Post
24 lis 2007 11:45
Arashy pisze: moim skromnym zdaniem fakt, ze Jari nie sprzedaje milionow plyt wcale nie oznacza,ze jest gorszym muzykiem od Gore'a czy Gahana. jest na swiecie mnostwo ludzi, ktorzy zakasowali by gwiazdy, gdyby mieli odrobine wiecej szczescia, albo osob bardziej od gwiazd utalentowanych, ktore nie mialy mozliwosci rozwijac talentow i skrzydel.
Tylko my nie mówimy tutaj o jakichś tam pożal się Boże "gwiazdach" z boys/girls-bandów czy tym podobnych, ale o DM. I nadal twierdzę z całym szacunkiem dla Jari'egi, że ani on, ani żaden inny muzyk w Polsce nie może równać się z takim geniuszem muzyki jak Gore (przynajmniej w tym gatunku muzyki). Bo znać się na muzyce i umieć grać, a komponować i nagrywać płyty, których słucha od kilkadziesięciu lat miliony ludzi na całym świecie, to dwie różne sprawy. Tu samo utalentowanie czy szczęście nie wystarczy.
Równie dobrze można twierdzić, że np. Mateja na pewno by zakasował Małysza, gdyby miał odrobinę więcej szczęścia (oczywisty absurd).
Depesze sami sobie zapracowali na status GWIAZD i nikt za nich tego nie zrobił. Sami potrafili komponować i nagrywać płyty oraz wybić z tłumu.
Przy okazji - może przesadziłem pisząc, że PtA jest lepsze od Violator. Myślę, że obie płyty są doskonałe w równej mierze, tylko po prostu inne. Violator to płyta perfekcyjna pod względem technicznym, w której każdy dźwięk jest pieczołowicie dopieszczony. PtA to z kolei raczej mocniejsze, bardziej rokowe, brzmienie. Obie płyty jednak dla mnie nie mają słabych punktów. I tylko od nastroju słuchacza zależy, którą akurat woli posłuchać.