Kawoszka sorry ale pierniczysz teraz...
Sam dobrze pamietam MSGP w maju ubieglego roku jak jedyna osoba ktora znalem (live) to byla Disease, uwierz, ze bylem w gorszej sytuacji niz nienalezec do zadnego z for

nalezalem to tego a w dodatku sam je zalozylem, moglem sie spotkac z linczem, pobiciami oraz represjami na tle przemocy fizycznej...
No ale do czego zmierzam, fakt, ze nie wiem jak bylo na depach lata temu ale moge sie wypowiedziec o tych ktore juz przezylem. Nie znajac tak naprawde nikogo w Punkcie, w momencie sam podszedl do mnie James, Ciapa oraz wasze kolezanki (ktorych imion nie pamietam).

Porozmawialismy jak z osobami z ktorymi by sie czlowiek znal od wielu lat. Wiec nie pitol o kolkach wzajemnej adoracji, bo kto tu sie z kim adoruje to wiemy wszyscy.
Milego dnia.
