Dziwactwa Devotees

Twoje dziwactwa

Idealny porządek
9
21%
Bezpieczeństwo (sprawdzanie zamkow, kuchenki)
8
19%
Śmieszne ustawianie rzeczy (kolejność)
6
14%
Dziwne schizy w mózgu
15
35%
Inne
5
12%
 
Liczba głosów 43
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Dziwactwa Devotees

Post 28 maja 2009 18:31

Mam kota na punkcie czystości i porządków. Gdy żona coś np. gotuje, to ja stoję obok i od razu myję każdą właśnie ubrudzoną łyżeczkę, każdy garnek, wycieram każdą kropelkę wody na podłodze lub blacie. Doprowadzam tym żonę wręcz do szału. :lol: A w szufladach z ubraniami musi panować nieskazitelny ład i porządek. Wszystkie rzeczy tego samego rodzaju muszą być ułożone dokładnie w taki sam sposób.
Nigdy przenigdy nie wstaję z łóżka lewą nogą, mimo że śpię z lewej strony.
Potencjometr w radio, wieży, cd zawsze musi być ustawiony na parzystej cyfrze.
Liczby, dni tygodnia, miesiąca , lata, nawet albumy DM przedstawiam sobie w wyobraźni w jakiejś graficznej postaci. Czy ktoś ma podobne odchyły? Bo jak powiedziałem o tym żonie i teściom, to mnie wyśmiali. A ja nie potrafię np. myśleć o lipcu nie wyobrażając sobie jednocześnie wyimaginowanego przez siebie układu graficznego miesięcy, w którym lipiec ma swoje stałe miejsce. :)
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 28 maja 2009 22:00

slick pisze: Chetnie poczytam innych. Em. - rulez jak na razie! :D
Dziękuję :wstyd: ale nawet nie wiesz jak takiemu świrowi ciężko. Ja mam naprawdę narąbane w głowie.
Ręcznik wieszam nadrukiem/rysunkiem do góry,nigdy inaczej.
Jak siostra-kapciochy na noc przy łóżku na baczność stawiam.

Piję herbatę z łyżeczką. W sumie nie ma znaczenia ilość cukru,mogę czasami pić bez, mogę wsypać z górką, nie musi być z odrobinką :D :D
gwiazdy...
astiz

Post 28 maja 2009 22:08

Perekcjonistką jesteś :)
Ja na przykład zawsze wstaję o "parzystej" minucie,ale nie jestem jakiś przesądny,czy jakoś tam.
I mam taką dewizę: -Co masz zrobić dzisiaj-zrób jutro.A najlepiej pojutrze :8
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 28 maja 2009 22:14

Ja przesądna też nie-to są zabobony prostego ludu, ale to wszystko co robię parzyście to dlatego,że ja lubię jak jest wszystkiego po równo, jak jest symetrycznie. No,bez tego wali mi się porządek świata i już :D
Perfekcjonistką nie jestem, myślę raczej, że wariatką.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 maja 2009 22:16

To ja się wyłamię bo u mnie w pokoju jest maksymalny bajzel ale naturalnie kontrolowany. Wszystko się wala po pokoju, jest tylko jedno miejsce gdzie zawsze jest czysto, zawsze jest poukładane itd, to półka z płytami.
Co rzadsze rzeczy twardo trzymam w foliach i nie wyjmuje.
Uwielbiam siedzieć i układac te płyty. Rozkładać, układać, rozkładać, układać, patrzeć...

A zinnych dziwactw to mam przy lampie powieszone takie małe dzwonki rurowe na sznurkach. I dwa z nich są zawinięte o siebie, raz mi ktoś to próbował poprawić to mało szału nie dostałem 8(
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
DT
Posty: 1267
Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
Lokalizacja: The Middle of Nowhere

Post 29 maja 2009 07:52

nie jestes sam moj pokoj tez tak wyglada podobnie mam na biurku w samochodzie
fu..'em and their law
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 30 maja 2009 09:04

O,ja nierzadko też mam bajzel-jak na ruskim rynku,ale są miejsca, gdzie jest aura świętości i porządek idealny być musi. A reszta-jak mówię-nieład artystyczny.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 01 cze 2009 01:02

dobry temat. :)

moje dziwactwa to:

-ostatnio mam coś na tle mycia rąk. co nie zrobię to idę i myję łapy, bo czuję brud.
-kiedy się wkurzam lub cokolwiek mnie zestresuje idę do łazienki i mam obrzydliwy nawyk wyciskania. obecnie prawie wyleczyłam się tych szatańskich praktyk dzięki pani dermatolog i paleniu batów, bo przejmuję się mniejszą ilością rzeczy.
-nienawidzę kiedy ktoś wbija mi do łazienki. szczególnie mam. nie lubię też kiedy rusza moje płyty lub siedzi na moim koncie na komputerze. aż mną trzęsie.
-zmiana wszelkich ustawień przez nawet moich przyjaciół doprowadza mnie do szału. ok, grzeb sobie ile chcesz, ale nie tykaj. !
-herbata gorąca z 3 łyżeczkami cukru. a po całym pokoju porozstawiane kubki po niej, bo nigdy ich nie odnoszę a wszystko inne tak.
-podobnie jak em. trzymam wiadomości i do nich wracam. aktualnie w kom. skrzynka pełna i nie wiem co wywalić. ;(
-kiedy zdejmuję ciuchy zanoszę je na kupkę na kosz za szafę. nie nakładam ich zwykle powtórnie [chyba że to bluzy lub spodnie] a potem niosę do prania całą stertę bez sensu ale nie umiem tego zmienić.
-na kiblu jak siedzę koniecznie muszę mieć deskę na plecach. :o tego nie umiem wytłumaczyć, ale inaczej źle mi się załatwia. ;(
a jako dziecko bałam się piorącej pralki i kiedy chciałam do toalety musieli ją wyłączać.
-ostatnim dziwactwem moim jest chodzenie w perukach, szczególnie w czarnej. staram się to ograniczyć ze względu na gorąc i niszczenie się włosów.

pewnie znalazłoby się tego więcej..
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 cze 2009 09:31

Daria The Revelator pisze:
nie lubię też kiedy rusza moje płyty lub siedzi na moim koncie na komputerze. aż mną trzęsie.
Mam tak samo. Nie lubie jak mi ktoś rusza płyty bo one są poustawiane według bardzo konkretnego masterplanu... a potem przychodzi mój tato, mówi "a wezme coś posłucham od Ciebie" i grzebie, przekłada, wrrr...
Z komputerem jeszcze gorzej bo jest święty. Zawsze jak ktoś inny przy nim siedzi to ja stoje obok i obczajam co i jak. Nikogo samego w pokoju nie zostawie z moim komputerem :!:
Daria The Revelator pisze:-podobnie jak em. trzymam wiadomości i do nich wracam. aktualnie w kom. skrzynka pełna i nie wiem co wywalić. ;(
Mam to samo. Ostatnio wygrałem piwo bo kolega nie chciał uwierzyć, że mam sms'y sprzed półtora roku. Miałem :]
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław

Post 01 cze 2009 11:13

Idealny pożądek musi byc!Dziś sprzątałam o 6 rano ,wszystko składałam w kosteczke jak maluch spał.
Nie cierpie gdy ktoś rusza moje kosmetyki bierze,patrzy ,nakłada aż mnie nosi.
Podobnie jak wy też mam wiadomości na poczcie sprzed 4 lat i ciężko jest mi się z nimi rozstac.
Zamawiam dużo kosmetyków ,a wcale ich tak nie potrzebuje.
Awatar użytkownika
The Darkest Star
Posty: 2331
Rejestracja: 09 sie 2007 17:57

Post 01 cze 2009 12:29

co do wiadomości to też je przechowuję.. trzymam nawet poprzednią kartę sim i stary telefon bo mam tam ukryte skarby ;) podobnie maile- są takie, które chyba do końca życia będę przechowywać ;) mają sentymentalną wartość.
i obecne smsy. jest kilka takich, które mają swoje miejsce, coś dla mnie znaczą i nie skasuję za nic!
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3337
Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
Ulubiony utwór: world in my eyes
Lokalizacja: Lądek Zdrój

Post 01 cze 2009 14:41

Hien pisze:
Daria The Revelator pisze:-podobnie jak em. trzymam wiadomości i do nich wracam. aktualnie w kom. skrzynka pełna i nie wiem co wywalić. ;(
Mam to samo. Ostatnio wygrałem piwo bo kolega nie chciał uwierzyć, że mam sms'y sprzed półtora roku. Miałem :]
no moje nie są aż tak stare, zmieniałam telefon w październiku i to są najstarsze treści. ale znalazłam ostatnio poprzedni tel i było tam pełno wiadomości z zeszłych wakacji a może i wcześniejszych bo tam tez trzymałam jak nawiedzona smsy. :grins:
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 01 cze 2009 22:58

Hien pisze:Ostatnio wygrałem piwo bo kolega nie chciał uwierzyć, że mam sms'y sprzed półtora roku. Miałem :]
Ja też mam ;(. Czasami jak się wkurzę, to wywalam coś, co chomikowałam,a potem odżałować nie mogę, włosy wyrywam, bo przecież mogłam zostawić!
Daria The Revelator pisze:na kiblu jak siedzę koniecznie muszę mieć deskę na plecach
Absolutnie pierwsze miejsce w moim rankingu dziwactw! :*
gwiazdy...
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 01 cze 2009 23:04

A propos kibla - ZAWSZE jak widzę, że klapa jest otwarta, zamykam ją. Ponoc faceci nienawidzą za to kobiet, a nawet moja matka rodzona się za to na mnie wjurwia ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18316
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 cze 2009 23:09

devotional pisze:A propos kibla - ZAWSZE jak widzę, że klapa jest otwarta, zamykam ją.
I się potem załatwiasz? :P
Ja z kolei nigdy przenigdy nie usiądę na sedes w miejscach typu praca, dworzec, restauracja, bar itp. Wolę męczyć się w powietrzu. :mrgreen:
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 01 cze 2009 23:19

No ja też mam z tym problem ;p
I mam jak ja to mówię - cyfromanię. Czegokolwiek miałbym miec czegoś jakąś liczbę, albo coś miałbym robic o jakiejś godzinie, albo nastawiając budzik - zawsze np. z godziną, to może byc dowolna, ale od godziny do minut musi byc co najmniej 3 - 4 cyfry róznicy, np. ustawię budzik na 5.11, góra 5.25, ale nigdy na 5.45. Nie ustawię budzika na pełne godziny, tj 10.00 tylko np. 10.16. Jak tutaj, 10 NIE MOŻE sąsiadowac z cyframi poniżej 10, ale i 11 oraz 12. zawsze 10.13 i w górę. 10.18 jednak odpada. Jeśli dwie cyfry, to zawsze obok siebie takie same, np 5.11, jw. 2 nie może sąsiadowac z 3, 1 z 2, ale w ogóle cały ciąg 12x odpada. Jeśli np. mam w folderze 123 obrazki, to stanę na głowie, ale będą 133, albo choruję. W folderach mogę miec określoną liczbę rzeczy, np. 16 innych folderów i np. 33 pliki, ale jeśli są 32 - jeden MUSZĘ dodac, chocby to było cokolwiek. W iTunes MUSZĘ miec zawsze konkretną liczbę albumów, np. teraz mam 366 - wczoraj wieczorem bez grania nowych Simpli miałem 365, i tylko dla świętego spokoju musiałem wrzucic jakieś gówno, żeby licznik pokazywał 66, bo aż mnie skręcało. Mogę coś robic 33 minuty, albo 41, albo 44, albo 55, ale nigdy np. 54, 32, 12 już w ogóle. Odlot :/
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 01 cze 2009 23:22

:shock:
@dev....jesteś chory :D
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24625
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 cze 2009 23:23

Dev, raz, że lol...
Dwa, że ja niby mam podobnie ale nieco mniej rygorystycznie, zazwyczaj ustawiam godzina:13, godzina:49, godzina:04... zazwyczaj to ostatnie, moja ulubiona liczba.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 01 cze 2009 23:27

Ja jeśli już, ustawiam pełne godziny, koniecznie parzyste. Ja bym się pochorowała wiedząc, że budzik zadzwoni o 6.11 powiedzmy ;(
Nie ma mowy.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 01 cze 2009 23:27

Ja, z wyjątkiem godzin dwucyfrowych, przy ustawianiu alarmu np. w telefonie muszę miec conajmniej 3 - 4 "punktową" różnicę w cyfrach, ale wyjątki to np. 4, bo mogę ustawic 4.41, 43 (nigdy 42 i 44 i 45!!!), 46 rzadziej, ale 47, 49 (48 też nigdy, bo wie 4 to 8). 5 to 5.51, 5.53, .54, .57. Poza tym obok siebie 2x 1, dwie 2, czasem 2x 4, ale nigdy np. 33. prędzej np. 6.36. Albo 5.35. No i kombinacje cyfr. Umieram jak nie jest tak, jak byc powinno ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl