Ulubione potrawy wigilijne Devotees

Awatar użytkownika
_precious_
Posty: 3316
Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
Ulubiony utwór: Barrel of a Gun

Post 23 gru 2006 19:02

Sos grecki , pierogi ruskie , karp z czech - poprostu polska wigilia :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Młody
Posty: 358
Rejestracja: 15 paź 2006 18:59

Post 23 gru 2006 19:05

Wiadomo... :lol: Zresztą najważniejsza jest atmosfera, nawet jak potrawy z importu...
Awatar użytkownika
gilles
Posty: 259
Rejestracja: 29 sty 2005 21:43
Ulubiony utwór: Enjoy the silence

Post 24 gru 2006 03:21

Precious, jak już bedziesz miał te makówki przy sobie to zrób im zdjęcie. Powiemy Ci czy mogą one być jeszcze lepsze. :)
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 24 gru 2006 03:23

_precious_ pisze:Więc makówki to ;

Makówki czyli mak na gęsto (wczesniej dobrze namoczony i przynajmniej dwa razy mielony) do maku dodaje sie pociętą w kostke bułke , dużo cukru , rodzynki , migdały , orzechy (także wcześniej namoczone) wszystko zalewa sie mlekiem , ale nie tak by miała z tego powstac zupa ;) delikatnie sie miesza no i sie zajada , aż się uszy trzęsą :lol:
no jedyne to co nas łączy z preciousem to to że NAJLEPSZĄ POTRAWĄ DLA NAS SĄ MAKÓWKI -jak przystało na osoby ze Śląska ;)

ale z przepisem nie mogę się zgodzić mak na gęsto - owszem, mielony owszem, bułka w żadną kostkę tyko normalnie krojona i PLASTRY BUŁKI układamy w okrąg ...

no i najważniejsza część z którą nie zgadzam się z Preciouskiem... RODZYNY WON ORZECHY WON MIGDAŁY WON INNY BAKALIOWY SYF WON :)

Dużo znajomych także robi makówki.. i potrafią one być takie że nie da się ich tknąć.. dla mnie wadą nr jeden, nawet większą od rodzynek jest SUCHOŚĆ.. prawie zawsze makówki innych osób są za suche.. no i mają zbyt zbity mak.... nasze są obłędne... ech, to już jutro

pytanie do preciousa :arrow: ILE WAŻY SYN czyli jakie ilości makówek są u Was przyrządzane?
Awatar użytkownika
gilles
Posty: 259
Rejestracja: 29 sty 2005 21:43
Ulubiony utwór: Enjoy the silence

Post 24 gru 2006 03:33

Mogę dopowiedzieć jeszcze, że Erwart mówił także w moim imieniu, z wyjątkiem tego, że Makówki są najlepszą potrawą.
Ja najbardziej lubie karpia (w panierce, albo bez ale wtedy smażonego na maśle) i żrę go od wigilii aż się nie skończy na śniadania, kolacje i między posiłkami dużo chętniej nawet od najlepszych słodyczy.
Awatar użytkownika
EveS
Posty: 1734
Rejestracja: 05 kwie 2005 16:10
Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
Lokalizacja: EZG

Post 24 gru 2006 03:45

Z tym karpiem to jakbym męża swego widziała :lol: Jakby mógł, karpia do ciasta by wkroił :lol:
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 24 gru 2006 03:50

podczas świąt nawet nie spojrzę na pączki :lol:

no właśnie... karp.. kiedyś u mnie był bardzo pokrzywdzony - bo zawsze miałem pełny brzuch i na karpia najzwyczajniej nie było już miejsca.

ale od kilku lat jem też ogromne ilości karpia - głównie rano kiedy żołądek jest chociaż śladowo pusty.

Także karp i makówki - tak wyglądają moje święta. Na nic innego (w tym całą plejadę obłędnych ciast) po prostu nie ma miejsca
Awatar użytkownika
EveS
Posty: 1734
Rejestracja: 05 kwie 2005 16:10
Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
Lokalizacja: EZG

Post 24 gru 2006 21:56

Najlepsza potrawa to jednak Johnnie Walker Green Label z lodem i colą :lol:
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 24 gru 2006 22:08

babeczki mojej mamy ;)
Awatar użytkownika
Nati
Posty: 810
Rejestracja: 21 cze 2006 21:32
Ulubiony utwór: Stripped

Post 25 gru 2006 20:30

Ja to zawsze tak się nawpierdzielam pierogów z grzybami, że mi kicha staje :lol: i juz potem ciężko cokolwiek zjeść :| Ale brzuszek zawsze dopchać muszę rybką po grecku i naturalnie kapuścinką z grzybkami :D potem dogorywam przez kolejne dwa dni :8
Awatar użytkownika
_precious_
Posty: 3316
Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
Ulubiony utwór: Barrel of a Gun

Post 26 gru 2006 12:48

A cały świat trąbi , że najlepsza jest viagra , a tu prosze - pierogi z grzybami i kicha staje :8 :8 ;)
Awatar użytkownika
Młody
Posty: 358
Rejestracja: 15 paź 2006 18:59

Post 26 gru 2006 18:12

@Nati: ty też obrzerasz się jak "prosię" i umierasz przez tydzień później, a myślałem że kobiety dbają o figurę, nie objadają się i wogóle nie lubią dużo wcinać :)
Awatar użytkownika
Nati
Posty: 810
Rejestracja: 21 cze 2006 21:32
Ulubiony utwór: Stripped

Post 01 sty 2007 22:47

Ja to mam takie fazy... Nawpycham się, że portki muszę odpiąć i wtedy mam powód aby się odchudzać :lol: Nie mogę sobie odmówić pierogów, makaronów i ziemniaków. Dlatego z nowym rokiem postanowiłam schudnąć 8 kg (mój mąż jest innego zdania ale ja wiem lepiej, no nie :lol: ). Nadal noszę rozmiar 38 więc nie jest źle :8
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 10 sty 2007 14:27

Pierogi!!! Oczywiście z kapustką i grzybami. Przepadam za nimi!
Awatar użytkownika
Nati
Posty: 810
Rejestracja: 21 cze 2006 21:32
Ulubiony utwór: Stripped

Post 11 sty 2007 18:25

Ja w sobotę walnęłam poprawkę na pierogi wigilijne. Znowu zrobiłam ale teraz zjadłam ich tylko 6. Odchudzam się no nie :lol: ;) :P
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 30 mar 2009 14:45

Najlepszy jest barszcz wigilijny, koniec kropka. :)
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 30 mar 2009 15:05

Ja, w sumie toleruję tylko jedną- jedyną potrawę: ryba. I bez pokichanego czegoś tam z pomidorów czy czego to jest, ta "grecka" co to Grecji nie widziała.
Awatar użytkownika
The Darkest Star
Posty: 2331
Rejestracja: 09 sie 2007 17:57

Post 30 mar 2009 15:48

będę robić w przyszłym tygodniu krokieciki.. barszczyk.. mmm.. uwielbiam. to jest to co najlepsze podczas wigilijnej kolacji.
uszka. kluski z kapustą i grzybami. no i karpik.. pycha! ;(
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 30 mar 2009 22:06

barszcz to ja mogę na wiadra. z krokietami i uszkami. mmm!
i karp. no po prostu cuda ;)
gwiazdy...
astiz

Post 31 mar 2009 00:33

Coś mi się wydaje,że Wielkanoc się zbliża,nie Wigilia ;)