Dave i jego wokal - bez rewelacji, ale ciągle trzyma dobry poziom... podobało mi się jego "syczenie" podczas grania tego utworu na koncertach...
Ale cóż, mimo wszystko siłą TSIM jest muzyka...
To moje zdanie...
Oglądając sobie TTA:Live In Milan, podczas tego "rympania" dałem głośność na maxa...shodan pisze:Owo "rympanie riffu" jest cudne.![]()
Sinner In Me w wersji z TTA jest nieziemskie.
Oj tak, ja jak usłyszałem po raz pierwszy miałem mocne zdziwko że Gore tak bezczelnie zarzyna gitarę... ale spodobało mi się to mięsoRajca pisze:Raczej rympanie riffu na jakimś przesterze niż solówka jako taka