Polityka

Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 25 maja 2005 20:05

Od zawsze lubię ten naród. Za PERFEKCJONIZM. Tam nie ma dziadostwa po prostu. Jak coś robią, robią to do końca i dokładnie. Z czegoś w końcu się wzięła przysłowiowa 'niemiecka solidność'.

W pełni zgodzę się też ze stwierdzeniem Eves o niezwykłej uprzejmości Niemców. Z podobną zetknąłem się też w Holandii, ale w Niemczech nie ma się wrażenia, że ludzie uśmiechają się do człowieka w sposób "sztuczny".

Duża część forumowiczów mieszka na Śląsku... Niemcy też mają "swój Śląsk" i to trochę większy. Tu już w ogóle ciężko nam się porównywać do nich bo oni nie zamykają kopalń a równocześnie skutecznie dbają o ochronę środowiska... Owszem, nikogo nie zamierzam oszukiwać, że jest tam powietrze takie jak np w Bawarii, niemniej wystarczy porównać do naszego. My którzy tu mieszkamy, wiemy jak jest. Co wrażliwsi, wyjeżdżając ze Sląska czują się ... źle. W sensie dosłownym. Czyżby uzależnienie od pewnych "niezbędnych do życia pierwiatków" w powietrzu...?

No dobra, ale wracając do głównego tematu, skupię się jeszcze na rzeczach rozrywkowych, dobrze o Niemcach świadczących.. SPORT. Piłka nożna. Doskonała, doprowadzona do perfekcji, GRA DO KOŃCA. Wg mnie są psychicznie najlepsi kiedy wygrywają i najlepsi kiedy przegrywają. Skądś przecież wzięło się słynne piłkarskie porzekadło "Piłka nożna to taka gra, gdzie są dwie bramki, jedna piłka, a i tak wygrywają Niemcy".

No i druga rzecz - MUZYKA. My fani DM powinniśmy doceniać, że w dziedzinie electro-synth popu ten kraj jest w czołówce światowej. Łapię się na tym, że już W OGÓLE nie przeszkadza mi język niemiecki w muzyce, bo w co drugim - trzecim kawałku który lubię go słyszę :)

Może zachwyt narodem niemieckim trochę bałwochwalczy, niemniej bezpieczniej jest mieć stanowisko podobne jak administrator, bo jeszcze przestanę być moderatorem i co będzie... :o
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 25 maja 2005 20:14

no chwilunia, ja jestem tolerancyjny, nie stracisz moderatorstwa, ty sie nie boj :D

nie robcie juz ze mnie bog wie jakiego kata :P :>
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 maja 2005 20:19

Niemcy... bylem dwa razy i zachwyt. Mam tam rodzinę.
I teraz najlepsze! Kuzynka mojego ojca mieszka we "wsi" Plittersdorf niedaleko Rastattu, niedaleko Karlsruhe (jeżeli tak wygląda wieś, to u nas nawet miast nie ma :D ) i ma 13 letnią córkę. Jak ta córka miala bodaj 10 lat i rodzinka jechala do nas, to jak dojechali do granicy polsko-niemieckiej (Zgorzelec) i wjechali do Polski... moja mala kuzyneczka w konsternacji... i nagle... "-Mamo, kiedy skończą się te roboty drogowe..? :D " A to nie roboty, tylko A4 z Wroclawia do Zgorzelca :P :P
Płyty betonowe na calej dlugośći NAWET NIE ASFALT! Teraz to, co wiem się zmienilo...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1332
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 25 maja 2005 20:23

no, w tym akurat momencie miałem na myśli Lucka :)

No chyba, że on nie może odejmować kierowniczych stanowisk, ale o tym to już nie wiem :)
Awatar użytkownika
LucekDM
Posty: 446
Rejestracja: 15 gru 2004 18:01
Lokalizacja: Brzeszcze k. Oświęcimia

Post 25 maja 2005 20:44

Moge odejmowac, ale napewno tego nie zrobie ;)

WIecie, a teraz co do II wojny światowej, to w tym tkwi problem...
Ja szanuje ich za cała gospodarke przedwojenną, techniki itd.. I za dane słowo.. Na jedenj przepustce puszczaly Cie wszystkie patrole, a u Risjan to sie nie liczylo.. okradliby Cie, wyruchali i co tam jeszcze..
Niemcy są słowni i przepisowi... I mówie teraz z całą odpowiedzialnoscia, ze chcetnie bym był niecmem i czesto jest mi wstyd ze jestem polakiem...

Ciesze sie ze macie takie opinie na Ich temat, bo znaczy to iż nie ulegacie stereotypom i nie macie klapek na oczach...
Get out the crane
Construction time again
What is it this time?
We're laying a pipeline
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2233
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post 25 maja 2005 20:44

devotional pisze:Płyty betonowe na calej dlugośći NAWET NIE ASFALT! Teraz to, co wiem się zmienilo...
mało gdzie sie zmieniło, w kazdym razie w najblizszym czasie postaram sie to sprawdzic ;P
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 25 maja 2005 20:48

Bartini pisze:
devotional pisze:Płyty betonowe na calej dlugośći NAWET NIE ASFALT! Teraz to, co wiem się zmienilo...
mało gdzie sie zmieniło, w kazdym razie w najblizszym czasie postaram sie to sprawdzic ;P
pod tym wzgledem to macie obaj nasr... znaczy sie nie macie racji
z Wrocka do Krakowa w poltorej godziny :P
Awatar użytkownika
LucekDM
Posty: 446
Rejestracja: 15 gru 2004 18:01
Lokalizacja: Brzeszcze k. Oświęcimia

Post 25 maja 2005 20:51

chyba poduszkowcem :P jedz sobie z Bolesławca do zarąbanych Gliwic to pozygasz sie i posrasz od tych wstrzasów!! Wstyd i zenada!!!!!!!!!!!
Bo to jest niemiecka droga... tak... tyle ze wybudowana przed wojna i nie remontowana :D I tak dłuuugo wytrzymala....
Get out the crane
Construction time again
What is it this time?
We're laying a pipeline
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 maja 2005 20:51

Nooo to bylo ze 5 lat temu (pomylilem się, kuzynka miala 8 latek :P ).
Nawet jak ja w 2001 jechalem do nich, to to byl koszmar...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 25 maja 2005 20:55

Lucek, fakt, odcinek przez slask do mordęga to jedyny odcinek gdzie trzeba zwolnic, ale tak to seryjnie A4 jest dobra :P :tak:
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 maja 2005 21:01

A4 z Wroclawia do Krakowa jest świetna! Ale Wroclaw - Gorlitz...

[ Dodano: 25 Maj 2005 21:03 ]
LucekDM pisze:czesto jest mi wstyd ze jestem polakiem...
Ja tam w ogóle nie wiem, co to patriotyzm... :P
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Iwonka
Posty: 1434
Rejestracja: 22 sty 2005 12:25
Lokalizacja: Katowice

Post 25 maja 2005 21:11

Jak wracałam z Chorwacji do Polski w zeszłym roku, to zaczęłam się śmiać sama do siebie, bo czułam się jakbym do Uzberdżyjkistanu w czasie nalotów rumuńskich wjeżdżała :D Wszystko było tak porozwalane, ze nie dało się wcale jechać... tylko obserwowałam wystraszone miny obcokrajowców :)
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 maja 2005 21:18

Iwonka pisze:(...)Uzberdżyjkistanu...
Never heard of. :D :D
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
EveS
Posty: 1734
Rejestracja: 05 kwie 2005 16:10
Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
Lokalizacja: EZG

Post 26 maja 2005 02:29

Co do Niemców, to starają się oni odciąć od wszelkich ideologii nazistowskich, od Hitlera itp. Najlepszy przykład: Adolf H. miał w Berchtesgaden (Alpy, niedaleko granicy z Austrią) swoją siedzibę (tzw. Berghof). Niezwykle piekne i urokliwe miejsce - dolina nazywa się Schoenau (piękna dolina). A co zrobili Niemcy? Ano to, że po tym nie ma śladu (w kwietniu 1952 roku, dla uczczenia rocznicy popełnienia samobójstwa przez Hitlera, cały kompleks wysadzono w powietrze i na tym miejscu posadzono las) - żadnego muzeum, żadnych portretów, mieszkańcy wręcz wstydzą się tego, że niegdyś rezydował tu Hitler. Jedynym śladem jest zaniedbany grób na cmentarzu siostry fuhrera - Pauli, która choć całe życie nosiła nazwisko Wolff - takie jak nakazał jej brat, na grobie kazała sobie wyryć nazwisko Hitler.

Także identyfikowanie nacji niemieckiej jako wielbicieli H. jest co najmniej nie na miejscu. Owszem, babci 80 letniej, która przeżyła obóz koncentracyjny w żaden sposób tego nie wytłumaczysz. Ale dziwię się młodym ludziom, że wciąż chowają uraz do Niemców. :|
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 26 maja 2005 14:32

Niemcy... Wystarczy przekroczyć granicę i już zaczyna się INNY świat... Takie jest moje zdanie.
Awatar użytkownika
DT
Posty: 1267
Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
Lokalizacja: The Middle of Nowhere

Post 30 maja 2005 14:39

jak ja bylem w Niemczech to widzialem rowniez zniszczone fabryki rozwalone domy i az mnie to zdziwilo bo ogolnie sie uwaza ze to bogaty kraj ale to nie tak do konca jest....
bieda i patologie są wszędzie....
nie zebym mial cos do niemców tak tylko mowie co ja widzilem u naszych sąsiadów
ale zaraz jaką rożnice widac po przekroczeniu granicy to drogi są lepsze.
fu..'em and their law
Awatar użytkownika
SweetLittleGirl
Posty: 1342
Rejestracja: 10 mar 2005 09:40
Lokalizacja: Sochaczew

Post 30 maja 2005 14:40

No, nie da się ukryć, że lepsze :)
Awatar użytkownika
Gocek
Posty: 187
Rejestracja: 07 kwie 2005 17:46

Post 30 maja 2005 22:15

Niemcy, inny kraj, ale jacy ludzie tam zyją - leniwe grubasy które nie potrafią sami trawy na podwórku skosić [no offence] ale ja tak widze wiekszosc niemcow, a pozatym mają zryty język ;p
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7021
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 30 maja 2005 22:16

coś wam tu zaraz wstawie, zaczekajcie :D
EDIT:
to powinno byc raczej w "Śmiech to zdrowie" no ale wiecie :P

(nie jestem autorem tego cudeńka)

A TERAZ PRZECZYTAJ PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI.
1 Przygotuj sie na to,ze Niemiec nie zna zadnego jezyka obcego-ale uwaga,nawet jak poznasz niemiecki to tez nie gwarantuje sukcesu-bo .np. Bawarczyk za chiny nie zrozumie Berlinczyka .
2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik,z reguly pracuje 35 godzin na tydzien(zwiazki zawodowe chca nawet przeforsowac 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i wykorzystuje maksymalna ilosc swiat po drodze.
Przy czym nalezy zauwazyc,ze przy wiekszosci swiat Niemiec nie ma pojecia co swietuje:).Zadajac mu pytanie o sens takich swiat jak Zielone Swiatki(Pfingsten) albo Boze Cialo(Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie samo przerazenie,jakby zza rogu wyszla Godzilla albo jego tesciowa(Nierzadko nota bene obie postacie Niemcowi sie myla:)
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiazujaca tylko dla mniejszosci populacji Vaterlandu -bo znaczny odsetek Homo germanicus od lat siedzi na zasilkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych (Sozialhilfe).
3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik-wystarczy wypowiedziec slowo -Pisastudie-w ktorej badano inteligencje niemieckich uczniow,zeby Niemiec sie zaczerwienil i ze wsytdu uciekl-a wiec nie poruszaj tego tematu:)
4.Mimo wszystko Niemiec lubi sie uczyc-dlatego nie zdziw sie spotykajac Niemca na uwniwersytecie,ktory w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli,powoli przygotowuje sie do obrony pracy dyplomowej z n.p.socjologii albo pedagokiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych)byl studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze!!-to nie zart.
5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).
6.Obiektem westchnien i marzen kazdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal ogrodowy-czyli GARTENZWERG.W calej sowjej krasie GARTENZWERG calkowicie zaspokaja poczucie piekna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy:)
7.Poczucie humoru-z poczuciem humoru sprawa ma sie u Niemca tak,ze ante i post mortem w tej kwestji niewiele sie u niego zmnienia:)
8.Wszystko co mloda Niemka potrzebuje,zeby przygotowac mezowi obiad to TELEFON:)
Albowiem tylko zamowienie obiadu w Pizza Hut lub u Chinczyka gwarantuje,ze Sven,Olaf albo Detlef
nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi sie przez nastepne 2 tygodnie w KRANKENHAUSIE.:)
9.Niemiec bardzo ceni swoich czlonkow rodziny-dlatego chetnie zalatwia babci(OMA) i dziadkowi(OPA) trwaly odpoczynek od obowiazkow i stresow rodzinnych-czyli ALTERSHEIM(dom starcow).
ALTERSHEIM lezy mozliwie na polnocy Niemiec,jezeli Niemiec mieszka na poludniu albo vice versa,zeby OPA i OMA czasami nie wpadli na glupi pomysl i nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA sa jednak regularnie odwiedzani-to znaczy raz na rok:)-bo trzeba sprawdzic czy czasami nie zmienili testamentu.
10. Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:)

Kilka z tych punktow juz kiedys napisalem,ajko odpowiedz na szkalujacy Polakom poradnik wydany przez niemiecka izbe handlowa we Frankfurcie nad Odra,ale to jest tera pelna wersja.


~CROSSFIRE, 2004-09-04 09:22
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7378
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 31 maja 2005 07:50

Dobre! Skąd to masz?? :D
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl