Heh...
Edukacja, szkoła, rok szkolny.
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
no to jestesmy ustawieni
mam sporo znajomych ktorzy tam sie uczą mysle o poznaniu teraz konczą pierwszy rok
niedlugo bede sie z nimi widzial to moge wypytac co i jak w na tych studiach.
mam sporo znajomych ktorzy tam sie uczą mysle o poznaniu teraz konczą pierwszy rok
niedlugo bede sie z nimi widzial to moge wypytac co i jak w na tych studiach.
fu..'em and their law
-
Druidess
- Posty: 68
- Rejestracja: 26 kwie 2005 12:14
- Lokalizacja: skąd sie da ;)
Ty mi człowieku załatw "wejściówkę" na te studia! 
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
przykro mi ale nie jestem w stanie tego zrobic
to moze wybierz tą komunikacje spoleczną tam jest bez egzaminow....
to moze wybierz tą komunikacje spoleczną tam jest bez egzaminow....
fu..'em and their law
-
Druidess
- Posty: 68
- Rejestracja: 26 kwie 2005 12:14
- Lokalizacja: skąd sie da ;)
Bez egzaminów?
Eee tam, ja jestem ambitna
Ile razy sie na tej ambicji przejechałam...
Ile razy sie na tej ambicji przejechałam...
-
Bojdis
- Posty: 400
- Rejestracja: 23 mar 2005 17:30
- Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
- Lokalizacja: Skotschau / Hafnarfjordur
Ma dylemat co wybrać?!
- Bankowość i Finanse?
- Administracja?
- Geografia?
- Prawo?
Oczywiście wybieram się zaocznie, bo pieniążki trzeba mnieć
Co byście mi poradzili ?
- Bankowość i Finanse?
- Administracja?
- Geografia?
- Prawo?
Oczywiście wybieram się zaocznie, bo pieniążki trzeba mnieć
Co byście mi poradzili ?
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
ja juz nie jestem ambitny w tamtym roku bylem i mimo ze egzamin zdalem nie przyjeli mnie bo jakis 2 punktow mi brakowalo
ale to juz przeszlosc i nie pamietam o co dokladnie wtedy chodzilo
ale to nie bylo w Poznaniu
ale to juz przeszlosc i nie pamietam o co dokladnie wtedy chodzilo
ale to nie bylo w Poznaniu
fu..'em and their law
-
Druidess
- Posty: 68
- Rejestracja: 26 kwie 2005 12:14
- Lokalizacja: skąd sie da ;)
Bojdis -> bankowość i finanse
Doradca zawodowy Ci to mówi

Doradca zawodowy Ci to mówi
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
Jest prawo zaoczne????? Dziwnie to brzmi..
Ale jeśli jest , to czemu nie? Podarowalabym sobie chyba tę geografie, a reszta z tego, co podales, to chyba bardzo dobre kierunki
Ale jeśli jest , to czemu nie? Podarowalabym sobie chyba tę geografie, a reszta z tego, co podales, to chyba bardzo dobre kierunki
-
Bojdis
- Posty: 400
- Rejestracja: 23 mar 2005 17:30
- Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
- Lokalizacja: Skotschau / Hafnarfjordur
Tak. Prawo jest zaoczne, w Katowicach na UŚ. Chyba jednak, jak myślałem Bankowość i Finanse
. Dzięki za rade Dru 
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Moja klasa jest TRAGICZNA!! Same dresy... naszczęście już ją kończę... 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Higher_MR
- Posty: 101
- Rejestracja: 18 cze 2005 10:06
- Lokalizacja: Łódź
W mojej klasie panuje niestety wyścig szczurów...Boże,czym oni się tak przejmują..ja w tym roku podeszłam do wszystkiego na luzie (czyt. ocen) a i tak dobrze wyszłam...
Klasa jest niezgrana, kilku osób wręcz nienawidzę.
Choć niektórzy całkiem przypadli mi do gustu....a w szkole nie ma żadnego depesza (oprócz mnie
)
Klasa jest niezgrana, kilku osób wręcz nienawidzę.
-
ALtus
- Posty: 56
- Rejestracja: 19 cze 2005 19:38
- Lokalizacja: Kozienice
ech, na wstępie chciałem powiedzieć,że nienawidzę swojej klasy
U mnie jest grupka panienek które uważają się za najwazniejsze bo mają wysoką średnią, kopią chłopaków (głupcy, po co się z nimi zadają) za byle co. A one to są groszki takie małe, po prostu dla mnie gówniary i podchodzę do nich z dystansem. Jest jeszcze pare klientek: jedna, pacyfistka,czerń, plecak w naszywkach, (plecak oczywiście roboczy), gdy wdasz się w nia z dyskusje od razu atakuje, cóż nie ona jedna wśród "pacyfistek", a gdy przychodzi do obrony idei pacyfizmu (np. leje sie dwóch kolesi) to nic nie robi, i druga klientka która z nią chodzi, ale nie jest przekonana do końca, normalniejsza po prostu
Jest jeszcze taka klientka która uważa się za najinteligentniiejszą, najładniejszą, ciuszki i wogóle, sztuczna, britnej, itp. obciągnełaby nauczycielowi byle by postawiłby jej cel czy bdb. Czuje sie dowodzicielka grupy "dziewczat"
Poza tym jest jeszcze taka " z dobrego domu"- kasiasta, co tydzien nowe ciuszki etc, po polsku nie umie już mówić, gówniara niedojrzała, wydaje sie "doroslejsza"
Prawda jest taka,że ja z nich wszystkich jestem najdolrzalszy
Cóż, ja swoją klasę traktuje z przymrużeniem oka- mam ich w d...e
swoją drogą nieprzypuszczałem,że tyle userów tego forum jest w wieku "szkolnym"
U mnie jest grupka panienek które uważają się za najwazniejsze bo mają wysoką średnią, kopią chłopaków (głupcy, po co się z nimi zadają) za byle co. A one to są groszki takie małe, po prostu dla mnie gówniary i podchodzę do nich z dystansem. Jest jeszcze pare klientek: jedna, pacyfistka,czerń, plecak w naszywkach, (plecak oczywiście roboczy), gdy wdasz się w nia z dyskusje od razu atakuje, cóż nie ona jedna wśród "pacyfistek", a gdy przychodzi do obrony idei pacyfizmu (np. leje sie dwóch kolesi) to nic nie robi, i druga klientka która z nią chodzi, ale nie jest przekonana do końca, normalniejsza po prostu
Jest jeszcze taka klientka która uważa się za najinteligentniiejszą, najładniejszą, ciuszki i wogóle, sztuczna, britnej, itp. obciągnełaby nauczycielowi byle by postawiłby jej cel czy bdb. Czuje sie dowodzicielka grupy "dziewczat"
Poza tym jest jeszcze taka " z dobrego domu"- kasiasta, co tydzien nowe ciuszki etc, po polsku nie umie już mówić, gówniara niedojrzała, wydaje sie "doroslejsza"
Prawda jest taka,że ja z nich wszystkich jestem najdolrzalszy
Cóż, ja swoją klasę traktuje z przymrużeniem oka- mam ich w d...e
swoją drogą nieprzypuszczałem,że tyle userów tego forum jest w wieku "szkolnym"
-
DMartyna
- Posty: 367
- Rejestracja: 11 maja 2005 19:05
- Lokalizacja: Zwoleń
Jeżeli chodzi o moją klase to:
Moja koleżanka, z którą najwięcej przebywam niby fajna, tez śmieje się z takich głupot jak ja ale za wielka luzaczka i trochę wredna! Jest u nas jeden metalowiec, który uważa się za wielkiego filozofa i znawce wszystkiego ale gdy zapyta się go coś na ten temat to nie potrafi najprostszych zagadnień!Następnie jest Gośka, która pyskuje nauczycielom, jest chamska dla innych i choć nie jest przewodniczącą to rządzi całą klasą!Jest pare dziewczyn, które się trzymają tylko razem a z innymi prawie nie gadają tzw. Pudelki, śpiewają w zepoliku o nazwie NUTELKI jakieś przymulone pioseneczki na akademiach!Jest Michał, który napisał na wypracowaniu z angielskiego, że chciałby zabijać bo to relaksujące zajęcie:D jest równiez pewien chłopak, który jest bardzo chamski dla dziewczyn oprócz jednej, w której się zakochał.Mamy również wspaniałą koleżankę Darię, która śpiewała One night in BAGDAD:D:D oraz cały czas pitoli takie głupoty, że się słuchać nie chce!No jest też grupka kujonów i normalnych osób(których akurat są śladowe ilości) z tego wszystkiego najgorsze jest to, że ja jestem przewodniczącą tego stada bydła z odchyłem muzycznym bo słucham w odróżnieniu od reszty innej muzyki!
Moja koleżanka, z którą najwięcej przebywam niby fajna, tez śmieje się z takich głupot jak ja ale za wielka luzaczka i trochę wredna! Jest u nas jeden metalowiec, który uważa się za wielkiego filozofa i znawce wszystkiego ale gdy zapyta się go coś na ten temat to nie potrafi najprostszych zagadnień!Następnie jest Gośka, która pyskuje nauczycielom, jest chamska dla innych i choć nie jest przewodniczącą to rządzi całą klasą!Jest pare dziewczyn, które się trzymają tylko razem a z innymi prawie nie gadają tzw. Pudelki, śpiewają w zepoliku o nazwie NUTELKI jakieś przymulone pioseneczki na akademiach!Jest Michał, który napisał na wypracowaniu z angielskiego, że chciałby zabijać bo to relaksujące zajęcie:D jest równiez pewien chłopak, który jest bardzo chamski dla dziewczyn oprócz jednej, w której się zakochał.Mamy również wspaniałą koleżankę Darię, która śpiewała One night in BAGDAD:D:D oraz cały czas pitoli takie głupoty, że się słuchać nie chce!No jest też grupka kujonów i normalnych osób(których akurat są śladowe ilości) z tego wszystkiego najgorsze jest to, że ja jestem przewodniczącą tego stada bydła z odchyłem muzycznym bo słucham w odróżnieniu od reszty innej muzyki!
-
Bartini
- Posty: 2233
- Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
"nie bierz dupy z własnej grupy" - mozesz mu to powiedziecDMartyna pisze:jest równiez pewien chłopak, który jest bardzo chamski dla dziewczyn oprócz jednej, w której się zakochał
-
DMartyna
- Posty: 367
- Rejestracja: 11 maja 2005 19:05
- Lokalizacja: Zwoleń
-
Bojdis
- Posty: 400
- Rejestracja: 23 mar 2005 17:30
- Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
- Lokalizacja: Skotschau / Hafnarfjordur
Moja klasa? Hmm... cóż tu mówić
z trzydzieści krzeseł, z piętnaście stolików i zawsze brudne tablice 
-
NiNa
- Posty: 346
- Rejestracja: 14 sty 2005 20:23
- Lokalizacja: Twin Peaks
a ja na szczeście pożegnałam juz moją "kochaną'' klase, bye bye matołki 
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
A ja jutro ide na piknik z najlepszymi pzyjaciółmi z klasy do parku chorzowskiego
Alkohol chyba trzeba zapakować!
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
To chyba zawsze i wszedzie tak jest ze klasy nie są zgrane. Ja tez taką mialem. Czasami to normalnie przeginali np. całą klasą uciekamy z lekcji a część się wraca na lekcje jak juz nikt nie widzi i ci co uciekli mają klopoty przez nich chociaz w sumie tylko raz chciano rozwiązac klase
podobmie na studiach bylo nawet ze wszystkimi nie udalo mi sie porozmawiac przez 3,5 roku o zgraniu to wogole nie bylo mowy na imprezach jak bylo z 5 osob z roku to juz sukces byl spory. Tak bylo na pierwszym roku bo im dalej tym gorzej.
Ale z kilkoma osobami mam kontakt cały czas i przynajmniej raz w roku sie spotykamy. Teraz za 2 tyg. sie widzimy wodke juz mam
podobmie na studiach bylo nawet ze wszystkimi nie udalo mi sie porozmawiac przez 3,5 roku o zgraniu to wogole nie bylo mowy na imprezach jak bylo z 5 osob z roku to juz sukces byl spory. Tak bylo na pierwszym roku bo im dalej tym gorzej.
Ale z kilkoma osobami mam kontakt cały czas i przynajmniej raz w roku sie spotykamy. Teraz za 2 tyg. sie widzimy wodke juz mam
fu..'em and their law