko i wyłącznie kobiety się wsciekają o byle co. dlaczego ja mam kurcze trzymac tu z kobietami na tym forum? :) Faceci są normalniejsi, konkretniejsi i naprawde rzadziej wybuchają...
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 16 wrz 2005 21:28

Hmmm ja bym nie generalizowała, to zalezy od osoby przede wszystkim :)
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 16 wrz 2005 21:30

@Iwonko :arrow: popieram w całej mojej niewielkiej rozciągłości...;) Kobiety są humorzaste, są histeryczkami w większości przypadków...A mężczyźni?? może i są wybuchowi, ale mozna z nimi konkretnie gadać nawet w sytuacji podbramkowej...przynajmniej czasami :)
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 16 wrz 2005 21:32

Dlatego zawsze facetów bede broniła i ...wolała :grins:
Zawsze miałam antyfeministyczne poglądy, a feministki i zrzeszające się przeciew mężczyznom kobiety mnie słabią...
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 16 wrz 2005 22:08

szajajaba pisze:@Iwonko :arrow: popieram w całej mojej niewielkiej rozciągłości...;) Kobiety są humorzaste, są histeryczkami w większości przypadków...A mężczyźni?? może i są wybuchowi, ale mozna z nimi konkretnie gadać nawet w sytuacji podbramkowej...przynajmniej czasami :)
Juz niedlugo przeloze przez kolanko i dam klapa za takie gadanie..... :twisted:
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2233
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post 19 wrz 2005 19:58

http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2919734.html

co o tym myslicie? moze powininem zalozyc nowy temat, ale najzwyczajniej mi sie nie chce...

jak dla mnie facet jest smieszny, skoro uwaza ze jego sztuczny wyglad jest najwazniejszy w zyciu...

ideał nigdy nie jest piękny. NIGDY.
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38

Post 19 wrz 2005 20:18

Chyba najważniejszy jest charakter, a nie piękna buźka. Zbyt piękne zazwyczaj robi się brzydkie. Hmmm...chyba zrobie sobie zaraz bliznę pod okiem np. rozgrzanym nad palnikiem prętem metalowym. :):)
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 19 wrz 2005 20:57

Co ten synek chcial od siebie przed operacją??? Facet jak facet... (co do artykułu)
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 20 wrz 2005 14:41

Beznadziejny wyglad przed i po :|
Zero jaj ...takie goopie blondi tylko w meskim wydaniu,ZGROZA :/
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 20 wrz 2005 19:44

zgadzam sie :S strasznie nie lubie takich niemeskich facetow....
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 04 paź 2005 00:29

Tia, ja chyba tysz ;) . Wygląda na to, że trafiałam na total przeciwieństwa facetów @ szajabki i @ Iwonki :o . W podbramkowych sytuacjach moi rozkoszni wybrańcy umywali łapki i tylko oczekiwali chwilki, żeby spieprzyc jak najdalej od problemu :| . W sumie troszku im się nie dziwię, bo zwykle nie były to pierdoły, ale czy to ich tłumaczy :roll: ?
Kwestia wieku, wychowania czy wykształcenia nie ma tu nic do rzeczy :| . Aż przykro to pisać, ale czasem prosty gówniarz potrafi zachowac sie doroslej niz stary facet :/ . Tylko że znowu odnosze wrażenie, że staje na wysokości zadania jedynie dlatego, że dba o własna dupkę, a należąca do jego kobietki raczej niewiele go interesuje :roll: . Okropnie generalizuję, ale trudno tego nie robić, kiedy codziennie wypieprza sie oknem walizke wspomnień, a ona ciągle wraca, jakby dostała nóg ;) .
Zupełnie na marginesie dodam, że każdy facet w porównianiu do mnie jest spokojny i opanowany, niemal anielski. Jednak zdarzyły mi sie szczególnie cieżkie przypadki, którym po alko włączał sie taki agresor, że niezbyt rozróżniali na czym/na kim wyładowują swoja wściekłość :/ . Jej powodem mogła byc największa bzdura: za bliska odległość od kogos w tańcu, za czułe spojrzenie, za długa rozmowa, za mała ilość alko we krwi albo wylanie jego resztek do zlewu :| . Żadna kobieta nie zareagowałaby na to takim wybuchem agresji :/ . Nic mnie nie obchodzi, czy jest to kwestia hormonów, ADHD rzeczywistego albo urojonego czy po prostu popieprzonej psyche :evil: . Absolutnie nic nie tłumaczy takiego zachowania facetów wobec kobiet :| .
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 04 paź 2005 00:58

no faktycznie, zgadza się wszystko. Zyguś (czyli Zygmunt, były facet Iwony) zawsze był spokojny i maksymalnie konkretny w działaniu. Co więcej nawet duża ilośc alkoholu nie powodowała w nim jakichś nagetywnych zachowań oprócz naturalnej i jakże pożądanej wesołości.. nie wiem tylko jaki był w łóżku, muszę zapytać....


Spytałem...i oberwałem po głowie za ładowanie się z kopytami w czyjeś życie erotyczne...:/ Trzeba się jeszcze w CO ładować. Teraz mam wielkie limo pod okiem, wstyd wyjść z domu, co w kolporterze powiedzą :roll: pracuję dzisiaj w TABAKU a nie kolporterze :8 A przekonany byłem, że Iwonk to taka spokojna dziewczyna... no tu już przegięcie na całej lini :roll: przecież ja o to nie pytałem Iwonki :lol: tylko dużo lepiej zorientowanego Pimpfa. Także zostaje moja wersja : ...co? Zygmunt to nie były facet? 'Zygmunt' to nazwisko Iwony?? Sorry, nie było posta...
Ależ ja jestem zakręcony :roll: Jak moge się o cos Pimpfa pytac, skoro mogę pytac samej Iwony :| Ona tak chętnie ze mną rozmawia... :grins:
Awatar użytkownika
pimpf_101
Posty: 358
Rejestracja: 11 mar 2005 12:32
Lokalizacja: z kapy węża

Post 04 paź 2005 01:18

Ja naprawde jestem na ogół spokojny i w stosunku do kobiet praktycznie nigdy, nawet słownie, nie bywam agresywny. Co innego tyczy się jednak panów. Czasem o byle bzdure włacza mi się agresor. Ostatnio, co akurat można podciągnąc pod dobry odruch, kiedy szedłem WIADOMO GDZIE, na przystanku stało jakichś dwóch dupków i rzucali jakieś niecenzuralne hasła w kierunku takiej dziewczyny od nas z osiedla. Znam ją tylko z widzenia, ale coś mnie w tym momencie akurat maksymalnie w k u r w i ł o. Jakby na tym przystanku stalo stado krów, to pewnie nie jedna zarobiła by kopa, taki byłem nabity. Tuż przed wyjściem z domu PANI SARA wyprowadziła mnie z równowagi. Nie jestem jakimś ciupcianym rycerzem, ale jakieś okoliczności sprowokowały mnie do takiego zachowania. Podszedłem do nich i zapytałem jak prawdziwy dres :lol: , czy coś panom nie przeszkadza. Panowie spasowali (to chyba dobrze nawet, bo dwóch na jednego, to banda łysego) i zostawili koleżanke w spokoju. Ale do czego zmierzam : otóż do tego, że Iwona miała kiedyś chłopaka Zygusia... a nie, sorki, erwart przed chwilą mi wyjaśnił, że to jej nazwisko.
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 04 paź 2005 06:59

Dzieci drogie, a co z ochroną danych osobowych...?


:lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 04 paź 2005 08:53

Jakie to urocze wszystko :) Uwielbiam te inteligentne docinki, czytam je zawsze z zapartym tchem, bo nie przekraczają ...granicy dobrego żartu zazwyczaj :)
//Dobrego smaku jak coś
Awatar użytkownika
Disease
Posty: 457
Rejestracja: 15 lut 2005 23:03
Lokalizacja: warsaw

Post 04 paź 2005 20:23

@ Iwonka :arrow: Wstawiam tu tę emotę :fletch: , bo bijącej pokłony u nas nie uraczysz :| . Jestem pod wrażeniem twardości Twojego pancerzyka, bo ja za takie texty dawno zajeb*** komu trzeba :x . Chociaż może nie mam poczucia homara albo szukam dziury w całym :?: . Nie mówię, że nie :| .
@ chopaki :arrow: A dla Was :fletch: za wyrafinowanie. Docinać tysz trzeba umić :| .
@ mod'zie :arrow: @ Iwonka chyba celowo przemieszała frazeologizmy :o ...
Wracając do tematu, własnie przypomniała mi sie sytuacja z zeszłej sobo z knajpy, w której sie betonię. Otóż naprzeciwko mnie i moich dwóch mężczyzn piła sobie parka metali. On: wielki, potężnie zbudowany, obwód ramienia jak moja talia (hehe :lol: ), jednym słowem niedźwiedź. Ona: przysłowiowa zayebista dupka, skórzana mini, bluzeczka bez brzucha, długaśne blond hair'y. Chlali oboje, ale ona zgrzała sie tak na maxa, że siadając, nie trafiła w SOFĘ :shock: . On ją zdrapał z podłogi, wcisnął w róg kanapki i zaczął jej jechać. Tuz przed naszym wyjściem wrzeszczał juz na pół knajpy, a wyklinał do tego stopnia, ze nawet moje, wulgarne uszy delikatnie mówiąc więdły :evil: . Nikt nie reagował. Podobnie jak @ Pimpf na przystanku, tak ja w knajpie polazłam do niedźwiedzia i powiedziałam mało wyszukanym słownictwem, co o nim myślę. On lecial do mnie z tymi swoimi gigantycznymi łapami, a ja je trzymałam i krzyczałam mu w twarz, żeby zluzował. Dopsz, że @ RaV mnie od niego zabrał, bo facet by mnie zaj*** bez mrugniecia okiem :/ .
Teraz, gdy sobie przypomnę tę sytuacje, dochodzę do wniosku, że musiałam być nawalona jak szpadel, żeby znaleźc w sobie tyle odwagi, aby zaczepić nachlanego byczego stfora :o . Na trzeźwiaka nigdy bym tego nie zrobiła, bo bym się bała, że mi przywali :/ .
Anyway, korzyść z tego taka, że może następnym razem, zanim wyzwie swoja pannę od pierd*** k***w, zastanowi sie chociaż nad doborem słownictwa :evil: .