normalnie czad normalnie
czas na moje znaleziska.
część 1
Devotional to psychol
devotional 2009 pisze:Mnie nonstop śni się czyjaś śmierc. Mam sny klaustrofobiczne generalnie. Bloki, wieżowce, hotele. Wąskie przejścia, windy. Windy, moja zmora. Nienawidzę wind, boję się ich, przyznam szczerze. Śnią mi się nonstop, zwężające się szyby, pustka. Wielkie pomieszczenia, zawsze nocą, i nikogo wokół. Bywam we śnie w grupie, i zawsze albo zginę ja, albo reszta. Czasem to naprawdę odlot ... Aż strach iśc spac.
devotional pisze:Mnie się śniło mnóstwo rzeczy, ale najbardziej zapadł mi w głowę kamienny Żyd - ortodoks gigant, który wielkim brzeszczotem niszczył dachy budynków i miał zaciesz. Nie wiem do czego to podpiąc. Potem dopchałem samochód z domu pod uczelnię, która mieściła się po drugiej stronie wielkiej grobli, na której miziali się nasza Magdalena z Czojnem. Kiedy zwróciłem im uwagę Czojn kazał mi przynieśc piwa
devotional pisze:A mnie się śniło że uciekałem przed wielkim autobusem, który kierował NowaKieca. Krzyczał coś, że zabije mnie za to, że nie przyjęliśmy go znowu na forum, mimo tego iż dawał nam ku temu sygnały. Oczywiście mnie przejechał i widziałem swój mózg rozmaślony na asfalcie. Nice.
devotional pisze:a mnie się śniło, że rodzice wyrzucili mnie na przymusowe wakacje, transportując mnie i mój wóz gdzieś od elbląg. w portfelu miałem 40 złotych, na desce rezerwa, jak zadzwoniłem do matki spytać się ocb, dowiedziałem się, że to mój interes że nie mam pieniędzy na paliwo, a muszę do Łodzi wrócić. fajnie, na szczęście nie pamiętam co było dalej ...
devotional pisze:mnie się śnił slick. a jakże. przyjechał z jakimś dzieckiem do Zgierza i pytali się mnie po niemiecku (w ogóle tylko po niemiecku mówili

), gdzie jest w okolicy bar mleczny gdzie podają kołtuny. tłumaczyłem, że chyba kołDuny, ale slick się upierał. i jadł kawałki materiału w piwie i bitej śmietanie (?) i wpychał je na siłę temu dziecku, aż zrobiło się sine. odjazd
devotional pisze:mnie się śniło dzisiaj, że uciekłem z Kochanówki po pomidory na Górny Rynek. gonili mnie ludzie w traktorach, jak w końcu mnie dorwali, ukradli mi te pomidory i zaczęli je jeść. potem wrzucili mnie do wielkiego basenu, gdzie mieli materializować się moi "sojusznicy" (?), ale zamiast nich, na wielkich stalowych siatkach otaczających basen pojawiały się gumowe małpy, i kiedy wrzucałem je do wody zamieniały się w piloty od telewizorów. potem przylecieli ludzie w kapsułach z prezerwatyw (!) i stwierdzili, że niestety nie jestem Wybrańcem (???) i przykuli mnie do ściany w jakiejś piwnicy. Uwolnił mnie chyba nawet mój pan profesor od historii ale chwilę potem z głośników ukrytych w ścianie poszedł komunikat, że chomiki atakują. i się obudziłem.
to nie jest normalne ...
devotional pisze:no mnie śniło się dzisiaj większość ekipy ;p
juwenalia w postaci koncertu DM wykonywanego przez tancerzy kozackich w miniaturze łódzkiej Wytwórni, na podstarzałe tapczany stojące na ścianie naprzeciw sceny wchodzę ja, Hien, Slick i jakaś dziewczyna, twarzy nie pamiętam. spytałem się Kuby, czemu Magdy z nim nie ma, a on "chciała iść, ale ją wkopałem, bo okazała się całkowicie zrobiona z drewna". potem przyszedł ktoś jeszcze, i pytał o depe, że mu się podoba, i w ogóle zjadłby z nią krewetki czy coś takiego. mówię: daria siedzi obok, ale nie ... wchodzi mała kudłata dziewczynka, i mówi że nazywa się Daria, siada na kolanach Hienowi i zaczynają skakać po tapczanie, i okazało się że to ich koncert. coś jeszcze było, potem slick obojgu podpalił włosy, i było małe bum. i chyba coś jeszcze ...
devotional pisze:ja trochę przed występem recoilu miałem sen, w którym okazało się, że koncert nie odbędzie się w wytwórni. ludzi stojących samotnie w kapturach na głowie pośrodku krzyżówki marszałków (kumaci wiedzą ocb), którzy okazali się być fanami, poinformował o tym fakcie ... nadzór ruchu MPK. jakimś starym autobusem wywieziono wszystkich na osiedle przypominające olechów albo coś w ten deseń, i w bloku w głębi wprowadzono do klatki schodowej, gdzie na parterze w jakimś mieszkaniu miał się odbywać koncert. a na dole był facet z jednym talerzem porcelanowym umieszczonym w miejsce crasha perkusyjnego ... cóż, był hien, który podszedł do drzwi opatrzonych tekstem "nie otwierać pod żadnym /cenzura/ pozorem" i je otworzył. wszyscy znaleźliśmy się na podwórzu jakiejś starej kamienicy gdzie wszystko było jakieś takie czerwone, a my wszyscy staliśmy pośrodku skuci łańcuchami, płonęły śmietniki, a wielkie wężę odgryzały nam po kolei nogi, a potem głowy (w takiej wlaśnie kolejności, przy czym najpierw nogę lewą, potem prawą tylko Hien miał odwrotnie).
nie jem więcej przed snem.
devotional pisze:ja kiedyś w piżamie poszedłem na ogród i zacząłem kosić trawę. a śniło mi się coś o robieniu kotletów, więc sam nie wiem ...
devotional pisze:mnie się śniło że Hien zminiaturyzował tramwaj w Warszawie która okazała się częścią Łodzi, zamienił się w Lorda Vadera a potem byliśmy bohaterami sprośnej kreskówki z lektorem Knapikiem. dzie tam Wilson...
i jedna perełka od Hiena
Hien pisze:Miałem śmieszny sen a w nim (między innymi bo nie chce mi się pisać o wszystkim) wszedłem sobię na forum. Grafika była uproszczona i nazwa zmieniła się na "Polskie Forum Mateusza Komarnickiego" z taką małą cytadelką jako logo.
Na forum był obecny Shodan, który zmienił ksywę na Sknera.
I tyle...
a dalej
Dev prawiczek
em. pisze:A jak laska powie, że ma np numer stanika z "zakazaną liczbą", to jej nie przelecisz?

devotional pisze:jaka laska?

...
Rajca pisze:Nie dam się wydymać publicznie z okaryną. Jak chcecie Rajca Event Polish Broadcast Winamp Windows Linux Stream to tylko wraz z bałałajką, wiadrem do srania i materacem do spania.
Rajca pisze:(Nojni-nojni-nojnonojojoo)
em. pisze:mintaj

nie widzieć Gwiezdnych Wojen to jakby brak jednej arterii.
em. pisze:Rajca, tak grzecznie wyglądasz, a taki burak czasami z Ciebie wychodzi

Zachowuj się.
I fajnego masz dziadka

i na koniec parę petard od naszego ulubieńca
newdress pisze:Starszy jestem od Was i więcej od Was wiem

newdress pisze:newdress nie będzie Mc newdress'em!
i ja
Hien pisze:Newdress, ja nie biore nic do siebie ale sądziłem ,że intelignetny z Ciebie facet.
mój błąd.