No i zdążyłeś akurat na
LIVV, która zdecyduje kto wygra, a kto przejebye.
1. 3 pkt
2. 4 pkt
3. 5 pkt
4. 0 pkt
5. -
6. 1 pkt
7. 2 pkt
KLASYFIKACJA GENERALNA:
Kod: Zaznacz cały
1. MENTOS - David Bowie - Strangers When We Meet
MURZYN - Johnny Hartman & John Coltrane - Lush Life - 22 pkt.
3. DEV - Chris de Burgh - A Spaceman Came Travelling - 15 pkt.
4. LIVV - Johnny Cash - White Christmas - 14 pkt.
5. DRAGON - Vangelis - Beaubourg (Part 2) - 12 pkt.
6. SHODAN - Nazar - Białe Święta
HIEN - Andy Partridge - Cool Yule - 10 pkt.
No i cóż, dzięki głosom Livv zapanował realny socjalizm, bo ostatni Hien zrównał się z Shodanem. Niemniej, myślę, że większość z was interesuje to co się dzieje u góry tabeli, a dzieje się rzecz niecodzienna: ja i Murzyn skończyliśmy z tą samą liczbą oczek.
Niemniej, przypominam o tym, że legendarny regulamin depeszwizji, znajdujący się na tym samym dysku, co pasta o żydzie w Fable, jest przygotowany na taki scenariusz. Zgodnie z nim, w przypadku remisu, o wygranej decyduje w pierwszej kolejności obecność na listach. I tu właśnie leży pies (nie powiem jakiej rasy) pogrzebany, bo przypominam, że imć Wuja dał Murzynowi zero. xd
Co oznacza, że zwycięzcą DEPESZWIZJI 42 EDYCJI ŚWIĄTECZNEJ….
Jestem ja. :O
Gratuluję dla wszystkich. Sam sobie nagrody nie dam, a wam mogę najwyżej pokazać
REACTION VIDEO Z DOMU JACKA.
Tu
TABELKA, gdzie możecie zobaczyć kto i jak głosował i jak spektakularnie przejebał Jaca.
Jeszcze raz dziękuję za udział, głosy, te wysyłane w pierwwszej kolejności i te wysyłane w ostatniej chwili, acz wolę te pierwsze. Z racji tego, że wygrałem mogę niniejszym oznajmić, że DEPESZWIZJA 43 będzie się nazywać
GRUBA IMPRA Z DEVOTEES i dobrze by było jakbyście się ogarnęli z tym wszystkim jeszcze w tym roku. Od razu wrzucam
OKŁADKĘ i czekam na PT GREMIUM