Miłość

Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 13 sty 2006 08:07

A jeśli ta druga osoba wyznaje szczerze, ze jest chora i że jest gorszym modelem na starcie ----> zostawiacie takową? Interesuje mnie kwestia
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 13 sty 2006 09:07

To bardzo trudna kwestia Iwonko :|
Znam taki przypadek,ze facet odpadl i stwierdzil,ze nie ma tyle sily aby wspierać swoja ukochana....to skomplikowane cholernie i wlasciwie to rozumiem i jedna(te chora,poszkodowana ) i druga stronę :roll:
Wiem,wiem...niby nie powinno tak byc ale rzeczywistość jest inna.Ja jestem mimo wszystko "chorą" romantyczka i wierze caly czas,ze milość potrafi góry przenosić,mimo choroby,mimo wszystko.......
Iwonko :arrow: zapraszam na pogaduchy...albo na gg albo na priv ;)
Nawet nie wiesz,jak ja dobrze Cie rozumiem :(
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38

Post 13 sty 2006 10:32

Iwonka pisze:A jeśli ta druga osoba wyznaje szczerze, ze jest chora i że jest gorszym modelem na starcie ----> zostawiacie takową? Interesuje mnie kwestia
Jak dla mnie choroba nie klasyfikuje człowieka jako gorszego, więc żaden problem. Jak jest porozumienie duchowe to cielesność się nie liczy.
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 13 sty 2006 12:14

ściema i tyle
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 13 sty 2006 14:11

Erwartungen pisze:ściema i tyle
Co przez to nam komunikujesz? :|
Awatar użytkownika
szajajaba
Posty: 2024
Rejestracja: 12 cze 2005 09:50

Post 13 sty 2006 14:20

Na dzień dzisiejszy pisze, że mogłabym być z osoba chorą. Natomiast jak zycie by to pokazało...:roll: Mam nadzieję, że nigdy nie bedę musiała stawać w takiej sytuacji...


BTW, ja widzę jeszcze jeden aspekt sytuacji "miłość + chora osoba"...Jesteście z kimś, kochacie sie, i nagle jedno z Was zachoruje...Ja nie rozumiem tu osób, które wówczas, w obliczu choroby rzekomo :kochanej" osoby, odchodzą... :evil: Zresztą, nie rozumiem podejścia w chwili jakichkolwiek problemów :evil:
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 13 sty 2006 14:30

szajajaba pisze: Jesteście z kimś, kochacie sie, i nagle jedno z Was zachoruje...Ja nie rozumiem tu osób, które wówczas, w obliczu choroby rzekomo :kochanej" osoby, odchodzą... :evil:
Ja tez tego nie rozumiem,to smutne :(
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 13 sty 2006 17:32

mam nadzieje, ze bedzie mi dane sie przebudzić z tego nocnego koszmaru, ze nastanie taki dzień, kiedy zapomne i znów sie bede szczerzyć :|
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 13 sty 2006 17:34

Na pewno tak bedzie :)
Awatar użytkownika
gilles
Posty: 259
Rejestracja: 29 sty 2005 21:43
Ulubiony utwór: Enjoy the silence

Post 14 sty 2006 06:27

Iwonka pisze:A jeśli ta druga osoba wyznaje szczerze, ze jest chora i że jest gorszym modelem na starcie ----> zostawiacie takową? Interesuje mnie kwestia
tak, zostawiamy...
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 20 sty 2006 17:01

Drogie forumowe dziewczęta, czy wy też sobie tak zawsze marzylyście, marzycie, że bedziecie miały tylko jednego i jedynego chłopaka już tak do końca? Ja tak osobiście myślalam i dzisiaj jestem głeboko rozczarowana, i sceptycznie, boleśnie nastawiona na jakiekolwiek relacje :| Bo ja już sie czuje zużyta, wykorzystana (nie chodzi bynajmniej o łóżko), nie jestem juz taka święża jak kiedyś, tak jakby po przejściach. Czuje sie już teraz niegodna bycia jedyną dla kogokolwiek :roll:
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2634
Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 20 sty 2006 19:08

ee nie przesadzasz? :|
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2936
Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 20 sty 2006 19:15

Iwonko :arrow: potrzebujesz czasu...to wszystko.Wiem,ze oklepane stwierdzenie ale to święta prawda.Ból minie,zaczniesz na nowo szukać miłości....potem zapomnisz o tym co złe i na nowo będziesz sie cieszyć życiem :przytul: Czas leczy rany,oj tak .
Awatar użytkownika
pimpf_101
Posty: 358
Rejestracja: 11 mar 2005 12:32
Lokalizacja: z kapy węża

Post 20 sty 2006 21:36

Iwonka pisze: Bo ja już sie czuje zużyta, wykorzystana (nie chodzi bynajmniej o łóżko)
Wiemy...
Iwonka pisze: (..) nie jestem juz taka świeża
Wiemy... Nie od dziś.
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 21 sty 2006 07:59

geniał :)
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 22 sty 2006 02:12

bawi mnie to że Iwona dzisiaj wygłasza prawdy życiowe, których wyznawanie u jej rówieśniczek wyśmiewała ... 2-3 lata temu jako DZIECINNE... :|

ale jej nie przegadasz
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 22 sty 2006 08:34

NIENAWIDZE CIE
Awatar użytkownika
TEJE
Posty: 180
Rejestracja: 09 sty 2006 22:00
Ulubiony utwór: In your room
Lokalizacja: Chorzów

Post 21 kwie 2006 11:21

szajajaba pisze:Na dzień dzisiejszy pisze, że mogłabym być z osoba chorą. Natomiast jak zycie by to pokazało...:roll: Mam nadzieję, że nigdy nie bedę musiała stawać w takiej sytuacji...


BTW, ja widzę jeszcze jeden aspekt sytuacji "miłość + chora osoba"...Jesteście z kimś, kochacie sie, i nagle jedno z Was zachoruje...Ja nie rozumiem tu osób, które wówczas, w obliczu choroby rzekomo :kochanej" osoby, odchodzą... :evil: Zresztą, nie rozumiem podejścia w chwili jakichkolwiek problemów :evil:
droga moja to co piszesz to absolutna racja w obliczu mojej choroby mój obecny maż pokochał mnie jeszcze bardziej razem przeszlismy piekło chemioterapii razem przez rekonwalescencje i razem drżymy by nie było nawrotów.miłosć nie polega tylko na patrzeniu sobie w oczy i wzdychaniu jak to ja cie bardzo kocham miłosc to ból i poświęcenie to oddanie siebie tak mocno że czasem boli miłosc to kwiaty ale i ciernie które musimy przyjąc choć nie neguje romantycznych u niesień one też sa elementem miłosci:)
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38

Post 25 kwie 2006 15:20

Ostatnio z miloscia u mnie kiepsko. :(
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38

Post 25 kwie 2006 15:56

Niesmaczne, ale mozna sie uzaleznic. :D