Przesłuchałem! Nieźle brzmi, przypomina mi klimat "Uselink" z Ultry, a ostatnie 10 sekund brzmi, jak elektronika lat 50

chociaż wydaje mi się, że nie słyszałeś raczej elektroniki lat 50. Generalnie nie jestem raczej zwolennikiem robienia muzy na kompie wyłącznie, sam mam Yamahę podłączoną do kompa i to daje na prawdę duże możliwości! Polecam Ci Yamahę, to w miarę tani sprzęt w granicach 1000 zł. (bez klawiatury dynamicznej 600 zł.) Roland jest może lepszy, ale koszmarnie drogi! Generalnie Twój utworek jest Depeszowski
