Miłość
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
To bardzo trudna kwestia Iwonko
Znam taki przypadek,ze facet odpadl i stwierdzil,ze nie ma tyle sily aby wspierać swoja ukochana....to skomplikowane cholernie i wlasciwie to rozumiem i jedna(te chora,poszkodowana ) i druga stronę
Wiem,wiem...niby nie powinno tak byc ale rzeczywistość jest inna.Ja jestem mimo wszystko "chorą" romantyczka i wierze caly czas,ze milość potrafi góry przenosić,mimo choroby,mimo wszystko.......
Iwonko
zapraszam na pogaduchy...albo na gg albo na priv
Nawet nie wiesz,jak ja dobrze Cie rozumiem
Znam taki przypadek,ze facet odpadl i stwierdzil,ze nie ma tyle sily aby wspierać swoja ukochana....to skomplikowane cholernie i wlasciwie to rozumiem i jedna(te chora,poszkodowana ) i druga stronę
Wiem,wiem...niby nie powinno tak byc ale rzeczywistość jest inna.Ja jestem mimo wszystko "chorą" romantyczka i wierze caly czas,ze milość potrafi góry przenosić,mimo choroby,mimo wszystko.......
Iwonko
Nawet nie wiesz,jak ja dobrze Cie rozumiem
-
Jacek DM
- Posty: 1336
- Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38
Jak dla mnie choroba nie klasyfikuje człowieka jako gorszego, więc żaden problem. Jak jest porozumienie duchowe to cielesność się nie liczy.Iwonka pisze:A jeśli ta druga osoba wyznaje szczerze, ze jest chora i że jest gorszym modelem na starcie ----> zostawiacie takową? Interesuje mnie kwestia
-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
ściema i tyle
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
Co przez to nam komunikujesz?Erwartungen pisze:ściema i tyle
-
szajajaba
- Posty: 2024
- Rejestracja: 12 cze 2005 09:50
Na dzień dzisiejszy pisze, że mogłabym być z osoba chorą. Natomiast jak zycie by to pokazało...
Mam nadzieję, że nigdy nie bedę musiała stawać w takiej sytuacji...
BTW, ja widzę jeszcze jeden aspekt sytuacji "miłość + chora osoba"...Jesteście z kimś, kochacie sie, i nagle jedno z Was zachoruje...Ja nie rozumiem tu osób, które wówczas, w obliczu choroby rzekomo :kochanej" osoby, odchodzą...
Zresztą, nie rozumiem podejścia w chwili jakichkolwiek problemów 
BTW, ja widzę jeszcze jeden aspekt sytuacji "miłość + chora osoba"...Jesteście z kimś, kochacie sie, i nagle jedno z Was zachoruje...Ja nie rozumiem tu osób, które wówczas, w obliczu choroby rzekomo :kochanej" osoby, odchodzą...
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Ja tez tego nie rozumiem,to smutneszajajaba pisze: Jesteście z kimś, kochacie sie, i nagle jedno z Was zachoruje...Ja nie rozumiem tu osób, które wówczas, w obliczu choroby rzekomo :kochanej" osoby, odchodzą...![]()
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
mam nadzieje, ze bedzie mi dane sie przebudzić z tego nocnego koszmaru, ze nastanie taki dzień, kiedy zapomne i znów sie bede szczerzyć 
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Na pewno tak bedzie 
-
gilles
- Posty: 259
- Rejestracja: 29 sty 2005 21:43
- Ulubiony utwór: Enjoy the silence
tak, zostawiamy...Iwonka pisze:A jeśli ta druga osoba wyznaje szczerze, ze jest chora i że jest gorszym modelem na starcie ----> zostawiacie takową? Interesuje mnie kwestia
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
Drogie forumowe dziewczęta, czy wy też sobie tak zawsze marzylyście, marzycie, że bedziecie miały tylko jednego i jedynego chłopaka już tak do końca? Ja tak osobiście myślalam i dzisiaj jestem głeboko rozczarowana, i sceptycznie, boleśnie nastawiona na jakiekolwiek relacje
Bo ja już sie czuje zużyta, wykorzystana (nie chodzi bynajmniej o łóżko), nie jestem juz taka święża jak kiedyś, tak jakby po przejściach. Czuje sie już teraz niegodna bycia jedyną dla kogokolwiek 
-
olz
- Posty: 2634
- Rejestracja: 23 sie 2005 16:59
- Ulubiony utwór: in your room
- Lokalizacja: fascination street.
ee nie przesadzasz? 
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
-
kawoszka
- Posty: 2936
- Rejestracja: 07 maja 2005 10:32
- Lokalizacja: Warszawa
Iwonko
potrzebujesz czasu...to wszystko.Wiem,ze oklepane stwierdzenie ale to święta prawda.Ból minie,zaczniesz na nowo szukać miłości....potem zapomnisz o tym co złe i na nowo będziesz sie cieszyć życiem
Czas leczy rany,oj tak .
-
pimpf_101
- Posty: 358
- Rejestracja: 11 mar 2005 12:32
- Lokalizacja: z kapy węża
Wiemy...Iwonka pisze: Bo ja już sie czuje zużyta, wykorzystana (nie chodzi bynajmniej o łóżko)
Wiemy... Nie od dziś.Iwonka pisze: (..) nie jestem juz taka świeża
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
geniał 
-
Erwartungen
- Posty: 1332
- Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
- Lokalizacja: Katowice
bawi mnie to że Iwona dzisiaj wygłasza prawdy życiowe, których wyznawanie u jej rówieśniczek wyśmiewała ... 2-3 lata temu jako DZIECINNE... 
ale jej nie przegadasz
ale jej nie przegadasz
-
Iwonka
- Posty: 1434
- Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
- Lokalizacja: Katowice
NIENAWIDZE CIE
-
TEJE
- Posty: 180
- Rejestracja: 09 sty 2006 22:00
- Ulubiony utwór: In your room
- Lokalizacja: Chorzów
droga moja to co piszesz to absolutna racja w obliczu mojej choroby mój obecny maż pokochał mnie jeszcze bardziej razem przeszlismy piekło chemioterapii razem przez rekonwalescencje i razem drżymy by nie było nawrotów.miłosć nie polega tylko na patrzeniu sobie w oczy i wzdychaniu jak to ja cie bardzo kocham miłosc to ból i poświęcenie to oddanie siebie tak mocno że czasem boli miłosc to kwiaty ale i ciernie które musimy przyjąc choć nie neguje romantycznych u niesień one też sa elementem miłosci:)szajajaba pisze:Na dzień dzisiejszy pisze, że mogłabym być z osoba chorą. Natomiast jak zycie by to pokazało...Mam nadzieję, że nigdy nie bedę musiała stawać w takiej sytuacji...
BTW, ja widzę jeszcze jeden aspekt sytuacji "miłość + chora osoba"...Jesteście z kimś, kochacie sie, i nagle jedno z Was zachoruje...Ja nie rozumiem tu osób, które wówczas, w obliczu choroby rzekomo :kochanej" osoby, odchodzą...Zresztą, nie rozumiem podejścia w chwili jakichkolwiek problemów
-
Jacek DM
- Posty: 1336
- Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38
Ostatnio z miloscia u mnie kiepsko. 
-
Jacek DM
- Posty: 1336
- Rejestracja: 22 kwie 2005 19:38
Niesmaczne, ale mozna sie uzaleznic. 