Playing The Angel

Awatar użytkownika
Arashy
Posty: 988
Rejestracja: 18 cze 2005 10:33
Ulubiony utwór: ETS
Lokalizacja: Z popołudniowej herbatki u Smoka Wawelskiego

Re: Playing The Angel

Post 19 lis 2007 18:26

shodan pisze:Piszecie też, że Jari jest muzykiem. Może i prawda, ale czy na tyle dobrym, by poprawiać Gora i Gahana? Wątpię.
moim skromnym zdaniem fakt, ze Jari nie sprzedaje milionow plyt wcale nie oznacza,ze jest gorszym muzykiem od Gore'a czy Gahana. jest na swiecie mnostwo ludzi, ktorzy zakasowali by gwiazdy, gdyby mieli odrobine wiecej szczescia, albo osob bardziej od gwiazd utalentowanych, ktore nie mialy mozliwosci rozwijac talentow i skrzydel.
ale to takie moje male, ciche zdanie.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 20 lis 2007 11:00

shodan pisze:stripped pisze, że PtA mogłaby być lepsza, gdyby nie to, że po paru pierwszych utworach tempo spada i robi się melancholijnie. Racja, ale ja właśnie za te pięć pierwszych utworów tak uwielbiam tę płytę.
A ja lubię Playing The Angel jako całość ;) bo to jeden z bardziej składnych albumów w historii DM, zarówno pod względem brzmień i tekstów. Album na jedną nutę ale w pozytywnym znaczeniu tego wyrażenia. Ma to dobre i złe strony, dobre jest to że przyjemnie się go słucha w całości, złe że trzeba mieć akurat ten specyficzny nastrój by tego albumu słuchać. Dla mnie: produkt wysokiej jakości.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Depechka
Posty: 198
Rejestracja: 24 wrz 2007 10:23
Ulubiony utwór: In Your Room

Post 23 lis 2007 12:17

Arashy napisala : "moim skromnym zdaniem fakt, ze Jari nie sprzedaje milionow plyt wcale nie oznacza,ze jest gorszym muzykiem od Gore'a czy Gahana." Chcialam tylko zapytac czy Arashy kupila jakas plyte Jariego juz :D :D :D Wydaje mi sie ze w tych czasach jak ktos chce sie pokazac ze swoja tworczoscia to nie jest to wcale az tak trudne. Znam sporo takich ludzi. Dalej trzymam za PtA. :D Zgadzam sie ze Stripped : "Album na jedną nutę ale w pozytywnym znaczeniu tego wyrażenia."
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 24 lis 2007 11:45

Arashy pisze: moim skromnym zdaniem fakt, ze Jari nie sprzedaje milionow plyt wcale nie oznacza,ze jest gorszym muzykiem od Gore'a czy Gahana. jest na swiecie mnostwo ludzi, ktorzy zakasowali by gwiazdy, gdyby mieli odrobine wiecej szczescia, albo osob bardziej od gwiazd utalentowanych, ktore nie mialy mozliwosci rozwijac talentow i skrzydel.



Tylko my nie mówimy tutaj o jakichś tam pożal się Boże "gwiazdach" z boys/girls-bandów czy tym podobnych, ale o DM. I nadal twierdzę z całym szacunkiem dla Jari'egi, że ani on, ani żaden inny muzyk w Polsce nie może równać się z takim geniuszem muzyki jak Gore (przynajmniej w tym gatunku muzyki). Bo znać się na muzyce i umieć grać, a komponować i nagrywać płyty, których słucha od kilkadziesięciu lat miliony ludzi na całym świecie, to dwie różne sprawy. Tu samo utalentowanie czy szczęście nie wystarczy.
Równie dobrze można twierdzić, że np. Mateja na pewno by zakasował Małysza, gdyby miał odrobinę więcej szczęścia (oczywisty absurd).
Depesze sami sobie zapracowali na status GWIAZD i nikt za nich tego nie zrobił. Sami potrafili komponować i nagrywać płyty oraz wybić z tłumu.
Przy okazji - może przesadziłem pisząc, że PtA jest lepsze od Violator. Myślę, że obie płyty są doskonałe w równej mierze, tylko po prostu inne. Violator to płyta perfekcyjna pod względem technicznym, w której każdy dźwięk jest pieczołowicie dopieszczony. PtA to z kolei raczej mocniejsze, bardziej rokowe, brzmienie. Obie płyty jednak dla mnie nie mają słabych punktów. I tylko od nastroju słuchacza zależy, którą akurat woli posłuchać.
Awatar użytkownika
deserve
Posty: 112
Rejestracja: 24 lis 2007 13:14
Ulubiony utwór: the love thieves
Lokalizacja: krakowskie

Post 24 lis 2007 15:35

Playing the Angel jest świetne! Mam tylko nadzieję że Depeche na niej nie poprzestaną...
Awatar użytkownika
Mr.X
Posty: 235
Rejestracja: 21 paź 2008 13:21
Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
Lokalizacja: Trzebiatów

Post 03 mar 2009 13:48

Nie wchodzi mi ta płyta... Exciter spodobał mi się do samego końca... Przyjemnie jej sie słucha, a "Shine" od razu mnie oczarował... Na PTA jest za dużo chropowato-ostrych dziwolongów, i nie potrzebnego efekciarstwa, aż niemiłe to dla ucha...
"Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia."
Awatar użytkownika
SinnerInMe
Posty: 801
Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
Ulubiony utwór: Higher Love
Lokalizacja: Warszawa

Post 03 mar 2009 18:15

A mi wprost przeciwnie. Dla mnie PTAk to arcydzieło, nie każdy zespół jest w stanie nagrać taką dobrą płytę po 25 latach kariery - spójrzcie tylko na ostatnie "dokonania" U2...

Przydałaby się ankieta z utworami. ;)
astiz

Post 03 mar 2009 19:54

Monotonia, to głowny zarzut ode mnie dla PTA. Pamiętam, że po pierwszym przesłuchaniu tej płyty, stwierdziłem, że jest to najlepszy album DM, lepszy nawet od SOFAD (sic!) Płytkę oceniam dziś na 4+ (skala 1-6) Mój ulubiony song: I Want It All".
Awatar użytkownika
rooms
Posty: 59
Rejestracja: 01 sie 2005 21:22
Ulubiony utwór: surrender
Lokalizacja: grzęda

Post 03 mar 2009 20:47

Pierwsze przesłuchanie zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie, może trochę irytujące to nachalne plumkanie (w stylu "tididi witam was, Ziemianie" bądź Pi i Sigma) na początku i końcu prawie każdego utworu, ale to zwykle mnie irytuje u dM. I w sumie lubię tę płytę, choć trzeba mieć na nią ten melancholijny nastrój, który ostatnio mi się nie zdarza. Są słabsze kawałki, słabsze momenty w lepszych kawałkach, ale jest też parę perełek... Jak dla mnie lepsza od Excitera, gorsza od płyt z lat 90tych.
astiz

Post 03 mar 2009 22:44

Exciter-moim zdaniem-niebo lepszy od PTA...
Awatar użytkownika
Mr.X
Posty: 235
Rejestracja: 21 paź 2008 13:21
Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
Lokalizacja: Trzebiatów

Post 03 mar 2009 22:49

Oj lepszy, lepszy... Ja oceniam cały album, a nie 4 czy 5 piosenek z PTA ,jak to robią inne osoby i twierdzą że PTA jest TheBEST...
"Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia."
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 17 mar 2009 21:01

Uwielbiam tę płytę bo jest dla mnie trochę jak... lustro. To co powiem zabrzmi zapewne metafizycznie i odrobinę niezrozumiale ale gdyby wnętrza ludzi można byłoby ukazywać za pomocą dźwięków to we mnie gra Playing the Angel :8 Kurczę ja chyba nawet lubię ten album bardziej od Ultry :o dla mnie to dobry powrót DM, myślę że to będzie taki Violator tej dekady i że nic lepszego nie nagrają już nigdy zapewne (nie żeby PTA to była najlepsza płyta DM pod słońcem ale nie spodziewam się już na tyle dobrej ich formy). Słuchając tego co wycieka z SOTU boję się że powinni byli zakończyć karierę po tej płycie ale poczekam na efekt ostateczny nim to powiem tak serio :/ Exciter też jest dobry ale ma słabsze momenty i prostsze melodie miejscami od PTA. Exciter to niebiański balsam, Playing the Angel to w większości piekielna smoła :twisted:
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 18 kwie 2010 22:53

Na PTA nie ma chyba aż takich perełek jak na Exciter, SOTU czy Violator, ale największą zaletą wg mnie tej płyty jest to, że cała jest na bardzo wysokim poziomie. Bez słabych utworów.
Nawet do Lillian się przekonałem z czasem.
Jedyne co mnie razi to nazbyt zgrzytliwe końcówki co niektórych utworów, np. Suffer Well czy I Want It All.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 18 kwie 2010 23:07

Może jestem nieczuły i jakiś niedorobiony, ale Damaged People to dla mnie dychawiczno-astmatyczny pitu pitulec Gore'a :/
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 18 kwie 2010 23:09

Nieczuły Rysio? :8
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 18 kwie 2010 23:11

Ja płaczę tylko jak Bożenka podniesie głos... ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 18 kwie 2010 23:15

Ja uważam, że ta bardzo średnia płyta z paroma dobrymi kawałkami. Naprawdę cienizna. Nawet Music For The Masses jest lepszy.
Generalnie, im dalej tym lepie z wyjątkiem "Damaged People", który jest jak wnerwiające dziecko pitolące w tramwaju na akordeonie.
Kiedyś mi ta płyta bardziej wchodziła a teraz, jezeli w ogóle ją włączę, to słucham od I Want It All. Nothings Impossible przeskakuję bo odkąd usłyszałem wersję demo, żadna inna dla mnie nie istnieje.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 18 kwie 2010 23:25

Jest jeszcze coś takiego jak klimat płyty.
Taki SOFAD z wyjątkiem HL i IFY zawiera naprawdę świetne kompozycje. Utwory każdy z osobna są naprawdę świetne, ale klimat całej płyty jakoś mnie jednak nie powala. I nawet nie wiem dlaczego. Na SOFAD muszę mieć naprawdę nastrój.
Co innego PTA - klimat tej płyty uwiódł mnie od samego początku. Na PTA mam zawsze ochotę.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 18 kwie 2010 23:28

współczuję ;)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 18 kwie 2010 23:32

Ja Tobie też. :mrgreen: